Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!

 

Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!

Moi rodzice uczyli mnie, że trzeba pomagać nie tylko ludziom, ale też zwierzętom. Pamiętam jak z tatą budowałam karmniki dla ptaków czy ule dla pszczół, które hodował mój dziadek. W związku z tym, że mam takie wspomnienia, zwracam uwagę na firmy, które w podobny sposób pomagają naturze. 


Zanim jednak opowiem Wam o głównym bohaterze tego wpisu, którego widzicie na zdjęciu, chcę zdradzić, w jaki sposób trafiłam na BeeSafe. Mój mąż niedawno zmienił pracę, ale również wiązało się to ze zmianą ubezpieczyciela. W związku z tym, musieliśmy rozejrzeć się w tym temacie i sprawdzić, co takiego oferują nam inne firmy ubezpieczeniowe. O firmie wspominał nam wcześniej znajomy, ale mówił, że wspiera ona ekologiczne rozwiązania i dba o populacje pszczół. Postanowiliśmy, że skoro jest taka możliwość, to również wesprzemy ten wspaniały pomysł i zamówiliśmy u nich taki domek. 

Słyszeliście na pewno o domkach i hotelach dla owadów, prawda? Ten domek zbudowany jest tak, aby pszczoły mogły zbudować w nim miejsce do życia! Zamieszkają w nim pszczoły murarki, które może i nie dają miodu, ale za to zapylają kwiaty przez 14 godzin na dobę. Czy umieszczenie domku w Twoim ogrodzie sprawi, że Twoje kwiaty będą o wiele piękniejsze, a plony większe? O tym musisz się przekonać samodzielnie. 


Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!

Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!


Jeśli czytacie mojego bloga, to pewnie wiecie, że mieszkam w bloku, więc ogrodu niestety nie posiadam. Jestem jednak szczęśliwą posiadaczką działki ogrodowej, w której mamy sporo drzewek owocowych, krzewów, owoców i warzyw, ale również kwiatów. W tym miejscu spędzamy dużo czasu, szczególnie latem i wczesną jesienią. Każde kwitnięcie kwiatów cieszy mnie ogromnie i sprawia, że poprawia mi się humor, a owocujące drzewka śliwek, gruszek czy czereśni, która jest ostatnio na wagę złota, sprawiają radość nie tylko mnie, ale i moim dzieciom. 

W ostatnim czasie zauważyłam, że pszczół robi się coraz mniej. To bardzo przykre, bo zawsze było ich pełno i nie wyobrażam sobie, żeby nie przylatywały na naszą działkę. Moje dzieci co roku, stawiają im w ogrodzie talerze z wodą i płaskimi kamykami, aby mogły na nich spocząć i napić się wody, a obok stawiają różne smakołyki. Byłoby im przykro, gdyby któregoś dnia nie zauważyły ani jednej pszczółki, która uwija się, zapylając nasze sadzonki, z których później możemy robić pyszne sałatki czy desery. Od razu zaznaczę, że nie należę do osób, która na widok pszczół czy innych owadów panikuje, czy je zabija. Jestem ostrożna, odchodzę lub odganiam owady, ale nigdy żadnego (prócz komarów) nie zabijam. 

Kiedy zobaczyłam, że BeeSafe posiada takie super domki dla pszczół, wiedziałam, że będzie on idealny na naszą działkę. Moja córka nie mogła się doczekać, aż przyjedzie do nas nasz egzemplarz. Kiedy dojechał, chciała od razu wsiąść w samochód i zamontować go w odpowiednim miejscu. Niestety, na Suwalszczyźnie ostatnie dwa tygodnie mocno padało, więc czekaliśmy na dzień, w którym wyjdzie trochę słońca i pojechaliśmy na montaż.

Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!

Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!

Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!


Córka wybrała miejsce i powiesiliśmy domek. Wisi na wielkiej skrzyni, w której trzymamy narzędzia rzadziej używane. Stoi ona na uboczu naszej działki, a domek wisi w miejscu, obok którego praktycznie nikt nie przechodzi. Stwierdziliśmy, że będzie to idealne miejsce dla tych owadów i będą mogły się tam spokojnie wprowadzić. Czy już to zrobiły? Tego nie wiem, bo odkąd powiesiłam domek nie byłam na działce przez niesprzyjającą pogodę, ale mam nadzieję, że do końca wakacji domek będzie w pełni zamieszkały.

Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!

Beesafe.pl dba nie tylko o Ciebie, ale też o populację pszczół. Nie wierzysz? Sprawdź ten wpis!


Moje dzieci są zadowolone i codziennie pytają mnie, czy już ktoś zamieszkał w naszym domku. W ten weekend pojedziemy i sprawdzę, bo sama przyznam, że zżrea mnie ciekawość. Jeśli tak, to będę szczęśliwa, że w jakiś sposób razem z BeeSafe zrobiłam coś dla pszczół. Jeśli nie, to będę cierpliwie czekać i obserwować jak to wszystko się potoczy. Teraz to już na pewno skuszę się na coś jeszcze z ich oferty. Pamiętajcie, że Beesafe zapewnia pełne ubezpieczenia dla każdego, nie tylko dla pszczół, a tu możesz przeliczyć ubezpieczenie dla siebie.

