Pure Beauty LUSH OASIS – zawartość pudełka. Co znalazłam w środku?

Współpraca barterowa

Pure Beauty LUSH OASIS – zawartość pudełka. Co znalazłam w środku?

Kolejna edycja pudełka Pure Beauty trafiła w moje ręce! Tym razem jest to Pure Beauty LUSH OASIS – box, który już samą szatą graficzną przyciąga wzrok. Kolorowy, kwiatowy i pełen różnorodnych produktów idealnie wpisuje się w klimat końcówki lata. Jednak jak zawsze najważniejsze jest to, co kryje się w środku.

A zawartość Pure Beauty LUSH OASIS jest naprawdę różnorodna. Znajdziemy tutaj kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała, dłoni i włosów, produkty do makijażu, maseczki, a nawet coś zupełnie spoza kategorii beauty. Lubię takie pudełka, ponieważ dają mi możliwość poznania produktów, po które niekoniecznie sama sięgnęłabym podczas zakupów. Zobaczcie więc dokładnie, co znalazło się w tej edycji!

Pure Beauty LUSH OASIS – co znalazło się w pudełku?

APIS Natural Cosmetics Kakadu Plum śliwkowa maska algowa z nasionami chia – odżywcza maska algowa przeznaczona do skóry suchej, wrażliwej i pozbawionej blasku, która ma intensywnie nawilżać, rewitalizować, wygładzać i pomagać w wyrównaniu kolorytu skóry.

SHEHAND aktywny kolagen do dłoni w masce Anti-Age – bogata maska do dłoni z aktywnym kolagenem ma intensywnie odżywiać, regenerować i wygładzać skórę, jednocześnie pomagając poprawić jej jędrność, nawilżenie i wygląd.

Biotaniqe Dermaskin Expert pielęgnujące chusteczki do twarzy – delikatne chusteczki przeznaczone do oczyszczania i demakijażu usuwają zanieczyszczenia oraz nadmiar sebum, a przy tym mają łagodzić podrażnienia i pozostawiać skórę nawilżoną.

DECARE QF Tahini Premium – mała niespodzianka spoza świata kosmetyków, czyli aksamitna pasta sezamowa wykonana z prażonych i mielonych ziaren sezamu, którą można wykorzystać m.in. do hummusu, sosów, deserów czy dań wytrawnych.

Novex krem do stylizacji i pielęgnacji włosów My Curls – do pudełka dołączono również saszetkę kremu stworzonego z myślą o pielęgnacji i stylizacji włosów kręconych.

Dermedic Normacne Antibacterial Cleansing Gel – antybakteryjny żel do mycia twarzy przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry mieszanej i tłustej, który usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum bez naruszania naturalnej bariery hydrolipidowej.


Pure Beauty LUSH OASIS zawartość pudełka kosmetycznego


Neo Make Up Liquid Illuminizer – płynny rozświetlacz o lekkiej formule można stosować samodzielnie lub łączyć z podkładem, aby uzyskać subtelny efekt rozświetlonej, promiennej skóry.

Sylveco Dermo kremowy żel myjący do ciała – delikatny produkt do codziennego mycia skóry, którego formuła pomaga skutecznie ją oczyścić, a jednocześnie dba o odpowiedni poziom nawilżenia.

Biotaniqe Professional liftingująca maska w płachcie na szyję i dekolt – hydrożelowa maska została stworzona specjalnie z myślą o skórze szyi i dekoltu, aby intensywnie ją nawilżyć, wygładzić i poprawić jej jędrność.

Perfecta Natural Aloe ultracienkie hydrożelowe płatki pod oczy – płatki z aloesem mają za zadanie nawilżać, wygładzać i regenerować delikatną skórę pod oczami oraz pomagać zmniejszyć widoczność oznak zmęczenia.

Rimmel Multi-Tasker Better Than Filters 3 w 1 – wielofunkcyjny produkt można stosować jako bazę, samodzielnie dla efektu zdrowego blasku albo razem z podkładem, dzięki czemu daje sporo możliwości podczas wykonywania makijażu.

Catrice Soft Glam Filter lekki róż do policzków – płynny róż o lekkiej formule nadaje policzkom świeży, naturalny kolor, a zawarte w nim składniki mają dodatkowo wspierać nawilżenie skóry.

SimplyO Biotin Ampoule for Hair Loss to skoncentrowana ampułka przeciw wypadaniu włosów, stworzona dla osób potrzebujących intensywnego wsparcia w walce z utratą gęstości pasm. 


Pure Beauty LUSH OASIS zawartość pudełka kosmetycznego

Moja opinia o Pure Beauty LUSH OASIS

Patrząc na całą zawartość Pure Beauty LUSH OASIS, muszę przyznać, że właśnie takie różnorodne edycje lubię najbardziej. Nie dostajemy kilku niemal identycznych kremów czy serum, ale produkty, które można wykorzystać na różnych etapach pielęgnacji i makijażu.

Szczególnie ciekawi mnie Rimmel Multi-Tasker Better Than Filters 3 w 1. Lubię kosmetyki dające efekt zdrowej, promiennej skóry, a możliwość wykorzystania jednego produktu na kilka sposobów jest dla mnie dodatkowym plusem. Chętnie sprawdzę również Catrice Soft Glam Filter, ponieważ naturalny, lekko rozświetlony makijaż policzków zdecydowanie wpisuje się w moje upodobania.

W części pielęgnacyjnej uwagę zwróciła na siebie maska algowa APIS z Kakadu Plum i nasionami chia. Ciekawie zapowiada się również pielęgnacja dłoni od SHEHAND oraz hydrożelowe płatki Perfecta – szczególnie że takie produkty świetnie nadają się do urządzenia sobie małego domowego SPA.

Podoba mi się też to, że pomyślano o pielęgnacji szyi i dekoltu. Często skupiamy całą uwagę na twarzy, zapominając o tych obszarach, dlatego liftingująca maska Biotaniqe z pewnością zostanie przeze mnie wykorzystana.

Zaskoczeniem tej edycji jest natomiast Tahini Premium QF. Z jednej strony kompletnie nie jest to produkt, którego spodziewałabym się w boxie kosmetycznym, z drugiej – właśnie takie niespodzianki sprawiają, że otwieranie pudełek Pure Beauty jest ciekawsze.

Czy Pure Beauty LUSH OASIS przypadło mi do gustu?

Pure Beauty LUSH OASIS oceniam jako bardzo udaną i przede wszystkim urozmaiconą edycję. Mamy pielęgnację, oczyszczanie, produkty do włosów, makijaż oraz kosmetyki przeznaczone do konkretnych partii ciała. Są marki, które już dobrze znam, ale również produkty, które dopiero będę miała okazję poznać.

Teraz pozostaje mi zabrać się za testowanie. Jestem bardzo ciekawa, czy wśród zawartości boxa Pure Beauty LUSH OASIS znajdę kosmetyk, który zostanie ze mną na dłużej. Kilku kandydatów już mam!

Wpis powstał w ramach współpracy reklamowej z Pure Beauty.

A Wy od którego produktu z pudełka Pure Beauty LUSH OASIS rozpoczęłybyście testowanie?

