Zapachowe świece sojowe marki Janko Craft

Zapachowe świece sojowe marki Janko Craft

Piękny, otulający aromat, który da się wyczuć tuż po przekroczeniu progu mieszkania to coś, co sprawia, że większość z nas czuje się przyjemnie i ma ochotę się zrelaksować. Od dłuższego czasu jestem zwolenniczką palenia świec w moim domu i dziś chcę Wam opowiedzieć o zapachowych świecach sojowych marki Janko Craft.


Odkąd pamiętam, lubiłam otaczać się pięknymi zapachami. Jeszcze w moim rodzinnym domu, w pokoju często zapalałam kadzidełka, albo używałam olejków eterycznych w przeznaczonych do tego kominkach. Kiedy założyłam swoją rodzinę i przeprowadziłam się do mojego mieszkania wiedziałam, że tutaj też nie może być inaczej. Świec używam najczęściej w okresie jesienno-zimowym, ale zdarza się, że zapalam je również wiosną. Mamy już kwiecień, a pogoda za oknem nie dopisuje, więc nadal sięgam po swoje przyzwyczajenia i świeczki "idą" u mnie jak woda. 
Popularność świec stworzonych z wosku sojowego od kilku lat zaczęła znacząco wzrastać i z roku na rok wosk sojowy znajduje coraz więcej zwolenników szukających alternatywy dla świec z wosku parafinowego i innych tworzyw sztucznych. Rosnący popyt na świece sojowe jest podparty długą listą zalet, które warto przeczytać i zastanowić się, czy spełniają one nasze oczekiwania względem świecy.
Całkiem niedawno, trafiłam na Janko Craft, które oferuje własnoręcznie robione świece sojowe zapachowe. Postanowiłam się skusić i wypróbować je w swoim domu. Na stronie producenta bardzo spodobał mi się podział na zapachy. Wyszczególniony jest obrazkami, które przedstawiają kwiaty, owoce, fale (czyli zapachy świeże) czy pierniczki (zapachy świąteczne). Dzięki temu podziałowi, każdy z nas może przeglądać ofertę zapachów, które go interesują. Osobiście nie przepadam za tymi świątecznymi czy mocno słodkimi, więc staram się ich unikać. Tutaj nie musiałam nawet ich przeglądać, bo wybrałam to, co konkretnie mnie interesowało. 

W moim domu pojawiły się zapachy:


Świeca sojowa o zapachu oceanu jest idealna dla osób pragnących poczuć orzeźwiający zapach słonej wody rozbijającej się falami o wybrzeże, który roznosi się w całym pomieszczeniu odświeżając w nim całe powietrze. Elegancki wygląd świecy i jej charakterystyczny zapach sprawi, że zaczniemy marzyć o uroczystej kolacji na dzikiej plaży zjadając słodkie owoce w towarzystwie wysokich palm i oceanu. Świeca z drewnianym knotem.

Pojemność: 120ml Czas palenia: ok. 30h Wosk: 100% sojowy

Świeca zapachowa sojowa - Ocean


Nie ukrywam, że ten aromat to mój faworyt. Mimo moich obaw, zapach nie przypomina mi odświeżaczy powietrza, które często stosuje się w toaletach. Jest bardzo świeży, ale i subtelny i delikatny. Podczas palenia aromat potrafi rozprzestrzenić się po całym mieszkaniu i sprawić, że czuję się niesamowicie zrelaksowana i spokojna, co jest dla mnie miłym zaskoczeniem.



Świeca o tym zapachu przeniesie Cię do błogiego dzikiego sadu, gdzie o poranku pierwsze złote promienie słońca delikatnie muskają dojrzałe owoce gruszki, delikatny wiatr otula was i pozwala rozkoszować się delikatnym zapachem frezji. Otul swój dom wspaniałym zapachem owocowo-kwiatowym zamkniętym w minimalistycznym szkle. Świeca frezja i angielska gruszka powstała inspirując się jednym z najbardziej popularnych zapachów na świecie.