Dajcie znać, czy spotkaliście się już z domkami dla owadów? Macie jakiś u siebie? A może robiliście je sami?


Noś ubrania dłużej, wodę zostaw naturze... - kampania VANISH

 

Noś ubrania dłużej, wodę zostaw naturze... - VANISH

Czy zwracacie uwagę na fakt ile wody zużywacie zupełnie niepotrzebnie? Czy myjecie zęby przy odkręconym kranie? Czy zmywacie pod bieżącą wodą? Wiem, że wiele ludzi zaczęło zwracać uwagę na takie rzeczy i oszczędzać wodę, ale niewielu z nich wie, gdzie jeszcze ta woda ucieka, a nie powinna...


Marka Vanish postanowiła stworzyć bardzo ciekawą kampanię. Dzięki niej dowiedziałam się, że 2500 litrów wody pochłania wyprodukowanie jednej koszulki. Zdajecie sobie sprawę z tego jak ogromna jest to ilość? A takich koszulek w swojej szafie każdy z nas ma przynajmniej kilka, jak nie kilkanaście. Osobiście nie mam aż takiej dużej ilości ubrań, bo od pewnego czasu stawiam na minimalizm, który również związany jest z wielkością mojego mieszkania i brakiem miejsca. 

Czy macie pojęcie, że co roku na świecie produkuje się aż 80 miliardów sztuk odzieży? To bardzo dużo! Ubrania najczęściej kupujemy na poprawę humoru, z nudów, albo coś zrobiło się modne i chcemy wprowadzić do naszej szafy trochę trendów. Często okazuje się, że później te ubrania leżą w szafie nawet nie tknięte, albo założymy je na siebie raz, odkładamy je i później do nich nie wracamy. Im więcej ciuchów kupujemy, tym rzadziej nosimy to co już mamy w swoich garderobach. Statystyki pokazują, że 26% ubrań, które posiadamy jest prawie nienoszona. Podejrzewam, że u wielu Pań ten procent jest o wiele większy. Jaki jest sens zapełniania swoich szaf nieprzydatnymi ciuchami? Co zrobić, aby ograniczyć te wszystkie liczby? Jak pomóc naturze?

Noś ubrania dłużej, wodę zostaw naturze... - VANISH

Noś ubrania dłużej, wodę zostaw naturze... - VANISH


W dzisiejszych czasach ludzie bardzo dużą wagę przykładają do oszczędzania wody podczas mycia zębów, biorąc szybki prysznic czy mycie naczyń w zmywarce. Niestety, ale dość często ludzie, zamiast coś naprawić, wyrzucają to i kupują coś nowego. Kampania Vanish NOŚ UBRANIA DŁUŻEJ, WODĘ ZOSTAW NATURZE została stworzona po to, aby uświadomić jak największą ilość ludzi o tym, jakie ilości wody pochłania produkcja odzieży. Chodzi też o to, aby zmotywować konsumentów do bardziej odpowiedzialnego podejścia do życia i natury poprzez dbanie o swoje ubrania. Należy pamiętać, że czyszczenie, pielęgnacja i zastosowanie delikatnych detergentów, pozwala przedłużyć życie ulubionym ubraniom

Właśnie w tym momencie z pomocą przychodzi Vanish Oxi Action, który: 
  • usuwa plamy już w 30 stopniach, 
  • zapobiega farbowaniu kolorów, 
  • zwalcza nieprzyjemne zapachy, 
  • zapewnia higieniczną czystość. 
Dłuższe życie naszych ubrań to pierwszy krok do dbania o środowisko i ograniczenie ilości odzieży wyrzucanej do śmieci. Warto więc stosować Vanish Oxi Action do każdego prania. Osobiście robię to od dłuższego czasu i widzę wyraźną różnicę w stanie odzieży co niesamowicie mnie cieszy. 

Jestem ciekawa czy mieliście pojęcie jak dużo wody zużywa się do produkcji jednej koszulki? Czy staracie się oszczędzać wodę? Jak to u Was wygląda? Słyszeliście już o kampanii Vanish?

Jesienne nowości w drogeriach Natura - kolorówka Kobo Professional

PACZKA PR / PREZENT OD DROGERII NATURA

Nowości w drogeriach Natura - kolorówka Kobo Professional

Co pewien czas wracam do Was z nowościami, które możecie znaleźć w drogeriach Natura. W dzisiejszym wpisie chcę pokazać Wam jesienne nowości marki Kobo Professional. 

Jak już zdążyliście zauważyć, uwielbiam kosmetyki kolorowe. Marka Kobo Professional, zrobiła na mnie ogromne wrażenie jakiś czas temu i chętnie sięgam po ich produkty. Na samym dole tego wpisu podam Wam kilka linków, do moich poprzednich wpisów w których znajdziecie recenzję kosmetyków tej marki. 