Bioliq Intensywne serum pod oczy – chłodzący masaż i pielęgnacja delikatnej skóry

Barter - produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Smoothie Time

Bioliq Intensywne serum pod oczy – chłodzący masaż i pielęgnacja delikatnej skóry

Okolica pod oczami to u mnie jedno z tych miejsc, po których bardzo szybko widać niewyspanie, zmęczenie czy po prostu intensywny dzień. Dlatego coraz częściej sięgam nie tylko po klasyczne kremy, ale również po sera, które mają zapewnić skórze mocniejsze nawilżenie i odświeżenie. Tym razem do mojej pielęgnacji trafiło Bioliq Intensywne serum pod oczy. Już samo opakowanie zdradza, że nie jest to całkiem zwyczajny kosmetyk pod oczy.

Bioliq Intensywne serum pod oczy – co to za kosmetyk?

Serum zamknięte jest w opakowaniu o pojemności 15 ml i zostało stworzone do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu. Producent deklaruje działanie nawilżające, uelastyczniające i wygładzające, a także pomoc w ograniczaniu widoczności oznak zmęczenia, takich jak cienie czy opuchnięcia.

W formule znajdziemy między innymi niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, którego zadaniem jest nawilżenie i poprawa elastyczności skóry. Ekstrakt z kiełków pszenicy Triticum vulgare wspiera efekt wygładzenia i ujędrnienia, natomiast kofeina zawarta w ekstrakcie z zielonej herbaty ma wspomagać mikrokrążenie i pomagać przy oznakach zmęczenia. Serum zawiera również delikatny pigment rozświetlający.


Bioliq Intensywne serum pod oczy – chłodzący masaż i pielęgnacja delikatnej skóry


Aplikator, który naprawdę robi różnicę

Najbardziej charakterystycznym elementem tego produktu jest zdecydowanie aplikator z pięcioma metalowymi kuleczkami. Podczas przesuwania go po skórze wykonujemy delikatny masaż, a chłodny metal daje bardzo przyjemne uczucie odświeżenia.

Dla mnie to największy atut tego kosmetyku, szczególnie podczas porannej pielęgnacji. Masaż trwa dosłownie chwilę, a skóra pod oczami od razu wydaje się bardziej wypoczęta. Jeśli lubicie kosmetyki z chłodzącym aplikatorem, ten sposób nakładania serum może Wam się naprawdę spodobać.

Jak sprawdza się Bioliq serum pod oczy?

Kosmetyk ma lekką formułę i szybko się wchłania, dzięki czemu bez problemu można stosować go również rano przed makijażem. Producent podaje, że serum nie powinno rolować się pod makijażem, a jego formuła została zaprojektowana tak, aby można było używać go zarówno rano, jak i wieczorem.

Po aplikacji najbardziej zauważalne jest dla mnie uczucie nawilżenia i przyjemnego chłodzenia. Skóra wygląda na gładszą, bardziej świeżą i mniej zmęczoną. Oczywiście nie traktowałabym żadnego kosmetyku jako magicznego sposobu na całkowite usunięcie cieni czy zmarszczek, ale jako element regularnej pielęgnacji Bioliq Intensywne serum pod oczy wypada naprawdę ciekawie.


Bioliq Intensywne serum pod oczy – chłodzący masaż i pielęgnacja delikatnej skóry


Czy warto?

Moim zdaniem to produkt szczególnie dla osób, które lubią lekkie kosmetyki pod oczy i zależy im nie tylko na pielęgnacji, ale także na przyjemnym rytuale podczas aplikacji. Połączenie serum z masażem chłodzącymi kuleczkami sprawia, że kosmetyk wyróżnia się na tle klasycznych produktów pod oczy.

Bioliq Intensywne serum pod oczy najbardziej doceniam za wygodną aplikację, lekką konsystencję, nawilżenie i efekt odświeżenia skóry. To kosmetyk, po który szczególnie chętnie sięgałabym rano, kiedy spojrzenie potrzebuje szybkiego „obudzenia”.

Kocia alergia pokarmowa – jak wybrać odpowiednią karmę dla wrażliwego kota?

Post sponsorowany: autor - Jakub Lewczuk 

Kocia alergia pokarmowa – jak wybrać odpowiednią karmę dla wrażliwego kota?

Koty potrafią być wyjątkowo wybredne, a znalezienie karmy, która będzie im smakowała i jednocześnie dobrze służyła, czasami wymaga kilku prób. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy pupil ma wrażliwy układ pokarmowy albo pojawiają się objawy mogące wskazywać na nietolerancję któregoś ze składników pożywienia. Wtedy warto znacznie uważniej przyjrzeć się temu, co każdego dnia trafia do jego miski.


Jak może objawiać się problem z karmą?

Reakcja na niewłaściwie dobrane pożywienie nie zawsze jest oczywista. U kota mogą pojawić się problemy trawienne, zmiany skórne, świąd czy pogorszenie wyglądu sierści. Oczywiście podobne objawy mogą mieć wiele różnych przyczyn, dlatego nie warto samodzielnie stawiać diagnozy. Jeżeli utrzymują się lub regularnie powracają, najlepiej skonsultować pupila z lekarzem weterynarii.

Jednym z elementów postępowania może być zmiana sposobu żywienia i dokładniejsze kontrolowanie składników znajdujących się w karmie.


Jaka karma dla wrażliwego kota?

Wybierając karmę, warto czytać nie tylko duże napisy znajdujące się z przodu opakowania, ale przede wszystkim jej skład. W przypadku wrażliwych kotów często wybierane są produkty o bardziej przejrzystej recepturze, ze starannie dobranym źródłem białka. Na rynku dostępne są również karmy bezzbożowe oraz receptury bazujące na różnych gatunkach mięsa i ryb.

Przykłady produktów przeznaczonych dla bardziej wymagających kotów można znaleźć w kategorii www.ganosklep.pl/collections/sucha-karma-hipoalergiczna-dla-kota. GANO jest sklepem zoologicznym oferującym produkty dla psów i kotów, w tym karmy suche i mokre, suplementy, przysmaki oraz akcesoria. W kategorii karm hipoalergicznych znajdują się między innymi receptury z łososiem i białą rybą, kaczką i sardynkami czy indykiem.


Nie zmieniaj karmy z dnia na dzień

Nawet najlepszy skład nie oznacza, że nową karmę należy od razu wsypać do miski zamiast dotychczasowej. Nagła zmiana sposobu żywienia może skończyć się problemami żołądkowo-jelitowymi. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest stopniowe zwiększanie udziału nowego produktu i obserwowanie reakcji zwierzęcia.

Warto również pamiętać o odpowiednim nawodnieniu. Koty z natury często piją niewiele, dlatego przy podawaniu suchej karmy szczególnie ważny jest stały dostęp do świeżej wody. Dobrym rozwiązaniem może być również łączenie odpowiednio dobranej suchej i mokrej karmy.


