Jak pomóc dziecku w organizacji czasu?

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 



Dzieci zaczęły dziś czwarty tydzień roku szkolnego. Niektórym dzieciom organizacja czasu w tym momencie, to żaden kłopot, są jednak jednostki (jak mój syn), które co roku mają problem z pogodzeniem się z faktem, że nie czas już na zabawę i spanie do południa. Dodam jeszcze, że mój syn ma ADD - czyli krótko mówiąc zespół zaburzeń koncentracji uwagi. W jaki sposób pomagam mu "pogodzić się z rzeczywistością" i ogarnięcie się na tyle, aby pogodzić naukę z czasem wolnym?

Pod koniec wakacji w moje ręce trafił planer dla ucznia. Jest to magnetyczny, zmywalny kalendarz miesięczny, w którym zapisywać można najważniejsze wydarzenia szkolne takie jak kartkówki, sprawdziany, zebrania czy wycieczki. Można również zapisywać w nim rodzinne wypady do kina, spotkania rodzinne czy inne formy spędzania czasu. Bardzo ucieszył mnie fakt, że taki planer został stworzony, ponieważ do tej pory takie informacje zapisywałam w kuchennym kalendarzu, do którego niestety mój syn zbyt często nie zagląda. 

Miejsce powieszenia tego kalendarza wybrał mój syn. Powiesił go przy samym wejściu do swojego pokoju - wcześniej miał tam zawieszoną tablicę korkową, do której przypięty był jedynie plan lekcji. FAMILIOWO® Planer Dla Ucznia został stworzony z myślą o ułatwieniu życia szkolnego dla każdego ucznia.

W skład zestawu FAMILIOWO® Planer Dla Ucznia SMART wchodzą:
  • wielofunkcyjna, zmywalna tablica współpracująca z magnetycznymi piktogramami – wymiar 37 cm x 49,5 cm
  • 24 magnetyczne piktogramy w 7 unikalnych wzorach
  • marker do tablic suchościeralnych kolor czarny + samoprzylepny uchwyt na pisak
  • magnetyczny buton do przyczepiania kartek
  • plastry mocujące do planera

Planer można zamontować na szafkę lub ścianę - jak widzicie my wybraliśmy drugą możliwość, bo jest to najbardziej widoczne miejsce w pokoju mojego syna. Jest on sporych rozmiarów, więc widoczność jest bardzo duża, dzięki czemu mój syn - często z niego korzysta. Mamy na nim miejsce na plan lekcji, notatki, oraz każdy dzień danego miesiąca - dzięki czemu może zaznaczyć sobie wszystko czego potrzebuje. Zdjęcia robiłam w drugim tygodniu szkoły i wtedy nie było na nim zbyt wielu zapisków - dziś jednak trochę się to zmieniło. Syn codziennie dużym "iksem" skreśla każdy dzień - co ułatwia mu odliczanie do sprawdzianu czy innego ważnego wydarzenia.

Czemu o tym piszę? Do tej pory miał ogromny problem z ogarnięciem się w szkole - potrafił nie zapisać daty kartkówki - sądząc, że nauczyciel wpisze ją w dziennik elektroniczny przez który mam stały kontakt ze szkołą. Niestety, nie każdy z nauczycieli z niego korzysta i w zeszłym roku zdarzało się, że Kuba nie zapisywał daty sprawdzianu, po czym o nim zapominał, a ja nie wiedziałam, że na dany dzień ma się przygotować - co za tym szło w parze? Oczywiście ocena niedostateczna i płacz mojego syna - który obwiniał się o swoją słabą pamięć. Bardzo duży wpływ te sytuacje miały na jego wyniki w nauce, a ja nie potrafiłam mu pomóc nauczyć się zapisywania ważnych dat w zeszytach. 

Dziś nie mamy tego problemu. Planer tak bardzo spodobał się Kubie, że zaczął on zapisywać każdą kartkówkę, czy nawet informację o tym, że ma do szkoły przynieść np. cyrkiel - po to, aby po powrocie do domu - zapisać na ścianie to wydarzenie. Jestem zdziwiona jak bardzo pomógł nam w organizacji jego czasu. Zadania domowe jak np. sprzątnięcie u chomika również zaczął zapisywać na tej tablicy, dzięki czemu o wszystkim pamięta. 