Czas i pora pokazać Wam jakie nowości znajdziecie w drogeriach Natura i powiem Wam na które warto się skusić. Zapraszam do przeglądu:

  • Kobo Professional Sunny Splendor - bronzer

Kobo Professional Sunny Splendor - bronzer

Opalenizna jak z egzotycznych plaż. Puder brązujący, koryguje tonację skóry i nadaje efekt subtelnej, naturalnej opalenizny, której intensywność można stopniować w zależności od ilości nałożonych warstw.

Posiadam trzy odcienie:
1 La Concha Beach
2 Paradiso Beach 
3 Copacabana Beach

Kobo Professional Sunny Splendor - bronzer
 (odcienie od lewej 1,2,3)

Kobo Professional Sunny Splendor - bronzer

Jak widzicie bronzer zamknięty jest w okrągłym pudełeczku z prostym aczkolwiek bardzo miłym dla oka logiem marki. Przezroczysta szybka ukazuje ładne tłoczenie w kształcie palmy, która kojarzy mi się z luksusowymi wakacjami. Sam kosmetyk ma przyjemną, miękką i aksamitną konsystencję. Pigmentacja jest w porządku, produkt nie osypuje się i posiada bardzo ładne, naturalnie wyglądające odcienie.

  • Kobo Professional Drop Of Sun Primer - rozświetlacz w płynie
Kobo Professional Drop Of Sun Primer

Rozświetlacz w płynie do twarzy i ciała. Stosuj samodzielnie lub w połączeniu z ulubionym podkładem.

Jestem ogromną fanką wszelkiego rodzaju rozświetlaczy. Te w płynie co prawda używam o wiele rzadziej, ze względu na to w jaki sposób się je aplikuje. Do tej pory miałam jedynie takie z pipetą, która nie do końca mi się sprawdza. Kobo zaserwowało rozświetlacz w płynie z pompką - jak do podkładu co ogromnie przypadło mi do gustu. Sam kosmetyk ma przyjemną, lekko kremową konsystencję, łatwo się rozprowadza, a efekt jaki chcesz uzyskać  - możesz budować dokładając kolejne warstwy.

Kobo Professional Drop Of Sun Primer - rozświetlacz w płynie

Kobo Professional Drop Of Sun Primer - rozświetlacz w płynie

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, efekt jaki daje ten rozświetlacz jest bardzo ciekawy. Mocny błysk bardzo mi się podoba i z pewnością przypadnie do gustu nie jednej takiej "sroce" jak ja.

  • Kobo Professional paleta 3 cieni Desert Jewels 

Intensywnie napigmentowane i trwałe cienie do powiek o metalicznym połysku. Paletka zawiera aplikator i lusterko. 

Paletka przyjechała do mnie niestety lekko pokruszona, dlatego też nie pokażę Wam zdjęcia otwartej. Trochę udało mi się ją odratować spirytusem i dałam radę zrobić swatche. Pigmentacja jest na prawdę bardzo dobra - jestem mega zadowolona z cieni tej marki i z chęcią zamówię sobie opakowanie, które będzie całe tak, aby móc cieszyć się z jego zawartości.

Kobo Professional paleta 3 cieni Desert Jewels

Kobo Professional paleta 3 cieni Desert Jewels + paleta cieni do brwi

  • Kobo Professional Paleta 6 cieni do brwi Brow Bar
Paleta 6 cieni do brwi. Szeroki wachlarz kolorów w jednej kasetce to rozwiązanie, które pozwala na uzyskanie nowych wariantów kolorystycznych. Idealnie kamufluje przerzedzone brwi, reguluje kontur, nadaje idealny kształt, maskuje siwe włoski.

Tej paletki używam już dobry miesiąc. Dawno nie byłam zadowolona w taki sposób z cieni do malowania brwi. Przeważnie ich trwałość była słaba, a w przypadku Brow Bar - jest zachwycająca. Znalazłam w niej idealny odcień dla siebie, dzięki czemu mój codzienny makijaż wygląda naturalnie, a ja nie muszę przejmować się brakami w brwiach. Szczerze Wam ją polecam!

  • Kobo Professional Pro Formula Eye Shadow
Niezwykle trwały, intensywny i wyrazisty kolor oraz piękny metaliczny połysk. Bogata formuła zawiera korzystne dla skóry makro i mikroelementy. Cienie można stosować na sucho i mokro w zależności od pożądanej intensywności makijażu.

Kobo Professional Pro Formula Eye Shadow

Niestety jak widzicie, mam to szczęście, że kolejne cienie dojechały do mnie pokruszone. Nie przeszkadzało mi to jednak, żeby sprawdzić jak się zachowują i czy warto po nie sięgnąć. Jestem szczerze zdziwiona ich pigmentacją, która mnie powaliła na kolana - i to dosłownie. Cienie są bardzo trwałe, łatwo przylegają do skóry, nie wędrują w załamania powiek i nie tracą na swojej intensywności nawet po kilku godzinach noszenia. Warto się skusić!

Kobo Professional Pro Formula Eye Shadow swatch
(od góry odcienie: 234 burgundy, 235 seashell, 236 copper)

Chętnie zamówię sobie kilka innych odcieni, bo te, które mam zachwyciły mnie całościowo. 


Klikając w nazwę przeniesiecie się do mojej recenzji tych pigmentów. Stosuję je do dziś i bardzo ucieszyła mnie obecność nowych odcieni.