Pojemność: 120ml Czas palenia: ok. 30h Wosk: 100% sojowy


Świeca zapachowa sojowa - Angielska gruszka i frezja


Tutaj niestety jest moje rozczarowanie. Nie udało mi się trafić z zapachem. Przyznam się, że pokierowałam się gruszką, której tutaj zupełnie nie wyczuwam, natomiast frezja jest bardzo mocna i dominująca. Ten aromat jest dla mnie zbyt intensywny i ta świeczka powędruje w prezencie do kogoś innego. 



Świeca sojowa o zapachu brzoskwini, porzeczki i kaki. To intrygujący i nieco tajemniczy zapach z egzotyczną nutą. Niczym wyprawa dla zmysłów, tę tropikalną przygodę rozpoczyna soczysta brzoskwinia. Rozbrzmiewa świeżo zerwana porzeczka, delikatnie słodka. Dominuje jej kwaśna natura, która zostaje podkreślona przez delikatne nuty kaki. Nasza świeca sojowa stworzy w Twoim domu ciepłą, aksamitnie owocową atmosferę. Świeca Peach & Currant & Persimmon.

Pojemność: 120ml Czas palenia: ok. 30h Wosk: 100% sojowy


Świeca zapachowa sojowa - Brzoskwinia, porzeczka i kaki


Świece owocowe bardzo mi się podobają, ale często są dla mnie zbyt słodkie. Tutaj aromat jest bardzo zrównoważony i piękny. Jest bardzo radosny i od razu poprawia humor, więc świetnie spisuje się przy takiej beznadziejnej pogodzie, którą mam ostatnio za oknem.

Świece zapachowe - jak prawidłowo ich używać?

Wydawać by się mogło, że wystarczy podpalić knot i można cieszyć się pięknym zapachem w domu. Oczywiście, że można tak zrobić. Aby jednak cieszyć się świecami sojowymi dłużej należy trzymać się kilku wskazówek. Najważniejszą sprawą jest odpowiednie przycinanie knota. W przypadku świeć Janko Craft knoty są drewniane i śmiało możemy przycinać je cążkami do paznokci. Należy pamiętać, że optymalna długość knota to około 4-5 mm nad powierzchnią świecy. Przed każdym ponownym zapaleniem, dobrze jest skrócić knot, pozbywając się przy tym spalonego końca. Jeśli tego nie zrobimy, zacznie się kruszyć co będzie wyglądać nieestetycznie. Przy zbyt długim knocie, na szklanych ściankach świecy może zacząć osadzać się sadza, którą później będzie ciężko usunąć. 


Zapachowe świece sojowe marki Janko Craft


Podczas palenia świec również warto zwrócić uwagę na odpowiedni czas. Średnio powinien on wynosić około 2-3 godzin. Przy zbyt krótkim czasie, wosk topi się jedynie przy knocie i tworzy się tak zwany tunel. Paląc świece w ten sposób, nie zużyjemy jej całkowicie i po prostu zmarnujemy. Gdy będzie paliła się dłuższy czas, wosk będzie topił się równomiernie tworząc równą taflę. 
Wspomnę jeszcze o gaszeniu. Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zakręcenie słoiczka nakrętką, kiedy jeszcze się pali. W ten sposób unikniemy przykrego zapachu spalenizny. 


Zapachowe świece sojowe marki Janko Craft

Zapachowe świece sojowe marki Janko Craft



Podsumowując moją przygodę ze świecami tej marki muszę powiedzieć, że mimo swoich niewielkich rozmiarów potrafią sprawić, że czuję się wyjątkowo. Zapachy są intensywne, ale nie przesadzone, dzięki czemu nie muszę się martwić, że pojawi się u mnie migrena. Dodatkowo ich słoiczki są tak piękne i estetyczne, że śmiało mogą stać w każdym miejscu mojego domu, zdobiąc je i zachwycając. Dziękuję marce za zaufanie i danie mi możliwości przetestowania ich produktów. Warto się skusić. Polecam!

