Kobo Professional FABULOUS by Daniel Sobieśniewski - paleta cieni z limitowanej edycji

Paczka PR / prezent  

Kobo Professional FABULOUS by Daniel Sobieśniewski - paleta cieni z limitowanej edycji


Uwielbiam testować nowości do makijażu. W zeszłym roku trafiła do mnie paleta cieni marki KOBO Professional z limitowanej edycji od Daniela Sobieśniewskiego o nazwie FABULOUS. Od samego początku się z nią polubiłam i dziś postanowiłam powiedzieć Wam dlaczego :)

FABULOUS to paleta wysokiej jakości cieni do powiek z limitowanej edycji stworzona we współpracy z wizażystą - Danielem Sobieśniewskim.Zawiera 9 modnych odcieni o matowym i metalicznym wykończeniu.Cienie są kremowe, mocno napigmentowane i znakomicie się rozcierają.Twórz urzekające makijaże dzienne i wieczorowe i uzupełniaj paletę swoimi ulubionymi zapasami cieni KOBO PROFESSIONAL.
Kobo Professional, Fabulous Eyeshadow Palette by Daniel Sobieśniewski

Paleta wykonana jest z kartonu, jednak jest bardzo solidna i wygląda na taką z wyższej półki. Czerwono-złote opakowanie sprawia, że rzuca się w oczy i sprawia, że od razu ma się ochotę zajrzeć do jej wnętrza.

W środku mieści sobie 9 cieni - 8 matowych i jeden metaliczny, można nazwać go nawet duo-chrome'm. Warto zwrócić uwagę na żłobienia przy każdym cieniu - dzięki nim można każdy z nich z łatwością wyjąć z jej wnętrza, zmienić kolejność lub wymienić cień ja jakiś inny. To fajne rozwiązanie. Paleta pojawiła się w drogeriach Natura późną jesienią - wczesną zimą. Myślę, że kolorystycznie również pasuje idealnie na taką porę roku. Cienie w większości są ciepłe, świetne do makijaży dziennych jak i wieczorowych.

Kolory znajdujące się we wnętrzu palety:


Kobo Professional FABULOUS by Daniel Sobieśniewski - paleta cieni z limitowanej edycji

Kobo Professional FABULOUS by Daniel Sobieśniewski - paleta cieni z limitowanej edycji


  • 75: Beżowy - idealny do bazy każdego makijażu. Mat.
  • 76: jasny róż - idealny jako cień transferowy, do rozcierania ciemniejszych kolorów czy makijażu dziennego. Mat
  • 77: Brudny róż przełamany beżem (?) - ten kolor ciężko mi określić jednoznacznie, idealnie sprawdzi się do modelowania powieki czy jako cień transferowy. Mat.
  • 78: Ciepły brąz - jeden z moich ulubieńców - fantastycznie sprawdza się do przyciemniania wewnętrznych kącików oczu czy całej powieki. Mat. 
  • 79: Chłodny róż przełamany fioletem - podobnie jak brąz z numerem 78 - super sprawdza się do przyciemniania powiek czy kącików oczu. Mat.
  • 07: Ciemny brąz - tego koloru używam najczęściej do podkreślenia dolnej powieki, tuż pod linią rzęs. Mocno napigmentowany. Mat.
  • 80: Fiolet - bardzo ciemny i intensywny. Mat
  • 81: Złoto mieniące się oliwkową zielenią - mój ukochany kolor w tej palecie. Komponuje się doskonale z każdym kolorem z tej palety. To nim wykańczam makijaż. 
  • 82: Turkus - bardzo ciemny i intensywny. Idealnie sprawdzi się do kolorowego smokey eye :) 

Kobo Professional FABULOUS by Daniel Sobieśniewski - paleta cieni z limitowanej edycji

Kobo Professional FABULOUS by Daniel Sobieśniewski - paleta cieni z limitowanej edycji

Ten złoto-oliwkowy kolor bardzo ciężko ująć na zwykłym zdjęciu. Na swatchu nie wygląda tak pięknie, jak na powiece czy nawet palcu - kiedy przejadę nim po kosmetyku.

