R.L. Mathewson "Rozgrywka z sąsiadem" tom 1 - PRZEDPREMIEROWA RECENZJA PATRONACKA
Współpraca barterowa / prezent
Czy wiecie jak to jest mieć irytującego sąsiada, który żyje jakby miał całą planetę dla siebie? Głośne imprezy w domu, laski wykrzykujące pod jego oknem w nocy, albo inne uprzykrzające Ci funkcjonowanie sytuacje w życiu codziennym? Nie? Haley niestety żyje tak od pięciu lat... Dziś nadszedł czas na przedpremierową patronacką recenzję książki R. L. Mathewson "Rozgrywka z sąsiadem".
Chcę zacząć od tego, że jest to mój pierwszy patronat medialny, za co jestem bardzo wdzięczna Wydawnictwu NieZwykłemu. Nie mogłam doczekać się, aż egzemplarz z moim logo w środku w końcu trafi w moje ręce. To takie jedno z moich ukrytych blogowych marzeń, które w końcu udało mi się zrealizować. Moją radość pewnie zdążyliście już zauważyć na moim fanpage'u i instagramie :) Dziękuję tym, którzy trzymali za mnie kciuki i cieszą się ze mną z mojego szczęścia :)
Wróćmy więc do książki, która jest tu główną bohaterką :) Poniżej umieszczę Wam opis, który zachęcił mnie do tego, aby zainteresować się tą, a nie inną pozycją:
Haley ma wszystkiego dość. Przez całe swoje życie w sytuacjach stresowych się wycofywała. Pozwalała ludziom sobą pomiatać i przez ostatnie pięć lat znosiła wybryki pewnego sąsiada. Ale koniec z tym. Teraz Haley wreszcie postawi na swoim i pokaże, co o nim myśli. Opracowuje plan gry i obiecuje sobie, że nie zapomni, na co naprawdę stać jej wrednego sąsiada. Będzie czujna i waleczna.
Jason nie spodziewał się, że gdy zniszczy kwiaty sąsiadeczki, ta rzuci się na niego niczym Rambo. Co nie zmienia faktu, że właśnie wtedy naprawdę ją dostrzegł. I musiał przyznać, że całkiem mu się spodobało to, co zobaczył.
Tak więc kochani, przygotujcie się na Rozgrywkę z sąsiadem, dużą dawkę humoru, masę emocji i ... drugiej twarzy głównej bohaterki, która zszokowała mnie bardziej niż się tego spodziewałam.
Ponieważ publikowałam Wam na moim fanpage'u pierwsze rozdziały książki, to mogę wspomnieć o okolicznościach w jakich "poznali się" nasi bohaterowie. Piszę w cudzysłowie, ponieważ sąsiadami są od pięciu lat, a na dodatek razem pracują w jednym liceum i uczą tego samego przedmiotu, mając sale wykładowe obok siebie.
Haley i Jason mieszkają w sąsiadujących domach, stoją tak blisko, że słyszą swoje oddechy. Można tak to ująć... Dom mężczyzny jest bardzo zaniedbany. Jason w ogóle nie dba o swoje otoczenie, z budynku płatami odchodzą farby, trawnik jest ścinany raz na miesiąc i na pierwszy rzut oka widać, że lokator prowadzi "lekki" styl życia. Facet lubi imprezować, słuchać głośnej muzyki, a czasem w nocy pod jego oknami krzyczą jego niespełnione kochanki. Haley próbowała różnych sposobów aby sprzedać swój dom i w końcu zaznać spokoju, jednak po kilkunastu próbach sprzedaży i odmowach klientów poddaje się. Każdy potencjalny kupiec rezygnował z domu przez sąsiada z piekła rodem. Kobieta mimo, że w duchu nie znosi sąsiada, nigdy jednak nie zwróciła mu uwagi na jego zachowanie, tylko unikała go i robi tak przez całe pięć lat...
Cała historia zaczyna się w momencie, kiedy mężczyzna wyrywa tulipany z rabatki obok domu naszej głównej bohaterki. Ta, mimo, że należy do osób, które są wstydliwe i unikają spotkań oko w oko, postanawia zareagować, bo tulipany dostała od swojej ukochanej babci. Nie waha się i lodowatą wodą z węża ogrodowego oblewa Jasona. Okazało się, że były powody dla których mężczyzna to zrobił, a sytuacja robi się jeszcze bardziej zakręcona, że oboje muszą uciekać do domu Haley.
