MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE - paleta rozświetlaczy

Współpraca barterowa / prezent

We wpisie pojawia się link sponsorowany 


MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE - paleta rozświetlaczy

Jeżeli jesteś fanką rozświetlaczy tak jak ja, to powinnaś zobaczyć ten wpis. Chciałabym pokazać Ci paletę marki Makeup Revolution o nazwie Vintage Lace, która nie tylko wygląda obłędnie, ale i sprawdza się doskonale.

Jestem ogromną fanką wszelkich kosmetyków kolorowych. Od kilku lat jestem wierna marce Makeup Revolution, ponieważ ich kosmetyki są w przystępnych cenach, a ich jakość mnie zadowala. Jestem typową sroką i uwielbiam, kiedy coś się błyszczy, dlatego w moim makijażu nigdy nie może zabraknąć rozświetlaczy. W dzisiejszym wpisie chcę pokazać Wam paletę, która urzekła mnie już od pierwszego wejrzenia i zastosowania. 

MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE, jest to paleta, która kryje w swoim wnętrzu cztery rozświetlacze o różnej tonacji i kolorystyce. Posiadają bardzo dobrą pigmentację i potrafią stworzyć przepiękny efekt tafli na skórze. Największym urokiem tej palety jest zdecydowanie koronkowe tłoczenie, które nadaje palecie charakterystyczny wygląd w stylu Vintage. 

MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE - paleta rozświetlaczy


Na samym początku chcę zwrócić uwagę na jej opakowanie. Przejrzysta kasetka ze złotymi wstawkami to chyba już znak rozpoznawczy marki Makeup Revolution. Nie ukrywam, że bardzo podoba mi się ten design i chętnie zostawiam palety na widoku, aby mogły cieszyć oko. Przezroczyste wieczko jest super rozwiązaniem, ponieważ podczas wykonywania makijażu nie trzeba otwierać opakowania, aby sprawdzić czy w środku znajduje się odcień, który chcemy zastosować. Koronkowe tłoczenie sprawia, że trochę szkoda mi było zacząć używać tę paletkę, jednak czego nie robi się dla bycia piękną (😂).

Wewnątrz palety znajdziemy cztery bardzo dobrze napigmentowane rozświetlacze. Pierwszy z nich ma biało-żółtawy odcień ze złotymi tonami, drugi to ciepły beż z domieszką brązu i ciepłego żółtego złota, trzeci to zimny brąz z różowym złotem i domieszką zieleni - cudownie się mieni w słońcu i pięknie podkreśla opaleniznę, a ostatni z nich to cieplejszy i ciemniejszy brąz z domieszką zieleni. Każdy z nich jest inny, jednak są na tyle uniwersalne, że będą pasować do wielu Pań o różnych typach urody. 

MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE - paleta rozświetlaczy

MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE - paleta rozświetlaczy

Konsystencja każdego z rozświetlaczy ukrytego w tej palecie jest bardzo przyjemna, aksamitna - powiedziałabym miękka, jednak nie kruszy się. Podczas aplikacji trochę się osypuje, jednak nie spotkałam się z tego typu kosmetykiem, który tego by nie robił, więc nie uważam tego za minus. Można nimi wykonać bardzo delikatny makijaż - który nazywam "muśnięcie słońcem", ale stopień błysku można budować, tworząc cudowny efekt tafli. Nie zauważyłam, aby dokładając kolejną warstwę tworzyły się plamy czy grudki. Ładnie współpracuje z różnymi podkładami i primerami. Trwałość oceniam na dobrą i wystarczającą - w moim przypadku jest to dobre kilka godzin. Na skórze prezentuje się cudownie, żałuję, że nie nauczyłam się jeszcze ująć tego błysku na zdjęciach - bo na nich wygląda zwyczajnie - a w rzeczywistości uzyskujemy efekt 3D.

MAKEUP REVOLUTION VINTAGE LACE HIGHLIGHTER PALETTE - paleta rozświetlaczy

Z tej serii pojawiła się również paleta róży, którą również mam ochotę wypróbować. Tę paletę jak i inne kosmetyki tej marki możecie znaleźć między innymi w Notino.  

Jak podoba się Wam ta paleta? Używacie rozświetlaczy?

Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X

Artykuł sponsorowany / reklama


Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X


Jeśli szukasz piekarnika do zabudowy i nie wiesz, na jaki się zdecydować, to dobrze trafiłeś! W dzisiejszym wpisie chcę opowiedzieć Wam o piekarniku marki Electrolux, który od jakiegoś czasu gości w moim domu.

