Lidia Szańska "Siła przetrwania" - recenzja książki

 

Lidia Szańska "Siła przetrwania" - recenzja książki

Szukając nowych książek trafiłam na tytuł "Siła Przetrwania" Lidii Szańskiej. O tej książce niejednokrotnie słyszałam (bo za pseudonimem kryje się Agnieszka Lingas-Łoniewska oraz Anna Szafrańska), ale nie było okazji, aby po nią sięgnąć. W końcu nadszedł ten dzień, a dziś wracam do Was z moją recenzją po lekturze. Jakie mam wrażenia po przeczytaniu?


Na początku każdej swojej recenzji, zamieszczam opis ze strony wydawnictwa, abyście mogli zapoznać się z fabułą historii. Tak jest też tym razem:

Daniel Rokita, zwany Diabłem, w pełni zasługuje na swój pseudonim. Tym, którzy wchodzą mu w drogę, potrafi zgotować prawdziwe piekło.

Ale bycie prawą ręką Anioła, bossa poznańskiej mafii, ma swoją cenę. Diabeł już raz ją zapłacił. A raczej zrobił to ktoś, kogo kochał.
Nigdy więcej na to nie pozwoli. Nawet jeśli oznacza to wieczną samotność.

Ewa jednak nie boi się takiego życia. Bardziej tego, że przy Danielu traci głowę. I czujność. A stąd już tylko krok do uczucia, które może zniszczyć ich oboje.

W tym świecie miłość to oznaka słabości. I tylko nielicznym udaje się dotrzeć do raju.

Brzmi zachęcająco, prawda? Mnie opis bardzo zaintrygował, dlatego postanowiłam skusić się na tę książkę i kiedy tylko do mnie przyjechała, zabrałam się za czytanie. Niestety w trakcie poznawania się z tą historią w moim życiu wydarzyło się coś, co spowodowało, że mój świat runął i do dziś nie udało mi się po tym pozbierać. Wciąż tkwię w martwym punkcie, ale bywają momenty, że nabieram trochę optymizmu i wtedy sięgam po książki. W związku z tym, przeczytanie tej pozycji zajęło mi bardzo dużo czasu i z pewnością sięgnę po nią ponownie, kiedy wszystko się uspokoi. 

Ta część jest kontynuacją książki "Siła honoru", której nie miałam okazji czytać. Nie przeszkodziło mi to jednak w tym, aby odnaleźć się w przedstawionej historii i wciągnąć się w losy bohaterów. Jak widzicie, skupiamy się na życiu Ewy i Daniela. Z tego co wyczytałam w sieci, bohaterów mogliśmy poznać w poprzednim tomie, jednak nie byli oni osobami pierwszoplanowymi. Tym razem historia zaczyna się podczas przygotowań do ślubu pary z poprzedniej części - Gabriela (Anioła) i Kaliny. Nasz Diabeł, to prawa ręka Gabriela, a Ewa jest przyjaciółką Kaliny. 

Daniela nazywają "Diabeł" nie bez powodu. Nie jednej osobie potrafi zgotować piekło, wywołuje strach i szacunek. Sam również w swoim życiu w piekle był i odbija się to na jego obecnym życiu. 
Ewa z kolei chciałaby zapomnieć o przeszłości, nie wracać do tego co było, jednak nie potrafi przestać myśleć o mężczyźnie, który wywołuje w niej uczucia, których nie chce. Duet tworzy mieszankę wybuchową - on wie, że uczucia w jego świecie to okazywanie słabości, która może być wykorzystana, a ona? Broni się przed uczuciem, które pojawiło się w jej głowie. Czy takie połączenie jest w ogóle realne? Czy kobieta z przeszłością i mężczyzna po przejściach są w stanie połączyć się w jedność?


Lidia Szańska "Siła przetrwania" - recenzja książki

Mimo że było to moje pierwsze spotkanie z bohaterami, udało mi się wczuć w ich życie na tyle, że dałam radę przebrnąć przez książkę i czuć się przy niej dość dobrze. Początkowo było mi trudno, bo od samego początku dzieje się dużo i trochę myliły mi się osoby, ale po kilkunastu stronach problem zniknął. Lidia Szańska, to połączenie dwóch talentów pisarek, o których niejednokrotne słyszałam, ale nie miałam okazji poznać ich twórczości. Dziś wiem, że muszę to zmienić, bo tekst czytało mi się bardzo dobrze, a dialogi kilkukrotnie mnie rozbawiły do łez, więc zabawa była przednia. Oprócz śmiechu było też sporo strachu i współczucia, ponieważ autorki mocno skupiły się na przedstawieniu traumatycznych przeżyć głównych bohaterów i rozwijającej się relacji między nimi. 