Każdy z cieni jest świetnie napigmentowany, nie trzeba się męczyć aby uzyskać nimi zadowalający efekt na powiekach. Jestem amatorką, makijaż wykonuję jedynie dla siebie i bez problemu mogłam bawić się i blendować każdym kolorem. Cienie mają fajną jakby lekko kremową konsystencję, dzięki czemu nie kruszą się, nie osypują i ładnie przylegają do skóry. Trwałość oceniam na bardzo dobrą - makijaż w idealnym stanie wytrzymuje przez wiele godzin. 

A tu kilka zdjęć makijażu, który wyczarowałam właśnie tą paletką:

Kobo Professional FABULOUS by Daniel Sobieśniewski - paleta cieni z limitowanej edycji

Kobo Professional FABULOUS by Daniel Sobieśniewski - paleta cieni z limitowanej edycji

Jestem oczarowana i chętnie poznam kolejne nowości tej marki. Od pewnego czasu to właśnie KOBO zachwyca mnie swoją kolorówką. 

Dla przypomnienia kilka moich wpisów:

Pigmenty Kobo Professional Fantasy Pure Pigment oraz Kobo Professional Ultra Matte Lipstick. Wszystkie te produkty dostępne są w drogeriach Natura. 

Jeśli jesteście ciekawi opinii innych osób na temat tej paletki, polecam odwiedzić blog mojej koleżanki - Anszpi i tam przeczytać jej recenzję. Może wtedy będzie Wam łatwiej podjąć decyzję - czy ta paleta jest dla Was, czy nie :)


Pomysł na prezent z okazji Dnia Dziadka

Współpraca barterowa / prezent


Pomysł na prezent z okazji Dnia Dziadka  mygiftdna


Dziś 22 stycznia. Obchodzimy dziś Dzień Dziadka. Co roku mam z dziećmi problem, co wręczyć dziadkowi z tej okazji. Nie lubimy oklepanych prezentów typu: kapcie czy papierośnica. Chcieliśmy, aby dziadek poczuł się dziś wyjątkowo, dlatego też postanowiliśmy zamówić mu spersonalizowane prezenty ze sklepu MyGiftDNA. 

Prezent dla dziadka, to niezwykle trudny wybór, jeśli chcemy być oryginalni. W moim przypadku dziadek - był moim najlepszym przyjacielem. To z nim mam wspaniałe wspomnienia z dzieciństwa, to on przychodził po mnie do zerówki, chodził ze mną na lody "kręcone" z automatu, czy do pobliskiej masarni po serdelki, które pałaszowałam z nim na ławce nieopodal domu. Niestety mój dziadek zmarł wiele lat temu i nie mam jak wręczyć mu najlepszych prezentów. Drugi dziadek żyje, ale nie mam z nim takich kontaktów jak z tym, o którym wspomniałam. Co roku zatem obdarowuję z dziećmi mojego tatę, który podobnie jak jego ś.p. ojciec - jest wspaniałym i bardzo ciepłym człowiekiem. Od kiedy pamiętam był dla mnie zarówno ojcem jak i matką, a w domu zajmował się gotowaniem jak i majsterkowaniem. Rok temu otrzymał od nas grawerowaną deskę do krojenia, którą powiesił sobie na ścianie, więc w tym roku postawiliśmy na majsterkowanie i coś praktycznego.

Skoro o majsterkowaniu mowa, postanowiłam z dziećmi zamówić młotek z grawerem

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Niezawodny młotek z grawerem, idealny do domowego majsterkowania.
Solidny drewniany trzonek oraz główka z hartowanej stali węglowej to połączenie nie do zdarcia.
Długość: 325 mm
Waga: 340 g
Waga z trzonkiem: 530 g

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Szczerze mówiąc, zamawiając go nie zwróciłam uwagi na wymiary. Zdziwiłam się, że jest tak duży - jednak to plus - taki młotek z pewnością przyda się mojemu tacie. Jest doskonale wykonany, widać, że materiały użyte do jego stworzenia są wysokiej jakości. Jest świetnie wyważony, dość ciężki, rączka, mimo że drewniana to bardzo wygodna - dobrze wyszlifowana - z pewnością nie nabawimy się drzazg - trzymając go w dłoni. 