Obserwuj swojego kota

Nie istnieje jedna karma idealna dla każdego zwierzęcia. To, co świetnie sprawdza się u jednego kota, u drugiego może nie zdać egzaminu. Właśnie dlatego tak ważne są obserwacja pupila, analiza składu produktów oraz reagowanie na wszelkie niepokojące zmiany.

Dobrze dobrana dieta powinna odpowiadać nie tylko wiekowi i aktywności kota, ale także jego indywidualnym potrzebom. Jeśli mamy w domu wrażliwego mruczka, świadomy wybór zawartości jego miski może mieć duże znaczenie dla jego codziennego komfortu i samopoczucia.

Etykieta produktu – dlaczego jej wygląd i jakość mają znaczenie?

Wpis sponsorowany - autor: Jakub Lewczuk 

Etykieta produktu – dlaczego jej wygląd i jakość mają znaczenie?

Kupujemy oczami – to stwierdzenie doskonale sprawdza się nie tylko w przypadku ubrań czy kosmetyków, ale właściwie każdego produktu stojącego na sklepowej półce. Zanim przeczytamy skład, sprawdzimy właściwości czy porównamy cenę, najczęściej zwracamy uwagę na opakowanie. Jednym z jego najważniejszych elementów jest etykieta. Dobrze zaprojektowana może sprawić, że produkt wyróżni się na tle konkurencji i zostanie zapamiętany.


Dlaczego wygląd etykiety jest tak ważny?

Etykieta pełni kilka funkcji jednocześnie. Przekazuje informacje dotyczące produktu, jego składu, producenta czy sposobu użytkowania, ale jest również elementem identyfikacji wizualnej marki. Kolorystyka, krój pisma, grafika i jakość wykonania tworzą pierwsze wrażenie, które może mieć wpływ na decyzję zakupową.

Ma to szczególne znaczenie w branży kosmetycznej, spożywczej czy przy produktach handmade, gdzie obok siebie często znajduje się wiele podobnych propozycji. Estetyczne opakowanie pozwala podkreślić charakter marki – może kojarzyć się z naturalnością, minimalizmem, luksusem albo nowoczesnością.


Nie tylko projekt, ale również jakość wykonania

Nawet najładniejsza grafika nie spełni swojej funkcji, jeśli etykieta szybko zacznie się odklejać, ścierać albo tracić kolor. Dlatego przy jej przygotowaniu znaczenie ma nie tylko projekt, ale również rodzaj podłoża, kleju czy sposób zabezpieczenia nadruku.

Inne wymagania będzie miała etykieta umieszczona na kosmetyku znajdującym się w łazience, inne naklejka na butelce, a jeszcze inne oznaczenie produktu przechowywanego w niskiej temperaturze. W zależności od zastosowania można wykorzystać między innymi papier lub folie samoprzylepne oraz dodatkowe zabezpieczenia w postaci laminatu.

Warto więc korzystać z usług firm specjalizujących się właśnie w tego rodzaju druku. Jedną z nich jest Grafpress, oferujący produkcję etykiet samoprzylepnych przeznaczonych do różnych produktów i branż. Możliwość dopasowania kształtu, materiału oraz parametrów etykiety pozwala stworzyć rozwiązanie odpowiadające konkretnemu zastosowaniu.


Etykieta jako element budowania marki

Dobrze zaprojektowana etykieta powinna być spójna z pozostałymi elementami identyfikacji wizualnej. Jeśli marka posiada charakterystyczne logo, kolory czy określony styl komunikacji, warto przenieść je również na opakowania.

Ma to znaczenie szczególnie wtedy, gdy firma rozwija kilka produktów. Zachowanie podobnego stylu sprawia, że klient łatwiej rozpoznaje kolejne propozycje tej samej marki. Z czasem sam wygląd opakowania może zacząć budzić konkretne skojarzenia, nawet zanim konsument przeczyta nazwę producenta.


Pierwsze wrażenie naprawdę się liczy

Konkurencja w wielu branżach jest dziś ogromna, dlatego detale nabierają coraz większego znaczenia. Etykieta nie powinna być traktowana wyłącznie jako miejsce na obowiązkowe informacje. To niewielka powierzchnia, która może stać się skutecznym narzędziem marketingowym.

Odpowiednio dobrany projekt, czytelność, trwałość oraz jakość druku pomagają stworzyć profesjonalny wizerunek produktu. Czasami właśnie taki pozornie niewielki szczegół decyduje o tym, czy klient sięgnie po produkt pierwszy raz – i czy później będzie potrafił rozpoznać go wśród wielu innych.

Beauty routine od środka – jak dbać o skórę, włosy i paznokcie na co dzień?

Post sponsorowany - autor: Jakub Lewczuk

Beauty routine od środka – jak dbać o skórę, włosy i paznokcie na co dzień?

Pielęgnacja skóry, włosów i paznokci nie kończy się na kosmetykach. Ich kondycja zależy również od codziennej diety, nawodnienia, snu czy sposobu radzenia sobie ze stresem. Dlatego beauty routine dobrze traktować szerzej – jako zestaw regularnych nawyków, które obejmują pielęgnację zewnętrzną i dbanie o organizm od środka.


kolagen beauty

Skóra, włosy i paznokcie – czego potrzebują na co dzień?

Podstawą pozostaje urozmaicona dieta dostarczająca białka, witamin i składników mineralnych. Równie istotne jest picie odpowiedniej ilości płynów oraz regeneracja. Nawet rozbudowana pielęgnacja kosmetyczna nie zastąpi snu czy prawidłowego odżywiania.

W codziennej rutynie dobrze też ograniczać czynniki, które niepotrzebnie obciążają włosy i paznokcie. Częste używanie wysokiej temperatury podczas stylizacji, agresywne zabiegi czy niewłaściwie dobrane kosmetyki mogą wpływać na ich wygląd. W przypadku skóry znaczenie mają delikatne oczyszczanie, nawilżanie oraz ochrona przeciwsłoneczna.

Niektóre osoby uzupełniają codzienną rutynę odpowiednio dobraną suplementacją. Produkty o różnych składach i formach stosowania oferuje internetowy sklep Efime. Należy jednak pamiętać, że suplement diety jest żywnością i nie zastępuje zróżnicowanego sposobu żywienia ani zdrowego trybu życia.


Afrodyta efime

Co sprawdzić, wybierając suplement beauty?

Nie każda formuła określana jako kolagen beauty ma taki sam skład. Zamiast kierować się wyłącznie nazwą produktu, lepiej sprawdzić rodzaj i ilość poszczególnych składników oraz zalecaną dzienną porcję. W produktach z tej kategorii mogą występować m.in. hydrolizat kolagenu, witaminy, składniki mineralne, aminokwasy czy kwas hialuronowy.

Przykładem rozbudowanej formuły jest Afrodyta efime Beauty Glow Up w płynie. Dzienna porcja 50 ml zawiera m.in. 2500 mg hydrolizatu kolagenu wołowego VERISOL®, 200 mg hialuronianu sodu ExceptionHYAL® Star, 100 mg L-cysteiny i 100 mg hydrolizatu keratyny. W składzie znajdują się także witaminy oraz składniki mineralne, w tym cynk, selen, miedź, biotyna, niacyna i witamina C.