Kobo Professional Fantasy Pure Pigment

Intensywne i trwałe pigmenty sypkie. Znakomicie przylegają do skóry. Śmiało mogę je polecić każdej wielbicielce kolorowego makijażu, nawet, jeśli nie jesteście w nim doskonałe. Osobiście jestem totalną amatorką, a dzięki nim udaje mi się wykonać coś pięknego na moich oczach.

Kobo Professional Fantasy Pure Pigment

Kobo Professional Fantasy Pure Pigment swatch

Od góry odcienie: 107 Golden Sand, 10 Flirty Girl, 111 Sweetheart, 112 Gold Goddess, 114 Azure. Nie do końca udało mi się złapać ich błysk i intensywność kolorów - musicie mi wierzyć na słowo, że są zachwycające i zawsze będę je każdemu polecać!

Na sam koniec zostawiłam sobie coś do podkreślania ust.
  • Kobo Professional Colour Trends pomadka do ust
Intensywny i trwały kolor ust. Pomadka nawilżająca i wygładzająca usta o przedłużonej trwałości. Formuła bogata w składniki odżywcze, takie jak masło morelowe i witamina E. Działa jak odżywczy balsam dla ust. Zawiera filtry UV.

Kobo Professional Colour Trends pomadka do ust

Opakowanie bardzo mi się spodobało. Przepiękna, czerwona, metaliczna pomadka, posiada zamknięcie na magnes, dzięki czemu nie ma prawa otworzyć się w damskiej torebce. Często wspominam, że malowanie ust nie idzie mi zbyt dobrze - nie przepadam za tą czynnością i robię to wtedy, kiedy najdzie mnie wena. Przyznam szczerze, że od kiedy ta szminka pojawiła się w moim domu robię to zdecydowanie częściej. Kolor jaki mi się trafił posiada nazwę 316 Hazel Nude i jest to bardzo przyjemny i naturalny odcień, który pasuje do każdej okazji. 

Kobo Professional Colour Trends pomadka do ust 316 hazel nude

Kobo Professional Colour Trends pomadka do ust 316 hazel nude

Konsystencja jest bardzo przyjemna, kremowa wręcz i z łatwością sunie po wargach. Nie podkreśla skórek, dobrze nawilża usta i prezentuje się na nich bardzo kusząco.

Kobo Professional Colour Trends pomadka do ust 316 hazel nude

Bardzo się z nią polubiłam i z pewnością nie raz mnie w niej zobaczycie.

Podsumowując mój wpis, chcę powiedzieć, że jestem zadowolona z wszystkich produktów, chociaż najbardziej moje serce skradły pojedyncze cienie do powiek, pomadka i pigmenty i z pewnością będę je stosować przez dłuższy czas. Kosmetyki tej marki doskonale się u mnie sprawdzają, nigdy mnie nie podrażniły ani nie uczuliły, a co najważniejsze - są łatwo dostępne i w dobrych cenach. Pamiętajcie, że każdy z tych produktów możecie dostać w drogeriach Natura i właśnie tam Was odsyłam na zakupy, jeśli coś wpadło Wam w oko ;)

Który z produktów szczególnie zwrócił Twoją uwagę?

SENSIQUE Sensitive Skin MAGIC SPARKS duochrome lip gloss

Współpraca barterowa / prezent

We wpisie pojawia się link sponsorowany 


SENSIQUE Sensitive Skin MAGIC SPARKS duochrome lip gloss


Najlepszym dopełnieniem wakacyjnego makijażu jest według mnie błyszczyk, który posiada w sobie drobinki odbijające światło. Całkiem niedawno w drogeriach Natura, pojawiły się nowe błyszczyki marki Sensique Magic Sparks duochrome lips. To właśnie o nich możecie poczytać w dzisiejszym wpisie.

Jak każda kobieta uwielbiam podkreślać swoją urodę. Nie zawsze jednak pamiętam o nakładaniu szminki. W ostatnim czasie w mojej torebce zawsze jednak, znajdują się błyszczyki. Jak wiecie, do mojego domu dość często przyjeżdżają nowości - tak było też tym razem. Aktualnie jestem po krótkim urlopie, na który zabrałam je ze sobą. Dzięki temu, że były ze mną w podróży - mogę już o nich dla Was napisać. Czy jestem z nich zadowolona? O tym dowiecie się pod koniec wpisu.

Oszałamiający błyszczyk z lśniącymi perłami dającymi efekt 3D. Zawiera olej makadamia, który nawilża i zapobiega wysuszeniu ust. Stosuj samodzielnie lub na ulubioną pomadkę. Polecamy dla osób o skórze wrażliwej.

SENSIQUE Sensitive Skin MAGIC SPARKS duochrome lip gloss

Jak wspomniałam we wstępie, błyszczyki te dostępne są w sieciach drogerii Natura. Jedna sztuka kosztuje 13,99 zł i jest dostępna w sześciu kolorach. Tak się złożyło, że w moim posiadaniu jest cała kolekcja, także mogę Wam je pokazać "od środka". 

