Niezbędnik w domowej apteczce - produkty Help4Skin
WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT
Jestem mamą dziesięcioletniego syna i dwuletniej córki. Pewnie możecie domyślić się ile razy każde z nich stuknęło się, upadło czy zrobiło sobie coś innego. Dodatkowo jestem osobą, którą można nazwać fajtłapą - albo inaczej - nieuważną, bo dość często sama sobie zrobię jakąś krzywdę - oczywiście nieumyślnie, ale zdarza się. Od trzech miesięcy w moim domu gości zestaw produktów Help4Skin i dziś przyszedł czas na moją opinię na ich temat.
Help4Skin to gama trzech preparatów leczniczych, których celem jest zapewnienie właściwego przebiegu gojenia ran i oparzeń, aż do pełnej regeneracji skóry. Jest rekomendowana również dla dzieci już od 2 roku życia.
Trzy miesiące - taki okres uznałam za odpowiedni do dokładnego przetestowania tych produktów. Mieliśmy lato, więc zdarzały się takie przypadki jak oparzenia słoneczne, drobne podrażnienia, otarcia, oraz rany (w naszym przypadku niestety był to wypadek syna) i mogłam sprawdzić jak Help4Skin sprawdzi się w takich przypadkach.
Help4Skin Gojenie oparzeń, to hydrokoloidowy żel przyspieszający gojenie oparzeń, m.in. słonecznych. Reguluje poziom wilgotności rany. Nie tylko zabezpiecza ją przed wysychaniem, lecz także absorbuje wilgoć, gdy staje się zbyt wilgotna. Natychmiastowo zmniejsza ból oraz koi i chłodzi oparzone miejsce. Poręczna buteleczka z dozownikiem ułatwia dawkowanie preparatu.
Ten produkt miałam okazję przetestować osobiście i to kilkukrotnie. Często zdarza się, że robię obiad w biegu więc zdarza mi się oparzyć żeberkami od piekarnika, dotknąć ręką garnka czy poparzyć się wodą np. odlewając ziemniaki. Oczywiście nie robiłam tego specjalnie, aby sprawdzić działanie żelu - to było by głupie. Jednak jak wspomniałam na początku - jestem dość niezdarną osobą i produkt na oparzenia w moim domu jest zawsze. Kiedy więc ponownie miałam takie nieszczęście i uległam poparzeniu - sięgnęłam po żel gojenie oparzeń. Jest bezwonny, ma mleczno-biały kolor i jest bardzo wydajny. Niewielka ilość wystarczy na pokrycie drobnych oparzeń, jakie się u mnie zdarzały, a efekt ukojenia jest natychmiastowy. Pieczenie skóry znika, a całość goi się o wiele szybciej. Skóra regeneruje się dosłownie w oczach i po kilku dniach wszystko wraca do normy.
Help4Skin Gojenie Ran w sprayu to hydrokoloidowy żel przyspieszający gojenie ran suchych i wilgotnych, takich jak: rany chirurgiczne, odleżyny, otarcia, czy owrzodzenia nóg. Przeznaczony do stosowania miejscowego wpływa na regulację ich mikrośrodowiska: w przypadku ran suchych zmniejsza utratę płynu przez naskórek, a w przypadku ran wilgotnych pochłania nadmiar płynu. Może być stosowany zarówno na rany zamknięte, jak i otwarte. Nie przywiera bowiem do rany, dzięki czemu zapewnia bezbolesną zmianę opatrunku. Postać spray`u gwarantuje higieniczną i dokładną aplikację preparatu.
Żel w sprayu wypróbował mój syn. Na początku sierpnia miał wypadek na rowerze i niestety nie skończył się on dla niego zbyt dobrze. Połamane stałe zęby i szwy na ustach i ich okolicy sprawiły, że nasze wakacje nie były zbyt kolorowe. Po konsultacji z chirurgiem - ranę szytą po przemyciu smarowałam tym żelem. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po 7 dniach od założenia szwów - strup odszedł i po ogromnej ranie, jaką posiadał mój syn nie zostało prawie żadnego śladu. Specjalnie dla Was wycięłam buźkę mojego syna ze zdjęć, które robiliśmy dzień po wypadku i dwa dni po wyjęciu szwów. Sami zobaczcie, że różnica jest kolosalna.
Nie patrzcie proszę na te białe zęby - są to tymczasowe nakładki z lekiem na odbudowę zębiny.
Rana była bardzo duża - przed zszyciem wyglądało to okropnie i bałam się, że usta syna będą zdeformowane, a blizna będzie wyglądała źle. Jak widzicie na zdjęciu wszystko ładnie się zagoiło - a dziś blizna jest praktycznie niewidoczna. Po odpadnięciu strupa - miejsce blizny smarowaliśmy żelem, o którym napiszę Wam poniżej.
Help4Skin Gojenie ran to hydrokoloidowy żel przyspieszający gojenie ran suchych i wilgotnych, takich jak: skaleczenia, rany, otarcia i pęknięcia skóry, zadrapania, czy powierzchowne oparzenia. Natychmiastowo zmniejsza ból. Reguluje prawidłowy poziom wilgotności rany, dzięki czemu pomaga uniknąć infekcji. Wskazany do stosowania zarówno na rany otwarte (przed pojawieniem się strupa), jak i zamknięte. Schładza i zmiękcza miejsce kontaktu z plastrem lub bandażem oraz zapewnia bezbolesną jego zmianę.
Ten żel to taki bezbarwny plasterek. Tak nazwał go mój syn. Jak wspomniałam wyżej, używaliśmy go po odpadnięciu strupa z rany szytej, ale również na otarcia i inne rozcięcia skóry po wypadku syna, jak również obite kolanka córki czy moje zadrapania na skórze, które zrobił mi mój kot. Można używać go przed pojawieniem się strupów więc w taki sposób też go wypróbowałam i powiem Wam, że od razu go polubiłam. Hamuje krew, więc zbędne jest naklejanie plastrów - czego osobiście nie znoszę - skóra oddycha, a rana szybciej się goi.
W
większości przypadków nasze ciało jest w stanie samo zregenerować
skórę. Ważne jest jednak, aby zadbać o właściwą pielęgnację
nawet małych oparzeń i drobnych ran. Zapewnienie odpowiedniej
bariery ochronnej przed drobnoustrojami przyspieszy przebieg
procesów gojenia i zabliźniania , a także pomoże uniknąć
infekcji i zapobiegnie powstawaniu blizn i strupów. Zmniejszenie
towarzyszącego urazom i poparzeniom bólu wpływa dodatkowo na
poprawę komfortu i samopoczucia. Tak więc jeśli macie w domu takie żywe dzieci jak moje, albo jesteście gapami jak ja - to taki zestaw z pewnością przyda się w Waszych domach. Polecam!