Ich obecność nie jest przypadkowa. Cynk pomaga zachować zdrowe włosy, skórę i paznokcie, niacyna pomaga zachować zdrową skórę, a selen pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym. Witamina C uczestniczy z kolei w prawidłowej produkcji kolagenu w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania skóry.

Regularność zamiast skomplikowanej rutyny

Dbanie o wygląd nie musi oznaczać kilkunastu etapów wykonywanych każdego dnia. Znacznie łatwiej utrzymać prostą rutynę obejmującą łagodną pielęgnację, ochronę skóry przed słońcem, urozmaiconą dietę, nawodnienie i odpowiednią ilość snu.

Jeśli jej elementem ma być suplementacja, przed wyborem produktu dobrze przeczytać skład, porcję dzienną oraz sposób stosowania. W przypadku Afrodyta Beauty Glow Up zalecana porcja wynosi 50 ml dziennie, a producent przypomina, aby jej nie przekraczać. Produkt jest przeznaczony dla osób dorosłych; kobiety w ciąży i karmiące piersią powinny przed zastosowaniem skonsultować się z lekarzem.

Beauty routine od środka nie powinna więc opierać się na obietnicy szybkiego efektu. Lepszym podejściem jest konsekwencja: dobrze skomponowana dieta, sen, codzienna pielęgnacja i świadomy wybór produktów dopasowanych do własnych potrzeb. 

Lirene Vanilla Caramel & Pepco – jesienna pielęgnacja pachnąca wanilią i karmelem

Współpraca barterowa z Pure Beauty 

Lirene Vanilla Caramel & Pepco – jesienna pielęgnacja pachnąca wanilią i karmelem

Jesień ma dla mnie wyjątkowy klimat. Chłodniejsze wieczory, ciepły koc, kubek ulubionego napoju i chwila odpoczynku po całym dniu. To również idealny moment, żeby trochę więcej uwagi poświęcić pielęgnacji ciała. Właśnie dlatego z przyjemnością sięgnęłam po serię Lirene Vanilla Caramel, która łączy przyjemną pielęgnację z otulającym zapachem wanilii i karmelu.

Lirene Vanilla Caramel – słodki sposób na jesienny relaks

W mojej paczce znalazły się dwa produkty z serii Vanilla Caramelregenerujący balsam do ciała oraz kremowy żel pod prysznic. Już sam zapach sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się czymś więcej niż tylko rutyną. Wanilia i karmel tworzą słodkie, ciepłe i bardzo otulające połączenie, które idealnie pasuje do jesiennej atmosfery.

Kremowy żel pod prysznic Lirene Vanilla Caramel to kosmetyk, który świetnie sprawdza się podczas wieczornego prysznica. Przyjemna konsystencja i słodki zapach sprawiają, że zwykła chwila w łazience może zamienić się w mały rytuał relaksu. To właśnie takie drobne przyjemności najbardziej lubię jesienią.

Po kąpieli przychodzi czas na regenerujący balsam do ciała Lirene Vanilla Caramel. Jesienią skóra szczególnie potrzebuje odpowiedniego nawilżenia i pielęgnacji, dlatego balsam jest dla mnie ważnym elementem codziennej rutyny. Po jego użyciu skóra jest przyjemna w dotyku, a delikatny zapach wanilii i karmelu jeszcze przez chwilę pozostaje na skórze.


Lirene Vanilla Caramel & Pepco – jesienna pielęgnacja pachnąca wanilią i karmelem

Jesienne domowe SPA z Pepco

Jak wiadomo, odpowiedni klimat potrafi zrobić naprawdę dużo. Dlatego w paczce znalazły się również produkty od Pepco – mięciutki koc oraz piękna szklanka termiczna z kwiatami w środku. 

I właśnie z tych kilku elementów powstał mój idealny jesienny wieczór w domu. Najpierw ciepły prysznic z pachnącym wanilią i karmelem żelem, później balsam do ciała, ulubiony napój w termicznej szklance i miękki koc. Do tego chwila ciszy, ulubiony serial albo książka.

Małe przyjemności mają znaczenie

Lubię takie proste rytuały, bo przypominają, że nie zawsze trzeba planować coś wyjątkowego, żeby odpocząć. Czasami wystarczy kilka drobiazgów, które sprawiają nam przyjemność.

Lirene Vanilla Caramel idealnie wpisała się w mój jesienny klimat. Wanilia, karmel, domowe ciepło i pielęgnacja ciała – dla mnie to gotowy przepis na przyjemny wieczór i małe domowe SPA. 

A tutaj, możecie zobaczyć rolkę, w której pokazałam zawartość pudełka :)


A Wy macie swoje ulubione sposoby na jesienny relaks? Dla mnie zdecydowanie wygrywa połączenie pachnącej pielęgnacji, ciepłego koca i czegoś dobrego do picia. 

APIS My Pure Skin – krem punktowy przeciw niedoskonałościom. Recenzja

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Smoothie Time - barter 

APIS My Pure Skin – krem punktowy przeciw niedoskonałościom. Recenzja

Pojedyncze niedoskonałości potrafią pojawić się dokładnie wtedy, kiedy najmniej ich potrzebujemy. U mnie szczególnie często dzieje się to przed miesiączką – wtedy na nosie albo brodzie niemal zawsze pojawiają się pojedyncze, bolesne krostki. Dlatego kosmetyk do punktowej pielęgnacji wyprysków jest czymś, co zdecydowanie warto mieć pod ręką. Tym razem testowałam APIS My Pure Skin Krem punktowy przeciw niedoskonałościom – produkt przeznaczony do skóry mieszanej, tłustej, problematycznej i trądzikowej.

APIS My Pure Skin – co to za kosmetyk?

APIS My Pure Skin to krem przeznaczony do miejscowego stosowania na pojedyncze niedoskonałości. Nie nakładamy go na całą twarz, ale bezpośrednio na zmianę, która właśnie się pojawiła. Producent zaleca aplikację na oczyszczoną skórę, najlepiej wieczorem, i pozostawienie produktu do wchłonięcia. Takie zastosowanie sprawia, że możemy skoncentrować działanie składników aktywnych dokładnie tam, gdzie są potrzebne.

Kosmetyk ma wygodne, precyzyjne opakowanie, które pozwala nałożyć niewielką ilość produktu bezpośrednio na krostkę. W moim przypadku jest to szczególnie praktyczne, ponieważ nie potrzebuję dodatkowego kosmetyku do całej pielęgnacji – sięgam po niego wtedy, gdy zauważam pierwsze oznaki niedoskonałości.


APIS My Pure Skin – krem punktowy przeciw niedoskonałościom. Recenzja

Składniki aktywne – co znajdziemy w formule?

Najważniejszymi składnikami aktywnymi są 3% niacynamidu i 1% kwasu salicylowego. Niacynamid pomaga regulować wydzielanie sebum, wspiera pielęgnację skóry problematycznej i poprawia jej wygląd, natomiast kwas salicylowy, należący do kwasów BHA, delikatnie złuszcza naskórek i wspiera oczyszczanie skóry oraz redukcję niedoskonałości.

