GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL

Prezent / współpraca barterowa

GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL


Bohaterem dzisiejszego postu jest krem pod oczy, który ma działanie przeciwzmarszczkowe GROWN ALCHEMIST AGE pochodzący ze sklepu PELL.pl. W ich ofercie znajdziecie starannie wyselekcjonowane, bazujące jedynie na najlepszych składnikach preparaty, które spełniają najwyższe standardy jakości. Nie bez powodu są to kosmetyki gwiazd, dzięki którym każdy z nas może zyskać piękny, gwiazdorski look – w każdej sytuacji.



Ten post zacznę od tego, jakie informacje znalazłam na stronie wspomnianego wyżej sklepu:

Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy z peptydami, które ujędrniają, wygładzają i wpływają na włókna kolagenowe, wyraźnie zmniejszając widoczność zmarszczek. Przyczynia się do polepszenia sprężystości i napięcia skóry wokół oczu. 15 ml. HIT!


OPIS I SKŁAD:
Age Repair Eye Cream widocznie likwiduje kurze łapki, redukuje cienie oraz opuchnięcia. Synergiczne współdziałanie peptydów pozwala na znaczące wygładzenie zarówno płytkich, jak i głębokich zmarszczek mimicznych wokół oczu. 

Składniki aktywne: 
Egzopolisacharydy wyraźnie podnoszą poziom nawilżenia skóry i szybko poprawiają jej wygląd poprzez wygładzenie i wypełnienie zmarszczek, widocznie spłycając głębokie zmarszczki. Kompleks Protec-3 chroni skórę przed działaniem wolnych rodników tlenowych, azotowych i węglowych, zapewniając efekt zmiękczenia, rozświetlenia i odmłodzenia.

Krem znajdziecie w dziale - Bestsellery!


GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL

Jak wiecie jestem już po 30. roku życia, dlatego też szukam kremów, które nie tylko nawilżą moją skórę, ale również pomogą mi na chwilę zatrzymać czas i będą działać na skórę przeciwzmarszczkowo. Ten krem ma takie działanie, a dodatkowo przeznaczony jest do cery tłustej, mieszanej, dojrzałej, wrażliwej czy naczynkowej. Ja posiadam mieszaną, dlatego skusiłam się na ten produkt. 

Zacznę może od opakowania, które szczególnie zwróciło moją uwagę. A jest nim buteleczka z ciemnego, brązowego szkła, które chroni przed działaniem światła wzbogacona o intuicyjną pompkę. Dozownik ten idealnie dozuje jakby wymierzoną porcję kremu na naszą dłoń. Podoba mi się szczególnie, dlatego, że nie musisz nabierać całej pompki - jeśli jest to dla Ciebie za dużo - możesz wcisnąć ją do połowy i tylko tyle kremu wydostanie się na zewnątrz. To bardzo ważne, ponieważ nic się nie zmarnuje i krem pozostaje nietknięty w buteleczce, co jest bardzo higienicznym rozwiązaniem. Uwierzcie mi, że cała pompka wystarczyłaby z pewnością na aplikację tego kremu pod oczy u kilku kobiet naraz. Jest bardzo wydajny. Kosmetyk ten nie jest również testowany na zwierzętach - co większość z Was pewnie ucieszy.


GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL


GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL
Na zdjęciu powyżej - jedna pompka kremu 

Od dłuższego czasu szukałam kremu, który spełni moje wszystkie oczekiwania. Mam dość cienką skórę po oczami, przez co jest praktycznie przezroczysta - widać pod nią każde naczynko, a cienie pod oczami są bardzo widoczne. W zewnętrznych kącikach posiadam już tzw. kurze łapki - nie są one może zbyt widoczne, jednak codziennie rano muszę je oglądać. 