Błyszczyki zamknięte są w typowych opakowaniach - wąska buteleczka z aplikatorem, ułatwiającym aplikację. Szata graficzna jest prosta, nie przeładowana zbędnymi grafikami, jednak nie koniecznie rzucająca się w oczy. Błyszczyk jak błyszczyk. Wewnątrz każdej z nich znajduje się 9 ml kosmetyku o konsystencji dość gęstej. Po nałożeniu na usta nie odczuwam nieprzyjemnego klejenia - które przeważnie pojawia się podczas stosowania tego typu produktu do ust. Każdy z nich posiada w sobie migoczące drobinki, które optycznie powiększają wargi, nadając im pięknego blasku jak i seksownego wyglądu. Moim zdaniem, takie błyszczyki są idealne na lato - kiedy słońce jest w pełni, a my lubimy błyszczeć :) Osobiście jestem wielką fanką wszelkiego blasku - można powiedzieć, że jestem "sroką" i ciągnie mnie do takich kosmetyków. Dodatkowy atut tych błyszczyków to fakt, iż posiadają one w swoim składzie olej makadamia, dzięki któremu nasze usta będą doskonale nawilżone i miękkie.

Kolory, które znajdziecie w tej magicznej, migoczącej kolekcji:

  • 201 Champagne Bubbles - szampański ze złotymi drobinkami
  • 202 Pink Sparks - delikatny róż, prawie niewidoczny na ustach, dający piękną złoto-srebrną poświatę.
  • 203 Rosy Kiss - Ciemniejszy róż z domieszką brzoskwini ze złotymi drobinkami.
  • 204 Summer Sky - biały, który po nałożeniu na usta daje złoto-srebrny odcień z mocno widocznymi drobinkami zdecydowanie dla odważnych.
  • 205 Color Festival - wiśniowo-malinowy niby ciemny, jednak na ustach wygląda fenomenalnie i pięknie się mieni.
  • 206 Golden Sparkles - brudne złoto, według mnie dla odważnych osób.

SENSIQUE Sensitive Skin MAGIC SPARKS duochrome lip gloss




SENSIQUE Sensitive Skin MAGIC SPARKS duochrome lip gloss

Co do trwałości, to nie ma co dyskutować. Jak wszystkie błyszczyki, Magic Sparks duochrome lip gloss trzyma się do pierwszego posiłku, chyba, że podobnie jak ja, macie odruch oblizywania ust. W takim wypadku, wiadomo, że trzymać się będą krócej.

Co do kolorystyki, to mam mieszane uczucia. Odcienie o numerach 201, 204 i 206 według mnie świetnie sprawdzą się u nastolatek, albo osób, które uwielbiają przepych i są dość odważne. Osobiście, mimo, iż uwielbiam błysk, to nie lubię wyglądać kiczowato - dlatego moje serce zdecydowanie skradły kolory o numerach 202, 203 i 205 - wyglądają bardzo naturalnie, pięknie podkreślają usta, a w słońcu niesamowicie błyszczą. To takie połączenie naturalności z błyskiem, które bardzo mi odpowiada. 

Jeśli lubicie stosować błyszczyki, to myślę, że będziecie z nich zadowolone, jeśli nie - to nie macie po co sięgać.

Jak podoba się Wam nowa kolekcja Magic Sparks od Sensique? Lubicie malować się błyszczykami?

ARASHE PARFUMS - poczuj się wyjątkowo

Współpraca barterowa / prezent


arashe parfums


Bardzo często wspominam, że moim uzależnieniem jest poznawanie nowych zapachów. Każdego dnia pachnę inaczej, a wszystko zależy od mojego nastroju. Od pewnego czasu w moim codziennym życiu towarzyszą mi zapachy nowej marki ARASHE i jej pięć różnych zapachów o których właśnie teraz możecie poczytać, do czego Was zachęcam. 

Na początku jednak koniecznie muszę wspomnieć, że producentem tych perfum jest firma MAYbe Cosmetics. Jest to prężnie rozwijająca się firma kosmetyczna, która z ogromną pasją i zaangażowaniem tworzy różne nowości. 

MAYbe to nie tylko zapachy ale również kolorowe balsamy do pielęgnacji ust. Nasza linia charakteryzuje się wysoką jakością wykonania, starannie dobranymi komponentami zamkniętymi w ekskluzywnych opakowaniach . Pragniemy dostarczać klientom najwyższej jakości produkty dostosowane do ich potrzeb i wymagań.
 Kolekcja perfum marki Arashe składa się z pięciu zapachów:


ALHENA


Nuta głowy: mandarynka, jaśmin, imbir 
Nuty serca: sól, wanilia 
Nuty bazy: kaszmir, drzewo sandałowe 

Wyjątkowa aromatyczno - owocowa kompozycja, która skrywa w sobie luksus, nowoczesność oraz elegancję. Kombinacja świeżej mandarynki, jaśminu i pikantnego, wyrazistego imbiru. Sercem kompozycji jest aromat słodkiej wanilii oraz soli. Zapach zamykają rozgrzewające tony drzewa sandałowego i kaszmirowego, które doskonale współgrają z ambrą. Kompozycja zapachów, które wydobywają głębie słodyczy, zmysłowości i kobiecości.

arashe parfums alhena

Zapach bardzo słodki z nutą ostrości - wydaje mi się, że zapewnia ją imbir, który widnieje w nutach głowy. Każdej użytkowniczce doda pewności siebie i sex appealu. Mimo swojej słodkości nie należy do grup zapachów mdłych czy duszących.  Idealny do noszenia na co dzień. Sięgam po niego najczęściej i śmiało mogę powiedzieć, że to mój ulubieniec z całej piątki. 


