Edyta Folwarska "Noc w Wenecji" - PINK BOOK - recenzja

 

Edyta Folwarska "Noc w Wenecji" - PINK BOOK - recenzja


Edyta Folwarska znalazła swoje miejsce w moim sercu. Wszystko za sprawą serii PINK BOOK od Wydawnictwa Edipresse Książki i jej cudownych, miłosnych powieści. "Noc w Wenecji" to już trzeci tom z tej serii, ale dziś wiem, że mój ulubiony. Dlaczego?


O czym opowiada ta historia? Zostawiam Wam opis ze strony Wydawnictwa, abyście mogli wprowadzić się w jej treść:

Amelia jest singielką, pracuje jako opiekunka w warszawskim żłobku. W konkursie radiowym wygrywa weekendowy wyjazd do Wenecji dla dwóch osób. W podróż zabiera swoją przyjaciółkę Kaśkę, również singielkę. Dziewczyna ma nadzieję, że to będzie wyjazd ich życia. I tak też się zapowiada. Zwłaszcza że Amelia poznaje przystojnego Piotra, właściciela dużej firmy wynajmującej gondole. I wszystko byłoby idealnie, gdyby mężczyzna i przyjaciółka nie skrywali pewnych tajemnic, które na zawsze zmienią życie Amelii…

Przyznam szczerze, że czytając ten opis moja ciekawość mocno się rozbudziła. Jako miłośniczka romansów i erotyków od razu miałam w głowie nieczyste myśli. Czy moje przypuszczenia okazały się słuszne? Czy Edyta Folwarska mocno namieszała w życiu głównej bohaterki? Jakie mam wrażenia po lekturze tej książki? 

Edyta Folwarska "Noc w Wenecji" - PINK BOOK - recenzja


Amelia to dziewczyna, która nie ma szczęścia w miłości i marzy o tym, aby spotkać księcia z bajki i żyć długo i szczęśliwie. Kiedy udało jej się wygrać weekend marzeń, postanowiła zabrać do Wenecji swoją najlepszą przyjaciółkę i spędzić z nią cudowny czas. Oczywiście, jak każda romantyczka, miała w głowie, że może uda jej się poznać owego księcia i zakochać się, jak to bywa w mieście miłości. Amelia denerwuje się idąc po odbiór nagrody i już na wstępie dopada ją pech. Zacina się w windzie z mężczyzną, który szybko zaczyna ją denerwować, ale i intrygować. Udaje im się wyjść z tego bez szwanku i oboje udają się w miejsca, do których zmierzali. Dziewczyna szybko orientuje się, że nie może przestać myśleć o przystojniaku, który dotrzymał jej towarzystwa w zaciętej windzie.

W ciągu weekendu w Wenecji dzieje się sporo, ale nie chcę Wam opowiadać tego, co tutaj znajdziecie. Dziewczyna spotyka tu nieznajomego z windy, wdaje się w gorący romans, spędza czas beztrosko się bawiąc, momentami zapominając o towarzystwie swojej przyjaciółki, która coś przed nią ukrywa. Mężczyzna, z którym dobrze się bawi również nie do końca jest z nią szczery, ale prawda wyjdzie na jaw dopiero po powrocie do kraju. Jakie tajemnice kryją najbliższe osoby Amelii? Co tak naprawdę dręczy jej przyjaciółkę? Kim jest Piotr?

Edyta Folwarska "Noc w Wenecji" - PINK BOOK - recenzja


Ta książka, mimo że krótka, to jest bardzo treściwa i można z niej sporo wyciągnąć. Bardzo urzekła mnie ta historia i myślę, że ma ukryty morał, który każdy z czytelników wyraźnie dostrzeże. Czytając ją, momentami świetnie się bawiłam, ale również zdarzyło mi się uronić łzę i po lekturze usiadłam i sporo o niej myślałam. Zakończenie jest zaskakujące i pięknie pokierowane. Bohaterka w końcu pozna wszystkie tajemnice i będzie musiała pokierować swoje życie tak, aby znowu osiągnąć szczęście.

