ŻEL MOODS SNAIL & ALOE 98% nawilżenie i wygładzenie ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

Współpraca barterowa / prezent



ŻEL MOODS SNAIL & ALOE 98% nawilżenie i wygładzenie ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

Do napisania tej recenzji zbierałam się bardzo długo. Ten żel do twarzy poznałam w 2019 roku dzięki pudełku I LOVE BOX, którego byłam ambasadorką. Tak mi się spodobał, że zużyłam aż trzy słoiczki co mi się rzadko zdarza. Trafił też do moich pielęgnacyjnych hitów.

Na początek może przedstawię Wam jego opis ze strony producenta, żebyście mogli mniej więcej nakreślić sobie w głowie, do czego on służy i jakie ma właściwości, a później zapoznam Wam z moją opinią na jego temat, a uwierzcie mi - jest o czym rozmawiać :)

Wyjątkowy żel SNAIL & ALOE 98% zawierający m.in. 98% ekstrakt z aloesu i ekstrakt ze śluzu ślimaka. Przeznaczony do intensywnej pielęgnacji twarzy i ciała. Działa 4 kierunkowo. Intensywnie nawilża i koi podrażnioną skórę. Wygładza i ujędrnia pobudzając i regenerując włókna kolagenowe. Uwadnia wszystkie warstwy skóry. Koryguje przebarwienia (arbutyna). Pozwala uzyskać jednolity promienny odcień skóry. Uzyskaj jędrną, sprężystą, gładką, pełną siły i wewnętrznego blasku skórę. Młodsza wersja Ciebie każdego dnia. Żel polecany jest do każdego rodzaju skóry.

Sposób użycia: 

Dla najlepszego efektu używaj 2-3 razy w tygodniu. Przed snem nałóż żel na pożądaną powierzchnię skóry (najefektywniej stosować po kąpieli na jeszcze mokrą skórę) i pozostaw przez 5-10 minut  a następnie wykonaj delikatny masaż skóry przez 1-2 minuty. Nie zmywaj, idź spać. 

ŻEL MOODS SNAIL & ALOE 98% nawilżenie i wygładzenie ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

SKŁAD: 
WATER, ALOE BARBADENSIS EXTRACT, SNAIL SECRETION FILTRATE, GLYCERIN, ARBUTIN, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, CETEARETH-20, GLYCERYL POLYMETHACRYLATE, CARBOMER, TRIETHANOLAMINE, BUTYLENE GLYCOL, PEG-100 STEARATE, POLYGLUTAMIC ACID, CAPRYLIC ACID, HYDROLYZED COLLAGEN, VITAMIN E, VITAMIN C, PHENOXYETHANOL, FRAGRANCE.

Jak widzicie na zdjęciach krem zamknięty jest w słoiczku z tworzywa w kolorze pomarańczowym. Na etykiecie widzimy logo marki i koreańskie napisy, których za nic w świecie nie dam rady odczytać ;) Takie już są uroki kosmetyków koreańskich, jednak z doświadczenia wiem, że warto im zaufać i wypróbować w swojej pielęgnacji.

Krem ma konsystencję leciutkiego żelu, który po zetknięciu ze skórą robi się lekko wodnisty, dzięki czemu zwiększa swoją wydajność. Pachnie przepięknie i cudownie rozprowadza się po skórze. Wchłania się dość szybko, pozostawiając na powierzchni skóry delikatny film, który w dotyku przypomina aksamit. Jest to bardzo przyjemny efekt, dający poczucie nawilżenia i ukojenia. 

ŻEL MOODS SNAIL & ALOE 98% nawilżenie i wygładzenie ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

ŻEL MOODS SNAIL & ALOE 98% nawilżenie i wygładzenie ze śluzem ślimaka i aloesem na noc


Stosowałam go różnie - czasem sięgałam po niego 3-4 razy w tygodniu, czasem zdarzało mi się używać go codziennie, bo efekt mnie zachwycił i kusiło mnie stosowanie go bez przerwy. Jak wspomniałam na wstępie, zużyłam już jego trzy opakowania więc śmiało mogę o nim rozmawiać i opowiadać o jego działaniu. Przede wszystkim warto skupić się na pierwszym widocznym efekcie czyli natychmiastowym nawilżeniu i wygładzeniu skóry twarzy. Kolejną rzeczą jest fakt, że po kilku tygodniach stosowaniu moje zmarszczki jakby delikatnie się wygładziły, a skóra nabrała blasku i odżywienia. Przestały pojawiać mi się suche plamki, podrażnienia pojawiały się o wiele rzadziej - wszystko to było efektem stosowania tego cuda, dlatego też chętnie mogę go Wam polecić. Aktualnie dostępny jest w sklepie Greenasia w cenie 40 zł za opakowanie - uważam, że to naprawdę niska kwota i warto się skusić.

Mieliście okazję poznać ten żel? Stosujecie kosmetyki ze śluzem ślimaka?  

I LOVE BOX Premium by TINAHA - openbox - Luty 2020

Współpraca barterowa / prezent


I LOVE BOX Premium by TINAHA - openbox - Luty 2020


Na to pudełko czekało sporo osób. I Love Box tym razem postawił na współpracę z blogerką i youtuberką, która ukrywa się pod pseudonimem TinaHa. Byłam bardzo ciekawa co znajdę w pudełku PREMIUM i dziś wracam do Was z jego zawartością.

Co miesiąc przychodzę do Was z openbox'em tego pudełka, ponieważ mam przyjemność być jego ambasadorką. Marka co miesiąc pozytywnie mnie zaskakuje i śmiało mogę powiedzieć, że trzyma wysoki poziom od samego początku. Produkty, które w nich znajduję są wysokiej jakości, a dodatkowo w większości są to marki, których nie miałam okazji wcześniej poznać.

