Miejski krem ochronny RESIBO

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 




Marki RESIBO chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Jednak dla osób, które mają styczność z nią po raz pierwszy chciałabym napisać kilka słów.  Resibo jest polską marką kosmetyków, które powstały na bazie naturalnych, specjalnie wyselekcjonowanych surowców. Specjalizujemy się w produktach, które są stworzone z myślą o bezpieczeństwie dla skóry oraz szacunku wobec środowiska. Są one wegańskie, biodegradowalne i wszechstronne. Minimalizm przy maksymalnej efektywności oraz zachowaniu dostępnej polityki cenowej, biorąc pod uwagę stosunek kosztu zakupu do jakości wyrobu. Lepsze bywa wrogiem dobrego. Dlatego produkty Resibo są naturalne w ponad 96%.

Jakiś czas temu recenzowałam dla Was płyn micelarny, który stał się moim ulubieńcem, a dziś przychodzę do Was z moją opinią na temat kremu, który jest bohaterem tego postu czyli ochronnego kremu miejskiego


Wielofunkcyjny, lekki, silnie nawilżający i przeciwstarzeniowy krem, który będzie jednocześnie Twoim sprzymierzeńcem w walce z tzw. miejskim stresem. Krem to naturalna maska chroniąca przed zanieczyszczeniami środowiska, smogiem, szkodliwym promieniowaniem ekranu komputera czy smartfona, promieniowaniem UV i nadmiernym nasłonecznieniem. Jednocześnie to bardzo skuteczny krem na dzień, który długotrwale odżywia, nawilża i szybko się wchłania, dając satynowe wykończenie. Idealny jako baza pod makijaż.

Tak o kremie pisze sam producent. Jak się sprawdza po kilku tygodniach użytkowania? O tym opowiem Wam już teraz.



Swoją recenzję chcę zacząć od samego opakowania, które bez wątpienia jest bardzo oryginalne. Przepięknie zdobiona tuba mieści w sobie zgrabną, 50 ml buteleczkę z kremem, wydobywanym za pomocą pompki. Szata graficzna jest moim faworytem wśród wszystkich kosmetyków jakie posiadam - zdecydowanie przyciągają spojrzenia i myślę, że idealnie nadadzą się na prezent. 

Sam kosmetyk jest lekkiej konsystencji w kolorze delikatnie żółtawym. Po aplikacji wchłania się dobrze, pozostawiając po sobie delikatną warstwę, która nie jest ani tłusta, ani lepka - idealnie nadaje się jako baza pod makijaż. Podkład dzięki temu ma lepszy poślizg i pięknie trzyma się twarzy. Zapach kremu jest kwiatowy - kojarzy mi się z liliami lub konwaliami, za którymi nie przepadam, jednak nie utrzymuje się on zbyt długo, dzięki czemu nie mam problemu z jego używaniem. Wydajność oceniam na bardzo dobrą - krem przyjechał do mnie na początku lutego i w środku mam go jeszcze całkiem sporo - jedna pompka w zupełności wystarcza na pokrycie całej twarzy i szyi. 



 Krem stosuję codziennie podczas porannej pielęgnacji. Skóra po nim jest aksamitnie gładka, nawilżona i pięknie rozświetlona. Jego delikatna powłoka pomaga mi przy codziennym makijażu o czym już wspomniałam wyżej. Z dnia na dzień cera wygląda coraz lepiej. Jeśli chodzi o właściwości chroniące przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych - ciężko mi to ocenić, gdyż przez ostatni czas bardzo mało przebywam poza domem. Widzę jednak poprawę w jej wilgotności czy mniejszej ilości rozszerzonych porów - więc może to właśnie ten krem sprawił, że tak wygląda. 

Z pewnością są to dobrej jakości kosmetyki, mam ogromne zaufanie do marki, oraz jestem zauroczona ich wyglądem. Dlatego też krem zostanie ze mną na dłużej. 

Znacie markę RESIBO? A może używałyście tego kremu? 

Instagram