Edyta Folwarska widocznie szlifuje swój talent i z każdą książką porywa mnie coraz mocniej i wciąga do swojego świata razem ze wspaniale wykreowanymi bohaterami. Tym razem przeniosła mnie do pięknej Wenecji i pokazała historię, która mogłaby przydarzyć się każdej z nas. Przypomniała mi miejsca, które mogłam zobaczyć osobiście i podziwiać ich piękno na własne oczy, a nawet ból stóp, który doskwierał mi po przejściu całego miasteczka pieszo, bo podobnie jak bohaterka książki, nie chciałam wydawać masy gotówki na wodne taksówki. Za te momenty dziękuję z całego serca autorce, jak i Wydawnictwu Edipresse, bo dzięki nim mogłam zapoznać się z tą wspaniałą historią

Ten tom serii PINK BOOK moim zdaniem jest najbardziej emocjonujący. To tutaj mieszczą się prawdziwe uczucia takie jak miłość, tęsknota, przyjaźń czy oddanie. Ta książka została również zadedykowana przyjacielowi autorki, co z jej strony jest przepięknym gestem i prawdziwym oddaniem. 

Polecam z całego serca tę część. Myślę, że nawet jeśli nie czytacie takiego gatunku książek, to po "Noc w Wenecji" warto sięgnąć i zapoznać się z tymi emocjami osobiście.

A może macie już lekturę tej książki za sobą? Jak Wasze wrażenia?

Edyta Folwarska "Kochanka" - PINK BOOK - recenzja książki

Edyta Folwarska "Kochanka" - PINK BOOK - recenzja książki

Seria PINK BOOK od Wydawnictwa Edipresse Książki sprawiła, że w końcu poznałam twórczość Edyty Folwarskiej. "Pokusa", która była pierwszą książką autorki z tej serii bardzo mi się podobała i byłam niesamowicie ciekawa kolejnych egzemplarzy. Czy "Kochanka" również podbiła moje serce?


Cała seria tych pięknych różowych książek zdecydowanie przypomina mi Harlequiny, które kiedyś kupowała moja babcia. Samej zdarzało mi się po nie sięgać i wspominam je dość przyjemnie. Była to niesamowita odskocznia od życia codziennego, a same książki czytało się lekko, przyjemnie i szybko. Z serią PINK BOOK jest podobnie, zarówno przy książkach K. N. Haner jak i Edyty Folwarskiej. Na książkę "Kochanka" bardzo czekałam, bo polubiłam styl pisania autorki i kiedy się u mnie pojawiła, od razu wzięłam się za czytanie. Jakie są moje wrażenia po lekturze? 

Zanim o tym opowiem chciałabym zostawić Wam opis fabuły, pochodzący ze strony wydawnictwa:

Ile jest warta duma zdradzonej kobiety?

Pola jest szczęśliwa, ma idealnego męża, ukochanego synka Maksia i piękny dom. Niestety do czasu… Kiedy kobieta dowiaduje się, że mąż zdradził ją z sekretarką, jej życie rozpada się jak domek z kart. Pola musi zawalczyć o siebie i swoje dziecko. Z cichej szarej myszki zmienia się w pewną siebie kobietę sukcesu. A kiedy wydaje się, że wszystko ma pod kontrolą, dostaje list napisany przed śmiercią przez zmarłego teścia. I znowu wszystko się rozpada…

Edyta Folwarska "Kochanka" - PINK BOOK - recenzja książki


Historia naszej głównej bohaterki Poli jest bardzo prawdziwa i życiowa. Kobieta żyje w szczęśliwym związku ze swoim mężem, ma piękny dom, wymarzonego syna. Życie jak z bajki. Jednak jak to w życiu, w takich chwilach zawsze przychodzi coś, co rujnuje wszystko... W końcu życie, to nie bajka.

Pola chcąc zrobić niespodziankę Pawłowi, który jest w delegacji, wpada niespodziewanie do pokoju hotelowego, w którym się zatrzymał i zastaje go w łóżku z nagą sekretarką. Dla kobiety jest to definitywny koniec małżeństwa. Wraca do domu, pakuje się, zabiera syna i wyjeżdża chcąc zacząć swoje życie od nowa. W Rewie wynajmuje malutkie mieszkanko i zaczyna oddychać pełną piersią. Od rozstania z mężem minęło już pół roku, ale kobieta nadal w głębi serca nie potrafi zrozumieć, dlaczego Paweł tak postąpił i nawet nie dała mu się z tego wytłumaczyć. Kiedy jej były mąż informuje ją o śmierci teścia i informuje o liście, który zostawił jego ojciec jej życie ponownie musi się zmienić. Jak postąpi kobieta? Czy Pola wykona ostatnią wolę Janka, którego bardzo kochała i szanowała? 