A Wy, palicie w domu świece zapachowe? Lubicie te sojowe? Znacie już markę Janko Craft?

Szczęśliwa jesień hygge

 

Szczęśliwa jesień hygge

Jesień w pełni. Jest to szczególny czas dla miłośniczek świec zapachowych, dyfuzorów czy kadzidełek. Właśnie jesienią najczęściej sięgamy po takie umilacze i w dzisiejszym wpisie chcę Wam o nich trochę napisać. 


Odkąd pamiętam, w moim domu paliło się świece zapachowe, woski czy kadzidełka. Pochodzę z rodziny artystów, a oni znani są również w miłości do aromaterapii. W związku z tym, w moich żyłach również płynie sympatia do otaczania się przeróżnymi zapachami, a jak przychodzi jesień, to automatycznie uzupełniam zapasy świec, olejków i innych tego typu dodatków. Jeśli czytacie mojego bloga to pewnie wiecie, że oprócz nich uwielbiam przeróżne perfumy, więc odwiedzanie sklepów takich jak Notino jest moją codziennością. Właśnie tam wyhaczyłam kilka ciekawych produktów, które postanowiłam Wam pokazać.

Zacznę od pierwszej kategorii, która mnie zainteresowała i tutaj chciałabym zapytać Was o radę. Chodzi o dyfuzor ultradźwiękowy. Zapachowe już miałam i nie koniecznie byłam zadowolona z ich działania, bo aromat szybko znikał. Zastanawiam się nad tymi ultradźwiękowymi, bo może one pozwalają cieszyć się pięknym zapachem na dłużej. Jeśli stosujecie takie produkty, to proszę dajcie mi znać w komentarzu i może polecicie mi coś konkretnego?


dyfuzor ultradźwiękowy

We wspomnianym wyżej sklepie znajduje się sporo różnych dyfuzorów, które mają ciekawe kształty i różne kolory, dzięki czemu spokojnie dopasujemy je do wystroju naszego mieszkania czy domu. Podoba mi się to rozwiązanie, dlatego tak bardzo zwróciły one moją uwagę.

Kolejne, które zwróciły moją uwagę to znane i uwielbiane przez wiele osób woski Yankee Candle. Z doświadczenia wiem, że wspaniale pachną i aromaty utrzymują się naprawdę przez długi czas, dzięki czemu mogę cieszyć się nimi w nieskończoność (no, może do czasu, aż się skończą 😂). 


woski yankee candle


A na koniec świeczniki, które są nieodłącznym elementem jesiennych dekoracji w każdym mieszkaniu czy domu. Bez nich wystrój jest niepełny, a palenie świec czy wosków może okazać się niemożliwe. Co roku kupuję kilka nowych i w mojej kolekcji możecie znaleźć naprawdę wiele różnych modeli. Tym razem zamówię sobie bardzo kobiece i delikatne świeczniki.

świeczniki


W taki właśnie sposób mogę zaopatrzyć się w najpotrzebniejsze do jesiennego relaksu rzeczy, które mogę zamówić w jednym miejscu. Cieszę się, że w jednym z moich ulubionych sklepów internetowych mogę kupić nie tylko kosmetyki czy perfumy, ale też dodatki do domu, które ułatwią mi codzienne funkcjonowanie. To bardzo ważne dla osób, które podobnie jak ja, lubią okryć się ciepłym kocykiem, popijając herbatkę z cytrynką i czytając książki.

Czy Wy również lubicie świece i inne zapachy w domach? Czy też najczęściej korzystacie z nich jesienią?

*post powstał we współpracy z Notino

Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot

 

Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot

Palenie świec to taki mój jesienny rytuał, który trwa od lat. W związku z tym, w moim domu co rusz pojawiają się nowe świec czy woski. Nie wiem, czy uwierzycie, ale świece sojowe pojawiły się u mnie po raz pierwszy w wakacje i dziś chcę o nich opowiedzieć. 


