poniedziałek, 20 listopada 2017

Baza wygładzająco-rozświetlająca oraz puder brązujący INGRID cosmetics


Na początku października w moje ręce trafił zestaw nowości marki INGRID cosmetics i kilka z nich już przestawiałam Wam na moim blogu, jednak na tą recenzję musiałyście trochę poczekać. Jeśli chodzi o bazy pod makijaż, pudry czy kremy - wolę je potestować kilka tygodni zanim cokolwiek o nich napiszę czy powiem. Myślę, że po 6 tygodniach stosowania mogę już śmiało wyrazić swoje zdanie - i będzie ono w pełni prawdziwe i szczere. Zapraszam więc do zapoznania się z moją recenzją.

Jakiś czas temu miałam możliwość stosowania bazy nawilżającej i byłam z niej bardzo zadowolona. Tym razem trafiła mi się wygładzająco-rozświetlająca wersja i powiem Wam, że byłam niesamowicie ciekawa jak wypadnie. 




Baza pod makijaż wygładzająco-rozświetlająca Make up Base INGRID to rewolucyjne rozwiązanie dla szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku cery. Unikalne połączenie białej perły z różowym pigmentem rozświetla i odżywia ziemistą, zmęczoną cerę, dodając twarzy zdrowego i promiennego wyglądu. Dzięki zawartości innowacyjnych mikropigmenów optycznie spłyca drobne zmarszczki oraz niweluje niedoskonałości skóry. Lekka formuła gwarantuje efekt natychmiastowego wygładzenia. Zawarty w składzie kwas hialuronowy głęboko i intensywnie nawilża, nadając skórze sprężystości i elastyczności. Baza przedłuża trwałość makijażu i zapewnia nieskazitelny wygląd przez wiele godzin.
Sposób użycia: Niewielką ilość kosmetyku rozprowadzić na twarzy. Używać samodzielnie lub pod podkład.
Składniki aktywne:
• Kwas hialuronowy głęboko i intensywnie nawilża, nadając skórze sprężystości i elastyczności.

Jak widzicie na zdjęciu baza zamknięta jest w przezroczystej, szklanej buteleczce jak jej poprzedniczka. Zamknięta jest czarnym korkiem pod którym kryje się pompka. Dzięki niej możemy w higieniczny sposób dozować odpowiednią ilość kosmetyku na naszą dłoń, bądź pędzel - w zależności jakim sposobem ją nakładamy. Konsystencja jest bardzo lekka, a sama baza szybko się wchłania.

Kolor jest bardzo ładny - delikatny, perłowy róż, który po posmarowaniu twarzy - daje jej delikatny perłowy odcień - poświatę dzięki delikatnym drobinkom. Po wykonaniu makijażu stają się one niewidoczne, jednak makijaż jest tak jakby podbity - cera wygląda na świeższą i rozpromienioną. 
Raz postanowiłam zmieszać ją z podkładem i efekt jaki uzyskałam był jeszcze fajniejszy - tak, jakbym użyła rozświetlacza - delikatny efekt tafli na mojej twarzy sprawił, że look zrobił się bardzo promienny.
Twarz zdecydowanie zostaje wygładzona - myślę, że jest to efekt dodatku kwasu hialuronowego - moja cera bardzo się z nim lubi, a w połączeniu z nim staje się napięta i wygląda młodziej.

Drugi produkt, to puder brązujący HD Beauty Innovation INGRID o długotrwałym działaniu. Dzięki zawartości mineralnych pigmentów twarz jest naturalnie matowa, bez plam i smug, a efekt „muśnięcia słońcem” utrzymuje się przez wiele godzin. Idealny do modelowania konturu twarzy. Polecany do każdego typu cery. Najlepszy efekt uzyskasz stosując pozostałe produkty z linii HD Beauty Innovation INGRID.
Sposób użycia: Aplikować na twarz i ciało za pomocą pędzla do pudru.

W przypadku tego pudru - szczególną uwagę przykuło wytłoczenie w kształcie róży w środku. Wygląda to niesamowicie i zdecydowanie przykuwa nie jedno spojrzenie. Na toaletce pięknie się prezentuje - i szczerze, aż szkoda go używać - żeby nie zniszczyć tego wytłoczenia. 
Puder jest dość drobno zmielony, jednak jest dobrze zbity - dzięki czemu przy nabieraniu na pędzel nie nabiera się w nadmiarze - co bardzo chwalę, ponieważ nie osypuje się podczas aplikacji. 
Trwałość oceniam na bardzo dobrą, fajnie współpracuje z różnymi podkładami. Nałożony na twarz nie daje tandetnego błysku - tylko fajnie i delikatnie odbija światło nadając uroku całemu makijażowi. 

