Śliwkowa dzianinowa sukienka ze stójką - bonprix

Wpis reklamowy 

Śliwkowa dzianinowa sukienka ze stójką - bonprix

Sukienki dzianinowe idealnie sprawdzają się w sezonie jesienno-zimowym, więc w mojej szafie znajduje się ich kilka sztuk. Podczas ostatnich zakupów w Bonprix skusiłam się na śliwkową sukienkę ze stójką. Dziś chcę ją Wam pokazać w całości.


Sukienki dzianinowe doskonale nadają się na brzydką pogodę, ponieważ są ciepłe i otulające. Jestem kobietą, która uwielbia nosić sukienki, a w okresie jesienno-zimowym bardzo mi ich brakuje. W związku z tym, w mojej szafie pojawiło się kilka sweterkowych sukienek, abym mogła nosić je również wtedy, kiedy jest zimno. Podczas ostatnich zakupów w dziale sukienki bonprix wpadła mi w oko sukienka, którą chcę Wam dziś zaprezentować. Posiada długi rękaw, wygodną stójkę i długość mini, w której zdecydowanie czuję się najlepiej. Do sukienki zamówiłam również grubsze rajstopy, których brakowało w mojej szafie.


Śliwkowa dzianinowa sukienka ze stójką - bonprix

Śliwkowa dzianinowa sukienka ze stójką - bonprix

Śliwkowa dzianinowa sukienka ze stójką - bonprix


Materiał dzianinowy, z którego została wykonana nie należy do grubych i niekomfortowych. Jest to lekki i przyjemny w dotyku materiał, który doskonale ogrzewa ciało i ładnie się układa. Według producenta to 100% akryl, więc to tłumaczy tę jakość. Sukienka ta dostępna jest na stronie producenta w kilku kolorach, moją uwagę jednak przykuł śliwkowy, który bardzo lubię i doskonale się w nim czuję. Wybrałam rozmiar 40 i jak widać pasuje do mnie idealnie. Mam wrażenie, że w przypadku tego modelu numeracja jest nieco zaniżona. Z przyzwyczajenia jednak zamawiam rozmiary, które nosiłam po urodzeniu córki i cieszę się, że sukienka nie okazała się za duża.

Śliwkowa dzianinowa sukienka ze stójką - bonprix

Śliwkowa dzianinowa sukienka ze stójką - bonprix


Jestem ciekawa jak podoba się Wam ten model sukienki i czy lubicie dzianinową odzież? 


Sukienka: numer produktu 92448495
Rajstopy: numer produktu: 96294095

Jakiej bielizny nie może zabraknąć w Twojej szafie?

 Wpis reklamowy

Jakiej bielizny nie może zabraknąć w Twojej szafie?

Dobrze dobrana bielizna jest bardzo ważnym elementem każdej stylizacji. Każda z nas potrzebuje co najmniej kilka kompletów. Dobrze jest, by była ona różnorodna, dzięki czemu łatwiej będzie nam dopasować idealny model do danej stylizacji. Jaka bielizna powinna znaleźć się w szafie każdej z nas? Dowiesz się tego z poniższego artykułu.


Bielizna do pracy – jakiej bielizny będziesz potrzebować?

W zależności od tego, gdzie pracujesz i jaki styl ubierania preferujesz, idealna bielizna będzie inna. Znaczenie ma także typ sylwetki, jaki posiadasz. Jeśli na co dzień pracujesz w banku lub innej firmie, gdzie wymagane są eleganckie koszule i np. ołówkowa spódnica, warto jest postawić na bieliznę bezszwową. Dzięki temu unikniesz nieestetycznych śladów na ubraniach. Dobrym pomysłem będzie także wybranie biustonosza usztywnianego, który ładnie ułoży biust. Pamiętaj, żeby unikać koronkowej bielizny, gdy zakładasz obcisłą bluzkę, gdyż wzór może przebijać na ubranie. Oczywiście, jeśli jesteś np. instruktorką fitness, lepszym wyborem będzie np. bielizna sportowa. Staraj się tak dobierać bieliznę, byś nie tylko czuła się komfortowo, ale także by Twoja stylizacja wyglądała w niej dobrze. Zanim wyjdziesz z domu, dobrze obejrzyj się w lustrze, by upewnić się, że wszystko jest w porządku.