I tutaj między bohaterami zaczyna rodzić się... przyjaźń. Jesteście zdziwieni? Nie tylko Wy - czytając książkę sama byłam w szoku - jak mocna przyjaźń połączyła tych dwojga. Oboje bardzo się polubili, poczuli się przy sobie bardzo swobodnie i zachowywali się jak prawdziwi kumple! A ludzie mówią, że przyjaźń damsko-męska jest niemożliwa. Czy to prawda?
Czytając historię tych dwojga naśmiałam się do łez. Mimo trzecioosobowej narracji, bohaterowie byli tak dobrze opisani, że mogłam ich sobie wyobrazić i wczuć się w ich sytuacje i wydarzenia. Kiedy było zabawnie - śmiałam się razem z nimi; kiedy byli wkurzeni - ja również odczuwałam złość. A kiedy czuli się skrępowani - też czułam się niezręcznie. To świetny zabieg pisarski z którym nie często się spotykam.
Mimo silnej przyjaźni, która połączyła tych dwojga, niezaprzeczalnie można było wyczuć między nimi chemię, która narastała z każdą czytaną kartką. Trochę przypomniało mi to początki znajomości z moim mężem - bo również między nami zaczęło się od przyjaźni i postrzegania siebie jako przyjaciół, a nie kogoś do kochania. Czy między naszymi bohaterami w końcu zaiskrzyło i zrodzi się tutaj prawdziwe uczucie? Czy Jason i Haley dali sobie szanse? A może nie udało im się i stracili szanse na najlepszą przyjaźń w swoim życiu?
Nie mylcie tej książki ze zwykłą, nudną obyczajówką - nie pozwolę Wam jej wrzucić do tego worka. Znajdziecie tu przeróżne wątki - od zabawnych sytuacji, do smutnych - przynajmniej dla mnie. Tych dwoje pochodzi z zupełnie dwóch różnych rodzin i światów - w jednym rządzi miłość, a w drugim... pieniądze i pozycja. Rodzina Haley jest strasznie snobistyczna i nie zwraca uwagi na szczęście kobiety, ciągle ja krytykują i chcą rządzić jej życiem - dosłownie. Kobieta jednak bardzo różni się od swoich bliskich, a mimo to - znosi ciągłe upokorzenia i ich przeróżne zachowania, nigdy nie mówi im jak bardzo ją ranią. Jason z kolei, ma rodzinę, która żyje ze sobą w zgodzie, zawsze się wspiera i lubi ze sobą spędzać czas. Czy połączenie tak różniących się od siebie światów jest w ogóle możliwe? Jak Jason zareaguje kiedy zobaczy zachowanie rodziny swojej przyjaciółki?
Mogłabym pisać bez końca o tych bohaterach, bo oboje urzekli mnie swoim charakterem. On, pewny siebie samiec alfa, który zmienia się we wrażliwego i troskliwego mężczyznę. Ona - szara myszka, wstydliwa i zakompleksiona, która obok swojego przyjaciela staje się pewną siebie i odważną kobietą, która jest zdolna do wielu rzeczy o których sama pewnie nie wiedziała. Uwierzcie mi, że będzie gorąco!
Jak potoczy się ta historia? O tym dowiecie się wyłącznie czytając książkę. Już jutro (3 czerwca 2020) ma swoją premierę. Na moim instagramie możecie wziąć udział w konkursie w którym ktoś z Was będzie miał okazję przygarnąć jeden egzemplarz. Dlatego jeśli czujecie się chociaż trochę zainteresowani, to zapraszam do wzięcia udziału tutaj ---> Konkurs na instagramie.
Jeszcze raz chciałabym podziękować Wydawnictwu NieZwykłe za zaufanie i zaszczyt jakim jest mój patronat medialny.
A Was zachęcam do zamówienia egzemplarza dla siebie. Chętnie poznam Waszą opinię o książce po lekturze :)