PURE Beauty & L'Oreal Paris - Przygotuj swoją skórę na wiosnę - openbox

Współpraca barterowa z Pure Beauty 

PURE Beauty & L'Oreal - Przygotuj swoją skórę na wiosnę - openbox

W dzisiejszym wpisie chcę odkryć zawartość kolejnego pudełka, które otrzymałam od Pure Beauty w ramach współpracy. Jest to pudełko stworzone wspólnie z marką L'Oreal Paris o nazwie "Przygotuj swoją skórę na wiosnę". Co się w nim znalazło?


Na moim Instagramie już niejednokrotnie pokazywałam Wam kosmetyki marki L'Oreal Paris, które pojawiają się u mnie regularnie. Do moich ulubionych linii z pewnością należy Revitalift FILLER, która znalazła się właśnie w tym pudełku. Bardzo ucieszył mnie ten fakt, bo te kosmetyki wpływają na moją skórę zbawiennie. Zanim przejdę do swojej dokładniejszej opinii o nich, pokażę Wam co dokładnie znalazło się we wnętrzu. 


PURE Beauty & L'Oreal Paris - Przygotuj swoją skórę na wiosnę - openbox


Przygotuj swoją skórę na wiosnę i odbuduj uszkodzoną barierę hydrolipidową z serią produktów nawilżających Revitalift Filler od L'Oreal Paris. Przekonaj się, jak zaawansowane formuły dzień po dniu odmienią Twoją cerę i sprawią, że będzie dogłębnie nawilżona, zregenerowana i gotowa na wiosnę. Zaufaj eksperckiej wiedzy i przygotuj się na prawdziwą rewolucję w swojej pielęgnacji!

#skinbarrier #revutaliftfiller #skincare 


L'OREAL PARIS Revitalift Filler Serum do twarzy przeciwzmarszczkowe 1,5% kwasu hialuronowego

Revitalift Filler Serum Wygładzające z 1,5% czystego kwasu hialuronowego to skuteczne rozwiązanie dla odwodnionej skóry, pozbawionej blasku. Formuła zawiera trzy rodzaje skoncentrowanego kwasu hialuronowego: makrocząsteczkowy, mikrocząsteczkowy oraz mikrowypełniający, zapewniając natychmiastowy efekt nawilżenia. Serum wygładza skórę już w 1 godzinę*, a przy regularnym stosowaniu, wspomaga redukcję aż 47%** zmarszczek w ciągu 6 tygodni.


L'OREAL PARIS Revitalift Filler Serum do twarzy przeciwzmarszczkowe 1,5% kwasu hialuronowego

L'OREAL PARIS Revitalift Filler Serum do twarzy przeciwzmarszczkowe 1,5% kwasu hialuronowego

Od dłuższego czasu jest to moje ulubione serum do twarzy. Ma odpowiednią konsystencję i piękny zapach, który uprzyjemnia aplikację. Niewielka ilość wystarcza, aby rozprowadzić je po całej twarzy, szyi i dekolcie. Szybko się wchłania, dzięki czemu proces pielęgnacji jest krótszy i bardzo przyjemny. Nie pozostawia klejącej warstwy na twarzy i sprawia, że skóra jest przyjemnie napięta, nawilżona i wygładzona.


L'OREAL PARIS Revitalift Filler Serum pod oczy z 2,5% czystego kwasu hialuronowego + kofeiny

Nasze pierwsze serum pod oczy z kompleksem 2,5% czystego kwasu hialuronowego i kofeiny. Czysty kwas hialuronowy wspomaga intensywne nawilżenie i redukcję zmarszczek wokół oczu, a kofeina pomaga zredukować cienie pod oczami. Serum posiada potrójny, metalowy aplikator, który zapewnia chłodzący masaż i pomaga zmniejszyć obrzęki na powiekach. Bez substancji zapachowych.