"Siła przetrwania" to książka, dzięki której mogłam przenieść się do Poznania i poznać tamtejsze ulice. Razem z bohaterami mogłam przeżywać ich emocje, które były tak realistycznie opisane, że czułam je całą sobą. Cała historia była nieco pogmatwana, ale również wciągająca. Z każdą kartką chciało się chłonąć wszystko za jednym zamachem, ale wszystko było dawkowane z odpowiednią siłą i odpowiednim czasem. Zakończenie tej pokręconej, momentami trudnej i emocjonującej opowieści wbiło mnie w fotel. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i wszystko wskazuje na to, że ukaże się kolejny tom. Co jeszcze wymyślą autorki? Jestem bardzo ciekawa i z przyjemnością zamówię sobie poprzedni tom i będę wyczekiwać kolejnego.

Książkę "Siła Przetrwania" Lidii Szańskiej możecie zamówić w dziale z książkami obyczajowymi w księgarni Tania Książka

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę książkę? Jak podobała Wam się historia Ewy i Daniela?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki

 

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki

Pamiętacie książkę "Skandal", która była pierwszą powieścią, którą Katarzyna Nowakowska wydała pod swoim prawdziwym nazwiskiem? Wcześniej dała nam się poznać jako królowa dramatów K. N. Haner i nie mnie jedną urzekła swoimi książkami. Dziś przyszedł czas na recenzję drugiej części tej serii "Femme Fatale".


Pisałam Wam w recenzji "Skandalu", że ta książka, to coś zupełnie innego niż większość powieści, które wydała autorka. Dla mnie był to powiew świeżości i nowego stylu Kasi, który bardzo przypadł mi do gustu. Bohaterowie od razu dali się polubić i byłam ogromnie ciekawa co spotka ich w kolejnym tomie. Trochę czasu musiałam poczekać, bo prawie 11 miesięcy, ale już na wstępie tej recenzji chcę Wam powiedzieć, że było warto. Dlaczego?

Zanim do tego dojdę zostawiam Wam opis ze strony Wydawnictwa Burda Książki:

Katarzyna Nowakowska jako K.N. Haner podbiła serca tysięcy Polek. Później wciągnęła je w zmysłowy, fascynujący świat "Skandalu". Jej nowa powieść wbija w fotel.

Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona.

Julia chce się odciąć od skandalu, który został wywołany przez jej romans z arystokratą Jamesem, i ułożyć od nowa swoje dotychczasowe życie. Pełna obaw decyduje się przyjąć wyjątkowo atrakcyjną ofertę pracy w luksusowym paryskim hotelu. Zaczyna poznawać magię Paryża i… Francuzów, zwłaszcza jednego: Gasparda.

Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i na drodze stawia jej dawnego kochanka. Tyle że Julia nie jest już tą Julią z Nowego Jorku, Paryż ją odmienił, a James ma poważnego konkurenta.
Entliczek, pentliczek – na kogo wypadnie… Dla którego z nich okaże się femme fatale?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Nie wiem, czy pamiętacie jak zakończył się poprzedni tom? Okazało się, że James ma żonę i nie raczył poinformować o tym naszej głównej bohaterki - Julii. Kobieta jest tym faktem zdruzgotana i pękło jej serce. Skandal, który wywołał ten romans powoli cichnie, ale Julia wcale nie czuje się lepiej. 

Ojciec i siostra naszej bohaterki postanawiają wysłać ją do Paryża, w którym ma zająć się nowym zleceniem. Na miejscu okazuje się, że ma nadzorować prace nad remontem i otwarciem nowego hotelu. Julia jest w szoku, bo nigdy nie zajmowała się takimi rzeczami, ale zdaje sobie sprawę, że nie może odmówić, a gdyby słuchała tego co mówiła do niej siostra, mogłaby się lepiej do tego przygotować. Na miejscu wita ją Gaspard - przystojny i seksowny francuz, który okazuje się jej nowym szefem. Szybko znajdują ze sobą wspólny język i łączy ich nić porozumienia. Czy dziewczynie uda się zachować zdrowy rozsądek i będzie umiała skupić się na wykonaniu zlecenia przy tak gorącym pracodawcy?