Bielizna do uprawiania sportu – nie tylko dla sportowców

Jeśli regularnie uprawiasz sport, to bez względu na to, czy biegasz, czy uprawiasz jogę, wiesz, jak ważne jest, by bielizna była wygodna. W tym przypadku oczywiście najlepiej sprawdzi się bielizna sportowa. Jest elastyczna, nie obciera i nie krępuje ruchów. Warto mieć ją w swojej szafie, także, jeśli z żadną dyscypliną sportową nie jest Ci po drodze. Z racji niesamowitej wygody, posłuży Ci także po prostu podczas odpoczynku czy sprzątaniu w domu. Zwróć uwagę, by była ona wykonana z oddychających materiałów, by nadmiernie się w niej nie pocić. Taką bieliznę, w dobrych cenach, oferuje m.in. Lovebra - sklep z bielizną. Warto zapoznać się z ich bogatym asortymentem.

Bielizna na specjalne okazje – na jaką postawić?

W szafie żadnej z pań nie może także zabraknąć eleganckiej bielizny na specjalne okazje. Najbardziej seksowną bielizną, w której możesz poczuć się kobieco i pewna siebie, jest ta, wykonana z koronki. Oczywiście nie musi być ona w całości z niej wykonana, może mieć jedynie koronkowe wstawki. Warto też mieć na uwadze fakt, że nie do każdej pięknej sukienki, to właśnie koronkowa bielizna będzie dobrym wyborem. Jeśli chcesz włożyć obcisłą sukienkę bez ramiączek, najlepszym rozwiązaniem będzie gładka bielizna, bezszwowa i bez ramiączek. Jeśli chcesz wyglądać seksownie, dobrym wyborem będzie postawienie na biustonosz usztywniany typu push up, który uniesie biust i sprawi, że będzie się wydawać na większy. W swojej szafie dobrze mieć także balkonetkę lub bardotkę. W ostatnich latach coraz popularniejsze także stały się koronkowe body, które sprawiają, że każda z nas poczuje się uwodzicielsko. Podczas kompletowania bielizny, oprócz biustonoszy i majtek, nie może zabraknąć także skarpetek oraz stroju kąpielowego. Zarówno bieliznę, jak i szlafroki czy triumph stroje kąpielowe, znajdziesz na stronie Lovebra.pl.


Wpis reklamowy

MGA Rainbow High Junior High Fashion Lalka Skyler Bradshaw - księgarnia TaniaKsiazka.pl

 

MGA Rainbow High Junior High Fashion Lalka Skyler Bradshaw - księgarnia TaniaKsiazka.pl

Co jakiś czas wracam do Was z recenzjami zabawek, które zamawiam mojej córce. Kolejny raz, skusiłam się na lalki Rainbow High w księgarni TaniaKsiazka.pl, którą chciała mieć moja córka. Dziś chcę ją Wam pokazać w całej okazałości.


Jakiś czas temu pokazywałam Wam inną lalkę z tej serii, którą podarowałam mojej Hani. Córka jest ogromną fanką tych lalek i postanowiła, że będzie je kolekcjonować. Każdą z nich trzyma w oryginalnym pudełku i dba o nie jak tylko potrafi. Swoją kolekcję dopiero zaczyna i aktualnie ma cztery sztuki, ale planujemy ją z czasem rozbudować i mieć ich o wiele więcej. Zamiłowanie do tych lalek zaczęło się od kreskówki, którą widziała w telewizji, a fakt, że bohaterki mają kolorowe włosy i mega modne stroje sprawił, że moja córka przepadła. 

Podczas ostatniego przeglądania oferty mojej ulubionej księgarni, z którą współpracuję wpadła mi w oko lalka Skyler Bradshaw, która była jedną z bohaterek wspomnianej kreskówki. Skyler to poręczna zabawka o wysokości 22 cm. Moim zdaniem jest naprawdę spora, więc każda dziewczynka z pewnością ucieszy się z takiej zabawki. Uwagę zwraca jej efektowny niebieski total look. Wszystkie elementy stroju Skyler utrzymane są w jednej tonacji kolorystycznej, a różnią się jedynie odcieniami - w stylizacji dostrzeżemy zarówno błękit, niebieską barwę o średniej intensywności, jak i ciemny granat. Niebieskie są również długie włosy lalki. Dodatkowo uwagę zwracają długie odstające rzęsy, które wyglądają naprawdę bardzo realistycznie. Lalkę można czesać i zmieniać jej fryzury wedle uznania, bo do zestawu dołączony jest specjalny grzebień. Ręce i nogi zginają się jak u człowieka, dzięki czemu zabawa jest o wiele lepsza i wygodniejsza.