Edyta Folwarska "Kochanka" - PINK BOOK - recenzja książki



Historia zamknięta w tej książce jest bardzo lekka i czyta się ją bardzo szybko. Wydarzenia w życiu Poli dzieją się dość szybko i nie są mocno rozbudowane. Wydaje mi się, że ma to związek z tym, iż PINK BOOKI to dość małe i krótkie książki, więc autorzy nie mają zbyt wielkiego pola do popisu jeśli chodzi o rozwijanie wątków. Z pewnością nie jest to lektura dla osób wymagających, myślę, że dopatrzą się w niej kilku braków. Moją uwagę zwrócił fakt, że fabuła kilkukrotnie uciekała w przeszłość, przenosząc nas do wspomnień bohaterki i dopiero po kilku wersach orientowałam się, że coś takiego ma miejsce. Jestem przyzwyczajona, że w takich chwilach autor zaznacza, że są to wspomnienia, dodając coś w stylu "5 lat wcześniej". Nie odejmuje za to książce żadnych punktów, bo nie wpłynęło to na jej treść. 

Całość czytało mi się fajnie i mogę zaliczyć tę książkę do tych, które przez jakiś czas będę miło wspominać. Efektu WOW we mnie nie wywołała, ale osobiście należę do czytelników, którzy lubią ogrom emocji i zwrotów akcji. Tutaj jest coś typowo "babskiego" ze szczęśliwym zakończeniem co mnie satysfakcjonuje. Moim zdaniem to książka idealna na jeden wieczór czy letni odpoczynek na hamaku. Z pewnością pozwoli Wam odlecieć w świat wyobraźni i zapomnieć o szarej codzienności, chociaż na chwilę...

Twórczość Edyty Folwarskiej bardzo mi się podoba. Widzę, że autorka ma głowę pełną pomysłów i dopiero zaczyna się rozkręcać. Chętnie będę obserwować jej poczynania na runku wydawniczym i jej książki z pewnością będą pojawiać się w mojej domowej biblioteczce. Jaką historię zaserwuje nam w trzecim tomie serii Pink Book? To się okaże! Ja już zacieram ręce i nie mogę się tego doczekać.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać już historię Poli? Znacie twórczość Edyty Folwarskiej? 

________________________________________________

Teraz z innej beczki. Całkiem niedawno spotkałam się z dużym zawilgoceniem budynku. Spółdzielnia walczyła bardzo długo i tak naprawdę nie mogła pozbyć się problemu. Nie znała przyczyny. W końcu stwierdzili, że trzeba wynająć specjalistów, których specjalnością jest osuszanie budynków. Szybko i sprawnie ustalili przyczynę i proponują najskuteczniejsze i najkorzystniejsze cenowo rozwiązania. Usunięta zostaje nie tylko wilgoć, ale też jej skutki, dzięki czemu automatycznie poprawia się komfort użytkowania pomieszczenia. Poprawia się także stan techniczny budynku co jest bardzo ważne. Jeśli więc spotykacie się z takim problemem, to nie działajcie na własną rękę, tylko zatrudniajcie specjalistów.

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

 

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

Planowanie od dawna było nieodłącznym elementem mojego życia. Nauczył mnie tego tata. Pamiętam, że codziennie wieczorem siadał przy kalendarzu i rozpisywał swój tryb dnia. Nigdy o niczym nie zapominał, zawsze był niesamowicie zorganizowany i dzięki niemu sama się tego nauczyłam. Dziś chcę pokazać Wam kalendarz, który nauczy każdą z Was planowania swoich codziennych obowiązków, ale nie tylko...