Formułę uzupełniają m.in. ekstrakt z miodu, olej ze słodkich migdałów i skwalan. Dzięki nim produkt nie koncentruje się wyłącznie na działaniu przeciw niedoskonałościom, ale pomaga również zadbać o komfort skóry. W składzie znajdziemy także ekstrakt z yerba mate, który wspiera działanie antyoksydacyjne.


APIS My Pure Skin – krem punktowy przeciw niedoskonałościom. Recenzja

Jak APIS My Pure Skin sprawdził się u mnie?

Najważniejsze jest oczywiście działanie – i tutaj APIS My Pure Skin naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Krem szybko pomaga wyciszyć pojawiające się zmiany i sprawia, że krostki zdecydowanie szybciej znikają. Właśnie tego oczekuję od kosmetyku punktowego: nie cudów, ale skutecznego wsparcia wtedy, gdy na twarzy pojawia się nieproszony gość.

Szczególnie dobrze sprawdził się u mnie właśnie w okresie przed miesiączką. Jak wspomniałam, wtedy regularnie pojawiają mi się krosty na nosie lub brodzie. Zamiast czekać, aż zmiana sama zniknie, nakładam na nią niewielką ilość kremu. Przy regularnym stosowaniu niedoskonałości szybciej się wyciszają, są mniej widoczne, a skóra w ich okolicy wygląda zdecydowanie lepiej.

Podoba mi się również to, że produkt jest przeznaczony do aplikacji punktowej. Dzięki temu nie ma potrzeby nakładania składników aktywnych na całą twarz, jeśli problem dotyczy tylko jednego czy dwóch miejsc.


APIS My Pure Skin – krem punktowy przeciw niedoskonałościom. Recenzja

Czy warto kupić APIS My Pure Skin?

Moim zdaniem zdecydowanie warto mieć go w kosmetyczce, szczególnie jeśli od czasu do czasu pojawiają się u Was pojedyncze wypryski, niedoskonałości czy zmiany związane z cyklem. APIS My Pure Skin nie jest kosmetykiem do codziennego smarowania całej twarzy, ale właśnie dlatego dobrze sprawdza się jako punktowy krem na pryszcze i niedoskonałości.

Dla mnie jego największą zaletą jest szybkość działania. Kiedy widzę, że na nosie czy brodzie zaczyna pojawiać się kolejna przedmiesiączkowa krostka, wiem już, po co sięgnąć. Produkt pomaga ją wyciszyć i skrócić czas, przez który muszę się z nią mierzyć. To niewielki kosmetyk, ale w przypadku niespodziewanych niedoskonałości potrafi zrobić naprawdę dużą różnicę.

APIS My Pure Skin Krem punktowy przeciw niedoskonałościom to więc jeden z tych produktów, które warto mieć zawsze pod ręką – szczególnie jeśli Wasza skóra lubi czasem zrobić małą niespodziankę.

Tutaj znajdziecie wpis o innych kosmetykach marki APIS, który zamieściłam na blogu już jakiś czas temu.

Pure Beauty Smoothie Time – recenzja pudełka pełnego kosmetycznych nowości

Współpraca barterowa 

Pure Beauty Smoothie Time – recenzja pudełka pełnego kosmetycznych nowości

Lato to idealny moment na odrobinę kosmetycznego orzeźwienia, dlatego najnowsze pudełko Pure Beauty Smoothie Time bardzo dobrze wpisuje się w wakacyjny klimat. Kolorowa szata graficzna, owocowe akcenty i sporo produktów do pielęgnacji, makijażu oraz codziennego dbania o siebie sprawiają, że box prezentuje się naprawdę apetycznie. W środku znalazłam zarówno kosmetyki, które już znam, jak i produkty, które miałam okazję przetestować po raz pierwszy. Zobaczcie, co tym razem znalazło się w moim Pure Beauty Box!

Veoli Botanica Let’s Glow

Veoli Botanica Let’s Glow to rozświetlająco-nawilżający krem BB. Kosmetyk ma za zadanie połączyć pielęgnację z delikatnym efektem upiększenia skóry. To propozycja dla osób, które latem lubią lżejsze formuły i zamiast mocnego makijażu wybierają naturalny efekt. W moim pudełku znalazł się właśnie wariant Let’s Glow, ale kolor Vanilla, więc dla mnie za jasny niestety.

Biotaniqe Maska Kolagenowa w Innowacyjnej Formule

Maska kolagenowa Biotaniqe została przygotowana z myślą o regeneracji i poprawie wyglądu skóry. To szybki sposób na domowy zabieg pielęgnacyjny, szczególnie wtedy, gdy cera potrzebuje dodatkowego nawilżenia i odświeżenia.

Apis Natural Cosmetics My Pure Skin – punktowy krem przeciw niedoskonałościom

My Pure Skin od Apis Natural Cosmetics to punktowy krem przeznaczony do pielęgnacji skóry z niedoskonałościami. Kosmetyk można stosować miejscowo, bezpośrednio na problematyczne partie skóry. To bardzo praktyczny produkt dla osób, którym od czasu do czasu pojawiają się pojedyncze niedoskonałości i które szukają kosmetyku do stosowania punktowego. Niewielkie opakowanie sprawia również, że bez problemu można mieć go zawsze pod ręką.

A tutaj znajdziecie moją recenzję tego kremu.

Dermedic Hydrain3 Hialuro

W pudełku znalazł się również Dermedic Hydrain3 Hialuro – krem głęboko nawilżający. To propozycja dla skóry suchej i odwodnionej, która potrzebuje solidnej dawki nawilżenia. Lekka, pielęgnacyjna formuła sprawia, że kosmetyk może być ciekawym uzupełnieniem codziennej rutyny.

Revers Cosmetics 100% Watermelon Multifunctional Gel

Owocowym akcentem jest 100% Watermelon Multifunctional Gel od Revers Cosmetics. Wielofunkcyjny żel o arbuzowym motywie świetnie pasuje do letniej kosmetyczki. Można sięgać po niego wtedy, gdy zależy nam na lekkiej, odświeżającej pielęgnacji.

Ziaja Med Kuracja Peptydowa

Ziaja Med Kuracja Peptydowa to kosmetyk ukierunkowany na pielęgnację skóry wymagającej regeneracji i poprawy jej kondycji. Peptydy są popularnym składnikiem kosmetyków przeciw oznakom starzenia, dlatego produkt może zainteresować osoby, które chcą wzbogacić swoją pielęgnację o składniki aktywne.

Bioliq Intensive Serum pod Oczy

Okolica oczu wymaga szczególnej troski, dlatego cieszę się, że w boxie znalazło się Bioliq Intensive Serum pod Oczy. To produkt przeznaczony do delikatnej skóry wokół oczu, która często jako pierwsza zdradza zmęczenie. Serum może być dobrym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji.

EDIT: Tutaj znajdziecie moją recenzję


Pure Beauty Smoothie Time – recenzja pudełka pełnego kosmetycznych nowości

Rimmel London Oh My Gloss! Slip Stick

Fankom makijażu z pewnością spodoba się Rimmel Oh My Gloss! Slip Stick w odcieniu 200 Pouting. To produkt, który pozwala szybko podkreślić usta i stworzyć efektowny makijaż bez konieczności sięgania po wiele kosmetyków. Odcień jest bardzo kobiecy i świetnie sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i przy mocniejszym makijażu.