W zestawie znaleźliśmy 24 magnetyczne piktogramy w 7 unikalnych wzorach - jak widzicie na zdjęciach - można zaznaczyć ważny sprawdzian, dyktando, imprezę domową, wydarzenie sportowe i inne. Przypadły one do gustu nie tylko mojemu synowi, ale również dwuletniej córce, która kilka z nich zabrała dla syna i powiesiła na lodówce :)

Miejsce na plan lekcji również mocno mnie ucieszyło. W naszej szkole dość często zdarza się zmiana planu lekcji - musieliśmy wtedy przepisywać cały od nowa. Dziś - wystarczy podejść do planera, wytrzeć to co nam nie potrzebne i specjalnym mazakiem wprowadzić zmiany. 


Taki planer to doskonałe rozwiązanie dla dzieci z zaburzeniami koncentracji uwagi, ale również tych, które nie mają z tym problemu, a lubią być dobrze zorganizowane. Na dzień dzisiejszy mój syn po powrocie ze szkoły, pierwsze co robi to skreśla dzień i zaznacza swoje plany na kolejne - odlicza dni do weekendu czy innych dni i robi to bardzo systematycznie. Myślę, że tego właśnie mu było trzeba. Kiedyś nie potrafił zapamiętać wszystkich swoich obowiązków, a dziś sam je planuje - co ogromnie mnie cieszy.
Jeśli więc chcielibyście, aby Wasze dzieci były bardziej zorganizowane i same planowały swoje zajęcia szkolne i nie tylko - zafundujcie im taki planer. Według mnie to doskonałe rozwiązanie pomoże im się bardziej usamodzielnić oraz wprowadzić w ich życie większy porządek.

Unboxing pudełka CHILLBOX - edycja wrześniowa (2018)

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Unboxing pudełka CHILLBOX - edycja wrześniowa (2018)

Wrzesień pewnie każdemu kojarzy się z końcem lata, rozpoczęciem szkoły, albo dodatkowej aktywności. Ekipa ChillBox wpadła na pomysł, żeby połączyć przyjemne z pożytecznym. W jaki sposób? O tym dowiecie się zaglądając do wnętrza tego pudełeczka.


Wiele osób - w tym ja - posiada plany (bliższe bądź dalsze realizacji) zwiększenia swojej aktywności fizycznej. Ten rok miałam bardzo ciężki i zmagam się z kilkoma kłopotami zdrowotnymi. Postanowiłam więc wziąć się za siebie, aby w przyszłe wakacje móc bez wstydu wskoczyć w stój kąpielowy. W pudełku ChillBox znazlałam zestaw, który umożliwi mi zacząć realizację moich planów sportowych. Cóż takiego?

  • Skakanka 
Unboxing pudełka CHILLBOX - edycja wrześniowa (2018)

Rzecz, którą pewnie każda z Was miała w dzieciństwie, a obecnie służy ona jako całkiem dobre narzędzie do uprawiania fitnessu. Do skakanki dołączona była karteczka z 30-dniowym wyzwaniem, które zaczynam właśnie dziś :)

Cena sugerowana: 7,99 zł / szt. 


  • Herbatka ekologiczna dla aktywnych - Dary Natury
Herbatka ekologiczna dla aktywnych - Dary Natury

Po każdym treningu i aktywnym działaniu trzeba się odpowiednio nawodnić. Świeży, charakterystyczny napar, doskonale orzeźwia i delikatnie pobudza umysł i ciało. Naturalne bogactwo składników zawartych w mieszance docenią zwłaszcza osoby dbające o szczupłą sylwetkę i prowadzące aktywny tryb życia. Idealnie wpisuje się w ideę boxa pełnego aktywności.

Cena sugerowana: 3,59 zł 

  • Antyperspirant roll-on 72h BasicLab 
Antyperspirant roll-on 72h BasicLab

W aktywnym boxie nie mogło obyć się bez produktu zapewniającego ochronę przed poceniem się. Zapewnia ochronę przed wydzielaniem przykrego zapachu, nie tworzy białych śladów na ubraniach, utrzymuje świeżość i suchość pod pachami. 

Jest to mój drugi roll-on tej marki - dostałam jeden na prelekcjach na spotkaniu blogerskim w Białymstoku. Zapach ma obłędny i działanie jest w porządku. Niebawem wrócę do Was z recenzją.