ELNATH 

Nuty głowy: pieprz różowy, kwiat pomarańczy 
Nuty serca: kawa, jaśmin, lukrecja 
Nuty bazy: wanilia, paczula, cedr, kaszmir 

Wyważona kombinacja piękna, siły, magii oraz wrażliwości. To zapach dla kobiet nowoczesnych, wyzwolonych, z pasją, lubiących zabawę, pewnych siebie i swojej kobiecości. Po otwarciu flakonu poczujemy nieco intrygującą nutę różowego pieprzu oraz kwiatu pomarańczy. Wyczuwalna później nuta serca, to niecodzienne połączenie dającej zastrzyk adrenaliny kawy z subtelnym, romantycznym jaśminem. Podstawę i tło zapachu tworzy słodka, zmysłowa i rozgrzewająca wanilia oraz cedr, a także odprężająca paczula. Połączenie unikalnych nut zapachowych zapewnia wyjątkowy efekt i stwarza aurę tajemniczości. Zapach jest przy tym wyjątkowo trwały. 

arashe parfums elnath

Na samym początku mocno wyczuwam woń kwiatu pomarańczy, który jest zaostrzony różowym pieprzem. Jest to aromat bardzo specyficzny, mocny i oryginalny - nie spotkałam się z czymś takim wcześniej. Wyczuwam również woń kawy i wanilię - za którą nie przepadam. Ten zapach wydaje mi się idealnym dla kobiet biznesu, kojarzy mi się z kobietą w wieku około 40 lat - tak więc powędrował on do mojej szwagierki, której bardzo przypadł do gustu i stosuje go na co dzień.


HADAR

Nuty głowy : migdał, kawa
Nuty serca : tuberoza, jaśmin
Nuty bazy : fasolka tonka, kakao, drzewo sandałowe, wanilia

Kompozycja jest szalenie kobieca. To eliksir, dzięki któremu poczujesz się jak prawdziwa bogini. Połączenie migdałów,kawy, tuberozy, jaśminu, fasoli tonka, drzewa sandałowego i wanilii daje niezwykle wyrazistą i intrygującą kompozycję,dzięki której z pewnością nie pozostaniesz niezauważona.Otulona zapachem Hadar, możesz śmiało ruszać na podbój świata – dzięki niemu poczujesz się silniejsza, piękniejsza, a tym samym pewniejsza siebie.

arashe parfums hadar

Ten zapach skradł serce mojej przyjaciółki. Na samym początku jest bardzo mocny, jednak po kilku minutach ta moc znika, a aromat zamienia się w delikatny i bardzo kobiecy. Tuberoza i jaśmin według mnie są tu najmocniej wyczuwalne, dzięki czemu zapach jest bardzo nietuzinkowy. Jeśli lubicie zapachy nietypowe, to z pewnością przypadnie Wam do gustu. Myślę, że sprawdzi się zarówno jako zapach na dzień jak i na wieczorne wyjście.


MISAM

Nuty głowy : kwiat kaktusa
Nuty serca : jaśmin, kwiat róży, frezja
Nuty bazy : nuty drzewne, cedr

Zapach dla silnej i niezależnej kobiety, która umie łapać chwilę i potrafi zatrzymać się w pędzie życia i cieszyć małymi przyjemnościami. Nuta głowy z akordem kaktusa nadaje zapachowi orzeźwiającą, zieloną świeżość i stanowi niespotykany, nowoczesny element jego kompozycji. W sercu rozkwita bukiet kwiatów: łagodna, różowa frezja i aksamitne płatki jaśminu jednoczą się z subtelnymi pączkami róży,nadając kompozycji naturalną, kwiatową aurę. Intensywne ciepło delikatnych zapachów drzewnych i cedru stanowi bazową nutę kompozycji.

arashe parfums misam

Ten zapach skradł moje serce. Z pewnością należy do zapachów delikatnych i kwiatowych. Piękna kompozycja jaśminu, róży i frezji - bardzo stonowany. Nie jest to aromat zbyt mocny, ale do słabych też nie należy. Świetnie sprawdzi się na co dzień i idealnie spisuje się wiosną. 