Jak czytasz mojego bloga, to wiesz, że całkiem niedawno robiłam remont w moim mieszkaniu. Oprócz nowych mebli i kolorów ścian, w domu pojawił się też nowy sprzęt. Dzisiaj zaprezentuję Wam jeden z nich -- piekarnik tradycyjny Electrolux z serii 700 Sense Cook EOE5C71X. Czego oczekuję od piekarnika i czy ten model spełnił moje oczekiwania?

Mój poprzedni piekarnik był już wysłużony. Wiele lat pracował na pełnych obrotach i niestety jego spód był już przepalony. Od pewnego czasu szukałam nowego, który będzie przystępny cenowo, ale też wpasuje się wyglądem we wnętrze mojej kuchni i będzie posiadał opcje, których poprzednik nie miał. 

Piekarnik Electrolux z serii 700 Sense Cook EOE5C71X posiada termosondę, która pozwala dokładnie  monitorować temperaturę w środku potraw bez ryzyka niedopieczenia czy przypieczenia. Gdy potrawa będzie gotowa sonda zasygnalizuje zakończenie pieczenia i wyłączy piekarnik automatycznie. To najlepszy sposób na delikatne steki czy pyszną lasagne. Takiego gadżetu mój stary piekarnik nie posiadał, dlatego też postanowiłam sprawdzić jak to urządzenie wypadnie w rzeczywistości i czy faktycznie dania będą idealnie wypieczone. Jeśli nie wiecie jak wygląda to malutkie urządzenie, to oto zdjęcie:

Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X

Podłącza się ją w specjalne miejsce wewnątrz piekarnika (zaznaczyłam strzałką).

Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X

Szczerze mówiąc, to na początku bałam się używać sondy, jednak po pierwszym zastosowaniu zmieniłam zdanie. Faktycznie jest to dodatek, który ułatwia przygotowanie soczystych mięs - a czasem (szczególnie mając dwójkę urwisów w domu) ciężko jest dopilnować mięsa w piekarniku, aby było upieczone idealnie. Od kiedy w domu pojawił się ten piekarnik, każdy obiad jest doskonale przygotowany z czego jestem bardzo zadowolona. Najlepiej sprawdza mi się przy pieczeniu kaczki, która zawsze wychodziła mi za mocno przesuszona. Przy użyciu sondy mięso jest delikatne, kruche i mięciutkie, dzięki czemu smakuje o wiele lepiej.

Piekarnik posiada jeszcze inny, wspaniały dodatek. A jest nim czyszczenie katalityczne. To system samoczynnego czyszczenia, który zaczyna działać automatycznie, gdy piekarnik osiąga temperaturę 250°C. Dzięki temu czyszczenie nie stanowi teraz żadnego problemu. Jeśli nie pieczemy w tak wysokich temperaturach, spokojnie po zrobieniu wymarzonego dania, możemy ustawić 250°C i zostawić piekarnik na około godzinę włączony. W miejscach, które posiadają wkłady katalityczne, uporczywe i ciężkie do zmycia zabrudzenia - wypalą się. Jest to idealne rozwiązanie dla osób takich jak ja - które nie znoszą szorować i czyścić piekarnika. Jest to według mnie najgorsza praca domowa, zaraz po prasowaniu 😋😂. Wkłady mają beżowy kolor i umieszcza się je po bokach piekarnika, a jeden na tylnej ścianie umieszczony jest na stałe. 

Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X

Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X

W zestawie z piekarnikiem Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X znajdziecie dwie blachy o różnej głębokości, kratkę (żeberka) oraz teleskopowe szyny, które ułatwią nam wysuwanie wspomnianej kratki. Ile z Was zmagało się z problemem wysunięcia np. brytfanny podczas pieczenia, aby przełożyć mięsko lub polać je sosem czy tłuszczem? Ile razy w życiu się oparzyłam podczas wykonywania takiego manewru, to chyba nie zliczę. Teleskopowe szyny pozwalają bezpiecznie wysunąć całą długość kratki poza piekarnik, dzięki czemu możemy wszystko dopilnować i wsunąć z powrotem bez ryzyka poparzenia czy zwalenia brytfanny na ziemię.

Ten model piekarnika posiada również ciekawą opcję, która nazywa się Even Cooking. Jest to szybkie i równomierne pieczenie dzięki wentylatorowi, który zapewnia stały obieg gorącego powietrza, gwarantując równomierny rozkład temperatury. W takich warunkach potrawy mogą być pieczone w niższej nawet o 20% temperaturze w porównaniu do piekarników tradycyjnych, co umożliwia oszczędność czasu i energii.

Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X

Jak wspomniałam we wstępie, zależało mi również, aby piekarnik prezentował się ładnie i wpasował się w wystrój mojej kuchni. Meble mają już trochę lat, na razie nie planuję ich zmieniać, bo wyglądają jeszcze dobrze, jednak w kuchni stoi lodówka i płyta kuchenna w kolorze stali szlachetnej. Zależało mi, aby piekarnik posiadał taki właśnie kolor, bądź chociażby wstawki, które skomponują się z resztą sprzętu. W tym modelu rączka piekarnika, jego spód z logo firmy, oraz kurki - są identyczne jak kolor mojej lodówki i kuchenki także wszystko fajnie się dopasowało. 

Warto jeszcze wspomnieć, że model ten posiada drzwi z mechanizmem Soft Closing dzięki czemu zamykają się płynnie i bezgłośnie. Niestety starszy model strasznie trzaskał drzwiami, co strasznie utrudniało mi pieczenie, kiedy moja córka ucinała sobie popołudniową drzemkę. 

Oprócz tego piekarnik posiada wyświetlacz LED, który pozwoli łatwo nadzorować pieczenie potraw. Sterowanie zegara jest dotykowe, a pokrętła, które służą do wybrania opcji pieczenia należy wcisnąć - wtedy odskakują i z łatwością przekręcają się. Kiedy są schowane - zupełnie nie wystają i nie musimy obawiać się, że nasze dziecko zmieni opcję pieczenia w trakcie stosowania. 

Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X

Piekarnik wielofunkcyjny Electrolux seria 700 SenseCook EOE5C71X

Razem z piekarnikiem otrzymacie również dokładną instrukcję, w której znajdziecie fajnie zrobioną "ściągawkę" dzięki której dowiecie się, jakie mięso piecze się na określonej wysokości piekarnika z użyciem której funkcji. Osobiście korzystam z niej przy pieczeniu ciast, bo cukiernik to ze mnie marny ;) 

Brakuje mi w nim jednej rzeczy - zabezpieczenia przed dziećmi. Poprzedni model miał taki guziczek przy drzwiczkach, który było trzeba wcisnąć, aby otworzyć urządzenie. W tym modelu tego nie ma, dlatego o tym wspominam. Na szczęście moje dzieci nie podchodzą do piekarnika podczas pieczenia, więc nie muszę się tym aż tak przejmować.

Podsumowując, chcę napisać, że piekarnik sprawdza się rewelacyjnie. Pracuje bardzo cicho, dobrze się czyści, doskonale wypieka każdą potrawę, a dodatkowo ma ciekawy i nowoczesny design, który przykuwa spojrzenie. Marka Electrolux od lat trzyma poziom i jestem z tego faktu zadowolona. Z pewnością w moim domu pojawią się kolejne sprzęty od nich i wrócę do Was z ich recenzją. 

Czego oczekujecie od piekarnika? Lubicie kiedy takie urządzenia posiadają dodatkowe funkcje jak np. termosonda czy czyszczenie katalityczne?

Co powinno znaleźć się w wyprawce dla noworodka?

Artykuł sponsorowany / reklama


Co powinno znaleźć się w wyprawce dla noworodka?

Niedługo zostaniesz mamą? Rozglądasz się za wyprawką dla swojego dziecka? W tym poście znajdziesz podpowiedzi co powinno znaleźć się w noworodkowej wyprawce. 

Pamiętam czas, kiedy dowiedziałam się, że jestem w pierwszej ciąży. Był to dla mnie szok i niedowierzanie, bo wydawało mi się, że odpowiednio się zabezpieczam. Miałam 21 lat i nie myślałam wtedy o byciu matką. Kiedy wszystko się potwierdziło, zaczęłam kupować przeróżne poradniki dotyczące ciąży, połogu jak i rodzicielstwie. Zaczęłam tworzyć listę rzeczy, które będę potrzebowała zaraz po narodzinach syna i co jakiś czas "odhaczałam" zakupiony produkt. Dziś mam już dwójkę dzieci i lista sprawdziła się zarówno w pierwszej ciąży jak i tej drugiej.

O czym warto pamiętać kupując wyprawkę dla noworodka?