Jacques Battini mgiełka do ciała Water Flowers

Moim kolejnym letnim faworytem może zostać mgiełka do ciała Jacques Battini Water Flowers. To lekka forma zapachu, idealna na cieplejsze dni, kiedy nie zawsze mamy ochotę na ciężkie perfumy. W moim pudełku znalazł się właśnie wariant Water Flowers.

Blistex Ultra Lip Balm SPF 50+

Latem nie można zapominać o ustach. Blistex Ultra Lip Balm SPF 50+ zapewnia bardzo wysoką ochronę przeciwsłoneczną oraz pielęgnację delikatnej skóry ust. To zdecydowanie jeden z tych produktów, które warto mieć pod ręką podczas wakacyjnych wyjść.

Himalaya Gum Expert Sparkly White

W boxie znalazła się również pasta do zębów Himalaya Sparkly White Gum Expert w wersji travel. Jej zadaniem jest wspieranie pielęgnacji jamy ustnej, a dodatkowo producent obiecuje pomoc w usuwaniu przebarwień i odświeżenie oddechu. Ciekawy produkt do codziennej higieny.

Medisept – spray do dezynfekcji rąk

Praktycznym dodatkiem jest spray do dezynfekcji rąk Medisept. Mały format sprawdzi się w torebce, samochodzie czy podczas podróży. Niby nie jest to najbardziej „instagramowy” element pudełka, ale zdecydowanie jeden z tych, które mogą się przydać na co dzień.

Novex – termoochronny krem do włosów

Do boxa trafiła także saszetka termochronnego kremu do pielęgnacji włosów Novex. To kosmetyk, po który warto sięgnąć przed stylizacją z użyciem wysokiej temperatury. Taki produkt przypomina, że włosy również potrzebują ochrony podczas codziennych zabiegów.

Teekanne Cold Brew Ananas Mango

Na koniec coś nie tylko do kosmetycznej części dnia – Teekanne Cold Brew Ananas Mango. W moim pudełku znalazł się właśnie owocowy wariant ananas–mango. Herbata została stworzona z myślą o przygotowywaniu na zimno, dlatego idealnie pasuje do letniego klimatu. Wystarczy zalać saszetkę zimną wodą i poczekać, aż uwolni swój owocowy smak.


Pure Beauty Smoothie Time – recenzja pudełka pełnego kosmetycznych nowości

Pure Beauty Smoothie Time – moje podsumowanie

Pure Beauty Smoothie Time to kolorowy i różnorodny box, w którym znalazło się coś dla skóry, włosów, ust, makijażu, a nawet mały akcent dla miłośników herbaty. Najbardziej podobają mi się różnorodność produktów i połączenie kosmetycznych nowości z praktycznymi dodatkami. Pure Beauty Box po raz kolejny pokazuje, że pudełko niespodzianka może być dobrym sposobem na poznawanie nowych marek i produktów, po które samodzielnie być może nie sięgnęłybyśmy w drogerii.

Jeżeli lubicie testować kosmetyczne nowości i jesteście ciekawe, co kryje się w kolejnych edycjach, Pure Beauty Smoothie Time zdecydowanie warto mieć na oku.

Letnia pielęgnacja z Oriflame – moja rutyna krok po kroku

Współpraca barterowa 

Letnia pielęgnacja z Oriflame – moja rutyna krok po kroku

Latem skóra potrzebuje nieco innego podejścia niż w chłodniejszych miesiącach. Wysokie temperatury, słońce, klimatyzacja i częstsze przebywanie na zewnątrz mogą sprawiać, że cera szybciej się przesusza, a jednocześnie potrzebuje dokładnego, ale delikatnego oczyszczania. Dlatego moja letnia pielęgnacja twarzy opiera się przede wszystkim na odświeżeniu, nawilżeniu i odżywieniu skóry.

Do stworzenia swojej rutyny wykorzystałam kosmetyki Oriflame, które znalazłam w wyjątkowym boxie. Postawiłam na kilka prostych kroków, które dobrze sprawdzają się w codziennej, letniej pielęgnacji.

Letnia rutyna pielęgnacyjna krok po kroku

1. Maseczka Optimals – oczyszczenie skóry

Pierwszym krokiem jest glinkowa maseczka oczyszczająca Optimals. W jej składzie znajdują się m.in. glinka, kwas salicylowy i węgiel aktywny. Maseczka pomaga dokładnie oczyścić skórę i usunąć zanieczyszczenia, pozostawiając przyjemne uczucie świeżości.

2. Mgiełka Wellosophy – dawka świeżości

Po oczyszczaniu sięgam po mgiełkę do twarzy Wellosophy Nawilżenie i Energia. Latem tego typu kosmetyki są dla mnie szczególnie przyjemne. Mgiełka odświeża cerę i zapewnia jej lekkie uczucie nawilżenia.

3. Serum NovAge+ Proceuticals 24h

Kolejny etap to intensywnie nawilżające serum NovAge+ Proceuticals 24h. Ma lekką konsystencję i szybko się wchłania, dlatego dobrze wpisuje się w letnią rutynę. To właśnie po serum najczęściej sięgam wtedy, gdy zależy mi na nawilżonej, miękkiej i wygładzonej skórze bez efektu ciężkości.

4. Kapsułki NovAge+ – odżywienie

Następnie stosuję intensywnie odżywcze kapsułki do twarzy NovAge+. Skoncentrowana formuła sprawia, że skóra po aplikacji jest przyjemnie wygładzona, miękka i odżywiona. To mały krok, który uzupełnia moją pielęgnację.

5. Balsam do ust THE ONE Heart&Hue Nude Devotion

Nie zapominam również o ustach. THE ONE Heart&Hue Nude Devotion łączy pielęgnację z delikatnym kolorem nude. Dodatkowo zawiera SPF 10, dzięki czemu świetnie pasuje do naturalnego, letniego makijażu.

6. Tropic Thunder – zapach lata

Na koniec przychodzi czas na zapach. Top Scents Tropic Thunder to dla mnie prawdziwie wakacyjne dopełnienie całego rytuału. Kojarzy mi się ze słońcem, egzotycznymi miejscami i beztroskimi chwilami spędzanymi z najbliższymi. To taki mały element codzienności, który potrafi przenieść myślami na wakacje.


Letnia pielęgnacja z Oriflame – moja rutyna krok po kroku


Dobrze dobrana letnia pielęgnacja skóry nie musi być skomplikowana. Najważniejsze jest dla mnie połączenie oczyszczania, odświeżenia, nawilżenia i odżywienia. Kosmetyki Oriflame z mojego boxa pozwoliły mi stworzyć prosty rytuał, który przyjemnie rozpoczyna letni dzień.

A Wy jak wygląda Wasza letnia rutyna pielęgnacyjna? Stawiacie latem na minimalizm czy lubicie wieloetapową pielęgnację?