TinaHa razem z ekipą I Love Box w lutym stworzyła aż dwa różne pudełka: standard i premium. W moim posiadaniu znalazła się ta druga wersja i dziś chcę pokazać Wam jej zawartość mimo, że pewnie już mieliście okazje je oglądać. Szczerze mówiąc, oba boxy bardzo mi się podobają, bo w przypadku wersji standard - znalazły się tam aż 4 produkty marki Oh!Tomi, którą ubóstwiam. Zdecydowałam się jednak na pudełko Premium ze względu na serum, które widziałam w podpowiedziach. 

Nie będę Was dłużej trzymać w niepewności i zaczynam swój openbox :) Zapraszam!

I Love... Violet Dreams Bath Salts 500g

Kojące sole do kąpieli LOVE są wzbogacone o cudowny zapach. Odpręż się i rozkoszuj pięknym aromatem. Dzięki 99% składników pochodzenia naturalnego, w tym Bambusowi AKB Bio-Water i naturalnym ekstraktom owocowym, skóra pozostanie jedwabiście miękka i lekko pachnąca. Wersja Violet Dreams to zapach orientalnego fiołka. 

Cena sugerowana: 35,90 zł 

I Love... Violet Dreams Bath Salts 500g

O solach tej marki słyszałam dużo dobrego, jednak nie miałam okazji ich stosować. Od dawna powtarzam, że jestem ogromną fanką wszelkich dodatków do kąpieli - kule, olejki, sole - to wszystko kupuję wręcz nałogowo. Uwielbiam zanurzyć się w gorącej wodzie z dodatkiem takich umilaczy, odprężyć się i prawdziwie zrelaksować. Ta sól pachnie bardzo przyjemnie i mam nadzieję, że posłuży mi na długo - bo w opakowaniu mamy jej aż pół kilograma. Z pewnością wrócę do Was z jej recenzją. 

Krem do rąk FRUDIA, Shea Butter 

Krem do rąk o silnych właściwościach odżywczo-nawilżających. Produkt posiada przyjemny zapach dojrzałych smoczych owoców. Stosowanie kremu działa przeciwstarzeniowo na skórę dłoni. Krem nadaje skórze miękkość, zapobiega łuszczeniu się, poprawia kondycję i teksturę naskórka.
Pojemność: 30g
Cena sugerowana: 14,90 zł
Krem do rąk FRUDIA, Shea Butter

Jeśli zdarza się Wam czytać mojego bloga, to pewnie wiecie, że moją piętą Achillesową jest pielęgnacja dłoni. Mimo, że mam prawie 34 lata, to w swoim życiu nie spotkałam jeszcze kremu do rąk, który zauroczył by mnie na tyle, aby nauczyć się systematycznie go stosować. Zdarza się, że coś bardzo mi odpowiada jeśli chodzi o konsystencję, ale niestety zapach jest drażniący lub odwrotnie. W związku z tym moje dłonie wymagają mocnego nawilżenia i od pewnego czasu intensywnie staram się je kremować. Dlatego też ten produkt bardzo mnie ucieszył. Krem pachnie bardzo przyjemnie, nie jest to nic mdłego czy mocnego, utrzymuje się na skórze jakiś czas, co mojej osobie bardzo to odpowiada. Konsystencja jest średnio gęsta i wchłania się w skórę bardzo dobrze. Dłonie są widocznie nawilżone i wygładzone i nie posiadają na sobie tłustej warstwy co sprawia, że chętniej po niego sięgam. Po dłuższym stosowaniu wrócę z recenzją.

Frudia, My Orchard, Squeeze Mask Mango (Oczyszczająco-wygładzająca maseczka w płachcie z mango)

Oczyszczająco-wygładzająca maseczka w płachcie, stworzona na bazie mango. Poprawia teksturę skóry, nawilża oraz zapewnia uczucie świeżości.

Zalety maski:
- Płachta została wykonana w 100% z włókna o właściwościach oddychających.
- Idealnie przywiera do skóry: również w miejscach trudno dostępnych takich jak bruzdy i zmarszczki.
- Lekka, miękka tekstura.
- Nasączona dużą ilością esencji (wodnej), która szybko przenika przez skórę nawadniając ją.
- Nie pozostawia uczucia lepkości.
- Technika double-squeeze: skutecznie dostarcza do skóry składniki odżywcze i witaminy zawarte w miodzie oraz soku owocowym.

Cena sugerowana: ok. 7 zł

Frudia, My Orchard, Squeeze Mask Mango

Jestem uzależniona od maseczek do twarzy. Te w płachcie szczególnie uwielbiam stosować z racji na ich wygodę. Tej maski jeszcze nie miałam przyjemności stosować, więc swojej opinii o marce i produkcie jeszcze nie mam. Za chwilę usiądę i sobie ją przetestuję, a wtedy edytuję wpis i wrzucę tu swoją opinię na jej temat. 

Babo, Serum do twarzy przeciwzmarszczkowe 

Skoncentrowane serum o konsystencji wodno-żelowej. Doskonałe jako prewencja przeciwzmarszczkowa. Składniki aktywne serum nawilżają, chronią i poprawiają kondycję skórySerum jest bezolejowe, dlatego należy nałożyć na nie krem w celu okluzji.

Cena sugerowana: 139 zł / 50 ml

Babo, Serum do twarzy przeciwzmarszczkowe

O tej marce słyszałam wiele dobrego. Nie miałam jednak okazji korzystać z żadnego produktu. Serum przeciwstarzeniowe to kosmetyk idealny dla mojej 34 letniej skóry i już niedługo zacznę je stosować, bo właśnie kończy mi się to, którego aktualnie używam. Marka cieszy się bardzo dobrymi opiniami w sieci, więc moje zainteresowanie tym kosmetykiem jest bardzo duże i nie mogę doczekać się, aż je otworzę.