Grawer widniejący na rączce wygląda genialnie i za każdym razem, kiedy dziadek będzie z niego korzystał - przypomni sobie o swoich wnukach, które za nim przepadają.

Drugi prezent miał być bardziej praktyczny i taki, żeby codziennie przypominał dziadkowi o kochających wnukach. Mój tata uwielbia brązowe, skórzane portfele, dlatego też wybraliśmy portfel skórzany. Zapakowany on jest w cudowne, drewniane pudełko z grawerem i życzeniami od wnuków.

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Stylowy skórzany portfel jest poręczny i wygodny w użytkowaniu, pomieści gotówkę, karty i dokumenty. Posiada miejsce na bilon, 2 kieszenie na banknoty, 6 miejsc na karty kredytowe, 5 kieszeni na dokumenty. Wykonany jest ze skóry w kolorze brązowym. Portfel pakowany jest w drewniane pudełko, na którym również można umieścić grawer. Wymiary portfela: szerokość 10 cm, wysokość 12,5 cm. 

Tata podobnie jak ja lubi, kiedy w jego portfelu jest wiele różnej wielkości kieszonek - zarówno na karty kredytowe czy inne "szpargały", które nosi zawsze przy sobie.

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

W tym portfelu jest takich skrytek bardzo dużo, więc myślę, że będzie z niego bardzo zadowolony. Dodatkowo na przodzie portfela widnieje jego inicjał - literka "J" od jego imienia. 

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Pomysł na prezent z okazji dnia dziadka mygiftdna

Taki portfel zamawiałam już mężowi na jego urodziny, więc wiem, że jakość tego przedmiotu jest bardzo dobra. Mąż nosi go już drugi rok i na razie ani jedna nitka nie zaczęła się pruć, a skóra nie jest powycierana. To bardzo ważne, bo mój tata podobnie jak mąż - przyzwyczaja się do portfela i nie koniecznie lubi go często zmieniać.

Mam nadzieję, że nasz dziadek ucieszy się z prezentów, które wybrały mu moje dzieci. Podobnie jak my - lubi prezenty spersonalizowane, zawsze miło je wspomina i chwali się nimi wśród swoich znajomych - mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie.

Jak podobają się Wam nasze prezenty? Znacie sklep MyGiftDNA?

Openbox - CHILLBOX - styczeń 2019

Współpraca barterowa / prezent
We wpisie pojawia się link promocyjny


Openbox - CHILLBOX - styczeń 2019


Co miesiąc przychodzę do Was z unboxingiem różnych pudełek. Chillbox należy do moich ulubionych boxów i to na niego czekam najbardziej. Styczeń, to czas noworocznych postanowień i regeneracji i złapania oddechu po ciężkim, poprzednim roku. Czy styczniowe pudełko zaskoczyło mnie swoją zawartością?

W pudełku oprócz produktów typowo regenerujących i relaksujących, znalazłam również listę (szablon) na moje noworoczne postanowienia. To fajny dodatek dla osób, które takie postanowienia tworzą i starają się ich trzymać. Ja miałam dwa - więc lista powędrowała do kogoś innego - dla mnie okazała się zbędna. 

Co znalazłam w pudełeczku?

  • Zestaw Sleeping Beauty - GLOV - cena sugerowana: 49 zł
Zestaw do demakijażu twarzy
W jego skład wchodzą
1. Rękawiczka GLOV On-The-Go do zmywania codziennego makijażu tylko przy użyciu wody,
2. Cekinowa maska do spania skutecznie zasłaniająca światło. Maska posiada rozmiar uniwersalny oraz została wyposażona elastyczną gumkę.
Zestaw został umieszczony w stylowym pudełku, dzięki czemu idealnie sprawdzi się jako prezent.

Zestaw Sleeping Beauty - GLOV

Zestaw Sleeping Beauty - GLOV

Ten zestaw mnie zauroczył :) Od dawna chciałam sobie kupić tą rękawicę do demakijażu, ale ciągle odkładałam zakup na później. Cieszę się, że tego nie zrobiłam, bo znalazłam ją w boxie i to w pięknym, niebieskim kolorze. Opasek na oczy co prawda nie używam, ale mam w planie zafundować sobie pełen relaks w weekend. Opaska jest cudowna!