Większość kremów, jakie do tej pory posiadałam nie radziły sobie za specjalnie z wszystkimi dolegliwościami naraz. Byłam w stu procentach przekonana, że nie znajdę kremu, który zniweluje mi wszystkie niedoskonałości naraz, chociaż w małym stopniu. Dlatego też stosowałam kilka kremów na zmianę. Całkiem niedawno trafiłam na krem, który na prawdę mnie zachwycił i miałam już zamawiać kolejny - kiedy do rąk wpadł mi bohater dzisiejszego postu. Grown Alchemist jest już ze mną ponad miesiąc - czy po tym czasie widzę już efekty jego działania? 

GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL

Sama jestem w szoku, że to napiszę - ale efekt jest mega widoczny! Przede wszystkim różnicę zauważyłam w "grubości" skóry pod moimi oczami. Mam wrażenie jakby zrobiła się mniej transparentna - jakby grubsza - dzięki czemu naczynka nie są już tak widoczne. Cienie, które jeszcze miesiąc temu były fioletowe - dziś są prawie nie widoczne - nie zniknęły - bo taka moja uroda, ale z pewnością wyglądam o niebo lepiej.

Skóra pod moimi oczami zrobiła się jedwabiście gładka, widocznie poprawiło się jej napięcie - nie zwisa mi tak jak wcześniej - jakby zrobiło się jej mniej. Dzięki temu zmarszczki mimiczne, o których wspomniałam wcześniej się wygładził.. Poprawa jest i to naprawdę ogromna. 

Cena kremu, niestety nie należy do niskich - 15 ml buteleczka kosztuje 265 zł, jednak wart jest każdej wydanej złotówki. Śmiało wystarczy nam na około 8-10 miesięcy stosowania (ważność kremu jest szacowana na rok), bo po miesiącu codziennego używania - jego zużycie jest praktycznie niewidoczne. Nie jestem zwolenniczką medycyny estetycznej, więc inwestycja w taki krem zwróci się powrotem pewności siebie każdej, stosującej go kobiecie. 



Opuchnięcia, zmarszczki i cienie pod oczami - mówię Wam stanowcze - NIE! Z kremem Grown Alchemist Age to możliwe! 

Krem ochronny przeciw odparzeniom od 1. dnia życia - ALLERCO

Prezent / współpraca barterowa

Krem ochronny przeciw odparzeniom od 1. dnia życia - ALLERCO

Dla każdej matki priorytetem powinna być pielęgnacja skóry własnego dziecka. W przypadku Hani - boję się eksperymentować z kosmetykami, dlatego też używam tylko dwóch marek. Jedną z nich jest Allerco i właśnie od nich krem, chciałabym Wam dziś przedstawić. 


Która z mam nie zna problemu odparzenia pupy u swojego dziecka? Myślę, że większość musiała się z nim zmierzyć. Co zrobić, kiedy na pupie naszego szkraba pojawią się zaczerwienienia, które potrafią zmienić się w pęcherze wypełnione płynem? Spotkałam się z tym problemem u Hani na szczęście tylko raz - kiedy zaraziła się rotawirusem i męczyła się z biegunką i wymiotami. Jak możecie się domyślić - jej pupa wyglądała tragicznie, a żadne - powtarzam żadne maści - nawet te robione na receptę nie przyniosły jej takiej ulgi jak ten krem. 