L'OREAL PARIS Revitalift Filler Serum pod oczy z 2,5% czystego kwasu hialuronowego + kofeiny

L'OREAL PARIS Revitalift Filler Serum pod oczy z 2,5% czystego kwasu hialuronowego + kofeiny

To serum urzekło mnie aplikatorem. Jak widzicie na zdjęciu powyżej, posiada metalowe kuleczki, które chłodzą i przyjemnie masują delikatną skórę pod oczami. Dzięki temu opuchnięte worki pod oczami, to niemiłe wspomnienie, a ja czuję się rewelacyjnie. Serum nie pozostawia klejącej warstwy, delikatnie napina skórę i widocznie nawilża. 


L'OREAL PARIS Revilalift Filler Intensywnie wypełniający krem na dzień z SPF 50

Revitalift Filler Intensywnie Wypełniający Krem Anti-Age z wysoką ochroną przeciwsłoneczną SPF 50 wzbogacony trzema rodzajami kwasu hialuronowego pomaga przywrócić skórze sprężystość i chronić ją przed fotostarzeniem. Skóra jest natychmiast nawilżona*, a po 4 tygodniach staje się bardziej sprężysta z widocznie zredukowanymi zmarszczkami**. Lekka formuła kremu zapewnia ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB, nie pozostawiając białych śladów ani tłustego wykończenia na skórze. *Test instrumentalny, 23 kobiety. **Ocena kliniczna, 42 kobiety, 4 tygodnie.


L'OREAL PARIS Revilalift Filler Intensywnie wypełniający krem na dzień z SPF 50

L'OREAL PARIS Revilalift Filler Intensywnie wypełniający krem na dzień z SPF 50


Ten krem pojawił się u mnie po raz pierwszy. Do tej pory stosowałam i stosuję Water-Cream z tej samej serii. Ten ma treściwszą konsystencję, jednak jest tak samo lekka i przyjemna w stosowaniu. Fajnie się wchłania, przyjemnie pachnie i chroni przed szkodliwym promieniowaniem. Nie wyobrażam sobie mojej codziennej pielęgnacji bez kremu z filtrem, więc cieszę się, że ten konkretny uzupełnił moją kosmetyczkę.


PURE Beauty & L'Oreal Paris - Przygotuj swoją skórę na wiosnę - openbox

Jak widzicie zawartość paczki jest świetna, szczególnie dla wielbicielek linii Revitalift Filler marki L'Oreal. Jako że należę do tego grona, to jestem przeszczęśliwa, że to pudełko znalazło się w moich rękach, za co ogromnie dziękuję marce Pure Beauty.

Widzieliście już to pudełko? Znacie tę linię kosmetyków? Jak się u Was sprawdza?

Pure Beauty Box - SERUMIXUJ - openbox pudełka!

 Współpraca barterowa z Pure Beauty

Pure Beauty Box - SERUMIXUJ - openbox pudełka!

Dziś przyszedł czas na odkrycie zawartości kolejnego pudełka marki Pure Beauty, które zostało stworzone wspólnie z markami Garnier Polska, L'Oreal Paris oraz Mixa. W tym boie znalazły się kosmetyki, dzięki którym każda z nas może znaleźć idealne połączenie składników dla swojej skóry. Jesteście ciekawi? No to zapraszam do wpisu!


Zanim jednak przejdę do pokazania Wam całej zawartości pudełka chcę wspomnieć o akcji SERUMIXUJ która trwa w Rossmannie. Kup dwa sera, a trzecie (najtańsze) otrzymasz w prezencie! Akcja trwa w drogeriach Rossmann od 2 do 31 stycznia 2024! Warto skorzystać! 

W pudełku znalazłam sześć pełnowartościowych serum do twarzy, które mają różne właściwości, takie jak rozświetlenie i nawilżenie, redukcja zmarszczek i odżywienie czy wygładzenie i nawilżenie. To, w jaki sposób połączysz dane produkty zależy wyłącznie od Ciebie i twoich potrzeb. Jakie to sera?

