Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW

Jak wiecie uwielbiam testować przeróżne kosmetyki i wbrew pozorom, wcale nie muszą być to nowości. Ostatnio postanowiłam, że do mojej kosmetyczki trafi hitowy podkład Catrice i kolejny, o którym czytałam wiele dobrego marki L'oreal, dzięki uprzejmości sklepu internetowego Strefa Urody



Postanowiłam porównać oba i napisać Wam moje odczucia. Może któraś z Was używa jednego z nich i zastanawia się nad zakupem tego drugiego, tak więc takie porównanie może się komuś przydać. Robiłam już kilka takich postów i cieszyły się one powodzeniem. Zapraszam serdecznie do dalszej części wpisu.

Starałam się wybrać odcienie podobne do siebie - co jest bardzo trudne patrząc jedynie na zdjęcia w sieci. Moim wyborem w przypadku Catrice był odcień 030 Sand Beige, a w L'oreal Golden Beige. W rzeczywistości mocno się od siebie różnią - Catrice jest zdecydowanie jaśniejszy - i używać go będę chyba jedynie zimą, bo teraz, kiedy mam opaloną twarz - jest za jasny.


Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW


Jako pierwszy pod nóż wezmę podkład Catrice HD Liquid Coverage


Według producenta, to długotrwały podkład mocno kryjący o lekkiej, płynnej konsystencji. Podkład aplikuje się pipetą, po nałożeniu skóra staje się matowa i wygładzona bez efektu maski. Fluid Catrice HD Liquid nie zapycha porów, zapewnia komfort noszenia przez 24 godziny. Produkt nie ściera się, świetnie nadaje się do sesji zdjęciowych, oraz imprez okolicznościowych. Spełnia oczekiwania najbardziej wymagających klientów.


Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW

Przede wszystkim bardzo lubię podkłady, które nakłada się pipetą. Uważam, że to fajne i wygodne rozwiązanie - jednak nie sprawdza się, kiedy kosmetyku jest już sama końcówka - pipeta nie sięga do samego dna. Opakowanie wygląda ładnie, piaskowane szkło, prosta i czytelna grafika - no czego chcieć więcej? 
Sam podkład jest dość rzadkiej konsystencji, zapach uniwersalny - nie ma w nim nic co by mi przeszkadzało. Dość szybko zastyga, więc trzeba aplikować go bardzo szybko. Krycie ma dobre - powiedziałabym że mocne czego nie koniecznie wymagam od podkładu - chociaż w okolicach tych trudnych dni - zdecydowanie częściej sięgam po mocne krycie. 

Jednak to krycie, to chyba jedyna jego zaleta. Nie rozumiem jego fenomenu - serio! Podkład przede wszystkim podkreśla skórki - dość mocno. Mam cerę mieszaną która lubi płatać różne figle, jednak jego matowienie jest dla mnie zbyt mocne. Po kilku dniach stosowania musiałam go odstawić, bo mocno wysuszył mi twarz. Zauważyłam też, że ciemnieje - jego kolor po nałożeniu na twarz jest zupełnie inny.  Powiedzenie, że ten podkład jest jak druga skóra, to dla mnie pomyłka, bo on tworzy moim zdaniem maskę, której nie cierpię na mojej twarzy. Wydajność również nie jest najlepsza - wydaje mi się, że to przez te szybkie zastyganie, aby pokryć nim całą twarz musiałam sięgać po kilka pipetek.

Moja znajoma ma cerę tłustą i ten podkład to jedyny, jakiego może używać. Świetnie trzyma się na twarzy, nie ściera i pięknie matuje - więc nie dziwię się, że ma wiele zwolenników. U mnie niestety odpada.


Drugim podkładem jest Loreal True Match 3D/3W




Podkład True Match to pierwszy tego typu kosmetyk od L’oreal, który dzięki nowej formule idealnie dopasowuje się do kolorytu cery. Gama 9 odcieni i idealnie dobrane, hybrydowe pigmenty, umożliwią kobiecie o każdej tonacji - zimnej, neutralnej i ciepłej - znaleźć swój odpowiedni odcień.
Fluid wygładza, wyrównuje koloryt oraz nawilża - dzięki zawartej w produkcie witaminie A i C oraz ekstrakcie z kiełków pszenicy i winogron, pozostawia skórę miękką i odżywioną. Formuła nie zatyka porów - przy jednoczesnym zmniejszeniu ich widoczności, zapewnia perfekcyjny wygląd bez efektu maski. Aksamitna konsystencja umożliwia nieskazitelne dopasowanie ze strukturą skóry.
Używanie podkładu staje się przyjemnością dzięki czterem rewolucyjnym olejkom, które ułatwiają idealną aplikację. Produkt o kryciu średnim/wysokim (możliwe zwiększenie efektu dzięki drugiej warstwie).
Podkład zamknięty w eleganckiej, szklanej butelce zakończonej pompką.

Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW
W tym przypadku - byłam ciekawa ogromnie, ponieważ nie przepadam za kosmetykami tej marki - mało które się u mnie sprawdzały, jednak podkładów nie używałam, więc moje zainteresowanie było uzasadnione. 
Opakowanie wygląda moim zdaniem luksusowo - jak większość produktów tej marki. Mają świetną szatę graficzną, prostota i elegancja ze srebrnym wykończeniem bardzo zwróciła moją uwagę. Podkład ze szklanej buteleczki wydobywa się za pomocą pompki, którą można kontrolować ilość wyciskanego kosmetyku - pół pompki, pompka czy 1/3 - wszystko zależy od Twoich potrzeb.
W przypadku L'oreal odcień okazał się idealny na teraz, kiedy moja twarz zyskała złocisty odcień. Aplikując go widziałam, jak fajnie stapia się z moją cerą i nadał jej piękny, wyrównany koloryt i naturalny wygląd - bez efektu maski. Krycie jest dobre, jednak nie tak mocne jak w przypadku podkładu od Catrice.
Konsystencja jest gęstsza od poprzednika, zapach przyjemny, wchłania się i widocznie nawilża skórę. Bardzo mi się to podoba. Jednak w strefie T, po kilku godzinach zaczął delikatnie spływać, więc nie jestem w nim zakochana na tyle, żeby otrzymał miano mojego hitu. 
Na koniec chciałabym pokazać Wam zdjęcia tych podkładów - takie małe swatche na mojej dłoni.
Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW

Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW

Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW

Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW

Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW
Na dwóch ostatnich zdjęciach możecie zauważyć, jakie ślady robi podkład Catrice. Zanim zrobiłam zdjęcia zdążył wyschnąć i ciężko mi było go rozprowadzić, przez co zrobiły się plamy. 
Na koniec wypadało by wyłonić zwycięzcę tego porównania. W moich oczach - L'oreal lepiej wypada - jednak jest to moja opinia - ja nie wymagam mega dużego krycia i nie lubię, kiedy moja twarz wygląda sztucznie - wolę delikatniejsze, naturalniejsze efekty. Wiem, że fanek podkładu Catrice jest sporo - więc mam dla Was dobrą wiadomość. Aktualnie na stronie sklepu Strefa Urody jest promocja na produkty tej marki - aż 25% taniej!


A jeśli to dla Was za mało, to mam jeszcze jedną niespodziankę - kod rabatowy dla moich czytelników. Przy złożeniu zamówienia wystarczy podać kod o treści ZUZKA442 a wartość koszyka obniży się o 10% - jest on ważny przez miesiąc - poczynając od dzisiaj. 

Catrice Płynny podkład HD Liquid Coverage vs. Loreal Podkład True Match 3D/3W + KOD RABATOWY DLA CZYTELNIKÓW
Jeśli skusisz się na Catrice - zapłacisz za niego około 19 zł, a L'oreal już za około 25 zł. Uważam, że ceny są dobre i warto się skusić na któryś z nich :)
To co? Który z tych podkładów podoba Wam się bardziej? 

Bell Hawaiian Ocean część 2 - rozświetlacz, cienie i lakiery do paznokci

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Bell Hawaiian Ocean część 2 - rozświetlacz, cienie i lakiery do paznokci


W związku z tym, iż seria Hawaiian Ocean od Bell jest dostępna w sieci sklepów Biedronka tylko do końca lipca - postanowiłam pokazać Wam resztę produktów jeszcze dziś. W sierpniu pojawi się nowa linia Bell Desert Rose, która będzie dostępna do końca września. Zanim jednak na blogu pojawią się nowości, skończę pokazywać Wam to, po co warto moim zdaniem wybrać się do Biedronki jeszcze w tym miesiącu.