Wosk i Knot to polska marka. Firma swoją działalność rozpoczęła w sierpniu 2020 roku tworząc unikatowe wyroby z wosku sojowego w małej pracowni zlokalizowanej na gdańskiej Zaspie. Od stolika przy kuchennym balecie po biznes o ugruntowanej pozycji w lokalnej społeczności, teraz zespół co miesiąc nalewa, pakuje i wysyła setki świec w każdy zakątek Polski. Wosk i Knot to rodzinne przedsiębiorstwo, która opiera się na podstawowych zasadach jakości, uczciwości  i przejrzystości. Na pierwszym miejscu stawiają jakość i zadowolenie klientów, dlatego wykorzystują tylko najlepsze składniki.

Przeglądając ofertę, którą można zobaczyć na stronie w moje oczy wpadły dwa zapachy świec, które niesamowicie mnie zainteresowały. Pierwszy z nich to Brzoskwinia. Niby zwykły zapach, ale ja uwielbiam aromat tego owocu, bo kojarzy mi się z beztroskim i pełnym słońca latem. Jesienią taka pogoda jest pożądaną, więc odpalając brzoskwiniową świecę w pewien sposób mogę sobie to lato przywołać, chociaż zmysłami... Drugi zapach, który mnie zainteresował to Dzika Mięta. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z miętowymi świecami, więc w głowie zaczęła pojawiać się ciekawość i tak świeca trafiła do mnie.


Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot

Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot

Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot


Jak widzicie na zdjęciach powyżej, każda świeca była solidnie i pięknie zapakowana w kartonik z doklejonym drewnianym serduszkiem. W każdej z nich w środku znalazła się mała karteczka z instrukcją palenia, dodatkowo znalazłam też większą w paczce. Z racji tego, że to moje pierwsze spotkanie ze świecami sojowymi, taka instrukcja palenia bardzo mi się przydała. Nie miałam pojęcia o tym, że knot trzeba przycinać, albo że jest jakiś określony czas palenia. To dla mnie ważne wskazówki, których nikt do tej pory mi nie zdradził. 

Co do samych świec i ich zapachów, to muszę przyznać, że jestem oczarowana. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak intensywnie pachnącymi świecami. Zanim otworzyłam swoją paczkę, to już wiedziałam, co się w niej znajduje. Po odpaleniu nie tracą one swojej intensywności i całe pomieszczenie wypełniają aromaty, które sobie zamówiłam. 

Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot

ŚWIECA SOJOWA BRZOSKWINIA

to nic innego jak smak i zapach lata!  soczysta i słodka, mocno dojrzała i cieknąca po rękach! W końcu takie lubimy najbardziej!  My zamknęliśmy ją w naszych słoikach, by mogła cieszyć wszystkich domowników swym cudownym, letnim zapachem!

Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot

ŚWIECA SOJOWA DZIKA MIĘTA

Kto nie kocha zapachu świeżej, orzeźwiającej mięty?! Tym bardziej teraz przy takich temperaturach, kiedy dodajemy ją do mrożonej lemoniady czy ulubionych drinków!  Dzika mięta to opowieść o świeżości, dająca uczucie chłodu, bardzo aromatyczna. Ma również właściwości orzeźwiające i przeciwbólowe. Aromat mięty poprawia również koncentrację. Warto ją mieć i palić nie tylko latem!

Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot


Oba zapachy przypadły mi do gustu. Sprawiają, że mogę się zrelaksować i cieszyć się pięknym aromatem w moim mieszkaniu. Z ręką na sercu mogę Wam polecić te świece, bo jestem pewna, że będziecie nimi zachwyceni podobnie jak ja. Nawet te znane, lubiane i bardzo drogie świece konkurencyjnych marek nie pachną tak intensywnie jak te, które otrzymałam od Wosk i Knot.

Warto też zwrócić uwagę na przepiękny design. Duże słoiki z cudownymi, kolorowymi etykietami, które przyklejane są własnoręcznie robią ogromne wrażenie. Cudownie wpasują się w wystrój wnętrz każdego mieszkania i dodadzą im przytulności. 