Oba te produkty stosuję do makijażu codziennego, jak i tego na jakieś specjalne wyjście. Sprawdzają się świetnie - makijaż trzyma się z pewnością dłużej, a puder upiększa mnie w 100%.
Wielką zaletą tych produktów jest cena - puder waha się pomiędzy 15-18 zł a baza kosztuje w granicach 18-20 zł. Uważam że jest to niska cena za te produkty i warto chociaż raz wypróbować. U mnie z pewnością zostaną na dłuższy okres i na pewno skuszę się na nie ponownie.
Miałyście już któryś z nich? Używacie baz i pudrów brązujących? 
Czytaj dalej »

niedziela, 19 listopada 2017

Pomysł na prezent - URODZINY TEŚCIOWEJ


Ile razy zabrakło Wam pomysłu na prezent dla kogoś bliskiego? Babciom przeważnie kupuje się kapcie, perfumy... Mamom książki, kosmetyki - czy to nie jest trochę oklepane? 18 listopada moja teściowa obchodziła swoje urodziny. Co roku z mężem mieliśmy nie lada wyzwanie - co jej kupić?! W tym roku postanowiłam, że prezent musi być oryginalny, ale też praktyczny. W taki właśnie sposób z oferty sklepu MyGiftDNA wybrałam deskę do krojenia ze specjalnym grawerem. Zapraszam Was do zapoznania się z jej recenzją - oraz obejrzenia jej w całej okazałości. 


Z czego wykonana jest deska?

Wysokiej jakości bambusowa deska do krojenia z laserowym grawerem. 
Każda deska jest w rozmiarze 25 x 32.5 cm i jest zrobiona ze sprasowanej trawy bambusowej, dzięki czemu nie ma dwóch identycznych desek. Trawa bambusowa jest bardzo dobrym materiałem na deski do krojenia:
- wysoka wytrzymałość, na poziomie litego drewnem bukowym;
- niski poziom chłonięcia wody, dzięki czemu jest szybkoschnąca;
- posiada właściwości likwidujące bakterie;

Drewno jest materiałem naturalnym, w związku z czym może mieć miejscowe przebarwienia, niedoskonałości powierzchni itp. w związku z czym gotowy produkt może się nieznacznie różnić od wizualizacji. Każda deska wykonywana jest indywidualnie w związku z czym nie ma dwóch identycznych desek.



Grawer

Wysokiej jakości technologia graweru laserem pozwala na dokładne odwzorowanie projektu na desce.
Pracujemy na laserze firmy Trotec Laser - najlepszej w Europie. Grawer techniką laserową ułatwia wykonanie bardzo szczegółowego wzoru i najmniejszych elementów z ogromną starannością! Grawer jest bardzo dokładny i trwały dzięki czemu nie zostaje zniszczony w trakcie użytkowania.



Użytkowanie

Strona deski z grawerem może być także używana do krojenia, ale aby nie naruszyć wzoru zachęcamy do krojenia po gładkiej stronie deski. Otrzymaną deskę należy umyć ciepłą wodą z płynem przed pierwszym użyciem. Następnie można ją zaimpregnować zwykłym olejem kuchennym. Deski bambusowej nie należy myć w zmywarkach.

Takie informacje możecie znaleźć na stronie producenta. Jednak czy to wystarczy aby ją zamówić? Osobiście zanim zdecydowałam się na jedną z nich - postanowiłam poszukać recenzji w internecie. Takim oto sposobem przekonałam się, że warto ją zamówić. Dziś swoją opinię chcę przekazać Wam, ponieważ uważam że jest to świetny prezent i może ktoś z Was skusi się na nią po mojej recenzji. 