  • Płyn do demakijażu DERMA - cena sugerowana: 49,99 zł 
W delikatny sposób oczyszcza skórę twarzy, łagodnie usuwa tusz do rzęs, makijaż i inne zanieczyszczenia. Receptura oparta na organicznych składnikach, jak wyciąg z aloesu, który odblokowuje komórki skóry, oczyszcza i przywraca skórze odpowiedni poziom nawilżenia, czyniąc ją miękką i gładką. Produkty Derma Eco Woman to absolutnie bezpieczny wybór dla kobiet planujących ciążę, w ciąży i matek karmiących.

Płyn do demakijażu DERMA

Z tą marką spotykam się po raz pierwszy. Płyn do demakijażu zawsze się przyda, a taki naturalny z pewnością się u mnie sprawdzi, bo w przypadku takich produktów - często mnie podrażniają i uczulają. Kiedy skończę swoje zapasy, to sięgnę po ten i być może wrócę do Was z recenzją.

  • Red Fruits Rozjaśniająco-Rozświetlająca maska do twarzy w płachcie Czerwone Owoce, Jabłko i Acerola - HUANGJISOO - cena sugerowana: 19,99 zł 
Zaawansowana, naturalna i hipoalergiczna maska w płachcie o działaniu rozjaśniającym i rozświetlającym skórę. Z czerwonymi owocami, jabłkiem i przebogatą w witaminę C acerolą oraz wieloma innymi składnikami aktywnymi widocznie ożywia, rozjaśnia, rozświetla i rozpromienia skórę poszarzałą, zmęczoną, zestresowaną i z przebarwieniami. Błyskawicznie regeneruje i rewitalizuje cerę. Niezwykle wygodna do zastosowania - jest jak druga skóra! Pozwala się komfortowo zrelaksować i jednocześnie intensywnie zadbać o swoje piękno.

Red Fruits Rozjaśniająco-Rozświetlająca maska do twarzy w płachcie Czerwone Owoce, Jabłko i Acerola - HUANGJISOOUwielbiam, kiedy w boxie znajdują się maski do twarzy - bardzo często korzystam z tego typu pielęgnacji i moją ulubioną formą są właśnie maski w płachcie. Jeszcze jej nie używałam, mam w planie zrobić to w weekend :)

  • Woda kokosowa - cena sugerowana: 6,49 zł 
Odkryj sekret zdrowia i urody! 100% naturalna woda z wnętrza kokosa to światowy hit. Jest idealna dla osób aktywnych, na diecie, dbających o zdrowie. Wspaniale nawadnia. Posiada drobinki kokosa w środku.

woda kokosowa

Jestem osobą, która nie znosi kokosa - w żadnej postaci nie umiem go zaakceptować. Nie ważne czy to woda, mus, batonik czy kosmetyk. Drażni mnie jego zapach i smak - tak więc ta woda wypita została przez mojego męża, który w przeciwieństwie do mnie bardzo go lubi.

  • Protein Balls with Almonds - cena sugerowana: 4,99 zł
Chrupiące wafelki otoczone wiórkami kokosowymi z BIAŁKOWYM kremem o delikatnej konsystencji i kokosowym smaku z migdałem w środku. Idealne dla osób lubiących Rafaello a dbających o linię. 

protein balls with almond

protein balls with almond

  • Książka - Håkan Östlundh "Wyspa Strachu". Cena sugerowana: 37,90 zł
Pierwsza część kryminalnej sagi z Gotlandii. Głównym bohater, inspektor policji Frederic Broman przeniósł się wraz z rodziną ze Sztokholmu na Gotlandię. Cała rodzina marzyła, że wreszcie będzie mogła wieść spokojniejsze życie na wyspie. Oczywiście tak się nie dzieje. Trwa słoneczne lato, na wyspę zjeżdżają turyści. W domku letniskowym zostaje odnaleziona zabita owca z charakterystycznie rozciętym podbrzuszem. Kilka dni później w bagażniku na dachu samochodu policja odnajduje zwłoki mężczyzny z podobnym cięciem jak u zwierzęcia. Gotlandia staje się wyspą strachu…

Håkan Östlundh "Wyspa Strachu"

Uwielbiam kryminały więc ta pozycja jest idealna dla mnie. Chętnie zacznę ją czytać, kiedy skończę książkę, którą aktualnie "pożeram" :) Oczywiście jeśli osoba zamawiająca ChillBox nie lubi kryminałów ma do wyboru książki z innej kategorii: romans, fantastyka, obyczajowe, przygodowe czy właśnie kryminał. 