Wiele osób jako pierwszą rzecz do kupienia dla dziecka wymieni wózek. Oczywiście jest on bardzo ważny, jeśli lubimy spacerować i przemieszczać się pieszo. Kupując swój pierwszy wózek, nie miałam zielonego pojęcia, na co zwracać uwagę i kupiłam po prostu taki, który podobał mi się wizualnie. Niestety w dość krótkim czasie musiałam kupić nowy, bo nie zwróciłam kompletnie uwagi na mocowanie kół. Podczas przechodzenia przez ulicę, zaczepiłam takim guziczkiem o krawężnik i koło odjechało prosto na duże rondo. Kupując wózek warto zwrócić uwagę właśnie na koła, pasy bezpieczeństwa, masę, wielkość i sposób składania. 

Najważniejszym według mnie zakupem jest fotelik samochodowy, np. fotelik cybex. Aktualnie, pisząc na przykładzie, który podałam - foteliki są projektowane nowocześnie, bezpiecznie i komfortowo. Marka, o której wspomniałam, produkuje foteliki, w których podróżować mogą niemowlęta, małe dzieci, a nawet te starsze do około 12 roku życia. Marka produkuje również foteliki kompatybilne z poszczególnymi modelami samochodów osobowych i od wielu lat jest pionierem w tej dziedzinie. Projekty są innowacyjne, foteliki "rosną" razem z dzieckiem (są regulowane), a co najważniejsze mają wszystkie konieczne atesty i testy bezpieczeństwa, dzięki czemu jako rodzice możemy być spokojni i udać się w podróż z naszym maluchem. Jestem zdania, że w fotelik samochodowy warto zainwestować większą gotówkę, ponieważ to właśnie on odpowiada za bezpieczeństwo naszej pociechy podczas podróży, dlatego szukając odpowiedniego modelu dla naszych dzieci - warto o tym pomyśleć i nie żałować gotówki na ten wydatek. 

Łóżeczko, to kolejna bardzo ważna sprawa. Znam wiele osób, które swoje dzieci kładły spać w wózku - co ogromnie mnie szokowało. Nie wyobrażam sobie, aby moje dziecko nie miało swojego łóżka. Od pierwszych dni życia, zarówno syn jak i córka - spali w swoich łóżeczkach i jest tak do dziś. Oczywiście zdarzały się noce, kiedy maluchy musiały spać razem z nami - jednak takich przypadków było naprawdę bardzo mało. Od wczesnych miesięcy swojego życia dzieci przesypiały również całą noc i wydaje mi się, że to może być również spowodowane tym, że mają swoje miejsce i nikt im nie przeszkadza. 

Na tej liście powinny znaleźć się również odpowiednie do pogody ubranka typu body czy pajacyk, pieluchy tetrowe, odpowiednie i bezpieczne kosmetyki, wanienka czy smoczek. Uważam jednak, że to już jest indywidualna sprawa, bo każdy w inny sposób podchodzi do rodzicielstwa i wychowywania czy pielęgnacji swojego dziecka. W ciąży z synem kupiłam mnóstwo rzeczy, które później okazały się zbędne - jak np. termometr do wanienki - użyłam go może raz, nożyczki dla niemowląt (miały takie kulki przy ostrzach, aby nie pokaleczyć dziecka, jednak były tak grube, że nie dawałam rady obciąć nimi pazurków dziecka), butelki i podgrzewacz były mi zbędne przez kilka pierwszych miesięcy życia Kuby. Przydała mi się natomiast mata antypoślizgowa do wanienki, o której nikt mi nigdy nie wspomniał. Każdy polecał kłaść pieluchę tetrową na spód wanny podczas kąpieli szkrabów - mi natomiast sprawiało to kłopot, bo pielucha mimo nasączenia wodą unosiła się do góry i przeszkadzała. Takich sytuacji było sporo, ale pisząc ten post ciężko mi sobie o wszystkim przypomnieć.

Czy istnieje więc idealna lista rzeczy, które należy kupić? Moim zdaniem nie. Życie zweryfikuje potrzeby nasze i naszego dziecka. Warto jednak pamiętać o tych kilku najważniejszych rzeczach, a z czasem dokupować to co potrzebne. 

O czym warto pamiętać zakładając bloga?

Artykuł sponsorowany / reklama


O czym warto pamiętać zakładając bloga?

Jeśli podobnie jak ja, lubisz pisać i chciałbyś mieć w sieci swe miejsce w postaci bloga, to dobrze jest się do tego odpowiednio przygotować. W tym wpisie podpowiem Ci, o czym warto pamiętać zakładając bloga.