Cena sugerowana: 30 zł 

  • Delikatny scrub do twarzy do skóry delikatnej z wiórkami kokosa - Beauty Jar 
Delikatny scrub do twarzy do skóry delikatnej z wiórkami kokosa - Beauty Jar

Delikatny scrub do twarzy delikatnej Creme Brulee z wiórkami i płatkami kokosowymi w połączeniu z cukrem pudrem tworzą wyjątkową mieszankę. Lekki proszek jest najbardziej naturalnym środkiem złuszczającym. Kokos natomiast tworzy warstwy ochronne czyniąc skórę mniej wrażliwą. Oczywiście peeling nadaje się do użytku na całym ciele, nie tylko na twarzy.

Cena sugerowana: 16,41 zł

  • Masło do ciała Aspar z mlekiem oślim - IDUNN COSMETICS
Masło do ciała Aspar z mlekiem oślim - IDUNN COSMETICS

Po udanym peelingu i kąpieli czas na odpowiednie nawilżenie skóry. Wyjątkowa proporcja cennych składników naturalnych pozwoliła stworzyć unikalny w swoim działaniu krem do ciała. Witamina E chroni skórę przed niekorzystnymi skutkami działania wolnych rodników. Masło shea w swojej strukturze przypomina lipidy skórne, regenerując ją i utrzymując właściwy poziom nawilżenia. Olej ze słodkich migdałów poprawia jędrność skóry, opóźnia procesy starzenia, a jednocześnie jest doskonałym emolientem, który pokrywa skórę cienką warstwą zabezpieczając ją przed utratą wody. Zawarte w oleju migdałowym kwasy linolowy i oleinowy uelastyczniają skórę. Dodatek mieszaniny naturalnych olejów stworzył naturalny krem o niespotykanej konsystencji. W dwóch wariantach z mlekiem oślim i ze złotem.

Tego kremu jestem ogromnie ciekawa - nie spotkałam się wcześniej z mlekiem oślim w kosmetykach, dlatego też z przyjemnością go przetestuję.

Cena sugerowana: 23,37 zł

  • Żel pod prysznic VIS PLANTIS
Żel pod prysznic VIS PLANTIS

Po dobrym treningu nie ma wyjścia - czas na prysznic. Łagodny żel miło otuli zmęczone wysiłkiem ciało. Olejek kameliowy i wiśnia daje cudowne połączenie i rewelacyjnie pachnie.

Cena sugerowana: 13,99 zł / 400 ml

  • Koreańska maseczka peel-off z ekstraktem z ogórka -PUREDERM

Po kąpieli i treningu czas na maseczkę. Głębokie oczyszczanie i nawilżanie. Pirederm botanical choice to maseczka głęboko nawilżająca i oczyszczająca. Delikatnie usuwa zanieczyszczenia i martwy naskórek, a ekstrakt z ogórka pozostawia skórę nawilżoną, gładką i jedwabistą.

Bardzo lubię maski tej marki więc chętnie przetestuję kolejną z nich. Tej jeszcze nie miałam - a jestem "maseczkomaniaczką".

Cena sugerowana: 6,90 zł / szt

  • Książka 'Czarny Mercedes' Janusza Majewskiego.

Dopełnieniem relaksu jest oczywiście książka. Mi trafił się kryminał, które bardzo lubię więc ucieszyłam się, że moja domowa biblioteczka zyskała nową, ciekawą pozycję.
Zbrodnie, namiętność, tłumione instynkty, zakazane związki. Nielegalny handel nieruchomościami na rzecz głodującego getta, rozgrywki w niemieckich służbach, polskie podziemie. Tajemnica goni tajemnicę, w tle Warszawa i Lwów – i ich zaskakujące wojenne oblicza. Getto z drogą restauracją, markowym szampanem i śpiewającą Wierą Gran… „Te dzieci umierające na chodnikach, ci starcy o twarzach proroków, konający po bramach, a tu szampan i kawior, luksusy!” – tak komentuje sytuację jeden z bohaterów.
W boxie do wyboru macie 5 rodzajów książek: kryminał, romans, obyczajowe, przygodowe i fantastyka.

Cena sugerowana: 37,90 - 43,90 zł


Całość boxa znowu bardzo trafiła w mój gust. Cieszę się, że znalazło się coś dla ciała jak i coś dla duszy - książki w moim domu są zawsze mile widziane. 


Unboxing pudełka CHILLBOX - edycja wrześniowa (2018)


Unboxing pudełka CHILLBOX - edycja wrześniowa (2018)

Jak podoba się Wam zawartość wrześniowej edycji? Coś szczególnie wpadło Wam w oko?