Żeby tego było mało, kilka dni po jej przylocie na drodze staje jej nikt inny jak James - były szef i kochanek, z którym wdała się w romans w Nowym Jorku. Na domiar złego okazuje się, że jest przyjacielem Gasparda oraz postanowił zainwestować w hotel, przy którym pracuje nasza bohaterka. Zajmuje apartament naprzeciw tego, w którym zatrzymała się Julia.

Czy kobiecie uda się pracować u boku byłego kochanka mimo złamanego serca? Czy James będzie próbował naprawić relacje z Julią? Jaką rolę w tym wszystkim odegra Gaspard?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Katarzyna Nowakowska zaserwowała nam tutaj dużo smaczków. Wiedziałam, że czymś nas zaskoczy, bo w końcu to jest w jej stylu. Nie spodziewałam się jednak takiego obrotu spraw i takiej akcji, którą tutaj znalazłam. Przyznam szczerze, że z każdą przeczytaną kartką moje zszokowanie rosło, a emocje sięgały zenitu. Zaskoczyło mnie zachowanie Julii, jej nagła zmiana myślenia i poglądów na pewne sprawy, jednak nie sprawiło, żebym przestała ją lubić. W końcu dostałam w książce bohaterkę, która nie użala się nad sobą i złamanym sercem, a bierze w swoje ręce życie i wydarzenia, które się w nim toczą. 

Gaspard to miliarder, który zainwestował w hotel, mimo że w ogóle się na tym nie zna. W świecie znany jest jako mężczyzna, który po rozstaniu stał się kobieciarzem widywanym co chwila z nową partnerką. Sam z resztą nie zaprzecza, że lubi otaczać się pięknymi kobietami i jak możecie się domyślić Julia jest jedną z tych, które go interesują. Czy uda mu się poderwać naszą bohaterkę? Czy James dowie się o tym, iż przyjacielowi podoba się Julia? Czy przyjaźń między mężczyznami wisi na włosku?


Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Autorka kolejny raz zaserwowała nam masę emocji w jednej książce. To, co się tutaj dzieje może Was nieźle zaskoczyć, ale i zszokować. Jak wspomniałam powyżej, takiego obrotu spraw się zupełnie nie spodziewałam. Zakończenie poprzedniego tomu było mocne i zaparło dech w piersiach, ale tutaj dosłownie wciska w fotel. Myślę, że nikt z czytających nie dał rady domyślić się tego co tutaj dostał i mam nadzieję, że na kolejny tom nie będę musiała czekać kolejne 11 miesięcy, bo nie wiem, czy sobie z tym poradzę...

Kasiu! Jesteś niesamowita! Ta seria z pewnością wyróżnia się na tle innych Twoich powieści i spodoba się nie tylko fankom erotyków i niegrzecznych chłopców. To coś, co każda kobieta lubiąca czytać powinna poznać. Bardzo Ci dziękuję za te emocje i wydarzenia, które tutaj zamieściłaś. Dziękuję również wydawnictwu Burda Książki za egzemplarz do recenzji. To niesamowite ile radości może dać taki jeden mały egzemplarz :). Dziękuję.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać już tę część z serii "Skandal"? Czy podoba Wam się taka odsłona Julii? Znacie książki Katarzyny Nowakowskiej?

Aniela Wilk "Figurantka" - recenzja książki

Aniela Wilk "Figurantka" - recenzja książki


O książce Anieli Wilk "Figurantka" czytałam sporo pozytywnych opinii. Nie wytrzymałam, i zaintrygowana historią Alice, musiałam się skusić. Dziś przyszedł czas na moją recenzję.