W tej kolekcji znalazł się rozświetlacz i dwa rodzaje cieni do powiek. Cienie mają w sobie perłowe drobinki, które pięknie odbijają światło - nadając nam wakacyjny i słoneczny look. Utrzymane są w takich kolorach, że spokojnie można używać ich również jako rozświetlaczy czy nawet bronzera. 




Cała trójka ma świetną, aksamitną konsystencję i nabiera się przyjemnie zarówno palcami jak i pędzlami. Moim ulubieńcem z tej trójki stał się rozświetlacz Ocean Wave - ja jestem taka sroka i kocham wszystko co błyszczy :) Rozświetlacz ten daje bardzo subtelny, chłodny, srebrzysty blask z lekką nutą różowego. Nie posiada drobinek, tworzy piękną, gładką taflę. Kosztuje tylko 7,99 zł.





Cienie, które przypadły mi najbardziej do gustu to te z brązami, czyli Sunny Beach :) Cienie o wykończeniu perłowym. Kolory: ciepła perła, jasna brzoskwinia, słoneczny brąz. Po połączeniu wszystkich trzech kolorów wyglądają świetnie - jako rozświetlacz o brzoskwiniowych, neutralnych tonach! 
Wersja Pearl Lagoon powędrowała do mojej siostry - ona uwielbia zimne tonacje. Cienie o wykończeniu perłowym, w kolorach: chłodna perła, jasny róż, kawowy brąz. Aby dobrze wyglądały jako rozświetlacz o chłodnych tonach, siostra łączy tylko 1 i 2 cień.
Każdy z nich możecie nabyć za 9,99 zł



A teraz czas na lakiery do paznokci - które są boskie! Jak wiecie, miałam długą przerwę - jeśli chodzi o lakiery hybrydowe - więc ta szóstka spadła mi jak gwiazdka z nieba. 





Wszystkie lakiery zamknięte są w szklanych opakowaniach o pojemności 5,5 g z błękitną zakrętką, na której widnieje napis 'Special Effect' z czym całkowicie można się zgodzić, ponieważ każdy z nich jest cudowny i wyjątkowy. Dodatkowo na każdej etykiecie znajdziemy motyw palmy z kolorze odpowiednim do lakieru. Cena 6,99 zł.

W zestawie znajdziemy odcienie:



Coral Reef - Jeśli podoba Wam się efekt syrenki jaki otrzymuje się stosując pyłki na hybrydzie, ale wolicie nosić zwykłe lakiery - koniecznie musicie sobie sprawić ten lakier. W perłowo-niebieskiej masie pływa mnóstwo drobnych, odbijających światło na różne kolory drobinek. Różowe, fioletowe, złote, srebrne, zielone, pomarańczowe i niebieskie! Jako lakier - co najmniej 3 warstwy do pełnego krycia. Jako top dający efekt syrenki - sprawdza sie zdecydowanie lepiej.



Pina Colada - Kryjąca biel o chłodnym odcieniu z ogromną ilością srebrzystych drobinek oraz srebrnego brokatu w formie igiełek. Opalizuje delikatnie na różowo-niebiesko. Pełne krycie 2-3 warstwy.



Honolulu Night - Granat, który przypomina mi gwieździste niebo, które oglądam co roku na pomoście u kuzyna. Wszystko jest zasługą tego co znajduje się wewnątrz niego - małe drobinki opalizujące na niebiesko, błękitno, różowo i fioletowo oraz srebrne igiełki. Całość prezentuje się rewelacyjnie! Ma podobną konsystencję do Pina Colada - i podobne krycie.



Kiss of Mermaid - to pierwszy z trzech metalicznych lakierów. Pełne krycie uzyskuje przy 2 warstwach. Pudrowy róż, kobiecy, stonowany, a jednocześnie skupiający uwagę, kiedy odbija światło. Połyskuje na srebrno i różowo. 



Pearl Lagoon - to drugi z metalicznych lakierów. Maksymalne krycie uzyskuje już przy 2 warstwach, bez smug. Kolor to świeży, delikatny, dość jasny turkus z dominacją niebieskich tonów. Efekt na paznokciach to metaliczny, w zależności od kąta padania światła przypomina grafitowy lub piękny turkusowy błękit. Zanurzone w nim drobinki odbijają światło na niebiesko i srebrno.