Sevenea, Ochronny antysmogowy krem do twarzy SPF50

Receptura kremu zawiera bogactwo antyoksydantów, w tym beta-karoten, czyli prekursor witaminy A, który zamknięty został w Inteligentnym Systemie Transportującym (IST) – przełomowym biomimetycznym wypełniaczu. System ten przenosi substancje aktywne w stabilnej formie do miejsc w skórze, które wymagają odbudowy. Składniki zawarte w kremie wykazują działanie ochronne w stosunku do komórek oraz włókien kolagenowych skóry, które ulegają negatywnym wpływom czynników zewnętrznych. Witamina E oraz rozpuszczalna w tłuszczach stabilna forma witaminy C działają jak tarcza przeciw wolnym rodnikom. Zarówno substancje aktywne zawarte w kremie, jak i filtry przeciwsłoneczne SPF 50 w sposób komplementarny redukują negatywny wpływ promieni słonecznych na skórę, tym samym spowalniając niepożądany proces fotostarzenia.

Cena sugerowana: 155 zł 

Sevenea, Ochronny antysmogowy krem do twarzy SPF50

Sevenea, Ochronny antysmogowy krem do twarzy SPF50

Kolejna marka, której do tej pory nie znałam. Już od pierwszego wejrzenia między mną, a tym kremem jest miłość. Przepiękne minimalistyczne opakowania sprawiają, że chce się mieć wszystkie 7 produktów tej marki. Krem ochronny przyda się każdej kobiecie, a ochrona SPF jest bardzo ważna i często zwracam uwagę czy krem ją posiada. Ten kosmetyk będzie jednak musiał trochę na mnie poczekać, bo właśnie niedawno zaczęłam nowy krem do twarzy, a nie lubię otwierać kilku jednocześnie. Warto zwrócić uwagę na sposób aplikacji kremu - tutaj wydobywa się go zgrabną pompką, więc jest to bardzo higieniczne rozwiązanie. 

AQUAYO, Aqua Face Mask - nawadniająca maseczka do twarzy

Twoje trzecie Źródło to silnie nawilżająca maseczka, która dodaje blasku i przywraca naturalny odcień skóry dzięki zawartym w niej minerałom morskim. Alga czerwona przywraca skórze elastyczność, przyspiesza jej odnowę i pomaga wygładzić zmarszczki. Kwas hialuronowy silnie i długotrwale nawadnia skórę. Z kolei olej arganowy działa rewitalizująco oraz doskonale ujędrnia skórę twarzy — średnio o 11 % po 4 tygodniach stosowania, jak potwierdzają badania aparaturowe.  

Cena sugerowana: 85 zł

AQUAYO, Aqua Face Mask - nawadniająca maseczka do twarzy

AQUAYO, Aqua Face Mask - nawadniająca maseczka do twarzy

Markę AQUAYO miałam okazję poznać właśnie dzięki pudełkom I LOVE BOX. W moim domu znalazł się już peeling rolujący, płyn micelarny i żel pod oczy, które sprawdzają się u mnie rewelacyjnie. Jak wspomniałam już wyżej - uwielbiam maski do twarzy w każdej postaci. Nie zdziwi więc Was fakt, że jestem uradowana jej obecnością w tym pudełku kosmetycznym. Jestem mega ciekawa jakie będą moje pierwsze wrażenia po testach i jestem pewna, że wrócę do Was z recenzją jeszcze w tym miesiącu.

Jak widzicie, zawartość pudełka I Love Box Premium by TinaHa jest imponująca. Na początku byłam trochę sceptycznie nastawiona ze względu na krem do twarzy (nie lubię kiedy kosmetyki długo muszą czekać na testy), jednak po przeanalizowaniu całej zawartości jestem zachwycona. Dodatkowo, pudełko przyjechało do mnie 9 marca - więc jest to taki prezent na dzień kobiet dla mojej osoby :) Każdy z produktów, które znalazło się we wnętrzu będzie testowany przeze mnie, żaden nie trafi w inne ręce, co czasem się zdarza. Tina stworzyła moim zdaniem box idealny dla każdej kobiety i chciałabym jej serdecznie tego pogratulować.

Aktualnie na I Love Box trwa sprzedaż marcowych pudełek - tym razem są to edycje STANDARD, KOREA i PREMIUM ECO więc gorąco zachęcam Was do śledzenia stron marki gdzie pojawiają się podpowiedzi dotyczące danego pudełka. Mam nadzieję, że podobnie jak ja - znajdziecie taki, który będzie idealnie dopasowany do Waszych potrzeb i wymagań. 

Jak podoba się Wam I LOVE BOX PREMIUM by TinaHa?

I LOVE BOX - Randka w ciemno - Styczeń 2020 - openbox

Współpraca barterowa / prezent


I LOVE BOX - Randka w ciemno - Styczeń 2020


Od kiedy pamiętam, pudełka kosmetyczne zawsze mnie intrygowały. Co miesiąc z wypiekami na twarzy czekałam, aż kolejne pojawi się w moim domu. Tym razem przychodzę do Was z box'em od I Love Box o nazwie Randka w ciemno - pokażę Wam jego zawartość, oraz opowiem skąd pochodzi jego nazwa i dlaczego warto się nim zainteresować.

Marka I Love Box pojawiła się na rynku rok temu. Od tamtej pory prężnie się rozwija i co miesiąc wypuszcza nowe edycje pudełek. W każdym z nich znajdziecie 5 lub więcej produktów kosmetycznych, które są starannie dobierane. Ciągle wyszukują nowe, ciekawe marki i ich zaskakujące produkty, które umieszczają w pudełkach. Czym różnią się od konkurencji? Nie posiadają subskrypcji - to Ty decydujesz w którym miesiącu zamawiasz swój box. Co jest fajne, na ich oficjalnym instagramie czy facebooku znajdziecie podpowiedzi dotyczące produktów, więc już po nich możecie stwierdzić czy tym razem skusicie się na zakup swojego pudełka. 