Książka jest z gatunku literatury obyczajowej i romansu. Osobiście, po przeczytaniu, powiedziałabym, że to coś z dziedziny sensacji i kryminału z wątkiem romansu. Ale o tym za chwilę. Na początku przedstawiam Wam opis książki ze strony wydawnictwa:

W tej grze można tylko wygrać lub zginąć. Brutalne śledztwo, naginający reguły agent FBI i pozorantka, która nie chce być tylko przynętą – powieść Anieli Wilk wciska w fotel.

Alice, dziennikarka czasopisma modowego, rzadko daje się zaskoczyć. Ale kiedy przez szemrane interesy swojego prawie byłego, dopiero co pochowanego męża trafia w sam środek potężnego przekrętu, ma ochotę kląć, na czym świat stoi.

Bruce, doświadczony agent FBI, z nikim się nie patyczkuje. Jeśli osiągnięcie celu wymaga złamania zasad, robi to bez skrupułów. Od lat ściga groźny kartel. Aby wreszcie go dopaść, musi zrobić z młodej wdowy przynętę. Ale ta figurantka jest nie tylko krnąbrna, lecz także cholernie seksowna.

W świecie tajemnic, pozorów i wielkich interesów niełatwo odróżnić prawdę od kłamstwa.

Zwłaszcza kiedy wspólny język muszą znaleźć dwie osoby o odmiennych charakterach i podobnym uporze. Powodzenie akcji wisi na włosku, a oni orientują się, że ktoś właśnie zmienił reguły gry. Gdy fałsz goni fałsz, mogą liczyć tylko na siebie. Ale kto tak naprawdę jest tu łowcą, a kto ściganym? I jak odnaleźć się w grze, której reguły ciągle się zmieniają?

Aniela Wilk "Figurantka" - recenzja książki

Naszą główną bohaterkę Alice, poznajemy podczas pogrzebu jej męża - Adama. Młoda wdowa jednak, nie jest przejęta tym wydarzeniem. Od dawna między nią, a małżonkiem się nie układało i miała już nawet złożony pozew rozwodowy. Adam - pracujący w korporacji, nudny "korposzczur" - tak opisywała go jego żona. Dziewczyna pracuje jako fotograf dla magazynów modowych, jest freelancerką. 

Już w dniu pogrzebu, w jej życiu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Ktoś ją obserwuje, jest zaczepiana przez natrętnego mężczyznę, a w drodze do domu ma wypadek samochodowy. 

Bruce - agent FBI pojawia się w jej życiu znienacka. Alice, natyka się na niego we własnym domu, chwilę po tym, jak znajduje swoją suczkę martwą w ogrodzie. Okazuje się, że agent obserwuje ją od jakiegoś czasu i ma to związek z nielegalnymi interesami jej męża. 

Nie chcę zdradzać Wam fabuły i szczegółów śledztwa, bo to recenzja książki, a nie jej streszczenie. Powiem Wam tyle, że akcja dzieje się dość szybko, a sytuacje, które pojawiają się w życiu bohaterki są zaskakujące i przerażające. Kobieta nie była świadoma czym tak naprawdę zajmował się jej mąż. Niestety, została wciągnięta w nieczystą grę. 

Aniela Wilk "Figurantka" - recenzja książki

Książka napisana jest w ciekawy sposób. Jednak w czytaniu, trochę przeszkadzał mi narrator, przez co czasami gubiłam się w wątku. Mimo, że każdy rozdział tytułowany był konkretnym bohaterem, to i tak zdarzało się, że któreś zdania musiałam czytać drugi raz, aby "załapać" o co chodzi. W tej historii nie brakuje napięcia. Powiedziałabym, że to dobry kryminał z wątkiem romansu, bo tak naprawdę sceny seksu są chyba tylko trzy. Nie do końca też czułam to napięcie pomiędzy bohaterami. Częściej się kłócili i sprzeczali, ale jak to mówią "przeciwieństwa się przyciągają". 

Bruce jest twardym, stawiającym na swoim agentem FBI - taki prawdziwy federalny. Alice z kolei ma niewyparzony język i nie lubi się podporządkowywać, ma swoje zdanie i robi co jej się podoba. Po pewnym czasie, da się zauważyć zmiany jakie zachodzą w bohaterach i mimo, że nie przyznają tego otwarcie, to oboje zaczynają do siebie coś czuć. 