Krem ochronny przeciw odparzeniom od 1. dnia życia - ALLERCO


Działanie:
  • chroni skórę przed powstawaniem podrażnień i odparzeń,
  • intensywnie nawilża i natłuszcza, zmniejszając szorstkość i suchość skóry
  • działa ochronnie na mikroflorę naskórka
  • wspomaga i przyspiesza jego regenerację
  • łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, zmniejszając uczucie napięcia skóry
  • chroni przed nadmiernym odparowywaniem wody z głębszych warstw skóry
  • wzmacnia naturalną warstwę hydrolipidową naskórka, zmiękczając i wygładzając skórę
  • przywraca skórze równowagę i utracony komfort
Sposób stosowania: Nakładać cienką warstwę kremu na oczyszczoną i osuszoną skórę, szczególnie w miejscach stykania się skóry z pieluszką oraz narażonych na otarcia, odparzenia i podrażnienia. Delikatnie rozsmarować. Powtarzać w miarę potrzeby. Krem można stosować przy każdorazowej zmianie pieluszki.
Wskazania do stosowania: Codzienna pielęgnacja i ochrona skóry suchej, wrażliwej, atopowej, skłonnej do podrażnień i alergii. Skóra narażona na odparzenia, otarcia i podrażnienia.
Składniki aktywne: molekuła Regen7, emolienty (masło shea, olej jojoba, mirystynian izopropylu),tlenek cynkubiolinwitamina Egliceryna.
Krem ochronny przeciw odparzeniom od 1. dnia życia - ALLERCO

Oczywiście wietrzenie pupy w przypadku takiej wirusówki to podstawa, ale jak zostawić dziecko bez pieluszki - kiedy co chwila pojawia się biegunka? Hania jest dzieckiem, które nie korzysta jeszcze z nocnika więc na pupie ciągle ma pieluchę jednorazową. Kiedy problem dotknął nas - na pomoc przyszedł mi właśnie ten krem. 

Chwilę po osuszeniu skóry Hani, nakładałam cienką warstwę tego kremu i zakładałam pieluchę. Obserwując moją córkę odniosłam wrażenie, że krem przynosił jej ulgę - jakbym przyłożyła jej jakiś kompres. W ciągu doby zaczerwienienia zniknęły - a Hania mimo dalszego przebiegu choroby - czuła się coraz lepiej.

Jak widzicie na zdjęciach krem zamknięty jest w plastikowym słoiczku w kolorze białym - z niebieskimi wstawkami graficznymi, oraz logiem marki. Na pierwszy rzut oka widać, że to emolient i produkt apteczny - nie wiem czemu, ale tak na mnie działa. W środku zamknięty jest krem w kolorze białym - konsystencji gęstej - identycznej do znanego szarego kremu z pomarańczowym napisem zaczynającym się na literkę S. Tamten jednak - mocno wysuszał skórę mojego syna - więc w przypadku córki bałam się po niego sięgać - Allerco - oprócz ukojenia dał również nawilżenie skóry mojej córki.



Krem ten używam na co dzień - zapobiegawczo - na razie od tamtej pory nie zmagamy się z żadnym "pieluszkowym" problemem. Stosuję go również na pojedyncze krostki - jakie pojawiają się mojej córce na twarzy - czy od ugryzienia, czy od śliny - w błyskawicznym tempie znikają - z czego jestem bardzo zadowolona. 

Śmiało mogę polecić ten krem każdej mamie - która nie wie, na jaki kosmetyk dla dziecka się zdecydować. Z pewnością ukoi podrażnienia, uczucie ściągnięcia - dodatkowo wspaniale nawilży skórę i przywróci jej prawidłową równowagę flory bakteryjnej.



Znacie produkty Allerco? Stosujecie je u siebie lub swoich dzieci? 

Pomysł na prezent - Mikołajki cz.2

Prezent / współpraca barterowa



6 grudnia już w przyszłym tygodniu. Macie jeszcze trochę czasu na zrobienie zakupów prezentowych - tak więc tak jak obiecałam kilka dni temu, wracam do Was z kolejną propozycją prezentów dla kogoś bliskiego. W tej części chcę pokazać Wam prezenty praktyczne, ale wyjątkowe - bo spersonalizowane. Zapraszam do dalszej części wpisu.



Uwielbiam rozdawać prezenty, ale również je dostawać. W tym roku postanowiłam, że muszę także pomyśleć o sobie - więc szukałam czegoś, co mi się przyda. Jako, że piszę dość dużo postów - często muszę je rozplanować na poszczególne dni. Zapisuję również daty kiedy otrzymałam daną przesyłkę - żeby wiedzieć mniej więcej w jakiej kolejności je testować i opisywać. Daty ważności kosmetyków również zapisuję - żeby nic się nie zmarnowało. Postanowiłam, że zamówię dla siebie kalendarz - który ułatwi mi zapisywanie tych wszystkich rzeczy w jednym miejscu. Do tej pory mam chyba założone trzy zeszyty i muszę w każdym szukać poszczególnych rzeczy. W sklepie MyGiftDna znalazłam idealny kalendarz dla mnie. 