Jak wspomniałam na początku, w styczniu w moim domu pojawił się box o nazwie Randka w ciemno. Skąd się wzięła? Otóż, każdy box ma zupełnie inną zawartość - tak więc każda klientka dostanie coś innego. To bardzo ciekawa opcja, która sprawia, że te pudełka zawsze ciekawiły mnie najmocniej. Ukazuje się on kwartalnie i kosztuje 69,99 zł. 

Co znalazłam w swoim pudełku? Czas zacząć unboxing!

Kundal Honey & Macadamia Pink Grapefruit Body Lotion

Balsam do ciała o relaksacyjnym zapachu różowego grejpfruta dla ciała i zmysłów, który intensywnie odżywia, głęboko nawilża, ujędrnia skórę oraz pomagają jej zachować młody i piękny wygląd. Balsam przynosi natychmiastową ulgę przesuszonej i ściągniętej skórze, zapewniając nie tylko niezwykle intensywne nawilżenie i odżywienie, ale także głęboką regenerację naskórka. Dodatkowo zawarty miód wspomaga utrzymywanie wilgoci w głębszych warstwach skóry oraz zapewnia bardzo dobrą ochronę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników opóźniając proces starzenia oraz poprawia koloryt skóry. Pozostawia skórę jedwabiście miękką oraz przywraca jej bogate nawilżenie.

Kundal Honey & Macadamia Pink Grapefruit Body Lotion

Jestem ogromną fanką zapachów cytrusowych o czym często wspominam. Ten balsam oczarował mnie aromatem na tyle, że chętnie będę po niego sięgała. Ogólnie niezbyt często pamiętam o tej części pielęgnacji przez co moja skóra na ciele jest bardzo sucha. Ten balsam ma przyjemną konsystencję i wchłania się szybko, nie pozostawiając na powierzchni skóry warstwy, więc to kosmetyk idealny dla mnie. Kiedy go zużyję, z pewnością wrócę do Was z jego recenzją. Marka jest dla mnie nowością, więc to zwiększa mój apetyt na testy ;) Trzymajcie kciuki :)

Cena sugerowana: ok. 24 zł / 500 ml 


Petite Lael - Lip Pouch - szminka w płynie

Szminka w płynie nadająca intensywny kolor oraz matowe wykończenie. Lekka formuła nie pozostawia uczucia lepkości. Masło shea i kompleks olejków roślinnych ze słodkich migdałów oraz arganowy dostarczają ustom składników odżywczych i zapewniają długotrwałe nawilżenie.

Petite Lael - Lip Pouch - szminka w płynie

Petite Lael - Lip Pouch - szminka w płynie

Petite Lael - Lip Pouch - szminka w płynie


Ten kosmetyk to dla mnie ogromne zaskoczenie. Zupełnie nie miałam pojęcia o istnieniu pomadek w takim wydaniu. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na moich ustach i czy będzie wygodna w użytkowaniu. W opakowaniu znajduje się 2 ml kosmetyku. Szminkę wydobywa się z wnętrza saszetki pacynką, która umocowana jest do nakrętki. Konsystencja kosmetyku jest dość lekka, zastyga w umiarkowanym czasie. Nic więcej na razie nie powiem, bo chcę ją potestować. 

Cena sugerowana: 11,99 zł


Deborah Milano Dream Look mascara

Dream Look Mascara spełnia marzenie każdej kobiety o wyczarowaniu idealnych rzęs i to w sposób szybszy oraz łatwiejszy niż kiedykolwiek. Włókienka zawarte w formule maskary działają potrójnie - dodają rzęsom niezwykłej objętości, wydłużają je i pomagają podkręcić, niczym zalotka. Dzięki specjalnie wyprofilowanej szczoteczce możemy nałożyć maskarę od nasady po końcówki oraz pokryć kolorem nawet najdelikatniejsze włoski w wewnętrznych kącikach oczu i to bez obaw, że pozostaną grudki lub rzęsy będą się nieestetycznie sklejać. DREAM LOOK Mascara to wymarzony sprzymierzeniec tych z nas, które pragną przyćmić otoczenie oszałamiającym makijażem oczu.

DREAM LOOK MASCARA - NERO BLACK marki DEBORAH MILANO

Tusze do rzęs, to kosmetyki, które uwielbiam testować. Mam z natury długie i jasne rzęsy, którym brakuje objętości. Szukam tuszu, który sprawi, że będą one wyglądały na gęstsze i zostaną ładnie podkreślone. Nie jestem zwolenniczką sztucznych rzęs, tak więc ciągle szukam idealnej maskary. Czy ta okaże się strzałem w dziesiątkę? Mam duże oczekiwania, a poprzeczka stoi wysoko, ponieważ stosowałam już dwie inne maskary tej marki. Tamte były w porządku, ale nie było efektu WOW. Mam nadzieję, że tu będzie inaczej - szczoteczka wygląda obiecująco. 

Cena sugerowana: 57,99 zł 


ARTDECO Full Matt Lip Color 

Szminka Artdeco Full Mat Lip Color pięknie podkreśli Twoje usta i perfekcyjnie uzupełni codzienny i wieczorny makijaż. Nadaje ustom matowy efekt, ma kremową konsystencję, łatwo się nanosi a co najważniejsze - jest bardzo trwała!