  • L'Oreal Paris Revitalift Clinical - serum do twarzy z 12% czystej witaminy C, witaminą E i kwasem salicylowym - L’Oréal Paris przedstawia przełomowe Rozświetlające serum Revitalift Clinical, które pomaga zwalczać 3 pierwsze oznaki starzenia się skóry: niejednolity koloryt, rozszerzone pory i drobne zmarszczki. Efekt? 2x bardziej rozświetlona i 3x gładsza skóra już po miesiącu stosowania.
  • MIXA Hyalurogel serum nawilżające z kwasem hialuronowym - Serum Hyalurogel łagodzi skórę wrażliwą od pierwszego zastosowania, redukując uczucie dyskomfortu i ściągnięcia. Zapewnia intensywne nawilżenie przez 24h. Po 4 tygodniach skóra jest bardziej miękka, gładsza, wypełniona i wygląda zdrowiej. Serum o świeżej konsystencji szybko się wchłania i się nie klei. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego, zdolnego wchłonąć 1000 razy więcej wody niż sam waży, serum intensywnie nawilża Twoją skórę. Niacynamid zapewnia jej sprężystość i elastyczność, zapobiegając także powstawaniu drobnych zmarszczek, zaś pantenol przynosi natychmiastowe ukojenie.
  • GARNIER Vitamin C super serum na przebarwienia -43% przebarwień po 8 tygodniach stosowania!* Garnier Vitamin C Serum na przebarwienia z formułą opartą na jednej z najbardziej stabilnych form witaminy C skutecznie redukuje przebarwienia. To klinicznie potwierdzone!
  • GARNIER Pure Active serum przeciw niedoskonałościom - Pierwsze czarne serum od Garnier ze skoncentrowaną 4% FORMUŁĄ (NIACYNAMID + AHA + BHA). Kwas AHA znany jest ze swoich właściwości złuszczających i wygładzających. Kwas BHA pomaga redukować niedoskonałości i zwężać pory. Niacynamid zapewnia uczucie ukojenia i przywraca skórze komfort. WĘGIEL – składnik pochodzenia naturalnego, znany ze swoich właściwości oczyszczających i matujących skórę.
  • L'Oreal Paris Revitalift Laser Pure Retinol głębokie zmarszczki na noc - Serum na noc Revitalift Laser Pure Retinol powstało w oparciu o zastosowanie czystego retinolu - najsilniejszej pochodnej witaminy A, będącej jednym z najczęściej zalecanych składników dermatologicznych do skutecznej walki z oznakami starzenia, takimi jak niejednolita struktura skóry czy głębokie zmarszczki. Dzięki niezwykle silnej aktywności biologicznej, stymuluje regenerację komórek w głębokich warstwach naskórka, sprawiając, że skóra staje się zagęszczona i pogrubiona, co zapewnia wyraźny efekt odmłodzenia.
  • L'Oreal Paris Revitalift Filler serum do twarzy z 1,5% czystego kwasu hialuronowego - Wygładzające serum Revitalift Filler z 1,5% czystego kwasu hialuronowego, które codziennie dostarcza skórze porcję ultra-skoncentrowanego kwasu hialuronowego o wielopłaszczyznowym działaniu. Formuła serum zawiera makrocząsteczkowy kwas hialuronowy [0,5%] - tworzący na powierzchni skóry barierę zapobiegającą nadmiernej utracie wody, co zapewnia efekt nawilżenia; mikrocząsteczkowy kwas hialuronowy [1%] - wnikający w głębsze warstwy skóry, by stopniowo wypełnić zmarszczki od wewnątrz.


Pure Beauty Box - SERUMIXUJ - openbox pudełka!


Poniżej przedstawię Wam przykład takiej pielęgnacji:
  • Połącz kwas hialuronowy z ulubionym serum z witaminą C jak np. L'Oreal Revitalift Clinical + Garnier Hialuronic Aloe + Garnier Vitamin C
  • Retinol + Kwas hialuronowy = redukcja zmarszczek i odżywienie - - > L'Oreal Revitalift laser + Mixa Hyalurogel
  • Kwas AHA + BHA + Kwas hialuronowy = Wygładzenie i nawilżenie czyli Garnier AHA + BHA Węgiel + L'Oreal Revitalift Filler.