Kiedy zaczęłam samodzielne życie, planowanie bardzo ułatwiało mi moje codzienne funkcjonowanie. Po urodzeniu syna niestety zaprzestałam prowadzenia kalendarza i moja codzienność stała się bardziej spontaniczna. Obowiązki zaczęły się piętrzyć, sprawy do załatwienia dość często odkładane, sporo rzeczy poszło w zapomnienie i tak przez kilka lat żyłam w chaosie, który sama sobie zafundowałam. Od pewnego czasu zaczęłam zastanawiać się co z tym wszystkim zrobić i jak wrócić do nawyku planowania i wykonywania moich obowiązków na co dzień. Wtedy z pomocą przyszła mi Edyta Folwarska, która razem z Martą Mirecką postanowiła stworzyć (Nie)perfekcyjny kalendarz dla każdej z kobiet. Szybko pojawił się on w moim domu i zyskał on moją sympatię. Dlaczego?

Planner (Nie)Perfekcyjnej powstał z myślą o współczesnych Kobietach, Żonach, Matkach, Singielkach. Po prostu dla tych, które marzą o miłości rodem z Hollywood, sylwetce z Instagrama czy karierze, jak z Wall Street. Nasz Kalendarz pomoże Wam w realizacji swoich planów. Będzie wspierał planowanie, motywował, pokazywał jak uwierzyć w siebie, jak umalować się np. na pierwszą randkę, czy jak prawidłowo się odżywiać, by zachować zdrowie i dobrze wyglądać. 

 

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

 

Ten kalendarz wykonany jest bardzo solidnie. Jest gruby, dość ciężki, oprawiony w to samo płótno co encyklopedia YSL w kolorze różowym. Prezentuje się przepięknie i ten wygląd sprawia, że z przyjemnością po niego sięgam. 

Planner podyktowany jest potrzebami Kobiet, dlatego każda z nich znajdzie w nim przestrzeń dla siebie. Co najważniejsze swój (NIE)Perfekcyjny rok, możesz zacząć w każdym momencie swojego życia. To, jak Twój rok będzie (NIE)PERFEKCYJNY zależy tylko od Ciebie!

Kalendarz ważny jest do końca 2022 roku i samodzielnie decydujesz kiedy go zaczynasz, bo nie ma w nim konkretnych dat. Moim zdaniem to świetne rozwiązanie, bo planowanie można zacząć kiedy się chce i na początku wcale nie musi być to regularne.  

SPECYFIKACJA:

Format: 20×14 cm

Kalendarz książkowy szyty, ze sztywną oprawą z pięknego różowego płótna premium z dwoma granatowymi tasiemkami

416 stron wysokiej jakości białego papieru Natural 90 g, jedna strona na jeden dzień oraz 12 kart ułatwiających rozplanowanie jednego wybranego miesiąca. 

Z przodu: dane osobowe; skrócony kalendarz 2020, 2021 i 2022. 

Z tyłu: kilka stron na notatki

W środku: 12 motywujących tekstów, krótkie kobiece opowiadania, 120 porad dietetycznych, wskazówki makijażowe, codzienne przypominajki dot. picia wody, wykonania ważnych telefonów czy spraw do załatwienia, miejsce na codzienną dietę i własne przemyślenia.

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl


Czasami z przyjściem wiosny okazuje się, że chcemy osiągnąć jakiś cel – zmienić pracę? Zrobić szpagat? Zapuścić włosy?

Czasami obejrzany serial w lipcu zainspiruje nas do przemyśleń, które warto spisać.

Czasami przeczytana jesienią książka rozbudzi w nas chęć zanotowania ważnych sentencji w niej zawartych.

Czasami zapomniana data urodzin koleżanki, niewykonany telefon, niekupiona maseczka na wieczór skłoni nas do prowadzenia notatek z każdego dnia, które pozwolą nam uporządkować nasz świat.

Każda zapisana rzecz nabiera mocy sprawczej!

Z doświadczenia wiem, że regularne zapisywanie wszystkiego, co mamy do załatwienia czy zrobienia sprawia, że łatwiej jest nam wszystko zorganizować i o wszystkim pamiętać. Żyjemy w czasach, kiedy każdy jest zapracowany, zabiegany i zdarza się nam pominąć coś ważnego. Nie zajedziemy w miejsce, które mieliśmy odwiedzić, będąc w sklepie nie włożymy do koszyka paczki kaszy, makaronu czy ulubionego napoju, albo nie obejrzymy jakiegoś filmu, mimo że planowaliśmy to od dłuższego czasu. Macie tak? U mnie zdarza się to notorycznie. Dzięki planerowi (Nie)perfekcyjnej takie sytuacje mi się nie przytrafiają. Zaczęłam traktować go jak najważniejszy przedmiot w mojej torebce i zawsze mam go pod ręką. Zapisuję w nim listę zakupów, wizyty lekarskie, ważne telefony, a nawet dni, w które chcę opublikować coś na moim blogu. W ten sposób staję się bardziej zorganizowana i pamiętam o wszystkim.