Osobiście bloguję od ponad sześciu lat. Na początku wybrałam jakąś najzwyklejszą i darmową platformę i tam pisałam swoje teksty. Niestety nie miałam tam zbyt wielu czytelników i z czasem stwierdziłam, że pisanie w taki sposób nie ma sensu. W pewien sposób chciałam, aby moje wpisy trafiały do czytelników i najważniejsza była dla mnie ich reakcja na moje teksty. Na bloggera trafiłam w 2016 roku i od tamtej pory istnieje strona, na którą właśnie trafiłaś/trafiłeś. Dziś mam już za sobą bagaż doświadczeń i chciałabym się nim z Wami podzielić. Gdybym miała teraz zaczynać od nowa, to wiem, o jakich rzeczach warto pamiętać, kiedy będziemy zakładali swojego bloga. Postanowiłam Wam je wypunktować i mam nadzieję, że chociaż jednej osobie przyda się ten wpis.

Najważniejszą rzeczą moim zdaniem jest wybór odpowiedniej nazwy - pseudonimu, którym będziemy się posługiwać. Jeśli chcemy, aby strona była po jakimś czasie rozpoznawalna - kojarzona, to nazwa ta, nie może być zmieniana i najlepiej, żeby była również adresem naszego bloga. W moim przypadku było to "Zuzka Pisze" i tak zostało do końca. 

Odpowiedni motyw, to kolejna ważna rzecz w zakładaniu swojej strony. Z doświadczenia wiem, że najlepiej od razu zdecydować się na coś konkretnego, żeby nie zmieniać go co chwila i mylić przy tym czytelników. Zmiany nie zawsze wychodzą nam na dobre. 

Schludne i dobrze oświetlone zdjęcia, to jeden z najważniejszych elementów. Kiedyś nie do końca zwracałam na nie uwagę, ale po latach blogowania wiem - że to na nie, czytelnik zwraca uwagę w pierwszej kolejności. Jeśli będą zrobione po ciemku - będą niewyraźne, tło powinno być schludne i zachęcać do przeglądania naszych treści, a nie odrzucać jak np. porozkładane szminki na wymiętym prześcieradle :P Nie musicie rozkładać miliona dodatków, wystarczy nawet białe tło i produkt, który chcemy zaprezentować - przy odpowiednim oświetleniu nic więcej nie będzie nam potrzebne do tego, aby zdjęcie wyglądało dobrze. 

Dobrze opracowany tekst, to jeden z najważniejszych elementów, które wpływają na pozycjonowanie stron www (źródło: inpozycjonowanie.pl). Jeśli nie wiesz, o co w tym wszystkich chodzi, to pokrótce Ci to wyjaśnię. Otóż w każdym wpisie warto zastosować słowa kluczowe, które podczas wyszukiwania przez kogoś w Google naprowadzą osobę szukającą na naszą stronę. Warto tekst zaopatrzyć w odpowiedni nagłówek i podzielić go na kilka części. Dodając do wpisu zdjęcia, konieczne jest opisać je odpowiednimi słowami kluczowymi. Dzięki temu, gdy ktoś wpisze nazwę np. marki kosmetyku, którego szuka, Google w wynikach wyszukiwania pokaże również Twój wpis. Oczywiście nie pojawisz się tam od razu - wszystko wymaga czasu i regularności w prowadzeniu swojej strony i odpowiednim przygotowaniu jej pod kątem SEO. Osobiście przez długi czas byłam "zielona" w tym temacie i pisałam wszystko jak leci. Dziś jestem po ukończeniu dwóch kursów w tym kierunku i powoli zaczynam wdrażać pewne taktyki do moich działań, a efekty po trochu się pojawiają. Zastanawiam się również nad skorzystaniem z usług profesjonalnych firm, które zajmują się pozycjonowaniem. Osoby, które zajmują się tym zawodowo, pomogą nam zbudować nasze miejsce w sieci od postaw, strony dzięki temu są profesjonalne i świetnie dopasowane do specyfiki branży, którą się zajmujemy. Dzięki pozycjonowaniu nasza strona będzie pięła się do szczytu wyszukiwań Google, co wpłynie na jej rozpoznawalność, widoczność, ilość wyświetleń i również zyski (jeśli planujesz na tym zarabiać). Możesz korzystać też ze stron, które oferują procent ze sprzedaży jak np. LeadStar.pl - można na tym świetnie zarobić więc polecam założyć tam konto ;)