Pure Beauty Box - SERUMIXUJ - openbox pudełka!


Osobiście jestem fanką łączenia takich składników i moja skóra jest mi za to wdzięczna. Ten sposób pielęgnacji znam od pewnego czasu i widzę efekty jego stosowania. Każdy z produktów, które znalazłam w tym pudełku zostanie ze mną na dłużej, ale nie potrafię znaleźć ulubieńca, bo każdy zasługuje na uwagę.

Jestem ciekawa czy widzieliście już te pudełka i jak się Wam podobają? Łączycie ze sobą składniki aktywne?

PURE BEAUTY & L'OREAL #skinflooding - zobacz zawartość pudełka!

 Współpraca barterowa 

PURE BEAUTY & L'OREAL #skinflooding - zobacz zawartość pudełka!

Nie wiem czy słyszeliście o metodzie #skinflooding, która swoją popularność zyskała na Tik Toku. Jednak nie popularność sprawia, że sięgamy po nią coraz częściej, a rekomendacje ekspertów. Na czym polega? I co znalazłam w pudełku stworzonym przez Pure Beauty i markę L'Oreal? 


Na czym polega metoda Skin Flooding?

Jest to nic innego jak technika nawilżania skóry. Chociaż sama nazwa niewiele może Wam mówić, to zasada jest prosta - zalewamy naszą skórę nawilżeniem. W przeciwieństwie do tradycyjnych form pielęgnacji, skin flooding polega na warstwowym i intensywnym dostarczeniu nawilżenia naszej skórze. Nie myślcie sobie, że to po prostu etapy nakładania i dokładania kremów nawilżających. Nie! Jest to prawdziwy rytuał nawilżania, w którym każdy etap ma wielkie znaczenie. Zaletą stosowania tej metody jest nie tylko sama technika, ale dobór odpowiednich produktów. Istotne jest też to, że od początku nakładamy kosmetyki na wilgotną skórę. 

Pure Beauty razem z marką L'Oreal Paris postanowili stworzyć pudełko, dzięki któremu każda z nas może wypróbować metodę #skinflooding na sobie. 


U kogo metoda Skin Flooding sprawdzi się najlepiej?

"Skin Flooding jest świetnym rozwiązaniem dla wszystkich rodzajów skóry, zwłaszcza tych, które borykają się z przesuszeniem, nierównym kolorytem czy utratą elastyczności. Dla skóry suchej to niczym zastrzyk nawilżenia, dla skóry tłustej to sposób na dostarczenie jej właściwego nawodnienia, które nie prowadzi do nadmiernego przetłuszczania". - źródło: purebeauty.pl


Jak powinna wyglądać pielęgnacja metodą Skin Flooding?

Oczywiście zasada jest jedna. Należy stosować odpowiednie produkty zgodnie z ich przeznaczeniem. W moim przypadku są to kosmetyki, które znalazłam w pudełku Pure Beauty #skinflooding.

Krok 1. OCZYSZCZENIE: 

Na samym początku musimy pamiętać o dokładnym oczyszczeniu swojej skóry. Tutaj jednak zrobimy trochę inaczej niż zazwyczaj, bo nie wycieramy skóry do sucha ręcznikiem. Woda, która zostanie na powierzchni skóry pomoże lepiej wchłonąć składniki, które mają działanie nawilżające i odżywcze, które znajdują się w kolejnych kosmetykach.

Krok 2. SERUM:

Serum aplikujemy na lekko wilgotną skórę. Wybieramy dobrej jakości produkty, które zawierają kwas hialuronowy. Jak wiecie doskonale nawilża i ujędrnia on skórę. Tutaj pojawia się pierwszy kosmetyk z pudełka, czyli L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT SERUM DO TWARZY PRZECIWZMARSZCZKOWE 1,5 % CZYSTEGO KWASU HIALURONOWEGO.

