Jak ważna jest kontrola trzeźwości przed podróżą?
Artykuł sponsorowany / reklama
Ilu z Was spotkało się nietrzeźwymi kierowcami? Ilu z Was było świadkiem wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę? Mam nadzieję, że jest Was niewielu, jednak ten problem od lat istnieje i pewnie jeszcze długo będzie istniał. Dziś chciałabym z Wami o tym porozmawiać.
Od pewnego czasu w sieci jak i w telewizji pojawiają się spoty z udziałem kierowców z promilami i wypadkami przez nich spowodowanymi. Niektóre z nich są wstrząsające, jednak myślę, że właśnie te najstraszniejsze trafiają do ludzi najbardziej. Temat jest bardzo trudny i, mimo że nie jestem kierowcą, to wciąż zadziwia mnie fakt, że ktoś po spożyciu alkoholu wsiada za przysłowiowe "kółko". Jest to o tyle trudna sytuacja, że osoba, która się na to decyduje - nie tylko stwarza zagrożenie samemu sobie, ale również osobom, które poruszają się po drodze.
Ostatnio wiele czytałam na temat wypadków spowodowanych przez pijane osoby, ba! Nawet jakiś czas temu jeden z moich znajomych zginął, bo potrącił go ktoś pod wpływem. Niewinne życie zostało odebrane przez kogoś, kto jest skrajnie nieodpowiedzialny i głupi. Innych słów nie potrafię znaleźć na wytłumaczenie tego, co kieruje taką osobą.
I tak sobie pomyślałam, jakby to było, gdyby alkomaty były obowiązkowe w każdym samochodzie? Czy to by coś zmieniło? Może posiadając w samochodzie takie urządzenie, więcej osób myślałoby o bezpieczeństwie swoim i innych? Z drugiej strony myślę, że ktoś, kto wypił piwo czy dwa, jest świadomy tego, że zachowuje się nieodpowiedzialnie decydując się na jazdę samochodem. Dlatego taki obowiązek mijałby się z celem, chyba, że alkomat byłby połączony z samochodem i nie byłoby można go uruchomić zanim nie sprawdzi się swojej trzeźwości. Niedawno dowiedziałam się, że takie blokady istnieją, jednak stosuje się je w szczególnych przypadkach u osób, które miały zabrane prawo jazdy za jadę pod wpływem alkoholu.
Jestem ciekawa czy ktoś z Was jechał kiedyś samochodem z kierowcą, który był po spożyciu alkoholu. Ilu z Was będzie miało odwagę by o tym napisać, ilu z Was miało odwagę wsiąść do auta z taką osobą? Ja miałam kiedyś taką sytuację, jednak nie byłam świadoma tego, że kierowca spożywał wcześniej piwo. Całe szczęście nic nikomu się nie stało, a osoba kierująca pojazdem sama mi o tym powiedziała, kiedy dojechaliśmy na miejsce i mam nadzieję, że więcej nie zdecydowała się na taki krok.
Jakie kary powinny być za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu? Czy dobrym rozwiązaniem jest fakt, że od 0,2 do 0,5 promila traktowane jest jako wykroczenie, a dopiero od 0,5 w górę jako przestępstwo? Uważam, że każdy kierowca, który zdecydował się na prowadzenie pojazdu po wypiciu nawet jednego piwa, powinien być traktowany tak samo jak ten, który wypił więcej. Dlaczego? Każdy z nich według mnie jest świadomy tego, że w tym stanie nie powinien prowadzić i może dojść do najgorszego. Chciałabym żyć w świecie, gdzie ludzie są odpowiedzialni i zdają sobie sprawę z tego - jakie zagrożenia niosą popełnione przez nich błędy. Chciałabym, żeby kierowca złapany na jeździe po pijaku, więcej nie popełnił tego błędu i zaczął myśleć - nie tylko o sobie, ale i o innych...
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?