MGA Rainbow High Junior High Fashion Lalka Skyler Bradshaw - księgarnia TaniaKsiazka.pl

MGA Rainbow High Junior High Fashion Lalka Skyler Bradshaw - księgarnia TaniaKsiazka.pl

W zestawie, oprócz lalki i grzebienia znajdują się stroje i buciki oraz uroczy niebieski plecaczek, który urzekł moją córeczkę. Lalka wykonana jest bardzo dokładnie. Tworzywo wygląda na mocne, nie odkształca się, nie rysuje i nie pęka. Zawsze zwracam na to uwagę podczas wybierania zabawek mojej córki, bo zależy mi na tym, aby jej zabawa była bezpieczna i sprawiała jej radość. 

Skyler Bradshaw pochodzi z serii Rainbow High Fashion Doll.


MGA Rainbow High Junior High Fashion Lalka Skyler Bradshaw - księgarnia TaniaKsiazka.pl

MGA Rainbow High Junior High Fashion Lalka Skyler Bradshaw - księgarnia TaniaKsiazka.pl


Jak widzicie, użytkowniczka lalki jest bardzo zadowolona, więc jako mama bardzo się cieszę, że kolejny raz trafiłam z prezentem. Lalki z tej serii podbiły serce mojej córki, ale również jej równieśniczek. Hania opowiadała mi, że koleżanki z jej klasy również kolekcjonują te lalki i umówiły się, że pewnego dnia przyniosą po jednej do szkoły i zrobią rewię mody. Myślę, że to świetny pomysł, o ile pozwoli im na to wychowawca. 


MGA Rainbow High Junior High Fashion Lalka Skyler Bradshaw - księgarnia TaniaKsiazka.pl


Jak podoba się Wam Skyler Bradshaw? Znacie lalki z serii Rainbow High? A może ktoś z Was je kolekcjonuje? Wiedzieliście, że w księgarni TaniaKsiazka.pl można zamawiać zabawki?

Wpis powstał dzięki współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl

Katarzyna Piątek "Złamana laleczka" - patronacka recenzja książki

Katarzyna Piątek "Złamana laleczka" - patronacka recenzja książki

Od dłuższego czasu mam słabość do książek, w których nie brakuje brutalności i wartkiej akcji, a dzisiejsza recenzja dotyczy właśnie jednej z nich. Miałam przyjemność zostać jednym z patronów medialnych najnowszej książki Katarzyny Piątek "Złamana Laleczka" i chcę podzielić się z Wami moją opinią na jej temat.


Książek tego typu na rynku wydawniczym znajdziemy bardzo wiele. Od pewnego czasu właśnie ten gatunek sprzedaje się doskonale, a czytelniczki z przyjemnością sięgają po nowe tytuły. Kiedy otrzymałam możliwość zapoznania się z historią, o której jest dzisiejszy wpis, wiedziałam, że to coś, co z chęcią pomogę w jakimś stopniu wypromować. Tak właśnie zostałam jedną z osób, których logo zdobi skrzydełko w książce. Już na wstępie chcę zaznaczyć, że do tej pory nie miałam możliwości zapoznać się z twórczością autorki, więc gdy sięgałam po ten tytuł nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Szybko jednak dowiedziałam się, że ta autorka ma coś, co sprawia, że nie można oderwać się od czytanej historii.

Zanim jednak dojdę do swoich przemyśleń po lekturze, zostawiam Wam opis pochodzący od wydawnictwa.

Aria została porwana. Jej nowym domem miała stać się maleńka i cuchnąca, betonowa cela. Cela, w której za łóżko miał jej posłużyć brudny materac, zaś za toaletę wiadro. W oczach oprawców nie była już człowiekiem, a jedynie żywą laleczką. Taką, którą można połamać i sprzedać jako seksualną niewolnicę.

Kto napuścił porywaczy na Arię? Czy stoi za tym jej były przyjaciel z dzieciństwa?

Dlaczego wciąż śnią jej się rodzice, którzy giną inaczej niż zapamiętała?

Ile tak naprawdę wiedział Cole, który ostrzegał ją przed złem kryjącym się w zaułkach Baltimore, nim sam zniknął bez śladu?

Czy syn szefa organizacji odpowiedzialnej za porwanie, będzie w stanie odmienić jej los? A może to brat Arii ją uratuje?

Spotkałam się z opiniami, że opis nie zachęca do lektury, bo zastosowany został tutaj powtarzający się schemat. Czy warto jednak oceniać książkę po okładce? No pewnie, że nie!