Opowiem Wam historię wręczenia tej deski dla mojej teściowej. 
Zanim ją wręczyliśmy należało ją odpowiednio zapakować. Syn, zanim schował deskę w torbę prezentową - przewiązał ją wstążką i spakował. Pojechaliśmy więc do babci. 
Babcia zaaferowana gośćmi - pięknie podziękowała, zerknęła na deskę i położyła ją w kuchni. Myśleliśmy, że nie trafiliśmy w jej gust - bo nawet nie wspomniała, że jej się podoba. Posiedzieliśmy u niej i po pewnym czasie wróciliśmy do domu.  
Zajęłam się przygotowywaniem obiadu, kiedy to mój telefon zaczął dzwonić. Okazało się, że to teściowa. Odebrałam i usłyszałam, że bardzo mnie przeprasza - ale kiedy ona otworzyła torebkę i zobaczyła deskę - pomyślała, że to zwykła deska z napisem - dla mamy - tak jak na kubkach dostępnych od ręki w większości sklepów. Kiedy wyszliśmy - babcia wzięła się za gotowanie i wtedy wyjęła tą deskę - jej oczom ukazał się napis z jej imieniem i nazwiskiem i ... zaniemówiła. Od razu wzięła telefon, żeby mi podziękować. I wiecie co? Popłakała się - powiedziała, że nigdy wcześniej nie dostała tak oryginalnego prezentu. Bardzo się ucieszyłam, bo już myślałam, że nie udało się jej zadowolić. 


Posiadam również taką deskę u siebie w domu, więc mogę Wam powiedzieć jak się sprawuje. 
Używam oczywiście strony bez napisów, bo szkoda by było ją zniszczyć. Druga strona jest zupełnie gładka więc doskonale na niej pokroisz dosłownie wszystko - od siekania ziół, bo karkówki czy szynki. 


Co urzekło mnie w tej desce? Przede wszystkim materiał z jakiego jest zrobiona. Trawa bambusowa nie ciągnie tak wody - jak deski drewniane, które posiadałam w swoim domu wcześniej. Po użyciu i dokładnym umyciu - woda fajnie z niej ścieka, a po wyschnięciu nie robią się na niej smugi. Dzięki temu wygląda czysto i świeżo. Jest to mega wielki plus. Jej poprzedniczki po kilku tygodniach robiły się ciemne, a czasem nawet czarne i nadawały się tylko i wyłącznie na śmietnik. W tym przypadku tak nie jest.

Moja teściowa powiedziała, że nie wie czy będzie kroić na ten desce, bo szkoda jej "marnować" takiego prezentu - że najprawdopodobniej powiesi ją na ścianie. Namawiam ją, żeby jednak skusiła się na używanie - bo po to ją dla niej sprezentowaliśmy - jednak jak zrobi - tego nie wiem ;)



Póki co leży u niej w kuchni w honorowym miejscu, a każda osoba która ją odwiedza musi ją z każdej strony obejrzeć - więc wnioskuję, że prezent jak najbardziej udany. Przy okazji - za każdym razem kiedy na nią spojrzy - pamięta o nas - że to my chcieliśmy zrobić jej przyjemność.


Myślę, że nie jedna teściowa cieszyła by się z takiego prezentu. 

A Wy jak myślicie? Podoba Wam się taki podarunek? Robiliście już zakupy w sklepie MyGiftDNA? 
Czytaj dalej »

Delikatny żel pod prysznic TRUSKAWKA - Le Petit Marseillais


Kolejny raz udało mi się zostać ambasadorką marki Le Petit Marseillais. Tym razem do testów otrzymałam żel pod prysznic o zapachu truskawki. Bardzo ucieszyłam się kiedy otrzymałam maila z informacją o tej kampanii i cierpliwie czekałam na swoją paczkę. 

Paczka dotarła do mnie w zeszłym tygodniu, a ja od razu wzięłam się do testowania zawartości. Jak ona wyglądała? Jak zawsze zostałam zaskoczona - same zobaczcie:



Otrzymałam żel pod prysznic o pojemności 400 ml, mnóstwo próbek do rozdania koleżankom, oraz przepiękny zaparzacz do herbaty w kształcie truskawki 💗.

Co o żelu pod prysznic dowiedziałam się ze strony producenta?

Truskawka, którą znajdziesz w naszym żelu, zrywana jest na początku lata, kiedy w pełni dojrzeje, ogrzewana promieniami południowego słońca Francji. Przekonaj się jak ta wyjątkowa odmiana truskawki uwodzi apetycznym zapachem i pięknym, czerwonym kolorem.
Wyjątkowa delikatność – formuła, jakiej pragnie Twoja skóra
Delikatny żel pod prysznic Le Petit Marseillais Truskawka dzięki lekkiej pianie łagodnie oczyszcza skórę, otulając ją delikatnym, apetycznym zapachem. Twoja skóra po prysznicu staje się nawilżona i odświeżona.
  • pH neutralne dla skóry
  • Testowany dermatologicznie
  • Biodegradowalna baza myjąca
  • Wzbogacony o składniki roślinne pochodzenia roślinnego

Żel - jak wszystkie inne kosmetyki tej marki - zamknięty jest w przepięknym prostokątnym opakowaniu. Kolor butelki nawiązuje do głównego składnika - tematu przewodniego - żelu. Zamykana jest na mocny klik - czasem mam problem z otwarciem buteleczki jedną ręką - jednak uważam, że to plus - bo nie boję się pakować go gdy wybieram się w podróż.