Dodatkowo warto wspomnieć, że ten planer, to nie tylko kalendarz. Znajdziecie tu porady dietetyczne, przypomnienie o piciu odpowiedniej ilości wody, motywujące sentencje, wskazówki makijażowe i wiele innych ciekawych rzeczy, które przypadną do gustu każdej kobiecie! Przy kalendarzu współpracowały również znane i lubiane nam kobiety takie jak Marta Gąska - makijażystka, którą możecie kojarzyć z Dzień Dobry TVN, Kasia Nowakowska - moja ulubiona autorka książek, których recenzje znajdziecie na moim blogu, Sylwia Klimek - Event managerka, specjalistka ds. budowania marki oraz Aneta Łańcuchowska -  dyplomowany dietetyk kliniczny. Każda z tych kobie wniosła do wnętrza tego kalendarza coś od siebie, co dało niesamowity efekt, o którym można opowiadać bez końca. Myślę jednak, że najlepiej będzie jak każda z Was weźmie to różowe cudo w swoje ręce i samodzielnie oceni efekt pracy tych wspaniałych kobiet. 


"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

Kalendarz możecie zamówić na stronie nie-perfekcyjna.pl, a oprócz niego znajdziecie tam również kilka fajnych i kobiecych gadżetów takich jak czapeczki, kubki, książki, a nawet logowane komplety dresów czy koszulki. 

Osobiście jestem zachwycona tym kalendarzem i jestem pewna, że kiedy skończy mi się w nim miejsce, zamówię sobie kolejny egzemplarz. W tym miejscu chciałabym podziękować Edycie Folwarskiej za przekazanie mi w prezencie mojego egzemplarza. Jesteś Kochana, a kalendarz zrobił na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie i będę go polecała każdemu, kto zechce zacząć planować i porządkować swoje życie. Edytko, pomogłaś mi zacząć sprzątać bałagan w moim życiu i zacząć porządkować je tak, że wszystko mam zapięte na ostatni guzik. Dziękuję!

Jestem ciekawa czy słyszeliście już o tym kalendarzu?  Jak się Wam podoba? Prowadzicie tego typu planery?

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki

Z twórczością Edyty Folwarskiej nie miałam wcześniej do czynienia, ale byłam jej niezwykle ciekawa. Kiedy nowa seria książek PINK BOOK od Wydawnictwa Edipresse pojawiła się w moim domu, bardzo się ucieszyłam i od razu wzięłam się za czytanie. Dziś wracam z recenzją książki "Pokusa". Czy historia przypadła mi do gustu?


Zawsze na początku moich recenzji zostawiam Wam opis książki, o której mowa, dlatego też robię to również teraz. Dzięki temu możecie poznać zarys fabuły, która kryje się we wnętrzu.

Inez zawsze chciała być jak Carrie Bradshaw z serialu „Seks w wielkim mieście” – mieć szafę pełną markowych butów, świetną pracę i przystojnego faceta. Zamiast tego jeździ rozklekotanym starym autem, wynajmuje małe mieszkanie z jedyną przyjaciółką, którą ma, i chwilowo jest bezrobotna. Kiedy, śpiesząc się na rozmowę o pracę w prestiżowym wydawnictwie, przez nieuwagę wjeżdża w czarne porsche panamera, myśli, że nic gorszego już jej nie spotka. Myli się. Właścicielem auta wartego pół miliona złotych jest bardzo przystojny i bardzo arogancki mężczyzna, który od razu postanawia uprzykrzyć jej życie. Ale z Inez, córką rybaka marzącą o karierze w Warszawie lepiej nie zadzierać…