Katarzyna Piątek "Złamana laleczka" - patronacka recenzja książki

Katarzyna Piątek "Złamana laleczka" - patronacka recenzja książki

Nasza bohaterka zostaje porwana w momencie, kiedy samotnie wraca z imprezy i jest świadkiem pewnego nieprzyjemnego zdarzenia. Budzi się w cuchnącej i obskurnej celi, w której posiada wyłącznie materac. Jest zdezorientowana i przerażona, bo nie ma pojęcia dlaczego przytrafiło się to właśnie dla niej. W tym miejscu nie dzieje się nic dobrego i każdy dzień, to prawdziwa walka o przetrwanie. W jednej osobie znajduje sprzymierzeńca - to syn mężczyzny odpowiedzialnego za jej porwanie i pojmanie. Po kryjomu pomaga Arii przynosząc jej wodę do umycia się czy jedzenie, którego jej szczędzono. Pod jego nieobecność wydarzają się różne, nieprzyjemne sytuacje. Jednego dnia zostaje dotkliwie pobita i zbiczowana, a innego wystawiona ciężkiej próbie. Musi walczyć o swoje życie. Jakie losy czekają bohaterkę? Dlaczego została porwana? Kto ją wystawił i jest odpowiedzialny za koszmar, który przeżywa? Czy uda jej się opuścić celę i wrócić do normalnego życia?

Oczywiście nie będę tu zbyt wiele opowiadać, bo nie chcę zdradzić Wam fabuły. Przyznam się bez bicia, że podczas czytania w pewnym momencie byłam przekonana, że w historii pojawi się rycerz na białym koniu, który wyciągnie Arię z opresji i uratuje, oraz da jej w miarę normalne i spokojne życie. A teraz muszę przyznać się do tego, jak bardzo się myliłam. Nie znając możliwości autorki oceniłam ją z góry i byłam pewna, że dostanę powtarzalne schematy i przewidywalną treść. W zamian za to otrzymałam pełną napięcia historię, która w żadnym momencie mnie nie nudziła, a wręcz przeciwnie - sprawiała, że z każdą kartką byłam jej coraz ciekawsza. To, co zafundowała tu autorka sprawiło, że "kopara" mi opadła i nie potrafiłam pozbierać jej z podłogi. Serio! 

Bohaterka to normalna dziewczyna, która nagle znalazła się w brutalnym świecie pełnym przemocy i śmierci i musiała się w nim odnaleźć, aby przetrwać. Na własne oczy widzi cierpienie innych kobiet, gwałty, rozlew krwi, a nawet śmierć. Jest przerażona, bo wie, ze czeka ją podobny los i musi się z nim pogodzić. Jej psychika tego nie ogarnia, każda minuta jej życia, to ogromne cierpienie, a każde skrzypnięcie drzwi do jej celi sprawia, że ze strachu napina się jak struna, a po plecach płynie jej zimny pot. Nie myślcie, że nie znajdziemy tutaj żadnego dobrego człowieka, który będzie chciał jej pomóc, ale o nim nie będę się rozpisywać, aby podkręcić atmosferę. Katarzyna Piątek we wspaniały sposób pokazała nam jak mocno traumatyczne przeżycia wpływają na naszą psychikę i jak ciężko się po nich podnieść. Pokazała, że mając odpowiednie wsparcie z każdego gówna można się podnieść i dalej żyć bez obaw o własną przyszłość. Tylko czy ta przyszłość nie szykuje nam kolejnych niespodzianek? Czy aby na pewno można zapomnieć o przeżytym wcześniej koszmarze i do niego nie wracać? 

Na to pytanie Wam nie odpowiem, bo to, co autorka zaserwowała w ostatnim rozdziale doprowadziło mnie do złości, łez, nieodpartej chęci rzucenia książką w ścianę, ale jednak niezwykłej ciekawości jak to wszystko potoczy się dalej. Bo "Złamana laleczka" będzie miała swoją kontynuację i już dziś wiem. że koniecznie chcę poznać tę historię już teraz. 


Katarzyna Piątek "Złamana laleczka" - patronacka recenzja książki

Na koniec pragnę podziękować autorce za zaufanie i możliwość dołączenia do patronów medialnych tej książki oraz wydawnictwu za egzemplarz do recenzji. To niesamowite, że mogłam przeczytać tę książkę jeszcze przed premierą, która miała miejsce 8.02.2023.

Czy wśród moich czytelników znajdują się osoby, które mają za sobą lekturę tej książki? A może czytaliście inne pozycje Katarzyny Piątek?