To wszystko, co znalazłam w środku styczniowego pudełka. Kolejny raz jestem zadowolona i z niecierpliwością czekam na kolejne edycje - już za miesiąc walentynki - może w pudełku znajdę coś na specjalną okazję?! ChillBox zawsze mnie zaskakuje... pozytywnie tak jak w przypadku edycji grudniowej czy październikowej :)

Przy okazji chciałabym wspomnieć Wam o nowej reklamie, jaką powiesili ostatnio w okolicy mojego domu. Sklep zafundował sobie ogromne litery 3d, dzięki czemu nie muszę wieczorem palić lampki nocnej w pokoju. Szkoda tylko, że nie wyłączają tego na noc - dlatego podwójnie cieszę się z zestawu GLOV - ta opaska na oczy to dla mnie teraz zbawienie :)

Openbox - CHILLBOX - styczeń 2019

Openbox - CHILLBOX - styczeń 2019

chillbox styczeń 2019

chillbox styczeń 2019

Jak podoba się Wam zawartość styczniowego pudełka? Bylibyście zadowoleni czy może czegoś w nim Wam brakuje? 

Nauka samodzielnego picia dzięki NUK

Współpraca barterowa / prezent


nuk fun cup i nuk flexi cup


Nauka samodzielnego picia oznacza niejedną małą powódź w domu. Dla dzieci jest to wielkie wyzwanie, ponieważ muszą przejść od ssania piersi lub butelki do picia z brzegu kubka. Aby im to ułatwić, NUK opracował serię produktów do nauki picia NUK Easy Learning zawierającą kubki wyposażone w ustniki „niekapki” oraz ergonomiczne uchwyty. NUK Easy Learning to kubeczki z różnymi nakrętkami, które mają jeden cel – ułatwić dziecku stopniową naukę samodzielnego picia.

Moja córka od pewnego czasu piła wodę z butelki ze smoczkiem. Za nic w świecie nie mogłam przekonać jej do zmiany na coś innego. Kupowałam przeróżne butelki i kubki z ustnikami "niesmoczkowymi", jednak Hania mówiła stanowcze NIE! W zeszłym roku w moje ręce trafiły dwa kubki marki NUK - Flexi Cup z silikonową słomką, oraz Fun Cup; dzięki którym życie moje i mojej córki bardzo się zmieniło. Dlaczego? Od tamtej pory do picia używa jedynie tych dwóch kubeczków, a butelki poszły w zapomnienie!

Pierwsza butelka, o której chcę Wam napisać - dla nas służy jako bidon i używamy jej jedynie wychodząc z domu. To decyzja mojej córki - zawsze wrzuca mi ją do torebki, więc tak już zostało. Nazywa się NUK Flexi Cup 300 ml z silikonową słomką.

nuk flexi cup

  • dla dzieci od 18 miesięcy
  • silikonowa słomka umożliwiająca picie bez rozlewania
  • ochronna przykrywka z praktycznym klipsem zapewnia higienę
  • niezwykle lekki i wytrzymały kubek wykonany z polipropylenu (PP)
  • zapasowe słomki dostępne osobno
  • 300 ml

nuk flexi cup


Butelka dostępna jest w dwóch kolorach - my skusiliśmy się na typowo dziewczęcy róż. 300 ml to spora pojemność - idealna na spacer, wyjście z domu czy inną sytuację. Butelka wykonana jest z mocnego tworzywa, odpornego na pęknięcia czy zarysowania. Używamy tej butelki od października i jak widzicie na zdjęciach - nie ma na nich śladu użytkowana. Na butelce umieszczone są kolorowe grafiki przyciągające oko, które cieszą najmniejszych użytkowników. Posiada też zatyczkę, którą można przypiąć do tego miętowego kołnierza. Dzięki słomce moja córka pije sama, bez rozlewania. Obawiałam się, że będzie miała problem z picia przez słomkę, jednak od razu załapała, o co chodzi. To wygodne rozwiązanie dla nas  - rodziców, nie muszę biegać za córką ze ścierką i wycierać co chwilę rozlanych płynów na podłogę, czy przebierać jej, bo się oblała.