L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT SERUM DO TWARZY PRZECIWZMARSZCZKOWE 1,5 % CZYSTEGO KWASU HIALURONOWEGO

Revitalift Filler Serum Wygładzające z 1,5% czystego kwasu hialuronowego to skuteczne rozwiązanie dla odwodnionej skóry, pozbawionej blasku. Formuła zawiera trzy rodzaje skoncentrowanego kwasu hialuronowego: makrocząsteczkowy, mikrocząsteczkowy oraz mikrowypełniający, zapewniając natychmiastowy efekt nawilżenia. Serum wygładza skórę już w 1 godzinę*, a przy regularnym stosowaniu, wspomaga redukcję aż 47%** zmarszczek w ciągu 6 tygodni. - źródło: loreal.pl.


L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT SERUM DO TWARZY PRZECIWZMARSZCZKOWE 1,5 % CZYSTEGO KWASU HIALURONOWEGO.


Serum zamknięte w szklanej, przejrzystej liliowej butelce. Posiada pipetę, dzięki której nabieramy odpowiednią ilość produktu przenosząc go bezpośrednio na skórę. Serum ma wspaniały, delikatny zapach, który uprzyjemnia stosowanie. Konsystencja idealna jak na serum, nie jest lejąca, rozprowadza się bezproblemowo i nie pozostawia klejącej warstwy. Widocznie nawilża i odświeża skórę, daje efekt delikatnego liftingu, ale bez nieprzyjemnego napięcia skóry. O serum wspominałam już na moim Instagramie. 

Nie zapominam też o delikatnej skórze pod oczami, a Pure Beauty również o tym pamiętało. Drugim kosmetykiem jest L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT SERUM POD OCZY 2,5% CZYSTEGO KWASU HIALURONOWEGO+KOFEINA


L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT SERUM POD OCZY 2,5% CZYSTEGO KWASU HIALURONOWEGO+KOFEINA

Nasze pierwsze serum pod oczy z kompleksem 2,5% czystego kwasu hialuronowego i kofeiny. Czysty kwas hialuronowy wspomaga intensywne nawilżenie i redukcję zmarszczek wokół oczu, a kofeina pomaga zredukować cienie pod oczami. Serum posiada potrójny, metalowy aplikator, który zapewnia chłodzący masaż i pomaga zmniejszyć obrzęki na powiekach. Bez substancji zapachowych. - źródło: loreal.pl.

Tutaj pozytywnie się zaskoczyłam, ponieważ nigdy nie spotkałam tak ciekawego serum do okolic oczu. Już nie chodzi mi o skład, który jest według mnie trafiony, ale sam wygląd i akcesoria, które są dołączone do opakowania. Po odkręceniu okazało się, że serum nie posiada aplikatora, a trzy metalowe masujące kuleczki, które niesamowicie relaksują podczas aplikacji. Świetnie sprawdzają się rano, kiedy pod oczami mamy opuchniętą skórę. Masaż takimi kuleczkami skutecznie niweluje opuchliznę, koi i relaksuje. 


L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT SERUM POD OCZY 2,5% CZYSTEGO KWASU HIALURONOWEGO+KOFEINA

L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT SERUM POD OCZY 2,5% CZYSTEGO KWASU HIALURONOWEGO+KOFEINA


Krok 3. KREM NAWILŻAJĄCY: 

Na koniec przygody z metodą #skinflooding należy nałożyć krem nawilżający, dzięki któremu efekt nawilżenia i nawodnienia skóry będzie utrwalony i wzmocniony. Należy jednak pamiętać, aby przy wyborze kremu zwrócić uwagę czy skład wspiera warstwę lipidową skóry, chroniąc ją przed utratą wody. W przypadku trzeciego produktu z tego pidełka, tak właśnie jest i znalazł się tutaj L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT KREM DO TWARZY UJĘDRNIAJĄCY