Zapach kosmetyku powalił mnie na kolana - dosłownie. Przeważnie kosmetyki truskawkowe pachną dość chemicznie -  w tym przypadku jest trochę inaczej. Może nie jest to zapach świeżych owoców, ale dla mnie pachnie identycznie jak kompot robiony przez moją babcię. Tak bardzo zapach przypomina mi moje dzieciństwo, że z wielką przyjemnością po niego sięgam.

Pieni się fantastycznie, jego niewielka ilość wylana na gąbkę w zupełności wystarczy mi na umycie całego ciała. Oczyszczanie jest doskonałe, skóra po kąpieli jest gładka, miękka i przyjemnie pachnąca. 

Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się dostać do tej kampanii i mogłam poznać ten wspaniały kosmetyk. LPM od dawna gości w moim domu i mojej łazience, a teraz będzie robić to jeszcze częściej. Polecam ten żel każdej koleżance, więc chcę abyście i Wy moje czytelniczki chociaż raz wypróbowały go na sobie. Myślę, że będziecie zadowolone.

Do pełnej pielęgnacji brakuje mi tylko balsamu w takim zapachu - chciałabym i mam nadzieję, że Le Petit Marseillais stworzy balsam lub mleczko do ciała o tym samym zapachu. Myślę, że byłby to doskonały duet. 


Znacie kosmetyki Le Petit Marseillais? Jaki zapach należy do Waszych ulubionych? Próbowałyście już wariant truskawkowy? 
Czytaj dalej »

sobota, 18 listopada 2017

Perfumy Arabskie - Olej Arganowy Grejpfrut - MarokoSklep


Całkiem niedawno pokazywałam Wam moje nabytki ze sklepu MarokoSklep. Ostatnia pozycja, która mi została do pokazania dla Was, to perfumy arabskie o zapachu Grejpfruta. Dziś jest czas, abyście mogli zapoznać się z moją opinią na ich temat. 


Drop of Essence – BIO Perfumy stworzone z myślą o Twoim zdrowiu, urodzie i samopoczuciu.
Kompozycja zwiera 99% certyfikowanego BIO oleju arganowego oraz 1% naturalnej  intensywnej esencji  zapachowej.
To najzdrowsza dla skóry, naturalna perfuma w oleju, której energetyzujący zapach uwiedzie i oczaruje nawet najbardziej wrażliwy zmysł węchu.
Niezwykle intensywna nuta zapachowa naturalnej esencji sprawia, że olejek można stosować zamiast syntetycznie wykonanych perfum.
Intensywność zapachu utrzymuje się do 4 godzin. Olejek doskonale zastępuje perfumy, dlatego zalecamy aplikować go wyłącznie na miejsca, na które nanosi się perfumy (nadgarstki, szyję, dekolt, kark, zgięcia łokci).
Masaż całego ciała najlepiej wykonywać czystym olejem arganowym, lub zmieszać go z niewielką ilością oleju zapachowego Drop of Essence tak, by nie „drażnił” swą intensywnością osób wrażliwych na zapachy.
Mimo, iż esencje są naturalne, to ich intensywny zapach może być zbyt silny, jeżeli zostaną nałożone na całe ciało.

Olej arganowy pielęgnacyjny o relaksującym grejpfrutowym zapachu
. Dzięki odpowiednio zbilansowanej kompozycji nienasyconych kwasów tłuszczowych posiada lekką konsystencję, szybko się wchłania oraz dociera do głębokich warstw skóry. To jeden z najpotężniejszych naturalnych antyoksydantów – hit wśród kosmetyków anty-aging. Polecany także w dysfunkcjach skóry, gdyż działa łagodząco, dodatkowo jest produktem niskiego ryzyka mikrobiologicznego i może być stosowany na podrażnioną skórę. Doskonale regeneruje skórę uszkodzoną, popękaną i chorą: trądzikową, łuszczycową, z problemem egzemy i atopowo zaognioną. 