Drugi kubek, to nasz faworyt - NUK Fun Cup z silikonową słomką.

nuk fun cup

Kubek "niekapek" NUK Fun Cup:
• kubek "niekapek" dla dzieci od 18 miesięcy
• słomka chowa się po przekręceniu wieczka, co umożliwia utrzymanie słomki w czystości
• higieniczny i bezpieczny, nie zawiera BPA
• zapasowe słomki dostępne osobno
• 300 ml
Ten kubek stał się ulubieńcem mojej córki, ponieważ stwierdziła, że jest magiczny - za sprawą niebieskiego, przekręcanego wieczka. Kiedy chcemy, aby nasze dziecko piło - przekręcamy je i naszym oczom ukazuje się słomka. Kiedy maluch skończy pić i np. chcemy gdzieś wyjść - zakręcamy je z powrotem i słomeczka chowa się pod wieczkiem.
nuk fun cup
Poza tym kubek nie wygląda jak butelka, a łudząco przypomina szklankę, co moją córkę zachęciło do niego jeszcze bardziej. Mam wrażenie, że mając go czuje się taka dorosła ;) Podobnie jak poprzednik - ma 300 ml pojemności, co dla mojej córki jest wystarczające na kilka podejść do picia. Dodatkowo zauroczyły ją żyrafy wydrukowane na nim. Podobne nadruki ma na pieluszce tetrowej, z którą śpi od urodzenia i chyba to spowodowało, że kubek jest jej ulubionym. 
nuk fun cup
W obu wersjach słomki są tak skonstruowane, że przy włożeniu ich do kubka nie trzeba używać dodatkowych uszczelek. Podzielone są na dwie części - jedna uszczelnia i dozuje odpowiednią ilość płynów, dzięki czemu nie leje się z nich kiedy upadną, a druga sięga samego dna kubka. Takie słomki można dodatkowo dokupić.
Jestem bardzo zadowolona z tych produktów i śmiało mogę powiedzieć, że NUK najlepiej się sprawdza w naszym przypadku jeśli chodzi o akcesoria dla dzieci - poczynając od smoczków, po kubki czy naczynia. 
Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o żelu do mycia dla dzieci, który otrzymałam podczas zamówienia - BUBCHEN żel do mycia dla niemowląt od urodzenia. 
bubchen żel do mycia dla niemowląt od urodzenia

Żel do mycia dla niemowląt z substancjami pochodzenia naturalnego. Łagodnie myje i pielęgnuje od stóp do głów. Jest łagodne jak mydełko dla niemowląt. Doskonale nadaje się do codziennego mycia.
Wskazania: pielęgnacja i higiena delikatnej i wrażliwej skóry niemowląt; do stosowania od pierwszych dni życia.
Sposób użycia: stosować na wilgotną skórę i zmoczone uprzednio włosy. Masować, aż do utworzenia się piany. Następnie dokładnie spłukać wodą.
Składniki aktywne: ekstrakt z rumianku, proteiny pszenicy.
Nie zawiera mydła. 
Kompozycja zapachowa bez alergenów.
pH neutralne dla skóry.
Testowany dermatologicznie.