Hula Dance - ostatni z kolekcji i ostatni z efektem metalicznym, chociaż mogłabym go porównać do pierwszego z lakierów, czyli jako TOP dający efekt na pazurkach. Kolor bazowy to fiolet, jednak podczas nakładania możemy dostrzec fioletowe, niebieskie, różowe oraz srebrne drobiny, trochę przypominające efekt syrenki, trochę metaliczny (przy 3 warstwach) lub fioletowe holo. Najbardziej podoba mi się on jako top - daje wtedy cudowny efekt.




Swatche wykonałam na mlecznych tipsach i każdy z lakierów położony był dwukrotnie. Wzorniki mi się skończyły, więc musiałam improwizować, bo aktualnie na pazurkach mam dość ciemne lakiery i efekt byłby znikomy.




Podsumowując ten post, jak i serię Hawaiian Ocean chciałabym napisać, że bardzo trafiła ona w mój gust - mimo, iż nie przepadam za metalicznym efektem. Rozświetlacz stał się moim hitem, lakiery których używam jako top - czyli Hula Dance i Coral Reaf urzekły mnie na tyle, że będę używać ich nawet na hybrydy i pomadki są cudowne ;) 

Pamiętajcie, że macie czas tylko do 31 lipca, żeby nabyć sobie coś co wpadło Wam w oko. Jest to edycja limitowana! Zegar tyka! :)

Jak podoba Wam się ta seria kosmetyków? Czy coś wpadło Wam w oko?

Bell Hawaiian Ocean

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Bell Hawaiian Ocean - część 1 - pomadki + błyszczyki


Na początku czerwca w sieci sklepów Biedronka swoją premierę miała seria kosmetyków kolorowych Hawaiian Ocean marki Bell. Jest to seria typowo wakacyjna. Opakowania mają iście Hawajskie - letnie z palemkami. Piękne kolory, odbijające światło drobinki sprawią, że będziesz błyszczeć jak słońce :) 



W tej serii ukazały się pomadki, błyszczyki do ust, lakiery do paznokci i rozświetlacz, oraz cienie do powiek. W dzisiejszym wpisie pokażę Wam pomadki oraz błyszczyki, a z kolejnymi kosmetykami wrócę w innych postach. Dostępne są tylko do końca lipca - więc spieszcie się! :)





Zacznijmy więc od pomadek. Dostępne są w czterech odcieniach:
- 01 Waikiki 
- 02 Aloha
- 03 Orchid
- 04 Volcano

Pomadki mają kremową konsystencję, są dość miękkie i łatwo je złamać (wiem z doświadczenia 😋) więc jeśli masz zamiar kupić którąś z nich, to uprzedzam. 
Świetnie rozprowadza się po ustach - można by powiedzieć, że wręcz sunie po nich, pozostawiając piękny, delikatny odcień i niesamowity blask, który uzyskujemy dzięki delikatnym drobinkom w nich zawartych. Każda z nich ma niepowtarzalny, słodki i owocowy zapach. Szczerze powiem, że zapach działa na moje zmysły i szybciej je zlizuję z ust - nic nie poradzę, że taki ze mnie łakomczuch :)





Na ustach prezentują się pięknie. Myślałam, że będą to kolory dość mocne - jednak jak widzicie na zdjęciach powyżej, są dość delikatne i wyglądają całkiem naturalnie. Odcień Volcano jedynie jest ciemny - chociaż bardzo mi odpowiada. Miano ulubieńca zyskał jednak numer 03 Orchid - bardzo dobrze się w nim czuję i to właśnie tej pomadki używam najczęściej i ta - została przeze mnie złamana. Jednak "skleiłam" ją i nakładam pędzelkiem na usta. 




Trwałość jest średnia, albo po prostu ja je zjadam - jednak wcale mi to nie przeszkadza. Nie lubię pomadek, które ciężko domyć, a z tymi nie mam takiego problemu.



Marka Bell ostatnio stawia również na metaliczne pomadki w płynie i taka też znalazła się w tej kolekcji. Zapewnia intensywny, metaliczny blask, a jej formuła została wzbogacona ekstraktem z aloesu, który działa nawilżająco. Nie jestem zwolenniczką pomadek metalicznych więc trafiła w ręce mojej koleżanki, która używa jej codziennie i jest z niej bardzo zadowolona.