Brązowy total look na lato – top i szorty z fakturowanej krepy od bonprix

Współpraca barterowa z bonprix.pl

Brązowy total look na lato – top i szorty z fakturowanej krepy od bonprix

Latem najbardziej cenię stylizacje, które łączą wygodę z ponadczasową elegancją. Nie zawsze mam ochotę zakładać sukienkę, dlatego coraz częściej wybieram komplety składające się z topu i szortów. To rozwiązanie sprawdza się zarówno podczas codziennych wyjść, jak i na wakacjach czy weekendowych spacerach. Tym razem postawiłam na zestaw od bonprix w przepięknym odcieniu brązu ziemistego, który doskonale wpisuje się w aktualne trendy inspirowane naturą.

Bazą stylizacji jest Top z krepy o lekkiej fakturze. Już na pierwszy rzut oka zwraca uwagę subtelną strukturą materiału, dzięki której prezentuje się znacznie ciekawiej niż klasyczny gładki top. Minimalistyczny fason sprawia, że bez problemu można go zestawić nie tylko z pasującymi szortami, ale również z jeansami, spódnicą midi czy lnianymi spodniami. To uniwersalny element garderoby, który z łatwością dopasujemy do różnych okazji.


Brązowy total look na lato – top i szorty z fakturowanej krepy od bonprix

Brązowy total look na lato – top i szorty z fakturowanej krepy od bonprix

Brązowy total look na lato – top i szorty z fakturowanej krepy od bonprix

Idealnym uzupełnieniem kompletu są Szorty z elastyczną gumką w talii z fakturowanej krepy. Luźniejszy krój zapewnia swobodę ruchów, a wygodna gumka w pasie sprawia, że szorty bardzo dobrze dopasowują się do sylwetki. Szerokie nogawki dodają lekkości całej stylizacji i sprawiają, że model prezentuje się niezwykle kobieco. To propozycja dla osób, które cenią komfort, ale nie chcą rezygnować z modnego wyglądu.

Kolor brązowy ziemisty zasługuje na szczególną uwagę. To odcień niezwykle elegancki, ciepły i uniwersalny. Doskonale komponuje się z beżem, kremową bielą, złotymi dodatkami czy naturalnymi akcesoriami z rafii. Wystarczy dobrać plecioną torebkę, sandały lub klapki oraz delikatną biżuterię, aby stworzyć stylizację idealną na letnie dni.

Bardzo podoba mi się również to, że oba elementy można nosić razem lub osobno. Top świetnie wygląda z klasycznymi jeansami, natomiast szorty można zestawić z prostym białym T-shirtem czy lnianą koszulą. Dzięki temu z jednego kompletu powstaje wiele różnych stylizacji, co jest ogromnym atutem podczas kompletowania letniej garderoby.


Brązowy total look na lato – top i szorty z fakturowanej krepy od bonprix

Brązowy total look na lato – top i szorty z fakturowanej krepy od bonprix

Brązowy total look na lato – top i szorty z fakturowanej krepy od bonprix

Jeżeli szukacie ubrań, które są modne, wygodne i łatwe do stylizowania, ten komplet z bonprix zdecydowanie zasługuje na uwagę. Fakturowana krepa dodaje mu charakteru, luźne fasony zapewniają komfort noszenia, a ponadczasowy odcień brązu ziemistego sprawia, że zestaw z pewnością nie wyjdzie z mody po jednym sezonie. To świetna propozycja dla kobiet, które lubią połączenie prostoty, funkcjonalności i elegancji w codziennych stylizacjach.

Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying – łagodny żel oczyszczający i tonizujący do mycia twarzy | Recenzja

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Rose Stories - współpraca barterowa 

Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying – łagodny żel oczyszczający i tonizujący do mycia twarzy | Recenzja

Odpowiednie oczyszczanie skóry to podstawa każdej pielęgnacji. Nawet najlepsze serum czy krem nie przyniosą oczekiwanych efektów, jeśli cera nie zostanie wcześniej dokładnie oczyszczona z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying to łagodny żel do mycia twarzy, który nie tylko skutecznie oczyszcza skórę, ale również ją tonizuje i pozostawia przyjemne uczucie świeżości. Czy warto po niego sięgnąć?

Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying – działanie

Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying został stworzony z myślą o codziennym oczyszczaniu skóry twarzy. Delikatna formuła podczas kontaktu z wodą tworzy lekką mikropiankę, która pomaga usunąć zanieczyszczenia nagromadzone na powierzchni skóry oraz pozostałości sebum. Jednocześnie kosmetyk tonizuje cerę i przygotowuje ją do kolejnych etapów pielęgnacji.

Producent zastosował w formule między innymi probiotyczną wodę pro.aQua oraz ekstrakt z orchidei, które wspierają utrzymanie odpowiedniego komfortu skóry podczas codziennego oczyszczania. Dodatkowym atutem jest wegańska receptura.


Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying – łagodny żel oczyszczający i tonizujący do mycia twarzy | Recenzja

Konsystencja i stosowanie

Żel ma lekką, przyjemną konsystencję, która łatwo rozprowadza się na wilgotnej skórze. Podczas mycia zmienia się w delikatną piankę, dzięki czemu aplikacja jest komfortowa i przyjemna. Kosmetyk łatwo się spłukuje, nie pozostawiając lepkiej warstwy.

Po umyciu twarz jest odświeżona, czysta i miękka w dotyku. Skóra nie sprawia wrażenia napiętej, co jest dużą zaletą podczas codziennego stosowania.

Moja opinia o Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying

Najbardziej spodobało mi się to, że żel skutecznie oczyszcza skórę, a jednocześnie pozostaje bardzo delikatny. Nie powoduje uczucia dyskomfortu po myciu, dlatego dobrze sprawdza się zarówno rano, jak i wieczorem.

Na plus zasługuje również przyjemna konsystencja oraz wydajność produktu – już niewielka ilość wystarcza do umycia całej twarzy. To kosmetyk, który świetnie wpisuje się w codzienną rutynę pielęgnacyjną i dobrze przygotowuje skórę do aplikacji toniku, serum oraz kremu.

Dla kogo będzie odpowiedni?

Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying będzie dobrym wyborem dla osób poszukujących delikatnego żelu do codziennego mycia twarzy. Sprawdzi się u osób, które oczekują skutecznego oczyszczenia bez uczucia przesuszenia oraz cenią kosmetyki o łagodnym działaniu.


Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying – łagodny żel oczyszczający i tonizujący do mycia twarzy | Recenzja

Czy warto kupić Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying?

Jeśli szukasz kosmetyku, który łączy skuteczne oczyszczanie z delikatnością, Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying zdecydowanie zasługuje na uwagę. Łagodnie usuwa codzienne zanieczyszczenia, tonizuje skórę i pozostawia ją przyjemnie odświeżoną. Wegańska formuła, obecność probiotycznej wody pro.aQua oraz ekstraktu z orchidei sprawiają, że jest to ciekawa propozycja do codziennej pielęgnacji.

To dobry wybór dla osób, które chcą każdego dnia skutecznie oczyszczać cerę, jednocześnie dbając o jej komfort i przygotowując ją do dalszych etapów pielęgnacji.