Żel oczarował mnie swoją wydajnością, zapachem, oraz działaniem. Moja córka ma często problemy ze skórą - szczególnie teraz - w sezonie grzewczym. Ten żel doskonale łagodzi podrażnienia, świetnie nawilża  i pachnie bardzo świeżo i przyjemnie. Mimo że nie zawiera mydła, to doskonale się pieni, dzięki czemu jest bardzo wydajny. W opakowaniu otrzymujemy 400 ml żelu - używamy go codziennie od 3 miesięcy i dopiero zaczyna się kończyć. Co jeszcze na plus? Pompka - dzięki której w higieniczny sposób i bez zbędnego marnowania możemy wydobyć kosmetyk z wnętrza buteleczki. 
Z córką używałam sporo kosmetyków do pielęgnacji, ale z tego żelu jestem najbardziej zadowolona i moja przygoda z nim z pewnością nie skończy się na jednej buteleczce. Polecam!

Jeśli szukacie butelek czy kubków do nauki samodzielnego picia przez Wasze dziecko - polecam tę serię - moja córka w jeden dzień opanowała picie ze słomki i do dziś nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez tych produktów. Znacie NUK? Polecacie?

Po czym poznać że dziecko uzależnione jest od komputera?

Artykuł sponsorowany / reklama 

fot. dzieciakizklasa.pl

Żyjemy w czasach, kiedy to komputer stał się niezbędnym przedmiotem w życiu. Może nie do końca niezbędnym, ale już od najmłodszych lat - w szkołach, uczą nas jak z nich korzystać. Mój syn już w zerówce miał zajęcia z komputerem. Dosyć często spotykam się z uzależnieniem dzieci od komputerów. Jak to rozpoznać?

Temat jest dość szeroki i wiem, że zdania na ten temat są podzielone. Chcę jednak napisać tu moje spostrzeżenia na podstawie własnego wychowania dzieci, jak i obserwacji osób z mojego otoczenia. Zauważyłam, że wielu rodziców nie widzi problemu, jakim jest uzależnienie od komputera czy smartfona u swoich pociech - albo, co gorsze... nie chce tego widzieć.

Mój syn swój pierwszy telefon otrzymał ode mnie w wieku 6 lat, kiedy poszedł do szkoły. Nosił go jedynie na zajęcia - ponieważ mieszkaliśmy daleko od szkoły, w której się uczył i często było tak, że kończył lekcje szybciej jak miał w planie, a ja o tym nie wiedziałam. W domu nie sięgał po niego jakoś specjalnie często. Mówił mi jednak, że jego koledzy na każdej przerwie grają na telefonach, po lekcjach grają na komputerze - rozmawiając ze sobą przez telefon i w pewnym momencie on również zachciał w taki sposób spędzać czas. Po pewnym czasie mu uległam, jednak do dziś wyznaczam granice czasowe. Do czego zmierzam?

Kilka lat temu poznałam dziewczynę. Posiada ona córkę w wieku 3 lat. Pamiętam jak pisała mi, że na roczek, kupiła jej tablet, bo córka popsuła jej telefon. Tablet dla roczniaka? Ale taki zabawkowy? - pytałam. Uświadomiła mnie, że jestem w błędzie. Prawdziwy tablet - taki, którego nawet mój 11-letni syn nie ma w domu. No, ale ok - każdy ma swoje podejście do tego typu rzeczy, do wychowania i w ogóle. Po pewnym czasie jednak zaczęła mi się skarżyć, że córka budzi się w nocy z krzykiem, że jest niegrzeczna, nie chce mówić, wymusza wszystko krzykiem, zawsze stawia na swoim. Zawsze jej powtarzałam, że to wszystko mała musiała nauczyć się od niej, wynieść z domu - bo skąd? Skoro nie chodzi do żłobka i siedzi w domu 24 h na dobę z mamą. Koleżanka się obraziła. Ja jednak uważam, że to jest właśnie wpływ tego tabletu. Dziecko od malutkiego swój czas spędzało patrząc się w ekran, postacie z bajek, oglądało różne filmy na yt - uwierzcie mi - niektóre są niewyobrażalnie głupie - sama zastanawiam się kto to kręci (z ciekawości kilka obejrzałam). Swoje zachowania, przekonania, wszystko bierze z tego wirtualnego świata. Jeśli jej mama nie zareaguje w porę i czas, to mała, mając 10 lat nie będzie miała żadnych zainteresowań. 

