Kosmetyki marki SESDERMA często goszczą w mojej łazience, a tym samym na moim blogu. Ich produkty są skuteczne i zawsze ładnie pachną, co mnie do nich przyciąga. Dziś wracam do Was z recenzją serum, które stosuję od pewnego czasu - SESDERMA Reti Age Anti-Agins Serum.
W mojej pielęgnacji od dawna obecne są różne sera do twarzy. Zmieniam je wraz z porą roku czy aktualnymi potrzebami mojej skóry. Jak wspomniałam na wstępie, marka SESDERMA gości u mnie praktycznie cały czas, tak więc wybór serum nie było dla mnie problemem.
SESDERMA Reti Age Anti-Aging Serum - intensywne serum przeciwstarzeniowe
Wysoce skoncentrowane serum oparte jest na trzech formach zbawiennego dla skóry retinolu (retinol, retinyl, retinaldehyd). Dzięki zaawansowanej technologii opartej na nanosomach, składniki wnikają w głąb skóry, nie powodując podrażnień ani zaczerwieniania. Dzięki połączeniu witaminy A z takimi składnikami jak czynniki wzrostu, koktajl antyoksydacyjny czy kwas hialuronowy zapewnia działanie przeciwstarzeniowe, łagodzące i przeciwzapalne.
Składniki aktywne:
Witamina E, Peptydy mimetyczne, Kwasy bosweliowe, Witamina C, Retinol, Hydrolizowany kwas hialuronowy, Retinaldehyd, Koenzym Q10, Ergotioneina, Czynnik wzrostu, Retinyl.
Stosowanie:
Codziennie nakładać 4 krople produktu na rękę i wmasowywać w skórę twarzy przed nałożeniem kremu. Podczas kuracji konieczne jest stosowanie na dzień kremów z filtrem SPF50.


Jak widzicie na zdjęciach, serum zamknięte jest w kartoniku oraz szklanej, ciemnej buteleczce. Zakrętka jest również pipetą, co zdecydowanie ułatwia aplikację i jest higienicznym rozwiązaniem. Konsystencja serum dość lekka, o delikatnym, żółtawo-różowym zabarwieniu (przed nabraniem na pipetę warto wstrząsnąć butelką). Zapach przyjemny, jakby kwiatowy - co nie było dla mnie zaskoczeniem, ponieważ wszystkie produkty tej marki, które do tej pory stosowałam miały miłe dla nosa aromaty.
Aplikacja serum jest przyjemna, łatwo rozprowadza się po skórze i szybko się wchłania (dzięki czemu nie muszę długo czekać na nałożenie kremu). Skóra po nałożeniu jest aksamitna, przyjemnie napięta, lekko zmatowiona, ale nie sucha i naciągnięta. Kosmetyk dobrze współpracuje z różnymi kremami, ale muszę przyznać, że najlepiej sprawdza się na nim krem, o którym Wam ostatnio pisałam Sesderma Repaskin Silk Touch SPF50. Ten duet sprawdza się u mnie doskonale.
Jak wspomniałam na wstępie, to serum stosuję już od kilku tygodni. Na początku zauważyłam delikatne złuszczanie się naskórka, szczególnie w okolicy nosa, jednak po pewnym czasie problem zniknął. Do swojej pielęgnacji włączyłam również krem nawilżający i moja skóra krótko mówiąc "odżyła". Z pewnością zauważyłam, że wyrównał się jej koloryt, nabrała blasku. Twarz wygląda zdecydowanie bardziej promiennie i zdrowo, z czego jestem zadowolona. Czy zauważyłam spłycenie zmarszczek? Szczerze mówiąc, ciężko mi to ocenić. Wydaje mi się, że nie, ale nie pojawia mi się nic nowego, a obecne się nie pogłębiają, a to już ogromny plus. Jestem w takim wieku, że zmarszczki są nieuniknione i z czasem będzie ich coraz więcej. Jednak nie boję się ich i wiem, że to całkowicie naturalne. Działam przy nich tyle ile mogę - nic na siłę, bo chcę wyglądać tak, jak kobieta w moim wieku.
Jeśli będziecie mieli ochotę wypróbować to serum, to pamiętajcie o tym, aby nie zabrakło w Waszej pielęgnacji kremów z filtrami UV.
Na co uważać stosując kosmetyki z retinolem?
Retinol na skórze potrafi zdziałać cuda, jednak trzeba wiedzieć, jak stosować kosmetyki z nim w składzie. Na początku może pojawić się zaczerwienienie i wysuszenie skóry, jednak to całkowicie normalne i dobrze jest, kiedy dodatkowo stosujemy kosmetyki nawilżające. Należy również pamiętać o stosowaniu kosmetyków z wysokim filtrem słonecznym, ponieważ retinol jest substancją fototoksyczną i w kontakcie z promieniami słonecznymi może dojść do podrażnienia i mogą pojawiać się przebarwienia. Tego typu kosmetyki najlepiej jest stosować na noc.
Produkty z retinolem, powinno przechowywać się z dala od wysokich temperatur, w zacienionych miejscach. Dlaczego? Ponieważ jest bardzo czuły na działanie światła i temperatur.
Podsumowując moje spotkanie z tym serum, chcę napisać, że jest to bardzo wydajny i skuteczny kosmetyk. Aplikacja jest czystą przyjemnością połączoną z aromaterapią (bo tak pięknie pachnie) i pozwala się zrelaksować. Staram się stosować je jedynie na noc, chociaż zdarza mi się sięgać po nie również w dzień. Marka Sesderma kolejny raz mnie nie zawiodła i pokazała, że warto sięgać po kosmetyki ich produkcji.
Aktualnie w sklepie 4skin.pl trwa na nie promocja i możecie zamówić to serum w bardzo dobrej cenie.
Czy mieliście okazję stosować to serum? Znacie markę Sesderma? Jakie ich kosmetyki polecacie? Dajcie znać w komentarzu.