L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT KREM DO TWARZY UJĘDRNIAJĄCY

L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT KREM DO TWARZY UJĘDRNIAJĄCY


Odkryj naszą przełomową bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB w połączeniu z przeciwutleniającą witaminą C* w niewidocznej konsystencji. 93% kobiet zauważa redukcję przebarwień**, a 92% przyznaje, że ich drobne zmarszczki widocznie się zmniejszyły.**/ *Pochodna witaminy C. **Samoocena, 105 kobiet, po 28 dniach. źródło: loreal.pl 

Opakowanie tego kremu również zaskoczyło mnie swoją formą. Nie, żebym nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziała, ale bardzo lubię to rozwiązanie. Chodzi mi o sposób wydobywania kosmetyku z wnętrza słoiczka. Wystarczy nacisnąć górę opakowania i z dziurki umieszczonej pośrodku wypływa odpowiednia ilość kremu. Posiada on lekko żelową konsystencję, za co go polubiłam. Jest bardzo lekki, delikatny i pachnący, a zarazem wydajny, skuteczny i bogaty. Krem wchłania się dość szybko, widocznie nawilżając skórę i pozostawiając ją miękką i pięknie wyglądającą przez wiele godzin. 


L’ORÉAL PARIS FILLER REVITALIFT KREM DO TWARZY UJĘDRNIAJĄCY


Jak widzicie na zdjęciach, zawartość tej edycji Pure Beauty to tylko trzy produkty. Niby mało, ale jaka to bogata zawartość! Moja skóra bardzo lubi produkty marki L'Oreal i dobrze na nie reaguje. Od pewnego czasu borykałam się z szarzejącą cerą, zmęczoną i przesuszoną, a to pudełko okazało się dla mnie zbawieniem. Serum do twarzy stosuję już ponad miesiąc, bo dostałam buteleczkę od pewnej agencji (mam więc zapas) i widzę niesamowitą różnicę w wyglądzie mojej skóry. Jestem posiadaczką cery mieszanej, która lubi mi płatać figle, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. W takich miesiącach przeważnie suche miejsca zaczynają się łuszczyć, a z tym zestawem jest szansa, że mnie to ominie. Na razie nie zapowiada się, aby coś takiego miało się dziać, więc moja radość jest nie do opisania. dodatkowy atut tych produktów, to fakt, że przepięknie pachną, a ja jestem z tych osób, które bardzo zwracają na to uwagę. Jak pachnie, to chętniej i regularniej sięgam, więc jest to połączenie przyjemności z pożytecznym.


PURE BEAUTY & L'OREAL #skinflooding - zobacz zawartość pudełka!

PURE BEAUTY & L'OREAL #skinflooding - zobacz zawartość pudełka!


Jestem przeszczęśliwa, że miałam okazję otrzymać takie pudełko od Pure Beauty i poznać te kosmetyki w pełnowymiarowych opakowaniach. To cudowne, co robicie dla swoich klientek i blogerek, które dzięki Wam mogą nie tylko poprawić sobie humor, ale i zadbać o wygląd. 

Widzieliście już to pudełko? Jak podoba się Wam zawartość? Słyszeliście o metodzie Skin Flooding?

Maybelline Lash Sensational czy Loreal Volume Milion Lashes Excess? Który z nich mnie rozczarował, a który zachwycił?

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Maybelline Lash Sensational czy Loreal Volume Milion Lashes Excess? Który z nich mnie rozczarował, a który zachwycił?


Od dawna szukam tuszu do rzęs, który zachwyci mnie na tyle, że będę do niego wracać za każdym razem, kiedy wykończę opakowanie. W drogerii StrefaUrody.pl znalazłam tusze, o których czytałam bardzo dużo opinii, które w większości były pozytywne. To skłoniło mnie do skuszenia się na nie i wypróbowanie na sobie. Dodatkowo wspomnę, że ich cena w tej drogerii jest tak atrakcyjna, że nawet jeśli oba okazały by się bublami, to bym nie żałowała wydanych pieniędzy. 