W punkcie kulminacyjnym, Bruce zostaje odsunięty od śledztwa, ale postanawia zakończyć je na własną rękę. Czy uda mu się rozwiązać zagadkę? Kto stoi za prześladowaniem Alice? Dlaczego został odsunięty od śledztwa i kto chciał go zabić? 

Zostawię Was z tymi pytaniami. Chciałabym, abyście sami sięgnęli po tę historię i przekonali się, że ta książka, to wciągająca historia z kryminalną zagadką. Autorka zakończyła tom w ciekawym momencie i nie mogę doczekać się kontynuacji wydarzeń. 

Szczerze mówiąc, na samym początku nie byłam do niej do końca przekonana. Miałam ochotę ją nawet odłożyć. Nie lubię jednak nie dokończonych historii i po prostu musiałam ją skończyć. I wiecie co? Akcja tak się rozkręciła, że nie mogłam oderwać się od czytania. Gdybym nie doczytała drugiej połowy, to zastanawiałabym się skąd tyle zachwytów nad tą pozycją. Teraz już wiem i cieszę się, że miałam okazję poznać bohaterów i ich życie z bliska.

Na koniec chcę podziękować Wydawnictwu Burda za możliwość zrecenzowania tej książki i mam nadzieję, że przy drugim tomie również otrzymam tą szansę. A drugi tom swoją premierę będzie miał 30 września, więc już niedługo... 

Mieliście okazję poznać losy Alice i Bruce'a? Znacie twórczość Anieli Wilk?

Katarzyna Nowakowska "Skandal" - przedpremierowa recenzja

Współpraca barterowa / prezent


Katarzyna Nowakowska "Skandal" - przedpremierowa recenzja

Jako K. N. Haner rozpaliła wyobraźnię tysiącom czytelniczek. Teraz napisała pierwszą powieść pod swoim prawdziwym nazwiskiem! Katarzyna Nowakowska, królowa dramatów tym razem wydaje swoją książkę "Skandal". Dziś jest czas na jej przedpremierową recenzję.

Jeśli zaglądacie na mojego bloga, to pewnie wiecie, że Kasia jest moją ulubioną polską autorką. Od dłuższego czasu, niezmiennie sięgam po każdą jej nową książkę. Teraz również nie mogło być inaczej i "Skandal" znalazł się w mojej biblioteczce. Byłam ogromnie ciekawa czy oprócz prawdziwego nazwiska na okładce, w książce znajdę też coś innego?


ONA przyzwyczaiła się do spełniania oczekiwań innych. ON zawsze dostaje, to czego chce.

ONA jest żywiołową, lubianą przez wszystkich córeczką tatusia milionera, która – gdy światła gasną – zamienia się w prawdziwą femme fatale.

ON jest wycofanym, gburowatym i nudnym angielskim arystokratą.

Na pierwszy rzut oka różni ich wszystko. Łączy? Niewytłumaczalne napięcie i… tajemnice. Ale czy wypada, żeby Julia uwiodła najważniejszego klienta swojego ojca?

Skandal wisi w powietrzu…


Nasza główna bohaterka ma na imię Julia. Mieszka w Warszawie na Wilanowie, razem ze swoim ojcem i starszą siostrą Igą. Pracuje w dużej firmie swojego ojca i stara się dumnie ją reprezentować. Nie do końca jednak ta rola jej odpowiada, bo od zawsze chciała być aktorką jak jej zmarła sprzed laty matka. Mimo wszystko stara się nie zawieźć ojca i skupia się na swojej pracy. W jej życiu tak naprawdę nie ma nikogo - z ostatnim partnerem rozeszła się półtora roku temu, a cały wolny czas zajmuje jej praca. Tylko tam ma koleżankę, która pracuje dla jej rodziny - Monikę - to z nią lubi spędzać czas i rozmawiać o wszystkim i o niczym. 

Już na samym początku książki, dziewczyna musi spotkać się z ważnym klientem ojca - Panem Windstorem w zastępstwie za swoją siostrę, która na co dzień zajmuje się spotkaniami biznesowymi. Z ogromnego stresu, już na samym początku popełnia ogromną gafę, a klient sprawia wrażenie niezadowolonego i nieprzyjemnego. Kobieta jest pewna, że po tym spotkaniu ojciec straci ważny kontrakt i będzie mocno rozczarowany. Wszystko toczy się jednak zupełnie inaczej...