Stylowy kalendarz dla kobiety, która ma klasę! Jego uniwersalny styl świetnie pasuje zarówno do zabieganej businesswoman na służbowe spotkanie, jak i studentki spisującej w nim daty kolejnych egzaminów.

Informacje ze strony producenta:

Wykonanie

Kalendarz książkowy w rozmiarze A5 z wysokiej jakości grawerem.
Kalendarz wykończony jest miękkim materiałem i obszyta na brzegach .
Oferujemy dwie wersje kolorystyczne takie jak: granat lub fiolet.
Środek kalendarza ma układ w podziale na 1 dzień na jednej stronie(weekend znajduje się na 1 stronie). W środku znajduje się także część teleadresowa, mapy oraz wstążkę do oznaczania miejsca w kalendarzu.

Grawer

Wysokiej jakości technologia graweru laserem pozwala na dokładne odwzorowanie projektu na kalendarzu.
Pracujemy na laserze firmy Trotec Laser - najlepszej w Europie. Grawer techniką laserową ułatwia wykonanie bardzo szczegółowego wzoru i najmniejszych elementów z ogromną starannością!
Grawer jest bardzo dokładny i trwały dzięki czemu nie zostaje zniszczony w trakcie użytkowania.




Jak widzicie wybrałam kolor fioletowy, a zamiast swojego imienia chciałam mieć wygrawerowaną nazwę bloga. Stworzyłam w ten sposób kalendarz, który sprawi, że łatwiej będzie mi się pracować i planować wszystkie posty czy np. konkursy dla Was.

Okładka jest oczywiście twarda, wykonana z miękkiego materiału, przypominającego skórę. Obszyty grubą nicią - bardzo starannie i bez żadnych odstających nitek. Prezentuje się bardzo elegancko i oryginalnie. Grawer całości nadaje niesamowitego uroku i niepowtarzalności.




W środku bardzo podoba mi się fakt, że każdy dzień ma swoją całą stronę - dzięki temu możemy zamieścić w nim sporo notatek i ważnych wydarzeń. 

Jak widzicie tylko weekend mieści się na jednej stronie - ale to dobrze - taki układ będzie przypominać mi o tym, że czasem trzeba odpocząć ;) 
Warto zwrócić uwagę jeszcze na nacięciach w dolnych rogach kartek - służą nam do tego, aby zaznaczyć sobie jakiś ważny dzień - bo zakładka jest tylko jedna. Kupując kalendarz zawsze zwracam na to uwagę - kiedy nacięć nie ma - nie kupię kalendarza.



Kolejny prezent to bidon, który zamówiłam specjalnie dla mojego syna. Chodzi do 4 klasy szkoły podstawowej i nie wybierze się do szkoły bez picia. Do tej pory używał butelek plastikowych. To rozwiązanie jednak jest dobre na krótki okres czasu - pije wodę, a codziennie kupowanie małej butelki nie należy do opłacalnych. Postanowiłam, że kupię mu coś, co posłuży mu dłużej. Bidon przyda się również w wakacje - syn bardzo dużo jeździ rowerem. 

Informacje od producenta:

Szukasz nowej motywacji do uprawiania sportu? Z takim czarującym bidonem aż chce się ruszać, biegać, jeździć i pływać! Zafunduj sobie lub komuś bliskiemu bidon z wygrawerowanym imieniem!

Wykonanie

Wysokiej jakości sportowy bidon ze stali nierdzewnej, o pojemności 550ml.
Bidon posiada wygodny w uzyciu dzióbek do picia, pozwalajacy na jego otwarcie jedną ręką. W sam raz na prezent dla wszystkich fanów sportu.
Wysokość bidonu: 22cm, średnica: około 7cm.