ARTDECO Full Matt Lip Color

ARTDECO Full Matt Lip Color

Trafił mi się odcień 21 Velvet Fig w pięknym, ciemnym i przygaszonym fioletowym kolorze. Miałam możliwość jej stosowania - w czerwcu 2019, znalazłam ją w boxie premium. Dziś więc mogę śmiało opowiedzieć Wam coś więcej jak tylko o pierwszych wrażeniach. Marka Artdeco zrobiła na mnie ogromne wrażenie dobre kilka lat temu. Wygrałam w pewnym konkursie makijaż wieczorowy wykonany kosmetykami tej marki. Byłam wtedy zaskoczona, że kolorówka może być tak trwała. A jednak! 

Cena sugerowana: 33 zł

Moja opinia:

Pomadka Full Matt Lip Color ma kremową konsystencję. Nałożona na usta zastyga dość szybko, ale nie czuję przy tym przesuszenia ust, co często zdarza się przy matowych pomadkach. Pigmentacja jest rewelacyjna - kryje doskonale, więc jedna warstwa kosmetyku w zupełności wystarczy, aby pokryć nią usta. Trwałość oceniam bardzo wysoko - miałam nawet trudności w jej zmyciu - nie każdy płyn micelarny czy mleczko radziło sobie z demakijażem. Nawet swatch, który robiłam na potrzeby tego wpisu ledwo się zmył, także to jest ogromny plus i wielki ukłon dla marki. Nie zdarzyło mi się zjeść czy zlizać koloru ze środka ust, wszystko trzyma się na swoim miejscu do momentu, kiedy same zdecydujemy, iż ma zniknąć. Polecam Wam tę szminkę - z pewnością będziecie z niej zadowolone!


Makeup Revolution Inner Eye Brightener - rozjaśniacz wewnętrznego kącika oka

Kredka rozświeltająca do oczu. Idealnie sprawdzi się do rozjaśnienia spojrzenia. Doskonała na linie wodną, pod łuk brwiowy oraz do podkreślania wewnętrznego kącika. Łatwo się rozprowadza i długo utrzymuje. Produkt został wyposażony w temperówkę.

Makeup Revolution Inner Eye Brightener - rozjaśniacz wewnętrznego kącika oka


Jeśli zaglądacie na mojego bloga, to pewnie wiecie, że bardzo często korzystam z kosmetyków marki Makeup Revolution. Najczęściej są to palety do makijażu, jednak kredki czy podkłady również pojawiają się w mojej kosmetyczce. Tak naprawdę, to pierwszy raz spotkałam się z tą kredką, kiedy otworzyłam to pudełko. Lubię stosować tego tupu produkty, ale od MUR ich jeszcze nie miałam. Lubię kredki automatyczne i takie, które mają ukryte temperówki - a ta takową posiada. 

Cena sugerowana: ok. 12 zł


Nacomi Coffee Scrub Coconut 

Szukasz kosmetyku, który jest całkowicie wegański, nie posiada żadnych sztucznych składników, a jego skuteczność zachwyci Cię od pierwszego użycia? Taki właśnie jest kawowy peeling o zapachu kokosa marki Nacomi. Sucha formuła specyfiku fenomenalnie współgra z każdym typem naskórka, także tym delikatnym, wrażliwym i problematycznym, oferując niesamowite właściwości upiększające.

Nacomi Coffee Scrub Coconut

Jak wspomniałam już wyżej, skóra na moim ciele jest sucha. Dlatego też potrzebuję dobrego peelingu i nawilżenia. Peelingi do ciała uwielbiam wykonywać, czuję się po nich niesamowicie świeżo i pięknie, dlatego też każdy taki produkt jest u mnie mile widziany. Nie przepadam jednak za zapachem kokosa, więc nie wiem czy dam radę stosować właśnie ten. Jeszcze go nie otwierałam, więc ciężko mi stwierdzić czy zapach będzie mi przeszkadzał - jeśli nie, to chętnie wrócę do Was z jego recenzją za jakiś czas.

Cena sugerowana: 35 zł


Be Organic Olej kokosowy do ciała i włosów

Tłoczony ręcznie na zimno z orzechów kokosowych pochodzących z ekologicznych upraw na Sri Lance. Dzięki unikalnej kompozycji kwasów tłuszczowych i witamin doskonale pielęgnuje skórę i włosy, zapewniając im optymalny poziom nawilżenia i zdrowy wygląd. Twarz Olej kokosowy łagodzi podrażnienia, wspierając procesy regeneracji i przywracając naturalny poziom nawilżenia skórze suchej, pozbawionej blasku i elastyczności. Codzienna pielęgnacja: niewielką ilość oleju wmasować w skórę twarzy rano i wieczorem i pozostawić do wchłonięcia. Demakijaż: na zwilżony wodą wacik kosmetyczny nanieść odrobinę oleju i starannie oczyścić twarz i okolice oczu. Ciało Olej kokosowy nawilża, wygładza i spowalnia procesy starzenia. Łagodzi podrażnienia i zmiany zapalne. Włosy Olej kokosowy chroni przed utratą protein, zostawia włosy miękkie i lśniące włosy. Wzmacnia cebulki.

Be Organic Olej kokosowy do ciała i włosów

Ostatnio kładę duży nacisk na pielęgnację moich włosów. Potrzebują mega nawilżenia z racji tego, iż często je farbuję i zrobiły się suche i zniszczone. Chcę je trochę zregenerować, dlatego też zaczęłam częściej sięgać po oleje. Olej kokosowy zawsze świetnie na nie wpływał, dlatego ten słoiczek niesamowicie mnie ucieszył. Marka jest mi dobrze znana, jednak tego konkretnego produktu jeszcze nie miałam okazji stosować. W opakowaniu mieści się aż 250 ml oleju, więc starczy na dłuższy okres. Ten kosmetyk z pewnością zrecenzuję na moim blogu.