Lakiery hybrydowe Pierre Rene - no.22 Cherry & no.77 Dove

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Lakiery hybrydowe Pierre Rene - no.22 Cherry & no.77 Dove

 Do manicure hybrydowego wróciłam już jakiś czas temu i na dzień dzisiejszy nie mogę nacieszyć się, że znowu mam piękne, kolorowe paznokcie. Bez nich czułam się mało kobieca, a dziś dodają mi takiej wewnętrznej siły. Pierre Rene w swojej ofercie ma ogromny wybór kolorów lakierów hybrydowych, a ja - jako ich miłośniczka, postanowiłam kilka z nich wypróbować. Całkiem niedawno pokazywałam Wam wpis z moimi pazurkami w roli głównej - dziś pokażę Wam dwie różne stylizacje - z lakierami tej marki - na moich koleżankach / modelkach :)


Kolory na jakie się zdecydowałam to numer 22 o nazwie Cherry, oraz 77 Dove. Jakie to odcienie - możecie wywnioskować ze zdjęcia - Cherry to ciemna, dojrzała i intensywna wiśnia, a Dove nazwałam gołębim fioletem ;) Taki przybrudzony i złamany szarością. Bardzo mi się spodobały i stwierdziłam, że muszę je mieć u siebie w domu.

Stylizacja wykonana kolorem numer 22 Cherry - jest utrzymana w jednym kolorze. Koleżanka chciała mieć już jesienny klimat na paznokciach i dzięki temu cudownemu odcieniowi - wyczarowałyśmy coś co sprawiło, że kolejny manicure zrobię sobie taki sam! :)


Lakiery hybrydowe Pierre Rene - no.22 Cherry & no.77 Dove



Lakiery mają ciekawą gęstość - są rzadsze niż te z którymi zazwyczaj miałam do czynienia, co na początku sprawiało mi trudność w ich używaniu. Teraz jednak doszłam już do wprawy i naprawdę świetnie zaczęłam sobie z nimi radzić.  

Warto wspomnieć, że lakiery te są trwałe, a ich ściąganie jest dziecinnie proste. Nie mówię już nawet o ściąganiu acetonem - ja korzystam z frezarki i w przypadku tej marki - idzie to o wiele sprawniej. Lakiery są jakby bardziej miękkie - dużo szybciej można je ściągnąć, co jest ogromną zaletą.

Kolejna stylizacja jest trochę bardziej letnia - kolory które zostały użyte to 77 Dove i 61 Oldrose z poprzedniego wpisu, który podlinkowałam wyżej. 


Lakiery hybrydowe Pierre Rene - no.22 Cherry & no.77 Dove


Lakiery hybrydowe Pierre Rene - no.22 Cherry & no.77 Dove

Odcień Dove bardzo przypadł mi do gustu i cieszy się on powodzeniem wśród moich koleżanek. Każda, która go widziała była zachwycona i nawet niektóre już go sobie zamówiły.

Podsumowując pracę z lakierami, ich trwałość i wygląd mogę powiedzieć tylko jedno. Warto skusić się na te lakiery. Trzymają się bez zarzutów, dwie warstwy wystarczają na pełne krycie, zero odprysków czy przetarć, a kolory jak widzicie są bardzo nasycone i po prostu piękne. Praca z nimi to czysta przyjemność.




Jak podobają się Wam te stylizacje? Który kolor przypadł Wam do gustu? 



Gdzie tanio kupić leki lub dermokosmetyki?

ARTYKUŁ SPONSOROWANY / REKLAMA 

grafika: google

Kiedyś słowo "leki" kojarzyło mi się jedynie z apteką stacjonarną. Nie wyobrażałam sobie zakupu tych specyfików w innym miejscu. Dziś, kiedy jestem mamą dwójki dzieci - zakupy leków to u mnie podstawa. Warto mieć w domu zapasowe syropy na obniżenie gorączki, sól fizjologiczną do inhalacji, specjalne kosmetyki do pielęgnacji czy zwykłe plastry i bandaże. Zawartość mojej apteczki jest dość duża, ponieważ wolę mieć wszystko na wszelki wypadek.

Z czasem nauczyłam się mieć to wszystko pod ręką, ale zauważyłam też ogromną różnicę w cenach tych produktów między aptekami. Jeśli byłaby to niewielka kwota, pewnie kupowałabym je na miejscu, jednak obliczyłam, że co miesiąc tracę około 50 zł. Dla mnie to dużo - tą kwotę mogę przecież przeznaczyć na coś innego czy zwiększyć synowi kieszonkowe. 