Otulające i relaksujące świece sojowe Wosk i Knot


Dajcie znać w komentarzu czy palicie świece sojowe we własnych domach? Znacie już świece marki Wosk i Knot?

PŁYN DO KĄPIELI, KWIAT LIPY „MYDLNICA LEKARSKA”

Prezent / współpraca barterowa

PŁYN DO KĄPIELI, KWIAT LIPY „MYDLNICA LEKARSKA”


Od zawsze uwielbiam odprężające, długie kąpiele w wannie. Nie wyobrażam sobie kąpieli bez pachnącego płynu, który pozwala mi się odprężyć. Płyn Mydlnica Lekarska kwiat lipy znalazłam na stronie marki FITOMED i postanowiłam go wypróbować. 



Zaczniemy jak zwykle od informacji ze strony producenta:


Składniki aktywne: wyciąg ziołowy z korzenia mydlnicy lekarskiej, kwiatu lipy, rumianku, prawoślazu, nagietka, substancje nawilżające i osłaniające.
Działanie: zmiękcza wodę, zapobiega wysuszaniu się skóry, odpręża, uspokaja.
Przeznaczenie: polecany przez dermatologów dla osób źle tolerujących wodę miejską oraz wysokopieniące preparaty do kąpieli, w celu zmniejszenia wysuszania się skóry.
Właściwości: wytwarza łagodną, swoistą dla mydlnicy lekarskiej pianę, nie zawiera detergentu SLS.
Sposób użycia: 3-5 nakrętek płynu ziołowego na wannę.
Skład INCI: Aqua, Saponaria Officinalis Root Extract, Tilia Cordata Flower Extract, Verbascum Thapsus Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Artemizia Abrotanum Extract, Ruscus Aculeatus Root Extract, Camomilla Recutita Flower Extract, Coco Glucoside, Cocamide DEA, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Glycerin, Parfum, Xantam gum, Citric Acid, Parfum, Dmdm Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, CI.19140, 42080, 16255.

Płyn zamknięty jest w plastikowej przezroczystej 300 ml butelce. Sam jego kolor nieco mnie przeraził- to co widzicie- ten brąz- to kolor płynu. Do wanny należy wlać 2-3 nakrętki kosmetyku, rozpuścić w wodzie i brać kąpiel. Na początku woda jest bardzo ciemna, jednak im więcej wody przybywa do wanny, tym jaśniejsza się robi. Kiedy już zakręcam kurek- woda wygląda jak ziołowy napar. Uprzedzam Wasze pytania- nie barwi ciała ani wanny. 
Zapach jest tak przyjemny, że myślami przenoszę się na kwieciste łąki... po każdej kąpieli jestem idealnie zrelaksowana i odprężona. Przypomina mi nieco herbatę ziołową. Jest bardzo delikatny, lekko mydlany. Pieni się słabo- dzięki braku SLSów w składzie. Jeśli więc lubisz kąpiel w mocnej pianie (jak ja do tej pory) to nie będziesz do końca zadowolona. 
Kąpiel w takim roztworze bardzo dobrze łagodzi wszelkie podrażnienia, nawilża skórę i zmiękcza ją. 
Płyn ma za zadanie zmiękczyć kranową wodę i nie dopuścić do wysuszania skóry. Śmiało mogę stwierdzić, że wszystkie te zadania spełnia. Moja skóra po kąpieli jest gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Nie wysusza skóry- nie ma uczucia ściągnięcia, nie podrażnia. 
Po całym procesie pielęgnacji czuję się jak po wizycie w dobrym SPA. Taka kąpiel odpręża, koi moje zmysły i działa dobroczynnie na moją skórę. 

Jeśli jesteś zwolenniczką mocno perfumowanych, drogeryjnych zapachów albo kąpieli w mega dużej ilości piany- ten produkt nie jest dla Ciebie. 
Jeżeli zależy Ci aby płyn do kąpieli koił i pielęgnował Twoją skórę- z pewnością będziesz zadowolona.

