Magiczna Suwalszczyzna - Wycieczka do Pałacu Paca
Współpraca barterowa / prezent
Od urodzenia mieszkam na Suwalszczyźnie. Chyba zwiedziłam już wszystkie możliwe miejsca, które warto zobaczyć, jednak tak podobają mi się te rejony, że lubię do nich wracać. Wczoraj, razem z rodziną, wybraliśmy się na wycieczkę do Dowspudy, w której można zobaczyć pozostałości po pałacu Paca.
Jeśli nie znacie tych rejonów, to koniecznie musicie to zmienić, bo nasze okolice są piękne i warte poznania. W tym poście nie będę Wam opowiadać całej historii miejsca - w nagłówku polinkowałam Wam osadę i możecie sobie o niej poczytać. Dla leniwych powiem, że to co za chwilę zobaczycie na zdjęciach, to ruiny neogotyckiego pałacu Paców, wybudowanego w latach 1820-1827. Został on zaprojektowany przez włoskiego architekta Piotra Bosio. Budowę rozpoczęto w 1820, a po przerwie, od roku 1823 kontynuowano pod kierunkiem innego włoskiego architekta Henryka Marconiego. Prawdopodobnie główne prace budowlane były już wtedy zakończone, jednak urządzanie i dekorowanie wnętrz trwało przez kolejne 4 lata. Z tablic informacyjnych umieszczonych przed pozostałościami pałacu, możemy dowiedzieć się, jak budowla wyglądała na samym początku.
Jak widzicie na zdjęciu głównym mojego wpisu - niewiele już z niego zostało. To co jeszcze stoi - zostało wpisane do rejestru zabytków Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Ruiny pałacu z 21-hektarową działką w roku 2016 zostały sprzedane przez władze powiatu za nieco ponad 1 mln zł osobie prywatnej, która deklaruje odbudowę pałacu z przeznaczeniem na cele hotelowe. Mam nadzieję, że szybko się za to zabiorą, bo niestety to wszystko niszczeje i szkoda by było, żeby to wszystko zginęło.
Poniżej wstawiam kilka zdjęć z naszej małej wycieczki, a przy okazji zrobiłam sobie zdjęcia, aby pokazać Wam moje ostatnie zakupy w BonPrix oraz CzasNaButy.pl. Stylizacja idealnie sprawdziła się na pogodę, która towarzyszyła nam przez cały dzień.
Miejsce moim zdaniem jest magiczne i zawsze lubię tu przyjeżdżać. Kiedyś organizowano tu Festiwal Kultury Celtyckiej, który został zainspirowany przeszłością hrabstwa Dowspuda. Osobiście ani razu w nim nie uczestniczyłam, ale moja siostra jeździła tam regularnie i zawsze miło wspominała.
Wracając do mojej stylizacji, to chciałabym trochę o niej napisać. Wybrałam sukienkę w panterkę, która jak wiecie w tym sezonie jest bardzo modnym motywem. Posiada dekolt w serek, jest rozkloszowana na dole, a góra jest przylegająca. Wykonana z bawełny, więc na takie upalne dni jak wczoraj, jest idealnym rozwiązaniem. W takim wydaniu czuję się niesamowicie pewnie i kobieco, a nawet czuję przypływ energii. Do sukienki dołączyłam moje ulubione ostatnio wsuwane sandałki na słupku. Nie raz wspominałam, że nie mogę nosić butów na obcasie ze względu na dawną kontuzję, która niestety ciągle daje mi się we znaki. Pierwszy raz zdecydowałam się na słupek - i jestem pozytywnie zaskoczona tym, jak bardzo taki but może być wygodny. Nie dość, że dodaje mi trochę centymetrów, noga wygląda smuklej i seksowniej, to jeszcze czuję się w nich, jakbym miała na nogach trampki - serio! Dawno nie miałam tak wygodnych butów, które dodają mi kobiecości. W końcu pożegnałam codzienne noszenie trampek czy balerinek.
Jak widzicie niedziela spędzona była aktywnie i rodzinnie. Chciałabym częściej spędzać czas w taki sposób, ale niestety ostatnio pogoda lubiła płatać nam figle. Za dwa tygodnie wyruszamy na urlop w dwóch kierunkach i mam nadzieję, że trafi nam się słoneczko :)
Do Dowspudy wrócimy z pewnością nie raz...
Sukienka: bonprix
Budy damskie: czasnabuty.pl
Zegarek damski: zegarek.net
Zegarek męski: zegarek.net