Gdzie więc robię tego typu zakupy? Odpowiedź jest jedna: apteka internetowa. Dlaczego? Już Wam mówię.

W takim miejscu przede wszystkim można znaleźć pożądane leki, akcesoria higieniczne czy dermokosmetyki w niższych cenach. I nie są to groszowe sprawy - czasem różnią się o kilka lub kilkanaście złotych. Przy takich zakupach zaoszczędzam pieniądze, ale i swój czas. Nie muszę wybierać się na maraton po aptekach w celu znalezienia odpowiedniej ceny czy produktu. Wystarczy, że włączę sobie komputer, wejdę w ulubioną aptekę i wrzucę wszystko czego potrzebuję do koszyka. Wszystko z dostawą do domu. Uwielbiam tego typu zakupy i dziś robię je najczęściej, chociaż zdarza mi się odwiedzić aptekę stacjonarną. 

Dodatkowy plus takiego miejsca, to pełna anonimowość - jeśli masz wstydliwy problem zdrowotny - nie musisz tłumaczyć farmaceucie czego potrzebujesz - wystarczy wpisać odpowiednie hasło w lupce i gotowe. Naszym oczom ukazują się produkty do naszego schorzenia i zamawiamy je sami - bez wstydu przed obcą osobą. Oczywiście nie mówię tu o chorobach, które wymagają konsultacji z lekarzem, ale znam przypadki gdzie znajomi wstydzili się iść po preparat na wszy dla swoich dzieci, które zaczęły uczęszczać do przedszkola, albo mężczyźni wstydzą się kupować prezerwatywy czy podpaski dla swojej żony. Takie rozwiązanie z pewnością pomoże nie jednej osobie i ułatwi jej takie zakupy.

A Wy korzystacie z usług aptek internetowych? Często zamawiacie w takich miejscach?

Niezbędnik w domowej apteczce - produkty Help4Skin

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Niezbędnik w domowej apteczce - produkty Help4Skin

Jestem mamą dziesięcioletniego syna i dwuletniej córki. Pewnie możecie domyślić się ile razy każde z nich stuknęło się, upadło czy zrobiło sobie coś innego. Dodatkowo jestem osobą, którą można nazwać fajtłapą - albo inaczej - nieuważną, bo dość często sama sobie zrobię jakąś krzywdę - oczywiście nieumyślnie, ale zdarza się. Od trzech miesięcy w moim domu gości zestaw produktów Help4Skin i dziś przyszedł czas na moją opinię na ich temat. 


Help4Skin to gama trzech  preparatów leczniczych, których celem jest zapewnienie właściwego przebiegu gojenia ran i oparzeń, aż do pełnej regeneracji skóry. Jest rekomendowana również dla dzieci  już od 2 roku życia. 

Trzy miesiące - taki okres uznałam za odpowiedni do dokładnego przetestowania tych produktów. Mieliśmy lato, więc zdarzały się takie przypadki jak oparzenia słoneczne, drobne podrażnienia, otarcia, oraz rany (w naszym przypadku niestety był to wypadek syna) i mogłam sprawdzić jak Help4Skin sprawdzi się w takich przypadkach. 


Niezbędnik w domowej apteczce - produkty Help4Skin

Help4Skin Gojenie oparzeńto hydrokoloidowy żel przyspieszający gojenie oparzeń, m.in. słonecznych. Reguluje poziom wilgotności rany. Nie tylko zabezpiecza ją przed wysychaniem, lecz także absorbuje wilgoć, gdy staje się zbyt wilgotna. Natychmiastowo zmniejsza ból oraz koi i chłodzi oparzone miejsce. Poręczna buteleczka z dozownikiem ułatwia dawkowanie preparatu.

Ten produkt miałam okazję przetestować osobiście i to kilkukrotnie. Często zdarza się, że robię obiad w biegu więc zdarza mi się oparzyć żeberkami od piekarnika, dotknąć ręką garnka czy poparzyć się wodą np. odlewając ziemniaki. Oczywiście nie robiłam tego specjalnie, aby sprawdzić działanie żelu - to było by głupie. Jednak jak wspomniałam na początku - jestem dość niezdarną osobą i produkt na oparzenia w moim domu jest zawsze. Kiedy więc ponownie miałam takie nieszczęście i uległam poparzeniu - sięgnęłam po żel gojenie oparzeń. Jest bezwonny, ma mleczno-biały kolor i jest bardzo wydajny. Niewielka ilość wystarczy na pokrycie drobnych oparzeń, jakie się u mnie zdarzały, a efekt ukojenia jest natychmiastowy. Pieczenie skóry znika, a całość goi się o wiele szybciej. Skóra regeneruje się dosłownie w oczach i po kilku dniach wszystko wraca do normy. 