Fall in love- Yankee Candle

Prezent / współpraca barterowa

Fall in love- Yankee Candle

Od kiedy pamiętam uwielbiałam otaczać się przeróżnymi zapachami. Kupowałam różne olejki, kadzidełka i świece. Kiedy poznałam woski Yankee Candle zostałam ich wierną fanką i co chwila powiększam ich kolekcję. 


Dziś chciałabym pokazać Wam serię jesienną- Fall in Love. W tej kolekcji znajdują się cztery różne woski. A są nimi:

  • Mulberry & Fig delight
  • Warm Cashmere
  • Vibrant Saffron
  • Autumn Night
Każdy z nich pachnie niesamowicie intensywnie i przenosi mnie myślami bardzo daleko. Moją recenzję zaczniemy od opisania Wam zapachu o nazwie AUTUMN NIGHT:



Jest to wosk z rześkiej linii zapachowej z serii Classic o zapachu relaksującej lawendy, połączonej z leśnymi, drzewnymi nutami

Tak opisuje ten aromat sam producent. A co mogę powiedzieć o nim ja? Osobiście nie zaliczyłabym go do zapachów rześkich- moim zdaniem jest dość ciężki, lekko duszący. Nie przepadam za zapachem lawendy więc wosk ten nie należy do moich ulubionych. Mieszam go jednak z innym- trochę świeższym zapachem i mam połączenie bardzo przyjemne dla nosa. 

MULBERRY & FIG DELIGHT



Wosk z owocowej linii zapachowej z serii Classic. Wyczuwalne aromaty to soczysta morwa i świeżo zebrane figi

Tu jestem zaskoczona świeżością tego zapachu. Rzeczywiście czuć słodkość fig i delikatność morwy. Bardzo podoba mi się ten zapach. Jest słodki, a zarazem delikatny- idealny na palenie w dzień. Nie należy do zapachów mdłych czy duszących. Mój ulubieniec z całej czwórki!

WARM CASHMERE



Wosk z rześkiej linii zapachowej z serii Classic. Posiada aromat drzewa sandałowego, kardamonu. piżma, paczuli oraz francuskiej wanilii

Tu ponownie nie zgodzę się z opisem producenta- nie zaliczyłabym tego zapachu do rześkiego. Jest to dla mnie dość mocny zapach, przypominające męskie perfumy- myślę, że za sprawą drzewa sandałowego i piżma. Nie jestem też zwolenniczką wanilii więc zapach nie należy do moich ulubieńców- chociaż nie czuć jej jakoś specjalnie mocno. Aromat bardzo nietypowy- przy dłuższym paleniu się do niego przyzwyczaiłam i nie przeszkadzał mi jak na samym początku. Myślę, że może jeszcze się z nim polubię.

VIBRANT SAFFRON


Fall in love- Yankee Candle

Wosk z linii aromatów Słodkich i przypraw z serii Classic. Wyczuwalne aromaty to słodki szafran i wanilia.

Ten zapach jest chyba najdelikatniejszy z całej czwórki. Jest słodki i czuję w nim sporo wanilii- czego nie lubię. Jest dość mdły więc nie będę go palić- oddam przyjaciółce, która uwielbia takie zapachy.

Podsumowując całą linię Fall In Love mogę powiedzieć, że przypadnie ona do gustu osobom, które uwielbiają słodkie i mdłe zapachy. Jak zawsze YC nie zawodzi intensywnością zapachów i trwałością. Pachną tyle czasu ile płoną. Niestety nie jest to moja ulubiona seria, ale mam nadzieję, że kolejna, na jaką trafię będzie bardziej odpowiadała moim gustom. 


Aromatyczne świece od BISPOL

Prezent / współpraca barterowa 



Uwielbiam świece oraz wszystko, co z nimi związane. Zapach, który przepełnia moje mieszkanie musi być delikatny, nie za mdły, muszę się w nim czuć przyjemnie. Takie właśnie świece otrzymałam od firmy BISPOL.

Kto z nas nie lubi otaczać się pięknymi zapachami? Nie ważne czy są to perfumy, odświeżacze powietrza czy świece.