Grawer

Grawer na bidonie wykonany jest z użyciem najnowszych technologii laserowych.
Dysponujemy laserem najlepszej w Europie firmy Trotec Laser. Grawer laserowy pozwala na osiągnięcie dokładności rzędu setnych części milimetra, dzięki czemu bidon wygląda niesamowicie!
Grawer jest trwały i nawet po długim użytkowaniu bidonu pozostaje nienaruszony i bardzo dobrze widoczny.




Jak widzicie na zdjęciu powyżej bidon wygląda identycznie jak na stronie sklepu. Jest sporych rozmiarów, ma ciekawy kształt i co najważniejsze - jest bardzo wygodny w użyciu. Wykonany jest ze stali nierdzewnej dzięki czemu możemy wlewać do niego zarówno ciepłe jak i zimne napoje, a one przez dłuższy okres będą utrzymywały swoją temperaturę. 

Grawer z imieniem zachwyca swoim wyglądem, przyciąga nie jedno spojrzenie i jest tak wykonane, że nie ma możliwości aby napis zniszczył się podczas użytkowania. 


Dzióbek do picia jest dość sztywny, jednak nie przeszkadza to przy jego używaniu. Pije się z niego bardzo wygodnie. Łatwo możemy go zamknąć czy otworzyć - już jedną ręką da się to wykonać.



Najważniejsza dla mnie rzecz - bidon nie przecieka. Pod nakrętką posiada uszczelkę, która chroni przed nieplanowanym wyciekaniem płynów ze środka. W przypadku użytkowania takiego bidonu przez dziecko - na dodatek w szkole - to bardzo ważne.

Ostatni prezent, to pendrive. Wyglądem imituje drewno, co bardzo mi się spodobało. Mój syn zawsze podbiera mi moje pendrive'y więc postanowiłam wręczyć mu taki, który będzie tylko jego. 

Na stronie producenta, znajdziemy następujące informacje:
Trzeba trzymać fason i otaczać się pięknymi przedmiotami. Pendrive w eleganckim wydaniu z jedynym w swoim rodzaju grawerem w postaci Twojego imienia to świetny gadżet dla każdego kolekcjonera.

Wykonanie

Przenośna grawerowana pamięć USB o pojemności 8 GB wykonana z drewna bambusowego. Ekologiczny materiał, prosty kształt to charakterystyczne cechy tego pendrive. 
Standard USB 2.0: 

  • Prędkość odczytu - 12MB/s
  • Prędkość zapisu - 3.5MB/s

Grawer

Grawer na pamięci USB wykonany jest z użyciem najnowszych technologii laserowych.
Dysponujemy laserem najlepszej w Europie firmy Trotec Laser. Grawer laserowy pozwala na osiągnięcie dokładności rzędu setnych części milimetra, dzięki czemu Pióro wygląda niesamowicie!
Grawer jest trwały i nawet po długim użytkowaniu produktu pozostaje nienaruszony i bardzo dobrze widoczny.




Imię mojego syna wygrawerowane jest na samym środku tego niewielkich rozmiarów urządzenia. Wygląda to bardzo elegancko i sama zastanawiam się nad kupnem takiego dla siebie.

Wtyczka schowana jest w środku co chroni pendrive przed przypadkowym urządzeniem czy nawet dostępem kurzu. Jest bardzo wygodny w użytkowaniu i ma wystarczającą ilość miejsca dla młodego człowieka jakim jest mój syn.



Jak widzicie każdy z tych prezentów jest spersonalizowany i jak pewnie wiecie - jest to bardzo często wybierana przeze mnie możliwość. Lubię oglądać, kiedy moi bliscy cieszą się z otrzymanych prezentów. Personalizacja daje im poczucie swojej wyjątkowości i sprawiają, że nikt nie będzie kłócił się co jest czyje - nawet jeśli dwie osoby dostaną to samo. 