Niezbędnik w domowej apteczce - produkty Help4Skin

Help4Skin Gojenie Ran w sprayu to hydrokoloidowy żel przyspieszający gojenie ran suchych i wilgotnych, takich jak: rany chirurgiczne, odleżyny, otarcia, czy owrzodzenia nóg. Przeznaczony do stosowania miejscowego wpływa na regulację ich mikrośrodowiska: w przypadku ran suchych zmniejsza utratę płynu przez naskórek, a w przypadku ran wilgotnych pochłania nadmiar płynu. Może być stosowany zarówno na rany zamknięte, jak i otwarte. Nie przywiera bowiem do rany, dzięki czemu zapewnia bezbolesną zmianę opatrunku. Postać spray`u gwarantuje higieniczną i dokładną aplikację preparatu.

Żel w sprayu wypróbował mój syn. Na początku sierpnia miał wypadek na rowerze i niestety nie skończył się on dla niego zbyt dobrze. Połamane stałe zęby i szwy na ustach i ich okolicy sprawiły, że nasze wakacje nie były zbyt kolorowe. Po konsultacji z chirurgiem - ranę szytą po przemyciu smarowałam tym żelem. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po 7 dniach od założenia szwów - strup odszedł i po ogromnej ranie, jaką posiadał mój syn nie zostało prawie żadnego śladu. Specjalnie dla Was wycięłam buźkę mojego syna ze zdjęć, które robiliśmy dzień po wypadku i dwa dni po wyjęciu szwów. Sami zobaczcie, że różnica jest kolosalna.


Niezbędnik w domowej apteczce - produkty Help4Skin

Nie patrzcie proszę na te białe zęby - są to tymczasowe nakładki z lekiem na odbudowę zębiny. 

Rana była bardzo duża - przed zszyciem wyglądało to okropnie i bałam się, że usta syna będą zdeformowane, a blizna będzie wyglądała źle. Jak widzicie na zdjęciu wszystko ładnie się zagoiło - a dziś blizna jest praktycznie niewidoczna. Po odpadnięciu strupa - miejsce blizny smarowaliśmy żelem, o którym napiszę Wam poniżej.


Niezbędnik w domowej apteczce - produkty Help4Skin

Help4Skin Gojenie ran to hydrokoloidowy żel przyspieszający gojenie ran suchych i wilgotnych, takich jak: skaleczenia, rany, otarcia i pęknięcia skóry, zadrapania, czy powierzchowne oparzenia. Natychmiastowo zmniejsza ból. Reguluje prawidłowy poziom wilgotności rany, dzięki czemu pomaga uniknąć infekcji. Wskazany do stosowania zarówno na rany otwarte (przed pojawieniem się strupa), jak i zamknięte. Schładza i zmiękcza miejsce kontaktu z plastrem lub bandażem oraz zapewnia bezbolesną jego zmianę.

Ten żel to taki bezbarwny plasterek. Tak nazwał go mój syn. Jak wspomniałam wyżej, używaliśmy go po odpadnięciu strupa z rany szytej, ale również na otarcia i inne rozcięcia skóry po wypadku syna, jak również obite kolanka córki czy moje zadrapania na skórze, które zrobił mi mój kot. Można używać go przed pojawieniem się strupów więc w taki sposób też go wypróbowałam i powiem Wam, że od razu go polubiłam. Hamuje krew, więc zbędne jest naklejanie plastrów - czego osobiście nie znoszę - skóra oddycha, a rana szybciej się goi. 



W większości przypadków nasze ciało jest w stanie samo zregenerować skórę. Ważne jest jednak, aby zadbać o właściwą pielęgnację nawet małych oparzeń i drobnych ran. Zapewnienie odpowiedniej bariery ochronnej przed drobnoustrojami przyspieszy przebieg procesów gojenia i zabliźniania , a także pomoże uniknąć infekcji i zapobiegnie powstawaniu blizn i strupów. Zmniejszenie towarzyszącego urazom i poparzeniom bólu wpływa dodatkowo na poprawę komfortu i samopoczucia. Tak więc jeśli macie w domu takie żywe dzieci jak moje, albo jesteście gapami jak ja - to taki zestaw z pewnością przyda się w Waszych domach. Polecam!

Instagram