Inne wpisy z kosmetykami marki Biotaniqe:

Jak zmniejszyć ilość kurzu w domu? Praktyczny poradnik dla zabieganych

Post sponsorowany - autor: Jakub Lewczuk 

Jak zmniejszyć ilość kurzu w domu? Praktyczny poradnik dla zabieganych

Szare smugi na półce pojawiają się dwa dni po sprzątaniu. Znajome? Kurz wraca, bo w dużej mierze produkujemy go sami - i żadna ściereczka tego nie zmieni. Można natomiast sprawić, że będzie go mniej i że przestanie tak dawać w kość domownikom, którzy reagują na niego katarem albo porannym kaszlem. Poniżej kilka rzeczy, które naprawdę działają, sprawdzonych w zwykłych mieszkaniach, a nie w laboratorium.

Zacznijmy od tego, czym właściwie jest kurz

Warto wiedzieć, z czym się walczy. W tej szarej warstwie na komodzie znajdziemy złuszczony naskórek, włókna z ubrań i pościeli, sierść, włosy, drobiny ziemi przyniesione na butach, zarodniki pleśni, a także odchody roztoczy kurzu domowego. To ostatnie brzmi mało apetycznie, ale ma konkretne znaczenie zdrowotne - i o tym za chwilę. Kto chce zajrzeć głębiej, znajdzie szczegółową analizę tego, co składa się na skład kurzu domowego, i szybko zrozumie, dlaczego samo przetarcie mebli niewiele zmienia. Cząstki są zbyt lekkie - po prostu unoszą się i osiadają gdzie indziej.

Kolejność sprzątania robi większą różnicę niż środek czystości

Brzmi banalnie, a jednak większość osób sprząta odwrotnie. Zawsze od góry do dołu: szczyty szafek, karnisze, lampy, potem parapety, kaloryfery i blaty, a podłoga na samym końcu. Przy odwrotnej kolejności kurz opada na to, co już zostało umyte, i cała robota idzie na marne.

Drugi drobiazg: ściereczka. Sucha bawełniana szmatka głównie rozprowadza pył i wzbija go w powietrze. Mikrofibra zbiera drobiny i je zatrzymuje, zwłaszcza lekko zwilżona. Do tego odkurzacz z filtrem HEPA - bez niego urządzenie wydmuchuje najdrobniejsze frakcje z powrotem do pokoju, czyli dokładnie te, które najłatwiej wdychamy.

Ukryte źródła, o których mało kto pamięta

Bywa, że mimo regularnych porządków kurzu jest podejrzanie dużo. Wtedy zwykle chodzi o coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka: niedrożną kratkę wentylacyjną, przesuszone powietrze w sezonie grzewczym, stare poduszki i kołdry, kartony trzymane na szafie od lat. Zestawienie takich ukrytych przyczyn nadmiernego kurzu potrafi otworzyć oczy - często wystarczy usunąć jedno takie źródło, żeby efekt był odczuwalny po tygodniu.

Mniej tekstyliów, mniej problemu

Gruby dywan, ciężkie zasłony, kapy, narzuty i dekoracyjne poduchy to najbardziej wydajne magazyny kurzu w mieszkaniu. Nie chodzi o to, żeby urządzać się jak w szpitalu - ale sypialnia bez dywanu z długim włosiem to naprawdę inna jakość powietrza nad ranem. Jeśli usunięcie czegoś nie wchodzi w grę (a tapicerowanej kanapy nikt nie wyrzuci), pozostaje częstsze odkurzanie i wietrzenie tych powierzchni.

Przy okazji: temperatura około 20-21°C i wilgotność w okolicach 50% to warunki mniej sprzyjające namnażaniu roztoczy kurzu domowego niż przegrzane 24 stopnie. Rachunek za ogrzewanie też na tym korzysta.

Codzienne nawyki, które ograniczają osiadanie kurzu

  • Wietrzenie przez przeciąg - szeroko otwarte okna na 10-15 minut działają wielokrotnie lepiej niż cały dzień uchylonego skrzydła.
  • Zdejmowanie butów w przedpokoju - to jedna z najprostszych barier dla brudu z zewnątrz.
  • Mycie podłóg na mokro dwa-trzy razy w tygodniu, jeśli w domu jest alergik.
  • Wietrzenie kołder, poduszek i materaca w mroźny, słoneczny dzień - niska temperatura i promieniowanie UV robią swoje.
  • Porządek w szafach i na regałach - im mniej otwartych powierzchni i bibelotów, tym mniej miejsc do ścierania.

Kiedy sam kurz to za mało powiedziane

U części osób kontakt z kurzem kończy się na irytacji estetycznej. U innych pojawia się poranne kichanie, zatkany nos, suchy kaszel, łzawienie oczu i uczucie niewyspania, które mija po wyjściu z domu. To dość typowy obraz reakcji na alergeny roztoczy kurzu domowego. Ignorowanie tych sygnałów bywa kosztowne - długotrwała ekspozycja zwiększa ryzyko rozwoju astmy, szczególnie u dzieci. Warto więc potraktować temat poważniej niż jako kwestię czystej półki, a szerszy zestaw wskazówek na to, jak zmniejszyć ilość kurzu w domu, przyda się każdemu, kto mieszka pod jednym dachem z osobą uczuloną.

Neutralizacja alergenów - element, którego zwykle brakuje

Odkurzacz zbiera to, co leży. Oczyszczacz filtruje to, co lata w powietrzu. Żadne z tych urządzeń nie sięga jednak w głąb materaca czy tapicerki, gdzie alergenów gromadzi się najwięcej. Tę lukę wypełnia Allergoff Spray - produkt, którym spryskuje się materace, dywany, meble tapicerowane, zasłony czy pluszaki. Neutralizuje alergeny roztoczy, pyłków roślinnych i odzwierzęce, a dodatkowo scala drobiny kurzu w większe cząstki, przez co przestają one krążyć w powietrzu i łatwiej usunąć je odkurzaczem.

Stosowanie jest banalne: jedna staranna aplikacja zapewnia wydłużone działanie utrzymujące się przez kilka miesięcy, a opakowanie 400 ml wystarcza mniej więcej na 40 m² powierzchni, czyli w praktyce na kilkanaście materacy. Produkt przeszedł badania toksykologiczne i dermatologiczne, więc można go bez obaw używać tam, gdzie śpią dzieci i przebywają zwierzęta. Przy powierzchniach intensywnie użytkowanych i często odkurzanych warto powtarzać aplikację mniej więcej raz na trzy miesiące, żeby utrzymać pełny efekt.

Sensowna kolejność działań wygląda więc tak: najpierw ograniczyć źródła kurzu i poprawić nawyki porządkowe, potem zadbać o wentylację i wilgotność, a na koniec zabezpieczyć te powierzchnie, których nie da się schować ani wyczyścić do końca. Efekt bywa odczuwalny szybciej, niż większość osób się spodziewa - zwłaszcza rano.

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

Producent/Podmiot prowadzący reklamę ICB Pharma sp. z o.o.

Instagram