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki

Naszą główną bohaterkę poznajemy w momencie, kiedy zmierza na rozmowę kwalifikacyjną. Trzy dni temu odebrała swoje prawo jazdy i pędzi przez Warszawę do wyznaczonego celu. Niestety, nie do końca ogarnia przepisy drogowe i z niewłaściwego pasa na rondzie próbuje zjechać w stronę, którą się udaje, ocierając się o czarne porshe. Mężczyzna, który jest właścicielem tego samochodu jest bardzo wzburzony całą sytuacją i okazuje się bardzo nieprzyjemnym i chamskim wręcz osobnikiem. Oboje nie mają czasu, żeby czekać na policję, więc spisują oświadczenie i się rozchodzą. Dziewczyna jest zdenerwowana i jedzie na rozmowę, na którą delikatnie się spóźnia. Rozmawia z kobietą, która jest skłonna ją zatrudnić, ale ostateczną decyzję ma podjąć prezes. Ku zdziwieniu Inez, właścicielem wydawnictwa okazuje się ten sam facet, z którym miała nieprzyjemne zderzenie na drodze. Czy wypadek przesądzi jej losy w firmie? Czy mężczyzna zatrudni dziewczynę?

Bardzo podoba mi się postać bohaterki. Dziewczyna jest bardzo stanowcza i pewna siebie. Nie ma możliwości, żeby dała sobie w kaszę dmuchać, mówi co myśli (czasem bez zastanowienia) co sprawia, że wyróżnia się na tle typowych bohaterek romansów. Dodatkowo ma dobre serce i stara się nie oceniać ludzi przez pryzmat tego, co mówią o nich inni. Raczej woli na własnej skórze przekonać się, czy plotki są prawdziwe, czy też nie. 

Filip sprawia wrażenie aroganckiego, zadufanego w sobie dupka (przepraszam, ale tak go postrzegałam), który uważa się za pępek świata. Ludzi traktuje z góry, jest wyniosły, oschły i nie spoufala się ze swoimi pracownikami. Nie podoba mu się zadziorny charakter Inez i na każdym kroju próbuje ustawić ją do pionu, albo zrównać z ziemią. Dlaczego Filip się tak zachowuje? Czy mężczyzna coś ukrywa? Czy jego zachowanie jest tylko maską, którą na co dzień zakłada? 

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki


Historia ukryta w tej książce jest krótka i przyjemna, więc czyta się ją naprawdę ekspresowo. Edyta Folwarska pisze w taki sposób, że wszystko pochłania się z zaciekawieniem i nie odczuwa się ilości przewracanych kartek. Tak naprawdę czytanie tej książki zajęło mi niecałe dwie godziny i ani na chwilę się od niej nie oderwałam. Nie każda autorka potrafi mnie tak zainteresować i wciągnąć do swojego świata, abym bez oderwania zaczynała i kończyła jej powieść. To ogromny plus. Po lekturze mogę napisać, że szczerze żałuję, iż nie posiadam innych książek tej autorki w swojej biblioteczce, ale wiem, że z pewnością się to zmieni. 

"Pokusa" to opowieść lekka, przyjemna i romantyczna. Po takie książki bardzo lubię sięgać bez względu na mój humor czy pogodę za oknem. Pozwalają mi one oderwać się od codzienności i przez jakiś czas, żeglować po krainie marzeń i wyobraźni. Bohaterowie są dobrze wykreowani, a wydarzenia przedstawione w książce nie są naciągane i mogą wydarzyć się w prawdziwym życiu. To sprawia, że całość w mojej ocenie wypadła bardzo dobrze i z pewnością przypadnie do gustu nie jednej z czytelniczek. Jak kończy się ta powieść? Tego się ode mnie nie dowiecie, bo jaki jest sens czytania książki znając jej zakończenie?

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki

Na zakończenie powiem tyle: "Pokusa" Edyty Folwarskiej to książka na przyjemne popołudnie, poranek czy wieczór. Ucieszy Panie o romantycznej duszy i te, które lubią takie lekkie książki. Jestem na TAK!

Chciałabym też podziękować Wydawnictwu Edipresse oraz samej Edycie Folwarskiej za zaufanie i możliwość zrecenzowania tej wspaniałej opowieści. Oby takich więcej :). Nie mogę się doczekać, aż pojawi się kolejny tom z serii PINK BOOK. Z pewnością znajdzie się w moich rękach i opiszę Wam moje wrażenia na blogu.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę historię? Znacie już serię PINK BOOK? Jak się Wam podoba?

Instagram