Chciałabym jeszcze zaznaczyć bardzo ważną kwestię - zamówienie takich prezentów w sklepie. Czas realizacji jest błyskawiczny. Te trzy cuda zamówiłam w środę - a już w czwartek przyjechały do mojego domu. Tak więc jeśli któryś z nich wpadł Ci w oko - nie zwlekaj - zdążysz z realizacją jeszcze przed Mikołajkami :)


Pierwsze 100... / Pierwsze książeczki Twojego dziecka / WYDAWNICTWO WILGA

Współpraca recenzencka
Pierwsze 100... / Pierwsze książeczki Twojego dziecka / WYDAWNICTWO WILGA

Należę do rodziców, którzy czytają swoim dzieciom bardzo dużą ilość książek. Moja 17-miesięczna córka bardzo lubi ze mną spędzać w ten sposób czas, a ja wiem, że jest to idealny moment na naukę przeróżnych słów. Wiadomo, że nauka lepiej wchodzi do głowę poprzez zabawę - dlatego też skusiłam się na książeczki "Pierwsze 100..." w moim przypadku są to części 100 słów oraz 100 zwierzaków z Wydawnictwa Wilga.



Książeczki są niewielkich rozmiarów, co pozwala na swobodne przenoszenie je z miejsca na miejsce przez moją córkę. Są wykonane z grubego kartonu, dzięki czemu bez obaw mogę dawać je córce do samodzielnego oglądania. Kartki są grube więc nie ma możliwości aby je uszkodziła. Książeczki są bardzo kolorowe, co zachęca moją Hanię do oglądania ich i bardzo często po nie sięga. 

Pierwsza z nich to książeczka 100 pierwszych słów - znajdziemy tam naprawdę przeróżne rzeczy - od zwierząt, potraw po pojazdy czy warzywa i owoce. 




Na każdej stronie znajdziemy kilka przedmiotów - namalowanych w prosty sposób i podpisanych. Moja córka uwielbia, kiedy czytam nazwę któregoś z nich, a ona pokazuje mi go paluszkiem. Jestem zdumiona w jak krótkim czasie zdołała zakodować w swojej malutkiej główce tak wiele nazw różnych rzeczy.

W drugiej książeczce, mamy 100 zwierzaków. Byłam bardzo ciekawa co takiego tam znajdę - na poczekaniu, nie wiem czy zdołałabym wymienić tyle zwierząt.




W środku - tak samo, jak w przypadku słów - znajdziemy kolorowe obrazki z nazwami. W tej części znajdziemy różne ptaki, gady, ssaki, a nawet owady. 

Uwielbiam tego typu lektury dla dzieci. Poprzez zabawę można wiele nauczyć swojego maluszka i być z niego dumnym w przyszłości za ogrom wiedzy, jaką posiada. Pamiętam jak czytałam takie rzeczy z moim synem, kiedy był malutki, a kiedy poszedł do przedszkola Panie były zdziwione jak duży zasób słów posiada mój trzylatek. Byłam niesamowicie dumna - jestem do dziś. Dlatego też powtarzam sposób z moją córeczką, która z jeszcze większą ochotą ogląda te przepięknie wykonane książeczki.

Polecam je każdemu z rodziców - jest to doskonały sposób na spędzanie czasu z dzieckiem i łączenie przyjemnego z pożytecznym. 


Pomysł na prezent - MIKOŁAJKI część 1.

Prezent / współpraca barterowa


Mikołajki oraz Święta Bożego Narodzenia zbliżają się do nas wielkimi krokami. Postanowiłam pokazać Wam kilka moich pomysłów na prezenty na bliskich - może to być mama, tata, dziecko czy mąż. Dziś pokażę Wam jeden z tych pomysłów - poduszkę ze zdjęciami, którą zamówiłam od firmy Projektogram. Zapraszam!