Oprócz metalicznej pomadki w tej serii znajdziemy również chłodząco-rozjaśniający błyszczyk do ust, który rozświetla usta sprawiając wrażenie, że są one większe i pełniejsze. Na dodatek ma owocowy zapach. Sprawdzi się jako osobny kosmetyk, jak również jako produkt rozświetlający na pomadkę. Tego błyszczyka używam praktycznie codziennie, zarówno na usta pomalowane wcześniej pomadką, jak też "suche". Bardzo lubię takie rozwiązania, pięknie rozświetla i nadaje cudowny połysk.





Jak widzicie Bell znowu zaskoczyło swoją pomysłowością. Piękne wakacyjne opakowania, świeże i pełne blasku kolory i owocowy zapach sprawią, że nawet w domu poczujesz się jak na wakacjach.

Znacie tą serię pomadek? Lubicie takie błyszczące szminki? Która podoba Wam się najbardziej?

Lokalizator GPS dla seniora - Bezpieczny Senior + kamera do monitoringu domu


W dzisiejszych czasach bardzo ważne jest bezpieczeństwo naszych bliskich. Praktycznie codziennie widzę w sieci informację, że zaginęła czyjaś babcia czy dziadek. Wiem, że dużo osób starszych zmaga się z różnymi chorobami, które zaburzają koncentrację, pamięć itp. Mój tata - ma 65 lat, ma wiele różnych chorób, jest po 3 zawałach serca i dodatkowo cukrzycę, która daje się we znaki. Często miałam z nim sytuację, że poszedł gdzieś "w miasto" i nagle poczuł że cukier gwałtownie mu spadł. Nie potrafi wtedy określić się gdzie jest i dopóki ktoś mu nie pomoże - on nie wie co robić. Oczywiście chorując nosi przy sobie coca-colę, cukierki i inne rzeczy, które pomogą mu podnieść poziom cukru - jednak po takim spadku źle się czuje i trzeba mu pomóc. Postanowiłam, że zamówię mu SmartWatch, który ma w sobie lokalizator GPS - dzięki któremu będę mogła szybciej mu pomóc. Taki zestaw znajdziecie w sklepie Locon i serii Bezpieczna Rodzina.

Na początku chciałabym przybliżyć Wam działanie tego zegarka.

Zegarek GPS dla osób starszych z pulsometrem, to telefon na rękę z funkcją lokalizacji w usłudze Gdzie Jest Dziecko. Specjalnie wbudowany w zegarek GPS pozwala na lokalizację seniora przez opiekuna. Jest to bezpieczne i wygodne rozwiązanie dla osób, które są starsze, chore lub niesamodzielne i istnieje niebezpieczeństwo ich oddalenia się bez wiedzy opiekuna. Dzięki zegarkowi GPS dla seniora zawsze otrzymasz aktualną lokalizację. Poza tym zegarek GPS posiada m.in. funkcję pulsometru, czy telefonu, który osoba starsza odbierze za pomocą jednego guzika.

Zegarek GPS dostępny w kolorach: brązowy, czarny.

My wybraliśmy kolor czarny, bo będzie najbardziej uniwersalny. 
Testowałam zegarek kilka dni na moim synu - który chodził po podwórku mając go na ręce, a następnie pojechał do mojego taty. Screeny które Wam pokażę pochodzą z testów z synem.




Zegarek jest o tyle fajny, że osoba starsza jednym przyciskiem może z niego zadzwonić do osoby, która jest w nim ustawiona jako opiekun - numerów można dodać 10. Zegarek mierzy puls automatycznie, może zmierzyć go sam za pomocą przycisku lub wtedy kiedy opiekun sobie tego zażyczy, a specjalna aplikacja z którą jest skonfigurowany pokaże lokalizację w której przebywa nasz senior. 



W aplikacji możemy ustawić sobie strefę "dom" i jeśli senior opuści to miejsce na nasz telefon komórkowy przyjdzie powiadomienie SMS, że tak się stało. Podobnie z naładowaniem baterii. Kiedy poziom spada - otrzymamy powiadomienie na nasz numer telefonu. W razie zaistnienia sytuacji zagrożenia, senior przy użyciu swojego zegarka GPS może wezwać za pomocą przycisku S.O.S. błyskawiczną pomoc. Użytkownik otrzyma powiadomienie alarmowe z lokalizacją w aplikacji, a taki sam alarm wyświetli się na telefonach wszystkich wyznaczonych wcześniej osób.