Mój dom to miejsce, w którym zapach powinien być wyjątkowy. Uwielbiam otaczać się orzeźwiającymi, owocowymi lub delikatnymi zapachami. To one sprawiają, że po ciężkim dniu mogę usiąść i się zrelaksować.

W takich właśnie przypadkach ratują mnie świece BISPOL. Posiadam cztery warianty zapachowe.

Pomarańcza z wanilią- duża świeca, która mam nadzieję, posłuży mi trochę czasu. Przyznam szczerze, że na samym początku nie przypadła mi do gustu, ze względu na zawartą w niej wanilię- której nie cierpię ze względu na mdły zapach.
Jednak po odpaleniu tego cuda, pozytywnie się zaskoczyłam, ponieważ bardziej wyczuwalny jest aromat pomarańczy, który bardzo lubię.
Nie wiem czemu, ale ten zapach kojarzy mi się ze Świętami Bożego Narodzenia. Bardzo mi to odpowiada. Jest idealna na romantyczny wieczór we dwoje, kiedy jest już ciemno i cicho.
Świeca ta pomoże zdecydowanie stworzyć wyjątkowy klimat w pokoju, a dodatek drugiej połówki sprawi, że poczujemy się jak w przysłowiowym niebie. Jestem bardzo na tak!




Kolejne zapachy to tzw. podgrzewacze o aromatach:


Forest Fruits
Paradise Moments
Nie potrafię Wam powiedzieć, który bardziej mi odpowiada. Rewelacyjna świeżość leśnych owoców czy delikatny, piękny zapach świeczek Paradise Moments.
W opakowaniu tych wariantów zapachowych znajdziemy 6 sztuk podgrzewaczy. Czas palenia jednej sztuki wynosi około 4 godzin. Powiem Wam szczerze, że sprawdziłam już i czas faktycznie jest dość długi, a zapach świetnie unosi się po całym pomieszczeniu.
Możemy palić je z knota, jak to zawsze się robi, ja jednak spróbowałam zrobić z nich wosk do kominka- coś jak kultowe ostatnio YC. Wyjęłam knocik i jest idealnie! Tak samo, jak przy paleniu standardowym wszystko pięknie pachnie i nawet mam wrażenie, że starcza na dłużej :) Nie uchwyciłam jednak tego na zdjęciu. Tu przedstawiam Wam podgrzewacze w towarzystwie wielkiej świeczki.




Ostatni zapach, który otrzymałam to mój ulubiony owoc- TRUSKAWKA!

Gdy tylko czuję jej zapach, myślami od razu przenoszę się do lata i mojej działki. Co roku leżąc na kocu w pełnym słońcu, rozkoszuję się smakiem tych uwielbianych przeze mnie owoców.
Jak pachnie świeczka?
Jestem zachwycona! Zapach bardzo zbliżony świeżym owocom, nie za słodki- wprost idealny na takie dni jak dziś. Wiosna za oknem, słoneczko świeci a aromat truskawki w moim pokoju daje mi kopa do życia.
Świeczka jest również w postaci podgrzewacza, jednak dużo większego. Czas palenia jednej to około 10 godzin- cała wieczność 💗 Czy faktycznie tak długo będzie płonąć, tego nie wiem, nie miałam okazji jeszcze palić jej przez tyle czasu. Jeśli wspomniane wyżej małe podgrzewacze pachną tak mocno i palą się tak długo- to podejrzewam, że tu będzie to samo.





Jestem bardzo zadowolona, że miałam możliwość poznać te świece zapachowe. Większość, z jakimi miałam do tej pory do czynienia były kiepskiej jakości i pachniały tylko do czasu odpalenia ich. Tutaj jestem mega pozytywnie zaskoczona.

Sklep ma do zaoferowania szeroki wybór przeróżnych świec i aromatów i na prawdę warto się z nim zapoznać.

Za chwilę lecę zamawiać inne zapachy, które mnie intrygują :)





Z ręką na sercu polecam! A Wy znacie tą markę?

Instagram