Oba tusze stosuję naprzemiennie od kilku tygodni więc zdanie o nich już mam wyrobione. W sumie już pierwszego dnia wiedziałam, który z nich będzie sprawdzał się w moim przypadku lepiej. Jestem jednak zdania, że tusz do rzęs należy dopasować do swoich potrzeb - ja mam z natury długie rzęsy, które rosną tak jakby kępkami między którymi jest odstęp - co sprawia, że brakuje im objętości. W moim przypadku - dobry tusz - nie może mieć na szczoteczce włosków bardzo blisko siebie, bo nie dają one rady z rozczesaniem i rozdzieleniem moich rzęs. Sylikonowe szczoteczki również najczęściej nie zdają u mnie egzaminu - jak są za giętkie - odpadają, bo uginają się na moich dość twardych włoskach i mażą je jedynie pod spodem - co daje efekt sklejenia i nie wygląda zbyt estetycznie. 


Maybelline Lash Sensational czy Loreal Volume Milion Lashes Excess? Który z nich mnie rozczarował, a który zachwycił?

O tuszu od Loreal - Milion Lashes Excess - czytałam wiele pozytywnych opinii. W sumie sama byłam ciekawa - jak sprawdzi się ta marka w moim przypadku. Od dawna kojarzyła mi się z luksusem i dobrą opinią. Tuszów z tej linii jest kilka - ja skusiłam się na wersję czerwoną - bo to ona zapadła mi w pamięć - z opinii czytanych w sieci. 


Loreal - Milion Lashes Excess


Nowa maskara L`Oreal zapewnia wyjątkowe podkreślenia spojrzenia. Idealnie pokrywa każdą rzęsę aby nadać jej maksymalną objętość. Unikalna szczoteczka: - wzbogacona o 50% więcej włosków typu excess niż w maskarze Volume Million Lashes, aby nadać każdej rzęsie objętości, pogrubienia i podkreślenia, - wyjątkowo gęsta szczoteczka zaprojektowana tak, by docierać do każdej rzęsy i umożliwić pokrycie całej jej powierzchni za jednym pociągnięciem.

Co jeszcze mnie do niej przekonało? Sama nazwa - Milion Lashes - no która z Pań nie chciałaby mieć pięknych, gęstych rzęs, które z daleka rzucają się w oczy - efekt sztucznych rzęs w moim przypadku jest pożądany :)


Loreal - Milion Lashes Excess

Jak widzicie tusz na zewnątrz wygląda rewelacyjnie. Piękna metaliczna czerwień ze złotem, od razu kojarzy mi się z przepychem, bogactwem - kusi i uwodzi nie tylko na półce sklepowej, ale i w łazience. Dodatkowo, jak wspomniałam marka kojarzy mi się podobnie. W środku znajduje się sylikonowa szczoteczka, dość długa i bardzo giętka. Jej główka ma mnóstwo wypustek, gęsto osadzonych co ma pomagać rozdzielać rzęsy i pięknie pokrywać je tuszem.

Jak wspomniałam na samym początku - w moim przypadku tak giętkie szczoteczki nie zdają egzaminu. Moje rzęsy są dość sztywne - proste - żeby szczoteczka była krucha, to przy zetknięciu z nimi - połamała by się. Za nic w świecie wypustki te nie dają rady przedostać się pomiędzy moimi rzęsami. Już przy pierwszym podejściu wiedziałam, że to nie jest tusz dla mnie. Szczoteczka zamiast przenikać, rozczesywać i rozdzielać - gładzi je z wierzchu, przez co maskara nakłada się tak jakby z jednej strony rzęs, tworząc przy tym nie ładny efekt sklejenia. Na początku dawałam mu szanse, bo myślałam, że jak w większości przypadków, tusz potrzebuje trochę czasu - aby lepiej się sprawdzać. Niestety nie zmieniło się nic, tak więc jestem rozczarowana.


