MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE - paleta rozświetlaczy
Współpraca barterowa / prezent
We wpisie pojawia się link sponsorowany
Jeżeli jesteś fanką rozświetlaczy tak jak ja, to powinnaś zobaczyć ten wpis. Chciałabym pokazać Ci paletę marki Makeup Revolution o nazwie Vintage Lace, która nie tylko wygląda obłędnie, ale i sprawdza się doskonale.
Jestem ogromną fanką wszelkich kosmetyków kolorowych. Od kilku lat jestem wierna marce Makeup Revolution, ponieważ ich kosmetyki są w przystępnych cenach, a ich jakość mnie zadowala. Jestem typową sroką i uwielbiam, kiedy coś się błyszczy, dlatego w moim makijażu nigdy nie może zabraknąć rozświetlaczy. W dzisiejszym wpisie chcę pokazać Wam paletę, która urzekła mnie już od pierwszego wejrzenia i zastosowania.
MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE, jest to paleta, która kryje w swoim wnętrzu cztery rozświetlacze o różnej tonacji i kolorystyce. Posiadają bardzo dobrą pigmentację i potrafią stworzyć przepiękny efekt tafli na skórze. Największym urokiem tej palety jest zdecydowanie koronkowe tłoczenie, które nadaje palecie charakterystyczny wygląd w stylu Vintage.
Na samym początku chcę zwrócić uwagę na jej opakowanie. Przejrzysta kasetka ze złotymi wstawkami to chyba już znak rozpoznawczy marki Makeup Revolution. Nie ukrywam, że bardzo podoba mi się ten design i chętnie zostawiam palety na widoku, aby mogły cieszyć oko. Przezroczyste wieczko jest super rozwiązaniem, ponieważ podczas wykonywania makijażu nie trzeba otwierać opakowania, aby sprawdzić czy w środku znajduje się odcień, który chcemy zastosować. Koronkowe tłoczenie sprawia, że trochę szkoda mi było zacząć używać tę paletkę, jednak czego nie robi się dla bycia piękną (😂).
Wewnątrz palety znajdziemy cztery bardzo dobrze napigmentowane rozświetlacze. Pierwszy z nich ma biało-żółtawy odcień ze złotymi tonami, drugi to ciepły beż z domieszką brązu i ciepłego żółtego złota, trzeci to zimny brąz z różowym złotem i domieszką zieleni - cudownie się mieni w słońcu i pięknie podkreśla opaleniznę, a ostatni z nich to cieplejszy i ciemniejszy brąz z domieszką zieleni. Każdy z nich jest inny, jednak są na tyle uniwersalne, że będą pasować do wielu Pań o różnych typach urody.
Konsystencja każdego z rozświetlaczy ukrytego w tej palecie jest bardzo przyjemna, aksamitna - powiedziałabym miękka, jednak nie kruszy się. Podczas aplikacji trochę się osypuje, jednak nie spotkałam się z tego typu kosmetykiem, który tego by nie robił, więc nie uważam tego za minus. Można nimi wykonać bardzo delikatny makijaż - który nazywam "muśnięcie słońcem", ale stopień błysku można budować, tworząc cudowny efekt tafli. Nie zauważyłam, aby dokładając kolejną warstwę tworzyły się plamy czy grudki. Ładnie współpracuje z różnymi podkładami i primerami. Trwałość oceniam na dobrą i wystarczającą - w moim przypadku jest to dobre kilka godzin. Na skórze prezentuje się cudownie, żałuję, że nie nauczyłam się jeszcze ująć tego błysku na zdjęciach - bo na nich wygląda zwyczajnie - a w rzeczywistości uzyskujemy efekt 3D.
Z tej serii pojawiła się również paleta róży, którą również mam ochotę wypróbować. Tę paletę jak i inne kosmetyki tej marki możecie znaleźć między innymi w Notino.
Jak podoba się Wam ta paleta? Używacie rozświetlaczy?