Grejpfrut – zastrzyk świeżej energii
Orzeźwiający zapach olejku grejpfrutowego dodaje energii i łagodzi objawy stresu, natomiast stosowany w formie kąpieli i masażu z powodzeniem wspomaga kuracje antycellulitowe.
Olejek ten otrzymywany jest na drodze tłoczenia nasion grejpfruta (Citrus grandis), które zawierają flawonoidy oraz naturalne olejki: geraniol i limonen.
Olejek grejpfrutowy charakteryzuje się przyjemnie słodkim, świeżym i lekko cierpkim aromatem, który uspokaja nerwy i umysł, działa orzeźwiająco i dezynfekująco. Działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwbólowo. Oczyszcza i tonizuje, normalizuje produkcję sebum oraz proces rogowacenia, a także łagodzi stany zapalne. Wykazuje działanie antyoksydacyjne i odtruwające.
Olejek znany jest też ze swojego zbawiennego oddziaływania na skórę – masaże z jego dodatkiem stosuje się w przypadku cellulitu oraz otyłości.  Jest skuteczny przede wszystkim jako środek zapobiegający powstawaniu skórki pomarańczowej oraz rozstępów w okresie ciąży.  Wraz z innymi olejkami użyty do masażu wspomaga działanie układu krążenia oraz limfatycznego znacznie poprawiając kondycję skóry. Jako dodatek do kosmetyków wygładza skórę, zwęża rozszerzone pory oraz łagodzi stany zapalne (m.in. przy trądziku). Olejek jest także remedium na opryszczkę oraz przetłuszczające się włosy.
Olejek grejpfrutowy świetnie sprawdzi się więc przy niedoborach energii i spadku sił witalnych.

Skład: 99 % Argania spinosa kernel oil, 1 % Citrus grandis seed extract.
Kraj pochodzenia: Maroko


Ten produkt bardzo mnie intrygował. Zastanawiałam się czy faktycznie zapach zamknięty w olejku będzie potrafił utrzymać się wspomniane 4 godziny na mojej skórze. 
Na stronie producenta do wyboru mamy przeróżne zapachu - ja jednak skusiłam się na grejpfrut z prostych przyczyn - uwielbiam aromat cytrusów, grejpfrut to mój ulubiony owoc i bardzo odpowiada mi jego zapach; perfum o takim aromacie jeszcze nie miałam. 

Olejek zapachowy zamknięty jest w 50 ml przejrzystej buteleczce z atomizerem - swoim wyglądem przypomina mi mgiełkę do ciała. Etykieta z nazwą marki i produktu utrzymana w stylu marokańskim - kolory są mocne i wyraźne - rzucające się w oczy.



Po naciśnięciu pompki na nasze ciało wydobywa się olejek zapachowy. Moim zdaniem pompka jest za duża - a wydostający się olejek aż tryska - wolałabym, aby był to efekt delikatnej mgiełki. Możliwe, że efekt ten jest spowodowany konsystencją olejku - chociaż mam takie do ciała i rozpryskują się delikatniej. 

Sam zapach jest zdecydowanie naturalny - dokładnie taki aromat wydobywa się z tego owocu przy jego obieraniu. Bardzo mi się do podoba. Po spryskaniu delikatnie wmasowuję go w skórę i cieszę się świeżym i przyjemnym zapachem.

Trwałość nie zachwyciła mnie niestety - nie wydaje mi się, żeby był wyczuwalny przez 4 godziny. Ja czułam go około godzinę, jednak możliwe, że tak się przyzwyczaiłam do zapachu, że go po prostu nie czułam. Jednak w przypadku perfum jest trochę inaczej.

Czy sięgnę po takie perfumy w przyszłości? Wydaje mi się, że nie. Chociaż nie wiem co przyniesie czas... 
Czytaj dalej »

piątek, 17 listopada 2017

Naturalny odżywczy i nawilżający żel pod prysznic z dodatkiem róży bułgarskiej HRISTINA cosmetics


Kosmetyki różane od pewnego czasu w mojej łazience królują. Kiedy zobaczyłam ten żel w ofercie Hristina Cosmetics postanowiłam, że będzie mój. Takim oto sposobem stałam się jego posiadaczką.

Kosmetyki różane mają w swoim składzie przeważnie olejek różany lub wodę różaną. To dzięki nim nabierają charakterystycznych właściwości, tak cenionych w pielęgnacji ciała. Kwiaty i owoce róży cieszą nie tylko nos i oko, bywają również często stosowane w kompozycjach perfum i w kosmetykach. Z płatków powstaje olejek i woda różana, a z owoców tłoczony jest olej. Jest to najmniej alergiczny olejek eteryczny na świecie. Dzięki temu korzystnie działa na skórę. Ma właściwości antyseptyczne i przeciwzapalne. Koi cerę wrażliwą, a zmęczonej i szarej dodaje blasku. Korzystnie wpływa także na rozszerzone naczynka krwionośne, ponieważ wzmacnia je i zmniejsza zaczerwienienia.