O czym jeszcze warto pamiętać? Trzeba być sobą i podchodzić do tego na luzie. Spotkałam już w sieci osoby, które mają ogromne parcie na szkło, przez co zaczynają być źle kojarzone przez otoczenie. Naturalność i szczerość to według mnie dwie najważniejsze cechy blogerów, które z pewnością z czasem zaowocują. Nie możemy jednak zapominać o pracy, którą będziecie wkładać w swoje miejsce. To nie jest tak, że siadasz i piszesz w 10 min, zrobisz dwa zdjęcia i czekasz na cud. Blogowanie to tak naprawdę ciężka praca, masa spędzonych godzin przed komputerem, doszkalaniu się, oraz zrobieniu odpowiednich  i zadowalających zdjęć. 

Myślę, że o tych rzeczach trzeba pamiętać podczas zakładania swojej strony internetowej w postaci bloga. 

Zegarek naręczny i jego historia

Artykuł sponsorowany / reklama


Zegarek naręczny i jego historia


W dzisiejszych czasach trudno jest sobie wyobrazić funkcjonowanie bez zegarka. Spiesząc się do pracy, szkoły czy spotkanie - zawsze musimy wiedzieć ile pozostało nam czasu. Obecnie posiadanie zegarka jest oczywiste, jednak nie zawsze tak było. Zastanawialiście się kiedyś skąd wzięły się zegarki i kiedy powstały?

Aktualnie zegarek, to nie tylko czasomierz noszony na ręku. Kupowane i noszone są, aby podkreślić swój status społeczny, czasem są oznaką prestiżu oraz pełnią funkcję biżuterii. Czy wiecie skąd wzięły się zegarki naręczne? Ich przodkiem był zegarek kieszonkowy. Jego wynalezienie zawdzięczamy Peterowi Henleinowi z Norymbergi. W 1510 r. opracował on zegarek przenośny, który nazwano jajkiem norymberskim, ponieważ miał kształt owalnej puszki, w której zamknięto mechanizm. Zegarki kieszonkowe cieszyły się bardzo dużą popularnością. W mojej rodzinie nawet jest jeden egzemplarz, który od ponad 100 lat krąży między nami, przechodząc z pokolenia na pokolenie. Pod koniec XIX wieku pojawił się on w formie naręcznej i na początku mówiono, że będzie to tylko przejściowa moda. Najczęściej nosiły je kobiety i uważano go za formę biżuterii. Mężczyźni początkowo nie nosili zegarków naręcznych, jednak z biegiem czasu wszystko się zmieniło. Stało się to podczas I wojny światowej - znajomość dokładnej godziny była bardzo ważna na froncie, a kieszonkowe zegarki okazały się w tym przypadku niewygodne. Dlatego specjalnie na potrzeby wojska niemieckiego, firma Gerard-Perregaux zaprojektowała specjalny zegarek na rękę, wyposażony we wzmocnienie z kratki, zabezpieczającej przed stłuczeniem szybki. W tym momencie zegarki naręczne przestały być atrybutem typowo kobiecym.

Zegarek naręczny i jego historia

Potem oczywiście zmienił się ich wygląd oraz napędzanie. Z mechanicznego na kwarcowe, a teraz nawet cyfrowe. Te kilkaset lat temu nikt by nie pomyślał, że z upływem lat zegarki naręczne staną się produktem "must have". 

W dzisiejszych czasach każdy ma w domu przynajmniej jeden zegarek i pewnie nie wyobraża sobie bez nich życia. Osobiście, przez długi okres nie nosiłam ich przy sobie, ponieważ przyzwyczaiłam się, że sprawdzam godzinę w moim telefonie, jednak mój mąż jest kolekcjonerem zegarków naręcznych i "zaraził" mnie swoją pasją. Podobnie jak on, zaczęłam kupować przeróżne modele i moja kolekcja z dnia na dzień się powiększa. Jak wiecie na rynku jest mnóstwo sklepów, w których możecie sobie kupić ten modny i niezbędny dodatek więc wybór mamy ogromny. Ostatnio zdecydowałam się na zakupy w sklepie zegarmistrzlodz.com.pl i zamówiłam egzemplarz dla siebie i mojego męża. 

Mam w planie systematycznie powiększać tę kolekcję i nie potrafię teraz przejść obojętnie koło kolejnych, coraz to nowszych i ciekawszych modeli.

Macie dużo zegarków? Czy stawiacie na minimalizm i nosicie jeden?

Instagram