J.T. Geissinger "Bezwzględne kreatury" - recenzja książki

 Prezent / współpraca recenzencka


J.T. Geissinger "Bezwzględne kreatury" - recenzja książki

Kolejny raz skusiłam się na nowość Wydawnictwa NieZwykłego i książkę J.T. Geissinger "Bezwzględne kreatury". Wcześniej nie miałam do czynienia z twórczością autorki, więc byłam ciekawa jak wypadnie w mojej ocenie. Dziś mogę już się na ten temat wypowiedzieć i chcę to zrobić w tej recenzji.


Autorka ma na swoim koncie już kilkanaście powieści, a ja nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Może kiedyś gdzieś mi się coś obiło o uszy, ale jakoś nie było mi do niej po drodze. Na świecie jest tyle książek, po które chciałoby się sięgnąć, ale życie jest jedno i niestety nie da się tego zrealizować. A szkoda. 

Moja decyzja o zamówieniu tego egzemplarza do recenzji zapadła po przeczytaniu opisu:

Pięć lat temu narzeczony Natalie Peterson zniknął. Kobiecie zostały rany w sercu i piękna suknia, w której miała stanąć przed ołtarzem.

I nagle pojawia się nieznajomy mężczyzna.

Wysoki, mroczny, niebezpieczny.

Kage Porter.

Natalie od razu jest pewna, że on coś ukrywa. Ale kobieta uparcie ignoruje wszystkie ostrzeżenia, które wysyła jej rozum. Lgnie do Kage’a jak ćma do płomienia.

Wkrótce jej serce się poddaje i Natalie się zakochuje. Mocno. Na zawsze.

Jednak szybko dowie się, jaką cenę ma to uczucie. Kage jest związany z przeszłością, od której Natalie ucieka.

Niedługo kobieta przekona się, co się dzieje, kiedy za bardzo zbliżamy się do ognia.

Płoniemy.

Nie wiem co jest takiego w tym opisie, ale po prostu mnie zaintrygował. Nie byłabym sobą, gdybym się nie skusiła i nie zapoznała się z całą historią.


J.T. Geissinger "Bezwzględne kreatury" - recenzja książki


Nasza główna bohaterka ma na imię Natalie. Minęło pięć lat od momentu, kiedy zaginął jej narzeczony niedługo przed ślubem. Kobieta nie potrafi się z tym pogodzić i odrzuca każdego mężczyznę, który pojawia się na horyzoncie. Do czasu, kiedy na jej drodze staje Kage Porter. Niebezpieczny mężczyzna, który wie czego chce. Seksowny i pociągający. Utkwił w głowie Natalie i sprawia, że kobieta mimo obaw i czerwonej lampki palącej się w głowie, ulega. Czy mężczyzna ma jakąś tajemnicę, która może zaważyć na relacji tych dwojga? Czy Natalie ponownie zatraci się w otchłani cierpienia? Czy ulegając podejmuje dobrą decyzję?

Ta książka to zdecydowanie powieść pełna akcji i świetnie stworzonych postaci. Historia, która trzyma w napięciu od początku do samego końca. Bohaterowie, którzy są doskonale wykreowani, tak prawdziwi, że aż namacalni. Kage Porter to mężczyzna, którego nie da się zapomnieć. Ma w sobie pewien niewytłumaczalny magnetyzm - wywołuje strach, na myśl o nim przechodzą ciarki, ale też nutka pożądania. To niesamowite, że można tak się wkręcić w bohatera czytając książkę. A jednak! 

Historia jest przepełniona przeróżnymi emocjami i pożądaniem. Sceny erotyczne wywołują dreszczyk emocji i motyle w brzuchu. Autorka doskonale radzi sobie w tym gatunku i wie, w jaki sposób zachęcić czytelnika do poznawania się z fabułą. Mam wrażenie, że potrafi manipulować osobą, która czyta. Jak zaczarowana siedziałam nad książką i nie potrafiłam jej odłożyć nawet na chwilę. Styl pisania jest bardzo charakterystyczny, lekkość, świeżość i dopracowanie każdego szczegółu z pewnością się wyróżnia i zachęca. 

Jak potoczą się losy bohaterów? Z epilogu wnioskuję, że niebawem będę mogła zapoznać się z drugim tomem, więc czekam na więcej. Obecnie jestem pod ogromnym wrażeniem i chcę, aby tak zostało. Wam serdecznie polecam tę książkę, jeśli jeszcze nie mieliście okazji się z nią zapoznać. Jestem pewna, że podobnie jak ja, będziecie pod wrażeniem twórczości autorki. 

Wydawnictwu NieZwykłe dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Instagram