Hristina to w 100% naturalne bułgarskie kosmetyki, które są przygotowywane unikalnymi procesami produkcyjnymi przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. W trakcie produkcji się miesza woda razem z czystymi olejami, masłami naturalnymi oraz ekstraktami ziołowymi w odpowiedniej temperaturze i prędkości tak, żeby powstał jednolity produkt. Jego konsystencja jest bardzo podobna do konsystencji kosmetyków sprzedawanych w drogeriach, ale różni się swoim naturalnym składem. Kosmetyki potrafią dostarczyć skórze najlepszych środków odżywczych bez użycia kropli chemii.



ODŻYWCZY I NAWILŻAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC Z DODATKIEM RÓŻY BUŁGARSKIEJ

Naturalny żel pod prysznic odżywia i chroni skórę przed wysuszeniem. Po użyciu skóra staje się delikatna i jedwabiście gładka. Ekstrakt z róży gwarantuję ochronę i regenerację skóry, ujędrnia skórę oraz zapobiega jej wysuszeniu.

Stosowanie: Nanieść małą ilość preparatu na mokre ciało i dokładnie rozetrzeć, aż do uzyskania pianki. Następnie spłukać wodą. Do użytku codziennego. 
 
Skład: WODA, OLEJ JOJOBA,OLEJ Z AWOKADO, OLEJ Z PESTEK WINOGRON, EKSTRAKT Z MYDLNICY LEKARSKIEJ, ALANTOINA, WITAMINA E, WITAMINA A, EKSTRAKT Z RUMIANKU, EKSTRAKT Z RÓŻY DAMASCEŃSKIEJ, OLEJEK ETERYCZNY Z RÓŻY DAMASCEŃSKIEJ

Jak widzicie żel zamknięty jest w eleganckiej butelce o pojemności 100 ml zakończonej pompką. Pompka jest bardzo solidnie wykonana, jedno jej przyciśnięcie na dłoń dozuje kosmetyk, który ku mojemu zdziwieniu jest przezroczysty i dość rzadki.


Mimo iż żel zrobiony jest z naturalnych składników, to pieni się bardzo dobrze. Zapach ma bardzo intensywnie różany. Jest to jego ogromna zaleta - uwielbiam otaczać się takimi zapachami. Osoby o wrażliwym nosie mogą mieć problem z jego stosowaniem. Jeśli więc denerwują Cię zapachy mocne, a tym bardziej różane - nie sięgaj po ten żel. Aromat ten sporo czasu utrzymuje się na skórze - nie powiem ile czasu, bo nie zwróciłam na to uwagi.
Skoro pieni się dobrze, to pewnie domyślacie się, że kosmetyk należy do tych bardzo wydajnych - wyjaśnia to wielkość opakowania, 100 ml to niewiele jak na taki produkt. 
Po zastosowaniu żelu - moja skóra jest przyjemnie napięta, nawilżona, miękka i pachnąca. Po takiej kąpieli czuję się zrelaksowana i czysta - a to efekt jaki chciałam uzyskać.

Jeśli lubisz kosmetyki naturalne, skuteczne i oryginalnie wyglądające to polecam Ci ten żel. Będziesz zadowolona z jego właściwości myjących, pielęgnujących jak i zapachowych.

Czytaj dalej »

czwartek, 16 listopada 2017

Magical - Anna Pikura


Która z Pań nie marzy o równym kolorycie skóry, jędrnej i aksamitnej twarzy? Jako kobieta, szczególną uwagę zwracam na pielęgnację mojej twarzy - w końcu jest moją wizytówką. Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical od Anny Pikura w magiczny sposób sprawił, że jestem zadowolona ze swojego wyglądu. 

Nienaganny wygląd, to marzenie praktycznie każdej kobiety. W czasach, kiedy życie pędzi szybko do przodu - nie każda z nas ma czas na wizyty u kosmetyczki czy w SPA. Nasza skóra potrzebuje ukojenia, regeneracji, a dobry wygląd to podstawa u każdej nowoczesnej kobiety. Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical ma na celu - w jednej chwili upiększyć kobietę po niego sięgającą. Jest to doskonały sposób na pielęgnację przed ważnym wyjściem - bez względu na wiek kobiety. Innowacyjna receptura, bogata w naturalne składniki aktywne, zaspokaja potrzeby nawet najbardziej wymagającej i wrażliwej skóry w zakresie upiększenia, nawilżenia, ochrony i odżywienia. Krem można stosować na co dzień.