Cena sugerowana: 35 zł


I love... Cukrowa pianka peelingująca - Lemon Meringue

Ciesz się odnowioną, super gładką skórą. Złuszczający, oczyszczający i nawilżający peeling w jednym, zawiera naturalne ziarna cukru, które w delikatny sposób oczyszczą Twoją skórę i sprawią że będzie jedwabiście miękka. Zapach cytrynowego sorbetu połączonego ze słodką bezą jest przepysznie słodki, świeży i idealnie odświeży Cię w letnie dni. 

I love... Cukrowa pianka peelingująca - Lemon Meringue

Tę piankę znalazłam w czerwcu zeszłego roku w I Love Box. Mam więc o niej już wyrobione zdanie, dlatego też na chwilę się zatrzymamy, abym mogła Wam o niej opowiedzieć. Do zdjęć nie chciałam jej otwierać, ponieważ mam sporo otwartych kosmetyków i chcę je skończyć. Jeśli więc chcecie zobaczyć jak wygląda w środku możecie to zrobić tutaj

Cena sugerowana: 40 zł

Moja opinia:

Pianka ma ciekawą konsystencję. Jest to taki galaretkowaty mus z drobinkami. Jego niewielka ilość wystarczy, aby dokładnie umyć wybrane partie ciała. W połączeniu z wodą delikatnie się pieni i pachnie tak, że ma się ochotę ją zjeść. Ten zapach to połączenie cytryny ze słodkimi piankami - przypomina mi to trochę jakieś ciasto, które kusi swoim aromatem. Pianka ma właściwości peelingujące, jednak nie należy do mocnych "zdzieraków". Drobinki są niewielkie, jednak jest ich sporo, dzięki czemu działanie jest naprawdę bardzo widoczne. Przy mojej suchej skórze ten kosmetyk sprawdza się doskonale i chętnie po niego sięgam. Po wypłukaniu skóra jest jędrna, czysta, aksamitna i nawilżona. Nie trzeba po niej stosować dodatkowych balsamów, jeśli tego nie lubicie. Po wyschnięciu na skórze nie pojawia się nieprzyjemny efekt ciągnięcia skóry - wszystko jest ok i szczerze ją polecam!


Moods Snail & Aloe 98% nawilżająco-wygładzający żel krem ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

Wyjątkowy żel SNAIL & ALOE 98% zawierający m.in. 98% ekstrakt z aloesu i ekstrakt ze śluzu ślimaka. Przeznaczony do intensywnej pielęgnacji twarzy i ciała. Działa 4 kierunkowo. Intensywnie nawilża i koi podrażnioną skórę. Wygładza i ujędrnia pobudzając i regenerując włókna kolagenowe. Uwadnia wszystkie warstwy skóry. Koryguje przebarwienia (arbutyna). Pozwala uzyskać jednolity promienny odcień skóry. Uzyskaj jędrną, sprężystą, gładką, pełną siły i wewnętrznego blasku skórę. Młodsza wersja Ciebie każdego dnia. Do każdego typu cery.

Moods Snail & Aloe 98% nawilżająco-wygładzający żel krem ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

Moods Snail & Aloe 98% nawilżająco-wygładzający żel krem ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

Nie wiem czy pamiętacie, ale ten krem pojawił się w pudełku standard, które tworzyłam razem z resztą ambasadorek. Dlatego też nikogo nie zdziwi, że jego obecność w moim box'ie mnie mocno ucieszyła. Poniżej znajdziecie moją recenzję tego kremu.

Cena sugerowana: 40 zł

Moja opinia:

Żel-krem posiada wyjątkową, wspaniałą wręcz lekką konsystencję, dzięki której staje się bardzo wydajnym kosmetykiem (możecie ją zobaczyć tutaj). Jego zapach należy do bardzo świeżych i zachęcających do stosowania. Przy zetknięciu ze skórą robi się taki jakby rozwodniony - podczas aplikacji mam wrażenie, że nakładam na twarz serum - bardzo podoba mi się to uczucie. Wchłania się błyskawicznie w powierzchnię skóry i nie pozostawia nieprzyjemnych tłustych czy klejących warstw. Idealnie dopełnia wieczorną pielęgnację, chociaż przyznam, że stosowałam go również na dzień i wypadł on bardzo dobrze. 

Jestem właścicielką cery mieszanej i zawsze obawiam się kremów, które są polecane do każdej z nich. Przeważnie takie kosmetyki sprawiają, że strefa T staje się obciążona, zaczyna się błyszczeć i "płynąć". W przypadku kremu Moods takiego efektu nie ma, cała twarz staje się ujednolicona, a co za tym idzie - przyjemnie nawilżona i uspokojona. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam, że podczas jego stosowania na mojej twarzy pojawiało się o wiele mniej podrażnień czy wyprysków, co bardzo mnie ucieszyło. Co miesiąc w okolicy menstruacji na mojej twarzy pojawia się masa krostek, plamek i można powiedzieć, że moja cera żyje wtedy swoim życiem. Kiedy stosowałam ten żel-krem nie było takich przykrych niespodzianek, dlatego też stał się on moim hitem zeszłego roku. Z tego co widziałam, zyskał on już całkiem sporą popularność i ma swoje zwolenniczki. Dlatego też z czystym sumieniem mogę go Wam polecić! 


Aquayo - Aqua Face Cleanser - płyn do demakijażu

Uwolnienie skóry od makijażu to Twój pierwszy krok do Rytuału Nawadniającego w źródlanym ogrodzie AQUAYO —  oazy wolnej od zanieczyszczeń i przedwczesnego starzenia się skóry. Zatrzymujesz się przy pierwszym Źródle, które delikatnie usuwa makijaż oczu nie pozostawiając tłustej warstwy. Dodatkowo, stosowany w preparatach okulistycznych świetlik lekarski, pantenol i alantoina odżywiają brwi i rzęsy oraz nawilżają skórę wokół oczu.