Czy ma jakieś minusy? W domu nie działa GPS - sygnał nie przechodzi przez ściany. Wtedy uruchamiana jest lokalizacja BTS (maszty operatorów), której dokładność zaczyna się od 200 metrów w górę. W zegarku dla seniora mamy jeszcze lokalizację po wifi, która pokazuje mniej więcej dokładnie w budynkach (tak około 20 - 100 metrów). 

Jeśli więc macie osobę chorą np. na Alzhimera, to taki zegarek będzie dla Was bardzo przydatnym urządzeniem. 

Oprócz zegarka otrzymałam kamerę Bezpieczny DOM.


Kamera wewnętrzna Bezpieczny Dom

Bezpieczeństwo | Obraz HD | Podgląd online 24/7 | Noktowizor

Zostawiasz dom na weekend bez opieki?

Ustaw alarm ruchu. Kamera wewnętrzna wykryje ruch, a Ty otrzymasz powiadomienie SMSem, e-mailem oraz w aplikacji. Miej spokojną głowę, nawet gdy masz wyłączony internet dowiesz się o alarmie dzięki SMSowi.

Twój zwierzak buszuje w salonie, gdy jesteś w pracy?

Możesz w każdej chwili zobaczyć na telefonie, co dzieje się w mieszkaniu! Miej pewność, że zwierzę ma się dobrze.

Sprawdź jak idzie praca Twoim pracownikom!

Kontroluj co się dzieje nawet, gdy jesteś poza firmą! Kamera wewnętrzna ma wbudowaną dwukierunkową komunikację audio, która pozwala porozumieć się z osobami znajdującymi się w pomieszczeniu.

Miej oko na dziecko i nianię!

Nie martw się czy dziecko ma się dobrze, gdy spędza czas z nianią. Po prostu to sprawdź. Dzięki połączeniu kamery wewnętrznej z aplikacją mobilną Bezpieczny Dom i serwisem WWW możesz oglądać transmisję online z monitorowanego pomieszczenia bez względu na to, gdzie aktualnie się znajdujesz.
Szybko i łatwo aktywujesz kamerę wewnętrzną w aplikacji Bezpieczny Dom. Bez zobowiązań, bez umowy! 60 minut nagrań za 5 zł/tygodniowo. Steruj kamerą za pomocą aplikacji mobilnej lub/i przez www. Idealne rozwiązanie do zdalnego monitoringu.



Kamera to doskonały dodatek do mieszkania czy domu. Jest niewielkich rozmiarów, dość lekka, w opakowaniu posiada uchwyty dzięki którym można umocować ją np. na suficie pokoju. Można widzieć mieszkanie zarówno w dzień jak i nocą, jest w niej podsłuch - a także głośnik - więc w przypadku np. włamania można powiedzieć włamywaczowi, że wszystko jest nagrane.

Kamerę postawiłam w pokoju syna - ostatnio uczyliśmy go zostawać samemu w domu - jadąc np. na zakupy. Mój syn ma milion pomysłów, więc mogłam poobserwować co robi kiedy mnie nie ma i czy np. stosuje się do zakazu korzystania z komputera (:P). Akurat w tym przypadku nie będę pokazywała Wam screenów z podglądu kamery, ale wierzcie mi że jakość obrazu jest świetna, a syn nie miał pojęcia, że mogę do niego mówić kiedy jestem poza domem. Szok jakiego doznał na zawsze zostanie w mojej głowie ;)

Postanowiłam, że kamera będzie stała u mojego taty - więc również nie mam jej już w domu - ustawił sobie ją w pokoju, którym najczęściej przebywa - dla swojego bezpieczeństwa (jak wspomniałam jest po 3 zawałach i boi się kolejnego). 

Cały zestaw to genialna sprawa w przypadkach bezpieczeństwa naszych bliskich. Smartwatch kontroluje zarówno zdrowie jak i lokalizację osób, które chcemy mieć na oku, a kamera może okazać się wybawieniem np. podczas włamania.

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 



Instagram