Co pisze o nim producent?


Magical – luksusowy krem błyskawicznie upiększający (50ml)

Natychmiast nadaje skórze piękny wygląd i napięcie, zapewniając jej przy tym optymalną pielęgnację, nawilżenie i ochronę. Jedwabista konsystencja ułatwia równomierne rozprowadzenie preparatu na skórze.
Szklany pojemnik stanowiący opakowanie kremu pozwala zachować najwyższą aktywność i jakość botanicznych substancji czynnych.

Działanie:
• błyskawicznie ujędrnia i napina skórę,
• rozjaśnia cerę i poprawia jej koloryt,
• nawilża skórę,
• regeneruje naturalną barierę ochronną,
• poprawia ukrwienie i usprawnia funkcje skóry,
• dostarcza cennych składników odżywczych,
• łagodzi podrażnienia, przeciwdziała problemom skóry,
• działa łagodnie odkażająco, oczyszczająco i ściągająco.



Jak wiecie, już miałam w swojej kosmetyczce produkty tej marki. Z racji tego, iż się świetnie sprawdziły sięgam po nie coraz częściej. Z każdego byłam bardzo zadowolona, a efekty były i są zauważalne gołym okiem. W przypadku tego kremu - jestem zachwycona podwójnie. Dlaczego?

Poprzednie jakie miałam możliwość stosować - miały ziołowy, lekko wyczuwalny zapach. uwielbiam kiedy krem pachnie - wtedy stosuje mi się go o wiele przyjemniej. W przypadku kremu Magical - chwilę po odkręceniu tego szklanego słoiczka - wydobywa się cudowny, orzeźwiający zapach cytryny - jest on bardzo intensywny i wyraźny - może nie spodobać się osobom o wrażliwych nosach. Ja taki posiadam, jednak uwielbiam zapach cytrusów - więc w moim przypadku zapach to strzał w dziesiątkę. Jak już wspomniałam - słoik jest szklany - oraz bardzo skromnie przyzdobiony - znajdziemy na nim jedynie nazwę marki i produktu oraz niewielkich rozmiarów logo firmy. Klasycznie, delikatnie, a za razem bardzo luksusowo to wygląda. 

Jak możecie się domyślić - skoro krem jest cytrynowy - to jego kolor również. Jest delikatnie żółtawy, dość gęsty, jednak bardzo lekki. Po aplikacji na twarz błyskawicznie się wchłania, pozostawiając po sobie jedynie zapach.



O jego działaniu mogłabym mówić całymi dniami. Nie spodziewałam się, że istnieje krem, który faktycznie w jednej chwili sprawi, że moja twarz będzie wyglądała o wiele lepiej jak przed aplikacją. Świeżej, promienniej, a co za tym idzie? Czuję się pewna siebie. Krem chwilę po aplikacji na twarz, wchłania się do samego końca - nie pozostawia nieprzyjemnych tłustych warstw. W chwili, kiedy krem znika z twarzy - czuję delikatne napięcie skóry - dzięki czemu wygląda ona młodziej i jędrniej. W dotyku staje się ona aksamitna, dobrze nawilżona, a delikatne zmarszczki, które już posiadam w niektórych miejscach (jak np. okolice oczu) są jakby spłycone - myślę, że to dzięki napięciu skóry, o którym napisałam.

Dodatkowy plus kremu, to ochrona przed niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych. Można śmiało użyć go przed wyjściem na mróz czy słońce. Doskonale chroni.

Kremu używam codziennie rano i wieczorem, uprzednio dokładnie oczyszczając twarz, oraz spryskując mgiełką AP Mist Rosarium, o której już Wam pisałam --> TU.
Należy również pamiętać, że krem trzeba przechowywać w temperaturze od 5 do 20 stopni Celsiusza. Ja trzymam go w lodówce. Taki schłodzony o wiele przyjemniej nakłada się na twarz - szczególnie rano, po nieprzespanej nocy.


Mimo, że cena nie jest najniższa (krem kosztuje 300 zł), to myślę, że warto w niego zainwestować. Jest bardzo wydajny - zdjęcia robione są po 2 tygodniach regularnego stosowania - więc wydaje mi się, że starczy mi na około 3 miesiące. Jeśli mam do wyboru zainwestować więcej pieniędzy mając pewność, że krem jest skuteczny - a mniejszą kwotę nie wiedząc czego mogę się spodziewać - wybiorę tą pierwszą opcję. Czasem lepiej odłożyć sobie jakąś częśc gotówki i po pewnym czasie kupić produkt dobrej jakości, niż co rusz używając czegoś innego z nadzieją, że efekty będą widoczne.