Inny przykład - ten bardziej komputerowy. Znam bardzo dużo dzieci - przyznam się bez bicia, że mój syn również zaliczał się do tego grona, które po szkole, siadały prosto do komputera. Niby na chwilę, a jednak na dłużej. Gierki, facebooki, youtube'y. Jako rodzic - zapracowany, zmęczony, mający na głowie dom, obiad, pracę i dzieci - nie zwracałam uwagi na to ile czasu mój syn spędza przed ekranem komputera. Wydawało mi się, że chwilę, a okazywało, że kilka godzin. Na szczęście udało mi się w porę zdać sobie sprawę z problemu i oduczyłam go pewnych zachowań i przyzwyczajeń. A dziecko - póki młode - chce się bawić, szaleć, spędzać czas z rówieśnikami. Nie ważne, że za oknem jest +30 i piękne lato  - skoro kolegów na podwórku nie ma. Wszyscy siedzą i grają w Minecrafta. Mój syn zawsze był kreatywnym chłopcem, nie musiałam szukać mu zajęć. Jeśli nie malował, to rysował. Jeśli nie miał ochoty na sztukę, to czytał książki czy budował z klocków. Głowę miał pełną pomysłów. Od kiedy się przeprowadziliśmy, zmieniliśmy mu szkołę - w biegu nie zauważyliśmy, że coś się zmieniło i Kuba zaczął więcej czasu spędzać w domu, przy komputerze. Jak wspomniałam wcześniej - szybko się zorientowałam co się dzieje i udało mi się uniknąć dużych problemów. Chciałabym jednak pokazać innym rodzicom, po czym poznać, że jego dziecko jest albo staje się uzależnione od komputera? Jakie są objawy?
  • Czas spędzany przed komputerem (dotyczy to również telefonu czy konsoli) dominuje nad czasem spędzanym z rodziną, przyjaciółmi, zabawie, podwórku itp. 
  • brak możliwości skorzystania z komputera powoduje rozdrażnienie, złe samopoczucie, apatię, a nawet (!) depresję
  • zaburzenia lękowe, problemy ze snem
  • izolowanie się
  • częste zmiany nastroju
  • problemy z koncentracją
  • zaniedbywanie obowiązków
  • relacje z osobami ze świata wirtualnego stają się ważniejsze od tych realnych
  • Osoba uzależniona kiedy odejdzie od komputera nie umie skupić się na niczym innym, wraca myślami do komputera, opowiada o nich.
  • wydawanie dużych sum pieniędzy np. na gry
Osoby uzależnione (często są to dzieci) nie zdają sobie sprawy z tego, jaki mają problem. Kiedy zwraca się im uwagę - atakują, obrażają się - nie przyjmują do wiadomości tego, że świat wirtualny jest "zły". Rodzice często nie zauważają problemu, albo nie chcą go widzieć - może jest im wygodniej, że dziecko zamknie się w pokoju i im nie zawraca głowy - daje odpocząć? 

Na początku chyba sama tak do tego podchodziłam, tłumaczyłam sobie, że syn staje się starszy i nie chce wisieć już przy matce non stop, że potrzebuje czasu dla siebie. Kiedy zauważyłam, że w wolnych chwilach zagląda do gier - nawet kiedy mu na to nie pozwalałam, zaczęłam bardziej przyglądać się problemowi. Mój syn potrafił chować się pod kołdrą z telefonem, żeby sprawdzić czy w grze odblokował mu się kolejny poziom. Wtedy zaświeciło mi się czerwone światło w głowie i postanowiłam więcej czasu spędzać z nim. Na szczęście szybko mi się udało go od tego wszystkiego odciągnąć. Dziś Kuba nie wie - gdzie leży jego telefon, a jak ktoś do niego dzwoni - to dzwoni do mnie, bo wie, że on nie odbierze. Cieszę się z tego i mam nadzieję, że nie będę miała większych problemów.

Chciałabym tym wpisem pomóc chociaż jednej osobie - byłabym zadowolona, że udało mi się rozpoznać uzależnienie, że osoba ta w porę zacznie działać i pomoże swojemu dziecku, a może rodzeństwu czy komuś bliskiemu. Jak wiele z Was spotyka się z tym problemem? 

Instagram