SHAULA

Nuty głowy : liść czarnej porzeczki

Nuty serca : róża, frezja

Nuty bazy : wanilia, paczula, nuty drzewne

Zapach dla kobieta silnej, a zarazem romantycznej. Intensywny, nienachalny i elegancki. Wyjątkowość wybranych do tej kompozycji esencji gwarantuje piękny, rozwijający się w czasie bukiet. To zapach, który pozwala czuć się sobą w każdej sytuacji. Ciepło i wanilia, które skrywa w sobie zapach,emanują miłością. Kobiety ubrane w kompozycję frezji i róży są pogodne oraz czują się lekko i zwiewnie. 

arashe parfums shaula

Ostatnia pozycja jest chyba najbardziej wyrazista i bardzo charakterystyczna. Aromat trochę kojarzy mi się z ulubionymi perfumami mojej ś.p. babci co wprawia mnie trochę w lekką zadumę i przywraca masę wspomnień. Nie są to jednak perfumy, które osobiście mogłabym na sobie nosić, bo są dla mnie zbyt mocne. Zdecydowanie wyczuwam tu aromat czarnej porzeczki i nuty drzewne, co sprawia, że perfumy stają się dość ciężkie. Myślę, że fajnie mogą sprawdzić się zimą u Pań zdecydowanych i dojrzałych. 

arashe parfums

arashe parfums


Jak widzicie każda z prezentowanych przeze mnie perfum pochodzi z zupełnie innych grup zapachowych. W tej serii znajdują się aromaty lżejsze, romantyczne i dziewczęce; ale również mocne, odważne i bardzo charakterystyczne. Każdy z 50 ml flakonów wygląda niezwykle elegancko, kojarzy mi się z luksusem i przepychem. Jeśli chodzi o trwałość, to jestem pod wrażeniem. Przeważnie zapachy, które można dostać w drogerii nie trzymają się długo na skórze, a te, czuję na sobie przez cały dzień. Każda z perfum ma pojemność 50 ml i kosztuje 49,90 zł. Możecie dostać je w drogeriach Natura oraz renomowanych salonach fryzjerskich i kosmetycznych.  Jestem pewna, że to nie jest moje ostatnie spotkanie z tą marką, bo do zapachu Alhena chętnie będę wracała.

Mieliście już okazję poznać te zapachy? Który z nich zainteresował Was najbardziej?

NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE MOICH ZDJĘĆ I WYKORZYSTYWANIE ICH NA SWOICH KANAŁACH CZY SKLEPACH!!!!!!!

KOBO Professional SHINE ON Makeup Beauty Set - Paleta 6 cieni do powiek z rozświetlaczem

PACZKA PR / PREZENT 

KOBO Professional SHINE ON Makeup Beauty Set - Paleta 6 cieni do powiek z rozświetlaczem


W drogeriach Natura wśród sylwestrowo-karnawałowych nowości pojawiła się paleta SHINE ON Makeup Beauty Set, w której znajdziemy sześć cieni do powiek i rozświetlacz. Dziś chciałabym Wam o niej opowiedzieć.

Sama paleta wykonana jest z modnego ostatnio wśród różnych marek kosmetycznych tworzywa, jakim jest karton. Jest to świetne i ekologiczne rozwiązanie. Utrzymana jest w kolorze złota - zarówno na zewnątrz jak i w środku. Pięknie się mieni i błyszczy. Dodatkowo we wnętrzu znajdziemy sporych rozmiarów lusterko, które z pewnością przyda się w podróży czy po prostu w torebce. 

KOBO Professional SHINE ON Makeup Beauty Set - Paleta 6 cieni do powiek z rozświetlaczem

Jeśli chodzi o same cienie umieszczone w palecie, to jest to sześć perłowych cieni i dość sporych rozmiarów rozświetlacz. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcie, na którym możecie zobaczyć jak paleta prezentuje się w środku. Od razu chcę przeprosić za fakt, że nie zrobiłam zdjęć zanim zaczęłam ją testować :P Nie mogłam się jej oprzeć. 

KOBO Professional SHINE ON Makeup Beauty Set - Paleta 6 cieni do powiek z rozświetlaczem

Swoją opinię na jej temat zacznę od rozświetlacza, który osadzony jest w lewej części palety. Ma niesamowitą pigmentację, a efekt, jaki możemy dzięki niemu uzyskać jest fantastyczny. Ma kolor pięknego złota, które jest bardzo intensywne i można ten efekt stopniować. Dzięki niemu możemy uzyskać efekt GLOW na twarzy jak i całym ciele, co wspaniale komponuje się z innymi kosmetykami do makijażu. W dotyku jest bardzo przyjemny, można powiedzieć, że jego konsystencja jest aksamitna, jednak nieosypująca się. Drobinki w rozświetlaczu idealnie odbijają światło i jest ich mnóstwo, dlatego należy uważać, żeby nie przesadzić - chyba że lubicie świecić jak choinka ;)

Jeśli chodzi o cienie do powiek, to podobnie jak rozświetlacz mają ciekawą konsystencję. Ich miękkość sprawia, że świetnie nabierają się na pędzel. Osypują się w niewielkiej ilości, jednak dla mnie jest to normalne zjawisko przy tak napigmentowanych cieniach. Skoro o pigmentacji mowa, to jestem kolejny raz pozytywnie zaskoczona przez markę Kobo Professional, bo jedno przeciągnięcie palcem po cieniu i palec jest cały pokryty kolorem. Mega! Sama kolorystyka jest dość zrównoważona i spokojna. W palecie znajdziemy perłowy beż, delikatne róże, miedź czy intensywne bordo i czekoladowy brąz. Używałam ich przeważnie na sucho, jednak do recenzji potrzebowałam również sprawdzić jak pracuje się nimi na mokro. W obu przypadkach kolory są niesamowite i świetnie trzymają się powiek. Podczas dnia nie zauważyłam, żeby traciły na swojej intensywności. 