Nie chcę zdradzać Wam fabuły książki, bo nie w tym rzecz. Najlepiej będzie jeśli każdy z Was sięgnie po nią osobiście i sam wyrobi sobie o niej zdanie. Mogę Wam tylko naświetlić bohaterów i napisać o swoich odczuciach.

Julia sprawia wrażenie dziewczyny nieco zagubionej, udającej kogoś kim nie jest - bo tak naprawdę robi to, co chce jej ojciec. W duszy gra jej zupełnie inna melodia. W środku jest bardzo odważną kobietą, która potrafi postawić na swoim. Z wyglądu jest kobietą niewysoką, o długich ciemnych włosach, sporych piersiach i okrągłych biodrach. Jest zupełnym przeciwieństwem swojej siostry Igi. Iga jest szczupłą, przepiękną blondynką, ubraną w najlepsze ciuchy i godnie prezentuje firmę ojca. Ma jednak trudny charakter, jest wyniosła, nie interesują jej spotkania z ludźmi w swoim wieku, a Julia po cichu nazywa ją Królową Lodu. Ojciec tych kobiet jest mocno zaabsorbowany sprawami swojej firmy. Do domu wraca praktycznie tylko na noc, a z samego rana znika. Z Julią kontaktuje się telefonicznie - co strasznie mnie denerwowało od samego początku. Taka rodzina to moim zdaniem koszmar i współczułam Julce takiego życia. Mimo, że miała wymarzoną pracę, piękny dom i masę pieniędzy, to nie była szczęśliwa i nie miała wsparcia w swoich bliskich.

Pan Windstor, to angielski biznesmen. Postanowił zainwestować w jeden z projektów i firmę ojca Julii i ma bardzo duże wymagania. Sprawia wrażenie wyniosłego, zadufanego w sobie bogacza. Jest małomówny, nigdy się nie uśmiecha i ciągle wydaje polecenia. Czy taki mężczyzna może zaimponować komuś takiemu jak Julia? Czy między nimi może zaiskrzyć?

Kasia Nowakowska w tej książce pokazała swoją zupełnie nową odsłonę. Przede wszystkim zaskoczył mnie fakt, że główna bohaterka powieści to Polka. We wszystkich jej dotychczasowych książkach akcja działa się gdzieś daleko od naszego kraju. A tu proszę, takie zaskoczenie. Historia napisana jest w ciekawy sposób, ukazuje życie dziewczyny z dobrego domu, która wydaje się mieć wszystko, a tak naprawdę nie ma nic. Jej relacje z Panem Windstorem są bardzo nietypowe. Dopiero praktycznie pod koniec książki zaczynają mówić sobie po imieniu i to po nagłej decyzji kobiety. Powieść zaczęła wciągać mnie w momencie, kiedy Julia otrzymała zlecenie, aby spotkać się z klientem i od tamtej pory - przepadłam! Opowieść bardzo ciekawie się toczyła, nie było to nic gwałtownego - tak jak w prawdziwym życiu, wszystko wymagało czasu. Akcja nabrała tempa i nie chciała zwolnić, a książka zakończyła się w momencie, kiedy zrobiło się bardzo ciekawie. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo znając pióro K. N. Haner ta historia będzie miała jeszcze nie jeden zwrot akcji. 

Książka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Znajdziecie tu nieprzemyślane i spontaniczne decyzje, trochę dobrego humoru, przemyślenia samotnej kobiety, przyjaźń, miłość i dobry seks. Sceny erotyczne nie są jakoś strasznie wyuzdane, tym razem wszystko opisane jest z delikatnym smaczkiem. To coś zupełnie innego jak poprzednie książki tej autorki. Podoba mi się jej takie wydanie i mam nadzieję, że takich historii napisze nam jeszcze więcej.

Pamiętajcie, że "Skandal" swoją oficjalną premierę ma 15 kwietnia, więc jeśli jeszcze nie zamówiliście swojego egzemplarza, to warto to zrobić. Wydawnictwu Burda dziękuję za egzemplarz recenzencki.

Jestem ciekawa ilu moich czytelników należy do fanów K. N. Haner czyli Katarzyny Nowakowskiej? Lubicie jej książki? Która jest Waszą ulubioną?

Instagram