Aquayo - Aqua Face Cleanser - płyn do demakijażu

Ta marka od pewnego czasu pojawia się w I Love Box'ach. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ kosmetyki z ich asortymentu sprawdzają się u mnie genialnie. Cieszę się, że mogę poznać kolejny z nich. Dla przypomnienia - poznałam już peeling rolujący oraz serum pod oczy - ich recenzja pojawi się na moim blogu w odpowiednim czasie i myślę, że jeśli ten płyn sprawdzi się tak samo dobrze, to może opowiem od razu i o nim. Na dzień dzisiejszy musi trochę poczekać, bo jestem w połowie opakowania innego płynu do demakijażu.

Cena sugerowana: 49 zł


Jak widzicie zawartość mojego pudełka jest zachwycająca. Kiedy je otworzyłam to dosłownie "opadła mi szczęka". Wszystkie kosmetyki będą przeze mnie wykorzystane i nic się nie zmarnuje. Cieszę się, że znalazłam w nim swoich trzech ulubieńców i nie będę musiała ich sobie zamawiać - to duża oszczędność i wielka radość. Śmiało mogę powiedzieć, że pudełko Randka w ciemno jest warte swojej ceny i sprawia, że jestem w stu procentach zadowolona. 

I LOVE BOX - Randka w ciemno - Styczeń 2020 - openbox


Na koniec mam dla Was jeszcze kilka informacji dotyczących programu lojalnościowego I Love Box:

Promocja dla stałych klientek:

Kup 3 kolejne edycje pudełka I love box (np. styczeń, luty, marzec ) Niezależnie, którą opcję boxa wybierzesz ( . standard, premium lub randka ) – w trzecim miesiącu do swojego zamówienia otrzymasz dodatkowy produkt o wartości do 50 złotych.


Jest to promocja kwartalna i odbywa się 4 razy w roku.

I edycja: styczeń + luty + marzec
II edycja: kwiecień + maj + czerwiec
III edycja: lipiec + sierpień + wrzesień
IV edycja: październik + listopad + grudzień

W trzecim miesiącu zgłoś się do nas na maila: kontakt@ilovebox.pl w tytule wpisując “stała klientka” oraz numery zamówień.

Promocja urodzinowa:

Zamówiłaś pudełko i w tym samym miesiącu obchodzisz urodziny? Poinformuj Nas o tym, a otrzymasz dodatkowy kosmetyczny prezent!


Napisz na kontakt@ilovebox.pl w tytule pisząc “URODZINY + nr zamówienia”. W treści wiadomości potwierdź datę urodzin np. skan dokumentu/legitymacji (oczywiście możesz zamazać wszystkie inne dane oprócz imienia i nazwiska). 

Myślę, że to ciekawe oferty i warto o nich wspominać na każdym kroku. Każdy z pewnością ucieszy się z dodatkowych upominków, więc jeśli możecie, to mówcie o tych promocjach dla swoich koleżanek :) 

Na tym kończę mój wpis i chcę Was zapytać jak spodobał się Wam ten box i co o nim myślicie? Czekam na Wasze komentarze :)

I Love Box Premium - listopad 2019 - openbox

Współpraca barterowa / prezent


I Love Box Premium - listopad 2019 - openbox


Mamy początek grudnia, tak więc pora i czas ujawnić Wam zawartość listopadowego pudełka I Love Box. Oczywiście, jak co miesiąc, w moim domu pojawia się pudełko Premium, które kosztuje 89,90 zł. Co znalazło się w nim w listopadzie?

Marka I Love Box co miesiąc zaskakuje mnie czymś nowym. Postawili sobie za cel promowanie marek, które jeszcze nie są w Polsce lub takich, które nie są dostępne w drogeriach. Bardzo podoba mi się ten fakt, ponieważ dzięki nim poznaję te o których nigdy wcześniej nie słyszałam i nie miałam okazji ich stosować. 
Nie będę zanudzać Was moimi przemyśleniami, dlatego od razu zabiorę się za prezentację produktów, które znalazłam wewnątrz listopadowego pudełka Premium. 

AQUAYO Aqua Face Eyeserum

Serum pod oczy i wokół ust. Twój Rytuał Nawadniający zamyka kąpiel w bionawilżającym żelu do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry okolic oczu i ust. Alantoina odmładza i wygładza skórę. Ekstrakt z ginkgobiloba neutralizuje wolne rodniki. Witaminy A i E nawilżają, redukują zmarszczki, działają antyoksydacyjnie. Świetlik lekarski koi skórę podrażnioną makijażem.

Cena sugerowana: 65 zł

AQUAYO Aqua Face Eyeserum

Od dawna szczególną uwagę kładę na okolice oczu. Jestem już w tym wieku, że muszę stosować regularnie kosmetyki stworzone specjalnie do tego. Markę miałam okazję poznać w zeszłym miesiącu - w październikowym I Love Box znalazłam ich peeling rolujący i jestem z niego zadowolona. Mam nadzieję, że z tym serum będzie podobnie. Bardzo podoba mi się jego żelowa i lekka konsystencja i fakt, że szybko się wchłania. Myślę, że za jakiś czas wrócę do Was z recenzją.

Kokony jedwabnika - 4 szt.

To w 100% naturalne kokony jedwabne, które są formowane tak, aby pasowały do ​​Twojego palca. Szybko i skutecznie usuwają uparte zaskórniki i łój na nosie bez żadnych chemikaliów! Kokony jedwabne są używane od wieków w azjatyckim pięknie. 