KOBO Professional SHINE ON Makeup Beauty Set - Paleta 6 cieni do powiek z rozświetlaczem

KOBO Professional SHINE ON Makeup Beauty Set - Paleta 6 cieni do powiek z rozświetlaczem

KOBO Professional SHINE ON Makeup Beauty Set - Paleta 6 cieni do powiek z rozświetlaczem


Jak widzicie na zdjęciach - kolory zachwycają. Osobiście bardzo lubię takie odcienie i często sięgam po tę paletę do wykonania codziennego makijażu. Uważam jednak, że wieczorowy look również można nią wyczarować - i to bardzo błyszczący i zachwycający. 

W sieci już sporo opinii na jej temat i z tego co widzę, przeważają pozytywne, czyli takie jak moja. Paleta Kobo Professional Shine On, to mój kolejny hit i z pewnością będę ją polecała komu się da. Podlinkowałam Wam wpis mojej znajomej, która dziś również opublikowała swoją recenzję. Wpadnijcie zobaczyć ;) 

Jak podoba się Wam ta paletka? Lubicie takie błyszczące cienie? 

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek

PACZKA PR / REKLAMA 

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek


Drogerie Natura nie próżnują. Co chwila na ich półkach pojawiają się nowości kosmetyczne. Dziś chcę pokazać Wam cienie do powiek, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Mowa o SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójnych cieniach do powiek.



Kremowe, nieperfumowane cienie do powiek o delikatnej, jedwabistej strukturze. Nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego i są łatwe w aplikacji. Polecane dla osób o cerze wrażliwej. 

Cena: 12,99 zł.

Dostępnych jest 12 kompozycji kolorystycznych, w tym 8 nowych: 143 REDDISH BROWN, 144 CHOCOLATE TRIO, 145 MIDSUMMER DREAM, 146 COLOR FESTIVAL, 147 SMOKY EYE, 148 MAUVE GLOW, 149 COPPER LUSTER, 150 LAVENDER HAZE. 

Jak widzicie na zdjęciu głównym - w moim posiadaniu jest pięć różnych cieni. Za chwilę przybliżę Wam nazwy tych kolorów oraz pokażę swatche, jednak zanim to nastąpi chcę powiedzieć - co mnie w nich urzekło.

Otóż mają one nietypową konsystencję. Mogłabym powiedzieć, że jest lekko kremowa, jednak nie tłusta. Cienie podczas aplikacji nie osypują się - dzięki czemu makijaż oka mogę robić po nałożeniu podkładu, nie martwiąc się o to, że go ubrudzę. Trwałość tych cieni jest dobra - mogę śmiało porównać je do cieni z palet marki Revolution Life on the dance floor. Pigmentacja moim zdaniem jest naprawdę na wysokim poziomie, a koszt takich potrójnych cieni jest niewielki. 

Kolory jakie posiadam, to: 


  • 148 MAUVE GLOW - połączenie jasnej brzoskwini, z różem mieniącym się na złoto, oraz miedzianego który ma w sobie coś z fioletu.  Cienie są połyskujące. 



SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek


  • 150 LAVENDER HAZE - jasny delikatny róż w połączeniu z jasnym wrzosem oraz ciemną miedzią, która również ma w sobie domieszkę fioletu. Cienie z tysiącami mieniących się drobinek. 

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek

  • 147 SMOKEY EYE - klasyczny matowy zestaw do robienia przydymionego oka. Naturalna baza, jasny i bardzo ciemny brąz - prawie czarny. Bardzo polubiłam to trio i często z niego korzystam. 

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek

  • 144 CHOCOLATE TRIO - również zestaw składający się z cieni matowych, również nada się do przydymionego oka zwanego smoky eye, jednak jest to wersja jaśniejsza. Tu znajdziemy kolor cielisty, bardzo jasny brąz i mleczną czekoladę.

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek


  • 149 COPPER LUSTER - zdecydowanie mój faworyt! Połączenie miedzi ze złotem - uwielbiam używać ich na co dzień jak i na wieczór. Przepięknie wyglądają na oku i cudownie się mienią.

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek

SENSIQUE Sensitive Skin - Creative Eyeshadows - potrójne cienie do powiek

Wszystkie z tych cieni bardzo polubiłam, jednak jak napisałam wyżej - dwa z nich używam bardzo często i myślę, że zostaną ze mną na długo. Wydajność oceniam na plus - skoro nie kruszą się i nie osypują, to dla mnie logiczne jest, że wystarczą na dłużej. Od niedawna używam wyłącznie tych cieni i jestem bardzo zadowolona. 

Dostępne są wyłącznie w drogeriach Natura, więc jeśli któryś z nich się Wam spodobał - polecam wybrać się na zakupy :) 


Instagram