Póki co nie zawiodłam się na produktach Anna Pikura i mam nadzieję, że tak zostanie. Na dzień dzisiejszy ten krem jest moim numerem jeden.



Czytaj dalej »

środa, 15 listopada 2017

Rosegal i moje zakupy - czy udane?

Tym razem moje zamówienie z ROSEGAL było całkowicie dla mnie. Postanowiłam, że chociaż jedna paczka będzie zamawiana typowo pode mnie. Ciuchów mam już masę i śmieję się, że w tych sieciówkach mogliby sprzedawać szafy - z pewnością jakąś bym zamówiła. 

Zamówiłam skarpetki z kocim motywem - niestety zwinął mi je syn. Są identyczne jak te prezentowane na stronie. KLIK



Sukienka w groszki na którą czekałam z niecierpliwością. Ostatnio bardzo polubiłam taką długość sukienek. Podoba mi się - jest ładna, lekka i przyjemna w dotyku. KLIK



Latarka - moją posiał gdzieś syn więc postanowiłam zamówić, żeby jakakolwiek była w domu. Słabo świeci - spodziewałam się, że będzie mocniejsza. KLIK



Słoneczniki od pewnego czasu są motywem przewodnim na moim blogu - postanowiłam więc zamówić je i dodawać jako dodatek do zdjęć. Ładnie się prezentują - jestem zadowolona. KLIK


Ostatnia rzecz w tym zamówieniu to drzewko na które wiesza się biżuterię - nie wiem czy akurat do tego będę je stosować - również fajnie wygląda bez niczego. KLIK


To wszystko. Czy coś wpadło Wam w oko? 
Czytaj dalej »

Nawilżacz powietrza z lampką LED w jednym - ZAFUL


To zamówienie przyjechało do mnie błyskawicznie - wydaje się, że dopiero je zamówiłam, a od tygodnia stoi już w moim domu. Tym razem w ZAFUL upolowałam nawilżacz powietrza, który ma również możliwość używania go jako samą lampkę LED. Zapraszam do recenzji :)

Nawilżacz posiada w środku miejsce na 170 ml płynów. Możesz stosować samą wodę, a także olejki eteryczne - producent pisze, że najlepiej jeśli będą one 100%. Posiada automatyczny wyłącznik więc nie musisz pilnować, czy przypadkiem nie kończy się w nim woda. Można ściągnąć do niego specjalną aplikację, przez którą będziesz sterować tym urządzeniem np. o której i na ile czasu ma się ono włączyć. Nie ściągałam jeszcze tej aplikacji więc na razie o niej nie będę opowiadać. 

Lampka LED zmienia się automatycznie na 7 różnych kolorów. Wygląda to tak: 


Wybaczcie, że animacja nie jest ostra - zauważyłam dopiero kiedy już skleiłam w całość... :/

Idealny na prezent - Stylowy wygląd, nawilża przestrzeń życiową, zapobiega suchemu, dusznemu powietrzu i zarazkom. Idealny do sypialni, gabinetu, biura, salonu, łazienki, SPA, sali konferencyjnej, pokoju dziecięcego itp. 
Może być stosowany jako dyfuzor aromaterapeutyczny / Nawilżacz / Oczyszczacz powietrza / Światło nocne. 
Doskonały na prezent na każdą okazję. 

Zawartość - 170ML, 

materiał: PP Twarde tworzywo sztuczne. 
Ciągła mgła trwająca do 8 godzin. 
Aroma Cool Mist 2 Tryby: Przerywana mgła z 30 sek włącznikiem / 30 sekund przerwy, Ciągła mgła trwająca do 8 godzin. 
7 kolorów. Ustaw na konkretne światło lub pozwól mu zmieniać się automatycznie. 
Automatyczne wybudzanie / wyłączanie za pomocą aplikacji APP.


Możecie go kupić tutaj --> KLIK

Oprócz nawilżacza do koszyka wrzuciłam dwie koszulki dla męża. Na innych stronach zawsze biorę mu rozmiar 5XL - ma 195 cm wzrostu i większość koszulek w tym rozmiarze są dla niego odpowiednie. W Zaful zamawiałam je pierwszy raz - i przyjechały ogromne. Są zdecydowanie za duże o przynajmniej 2 rozmiary. Jedną wzięłam sobie do spania, a w drugiej śpi mój mąż.




Tym razem to wszystko. 
Czytaj dalej »
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...