Cena sugerowana: ok. 10 zł

kokony jedwabnika

Jakiś czas temu czytałam o wspaniałych właściwościach tych kokonów. Oglądałam nawet film na youtube jak je stosować. Nigdy jednak nie zastanawiałam się nad tym, żeby osobiście je wypróbować. Teraz już nie mam wyboru ;) Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Miód 100% naturalna maska miodowa BathBee - próbka

Wyszukane składniki, z których powstała są w 100% pochodzenia naturalnego, a ich właściwości korzystnie wpływają na kondycję oraz wygląd Twojej skóry, gdyż zasługuje ona na wyjątkowe traktowanie. Płynne złoto jakim jest miód, czyli główny składnik naszych kosmetyków, sprawia, że ma ona zapewnioną odpowiednią ochronę przed utratą wilgoci, jest odżywiona, zregenerowana i nawilżona. Maska bogata jest w cukry, kwasy omega 3-6-9, karotenoidy, sole mineralne oraz witaminy- A, B, C, D, E, K, P, które doskonale wpływają na kondycję i wygląd skóry.

Cena sugerowana: 7,50 zł

Miód 100% naturalna maska miodowa BathBee - próbka

Bodajże w czerwcowym box'ie by Agata znajdowała się próbka tej maski, która zrobiła na mnie dobre wrażenie. Później w moim domu pojawiła się jej pełna wersja o której możecie poczytać tutaj.

ARTDECO Roll It Disc Eyeliner

Artdeco Roll It Disc Eyeliner to trwały eyeliner zapewniający perfekcyjną kreskę za jednym pociągnięciem. Rewolucyjny aplikator o okrągłym zakończeniu gładko sunie po skórze, pozostawiając równą linię w intensywnym kolorze. Aksamitna formuła z wysoko napigmentowanymi cząsteczkami koloru zapewnia mocny ślad za jednym pociągnięciem aplikatora. Specjalna główka w kształcie kółeczka nabiera odpowiednią ilość tuszu, która wystarcza do namalowania idealnej kreski od jednego do drugiego kącika oczu. 

Cena sugerowana: 59 zł

ARTDECO Roll It Disc Eyeliner

ARTDECO Roll It Disc Eyeliner

ARTDECO Roll It Disc Eyeliner

Ten eyeliner bardzo mnie ucieszył, gdyż codziennie używam takich produktów. Takiej wersji jeszcze nie miałam, ale spotkałam się z nimi w sieci. Zawsze zastanawiałam się jakie okażą się w praktyce, ale nie odważyłam się go kupić. Jestem po pierwszej próbie aplikacji i powiem Wam, że przy moich wiotkich powiekach nie jest to łatwe. Dam mu jednak szanse i zobaczymy jak się sprawdzi.

FRANCK PROVOST naprawczo-wzmacniający szampon do włosów zniszczonych i matowych

FRANCK PROVOST naprawczo-wzmacniająca maska keratynowa do włosów

Tak naprawdę, to niewiele informacji na temat tych produktów znalazłam w sieci. Marka dopiero zaczyna pojawiać się w Polsce, tak więc jest to zupełna nowość. Zarówno maska jak i szampon mają za zadanie dokładnie oczyścić, odbudować i odżywić suche i zniszczone włosy. Po przygodach z koloryzacją w tym roku moje włosy zdecydowanie potrzebują takich zabiegów, więc jestem pozytywnie nastawiona na testy tych kosmetyków.

Cena sugerowana: ok. 25 zł / szt. 

FRANCK PROVOST naprawczo-wzmacniający szampon i maska do włosów

FRANCK PROVOST naprawczo-wzmacniający szampon i maska do włosów

FRANCK PROVOST naprawczo-wzmacniający szampon i maska do włosów

Na dzień dzisiejszy mogę napisać, że bardzo podobają mi się ich opakowania. Szata graficzna z pewnością przyciąga spojrzenie, a zamknięcia na klik i tuba to wygodna forma zamknięcia takich kosmetyków. Pachną bardzo przyjemnie i mam nadzieję, że podobnie będą się sprawdzać. Na razie muszą jednak poczekać w kolejce na stosowanie, bo muszę skończyć produkty, których aktualnie używam.

I Love Box Premium - listopad 2019 - openbox


Jak widzicie zawartość jest bardzo różnorodna. W pudełku znalazły się produkty do oczyszczania i pielęgnacji włosów, twarzy, krem pod oczy, eyeliner i maska do ciała. Myślę, że jest ciekawie skomponowane i z pewnością nie jednej z Was przypadnie do gustu. Wartość pudełka jest zdecydowanie większa, jak jego cena zakupu - szacując średnio w pudełku znajdziemy kosmetyki na kwotę ok. 190 zł więc myślę, że opłaca się wydać na nie 89,90 zł. 

Na początku miałam mieszane uczucia co do zawartości, bo nie lubię testować kosmetyków do włosów, jednak po dłuższym namyśle stwierdziłam, że taka późna jesień, to dobry czas na relaks i regenerację tego, co zniszczyło się latem (czytaj; włosy). Dziś, podczas pisania tego openbox'a dla Was jestem zdania, że zawartość mnie zadowala. O tym jak sprawdzą się poszczególne kosmetyki z pewnością dowiecie się z czasem - w oddzielnych wpisach.

Jak podoba się Wam zawartość listopadowego I Love Box? Były byście zadowolone?

________________________________________________

Jak Wam idą porządki świąteczne? U mnie w porządku, jakoś powoli zaczęłam ogarniać mieszkanie. Mam nadzieję, że do samych świąt uda mi się wszystko zrobić. Oprócz sprzątania w domu czy mieszkania, niektórzy z nas sprzątają też swoje biura. W takim przypadku świetnym rozwiązaniem jest firma sprzątająca. Takie firmy posiadają niezbędny i profesjonalny sprzęt, dzięki któremu uzyskamy perfekcyjną czystość. Fachowy i niezwykle zmotywowany zespół w cudowny sposób sprawi, że pomieszczenia będą lśnić i pachnieć czystością. Dzięki temu po nowym roku możemy wrócić do swojego miejsca pracy i cieszyć się porządkiem.

Instagram