Loreal - Milion Lashes Excess


Loreal - Milion Lashes Excess


Myślę, że sprawdzi się ona u osób, których rzęsy są miękkie i sprężyste i nie za gęste. Sama konsystencja kosmetyku jest idealna - ładnie nabiera się na szczoteczkę - a nałożona na rzęsy trzyma się naprawdę długo. Nie zauważyłam kruszenia czy rozmazywania, a moje ziołowe mleczko niestety nie daje z nim rady. Tak więc trwałość tuszu jest bardzo dobra. Znalazłam jednak na niego patent - używam go ze szczoteczką z innego tuszu i maluję się, kiedy zależy mi na mocnej trwałości.

Drugi tusz - uratował moje zamówienie. Mowa oczywiście o maskarze Maybelline Lash Sensational. Ten tusz przewija mi się przed oczami od dobrych kilku miesięcy. Na nie jednym blogu czytałam o nim pozytywne opinie, ale ja po jakimś bublu tej marki (podkładzie) strasznie się do niej zraziłam i wiele miesięcy omijałam ją szerokim łukiem. Jednak w końcu się skusiłam i nie żałuję. 


Maybelline Lash Sensational


Pierwsza rewolucyjna szczoteczka wachlarz z różnymi rodzajami wewnętrznych i zewnętrznych włosków wydobywa nawet najkrótsze rzęsy rozwijając je od kącika do kącika dla wielowarstwowego efektu. Niesamowite! Rzęsy jak wachlarz!
Unikalna szczoteczka w kształcie wachlarza o wypustkach różnej długości
- umożliwia widoczne rozłożenie rzęs od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka
- dociera nawet do najkrótszych, niemal niewidocznych rzęs
- precyzyjnie rozdziela dłuższe rzęsy*
*test samooceny
Maybelline Lash Sensational

W tej maskarze również znajdziecie szczoteczkę sylikonową - za którymi ogólnie nie przepadam, jednak w tym przypadku jest ona do zaakceptowania. Dlaczego?
Jest wygięta jak banan, dość sztywna - dzięki czemu daje sobie radę z moimi sztywnymi rzęsami. Wypustki są porozstawianie nieco rzadziej jak w przypadku Loreala więc przy moich kępkach sprawdzają się doskonale. 
Maybelline Lash Sensational
Co prawda nie rozdziela rzęs przy pierwszych pociągnięciach, które uwieczniłam na fotografii - jednak przy użyciu dwóch warstw całkiem fajnie się sprawdza. Dodatkowy plus i bardzo pożądany efekt w moim przypadku to uniesienie rzęs do góry i ich wywinięcie. Jak wspomniałam na początku - moje rzęsy są proste i przy użyciu najzwyklejszej maskary efekt jest znikomy. Szczoteczki które są w kształcie łuku fajnie się u mnie sprawdzają, bo wywijają te rzęsy ku górze. 
Maskara ma fajną konsystencję, piękny kolor, nie osypuje się, nie rozmazuje, nie podrażnia. Zastyga dość szybko - nie odbija się na powiece (za co ją uwielbiam). Zmywa się ciężko, musiałam zmienić produkt do demakijażu - moje ziołowe mleczko nie radzi sobie z nią tak jakbym chciała. Dodatkowy atut to cena - niecałe 20 zł na stronie drogerii StrefaUrody - kusi. 
Maybelline Lash Sensational

Jak widzicie rzęsy wyglądają o wiele lepiej na tym oku przy użyciu tej maskary. Jestem bardzo zdziwiona bo myślałam, że wynik porównania będzie odwrotny, kiedy zamawiałam te tusze. Rzęsy nie są perfekcyjnie rozdzielone, ale pięknie wydłużone i ładnie uniesione, a tego efektu oczekiwałam.


Na dzień dzisiejszy Maybelline zachwycił mnie na tyle, że do niego wrócę, kiedy tylko skończę opakowanie. 

Znacie któryś z tych tuszów? Który z nich skradł Wasze serce?

Instagram