Na stronę Projektogram trafiłam pierwszy raz kilka miesięcy temu. Znalazłam tam idealny prezent z okazji Dnia Ojca - dwie mini poduszki - które zamówiłam ze zdjęciami moich dzieci - dla męża z tejże właśnie okazji. Mąż był zachwycony z prezentu, poduszki leżą w honorowym miejscu, a moje dzieci nie mogą się od nich odkleić. Postanowiłam więc, że dla syna na Mikołajki sprezentuję większą wersję takiej poduszki i wydrukuję na niej jego ulubione zdjęcia.

Projektowanie i zamawianie, to czysta przyjemność. Na stronie producenta po kliknięciu w dany produkt, pojawia nam się siatka na którą wrzucamy zdjęcia, które chcemy w nią wkomponować. Do wyboru mamy 9, 16 i 25 zdjęć - wszystko zależy od Ciebie. Oprócz ilości zdjęć, mamy również do wyboru kolor siatki łączącej zdjęcia - wybrałam czarną, bo syn bardzo lubi czarny kolor. Poprzednio wybrałam ecru. Z siatki również można zrezygnować - wtedy wybrany kolor będzie jedynie tyłem poszewki. 



Ja wybrałam 9 zdjęć, chciałam aby były spore - ponieważ na jednym mój syn jest razem z kolegami na wycieczce klasowej - i myślę, że w tej sytuacji są najlepiej widoczni. 

Kiedy kurier przywiózł mi przesyłkę - byłam bardzo zaskoczona w jaki sposób została zapakowana. Po zdjęciu folii kurierskiej, moim oczom ukazał się karton z uroczą naklejką informującą skąd przybywa nasza przesyłka, oraz napisem "moments" co może podpowiedzieć obdarowanej osobie, że w środku znajdzie coś wyjątkowego. Po otwarciu kartonu widzimy poduszkę zapakowaną w papier z karteczką od producenta.




No i w końcu dotarliśmy do bohaterki wpisu - poduszki pełnej wspomnień, którą wręczę dla Kuby 6 grudnia - mam nadzieję, że nie zobaczy tego wpisu przed Mikołajkami, żeby nie popsuć niespodzianki. 



Wykonana jest z dość sztywnego materiału - przypomina mi płótno - jednak jest bardzo przyjemna w dotyku. Ma miękkie wypełnienie, które nie zbija się pod ciężarem naszego ciała - jest sprężysta - co bardzo nam odpowiada. Zdjęcia są rozciągnięte na całą szerokość i wysokość poduszki, aż po same szwy - z tyłu zaś posiada jednolity kolor.

Zdjęcia na poduszce są dobrej jakości, kolory są nieco zmienione, jednak to oczywiste przy nadruku na materiał. Wyglądają bardzo ładnie, są wyraźne i przyciągają nie jedno spojrzenie.





Mój syn jest zakochany w swojej siostrze po uszy - podobnie jak ja - uwielbia stawiać zdjęcia w ramkach w swoim pokoju, oraz pozować z nią do zdjęć. Postanowiłam wrzucić na poduszkę te, które wiem, że uwielbia - dodatkowym prezentem będą zdjęcia z kolegami z poprzedniej szkoły za którą trochę tęskni - zdjęcia wykonane były na wycieczce szkolnej, na której zaginął mu telefon - na szczęście kilka zdjęć zdołało wysłać się do chmury, a sprytna mama je przechwyciła ;)

Na poduszce nie mogło zabraknąć metki z logo producenta - podoba mi się, że jest gumowa - dzięki czemu nie drażni i nie "gryzie" kiedy się na niej leniuchuje. 



Taka poduszka będzie idealnym prezentem dla każdego, kto lubi otaczać się zdjęciami i wspomnieniami. Może to być babcia, tata, mama czy przyjaciółka - jestem pewna, że każdy z nich będzie zadowolony z takiego prezentu. 

Znacie stronę Projektogram? Lubicie personalizowane prezenty? Jak podoba się Wam taka poduszka? 

Instagram