Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł od NUTRIDOME

Współpraca barterowa / prezent 

We wpisie pojawia się link afiliacyjny 


Krem wygładzający pod oczy NUTRIDOME


W moim wieku pielęgnacja okolic oczu jest niezwykle ważna. Jestem kobietą po trzydziestce, więc skóra powoli traci swoją jędrność i sprężystość. Aby odżywić ją i wzmocnić, codziennie rano i wieczorem stosuję krem pod oczy. Od pewnego czasu moim ulubieńcem jest krem wygładzający pod oczy NUTRIDOME. Czemu ulubieniec? O tym dowiecie się czytając do końca ten wpis. 

Jak wspomniałam na wstępie, pielęgnacja delikatnej skóry pod oczami jest dla mnie niezwykle ważna. Jest to jedyne miejsce na mojej twarzy, które najbardziej mnie martwi. W związku z tym, dwa razy dziennie stosuję kosmetyki stworzone specjalnie do tego. Od lat szukałam kremów pod oczy, które pomogą mi zregenerować skórę, ujędrnić ją i zniwelować oznaki starzenia czy pojawiające się cienie. Niestety, mam taki typ urody, że te ostatnie są u mnie widoczne zawsze i chyba nie da się ich zlikwidować całkowicie. Już przy pierwszym kontakcie z kosmetykiem, jestem w stanie stwierdzić czy będzie się u mnie sprawdzał, czy też powędruje w ręce innej osoby. Może wydawać się to niektórym z Was niedorzeczne, jednak już po pierwszej aplikacji widzę, czy dany krem będzie obciążał moją skórę pod oczami czy też nie. Jeśli tak się dzieje, to niestety nie będzie miłości.

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł od NUTRIDOME.

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy NUTRIDOME z ekstraktem z pereł idealnie dopasowuje się do cery. Napina skórę wokół oczu, dzięki czemu zmarszczki stają się mniej widoczne praktycznie natychmiast. Ekstrakt z pereł nawilża, poprawia odporność skóry, przyspiesza rozwój nowych komórek. Zwiększa gładkość oraz elastyczność.Krem pod oczy został dodatkowo wzbogacony o ekstrakt z czerwonych alg, który zapobiega fotostarzeniu się skóry. Chroni ją przed przesuszeniem oraz degradacją włókien kolagenu i elastyny. W połączeniu z witaminą E działa silnie antyoksydacyjnie i chroni skórę. W kosmetyku znajdziesz również olej z awokado o odżywczo-regeneracyjnych właściwościach, który wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry oraz olej ze słodkich migdałów o działaniu przeciwzmarszczkowym.
Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate, Polyglyceryl-6 Palmitate/Succinate, Cetyl Alcohol, Coco-Caprylate/Caprate, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Pullulan, Olus Oil, Hydrolyzed Pearl, Maris Sal, Porphyridium Cruentum Extract, Tocopherol, Hydroxypropyl Methylcellulose, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, Parfum.

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, krem zamknięty jest w szklanej buteleczce z wygodną pompką. W wygodny i higieniczny sposób możemy wydostać z wewnątrz potrzebną ilość kosmetyku, bez zbędnego dotykania pozostałej zawartości. Szata graficzna - jak zawsze w przypadku marki NUTRIDOME - prosta, klasyczna i elegancka, czyli taka jaką lubię najbardziej. Nie znoszę, kiedy etykiety są przepełnione mnóstwem zbędnych grafik czy napisów. Tak więc tutaj wszystko jest tak jak według mnie powinno. Krem na półce łazienkowej wygląda zachęcająco i z pewnością przyciąga spojrzenie osób, które uwielbiają piękno prostoty. 

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome


Krem wygładzający pod oczy NUTRIDOME już przy pierwszej aplikacji mnie oczarował. Ma cudowną, lekką konsystencję, która w magiczny sposób wchłania się w delikatną skórę pod oczami bez jej obciążania! To jest coś cudownego, ponieważ kosmetyk błyskawicznie znika z powierzchni skóry, nadając jej niesamowitą jędrność i miękkość, bez uczucia nieprzyjemnego naciągania. Dodatkowo jego cudowny, lekko kwiatowy zapach zdecydowanie uprzyjemnia chwile pielęgnacji. Aromat jest subtelny więc osoby o wrażliwych nosach również mogą się z nim polubić. 

Bardzo podoba mi się fakt, że pompką możemy sobie dawkować ilość kremu. Możemy nabrać 1/3, pół lub całą - wszystko w zależności od naszych potrzeb. Według mnie to bardzo ważne, dlatego o tym wspominam. Nie znoszę kiedy kosmetyki o tak dobrym działaniu marnują się. Skoro jesteśmy przy ilości, to trzeba powiedzieć o wydajności. Butelka z kremem mieści w sobie 30 ml tego kosmetyku - to bardzo dużo. Najczęściej spotykam się z opakowaniami o pojemności 10 ml. 

Stosuję ten krem dwa razy dziennie już od miesiąca, a z zużycie wcale nie jest duże. Oszacowałabym je na około 1/4 albo nawet 1/5 opakowania. Tak więc według moich wyliczeń, krem powinien wystarczyć mi na około 4 miesiące stosowania. Jak będzie - okaże się za jakiś czas. 

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome

Co zauważyłam po 4 tygodniach stosowania?

Przede wszystkim muszę wspomnieć o doskonałym nawilżeniu mojej skóry pod oczami. Krem wygładzający NUTRIDOME w krótkim czasie sprawił, że moja skóra zrobiła się miękka i przyjemna w dotyku. Bardzo ucieszył mnie ten fakt, ponieważ łatwiej mi nakładać teraz w te miejsca makijaż. Mam wrażenie, że skóra się trochę rozjaśniła, nabrała jakby takiego blasku - nie wiem jak to opisać. Wyglądam zdecydowanie na bardziej wypoczętą, mimo, że mój tryb życia nie zmienił się, a w nocy sypiam naprawdę mało. Cienie pod oczami jak były tak są, jednak wydaje mi się, że nie są tak sine - nie wiem czy to kwestia mojego zdrowia czy kremu, jednak mam wrażenie, że to właśnie on sprawił, że wyglądam korzystniej. Jeśli chodzi o zmarszczki, to na razie nie widzę większych zmian o których warto wspominać - mam już 33 lata i nie oczekuję, że w magiczny sposób znikną moje kurze łapki ;) Wiem, że na razie nie mam ich więcej, a ten fakt bardzo mnie cieszy. 

Zwiększona elastyczność, nawilżenie, gładkość i regeneracja są widoczne gołym okiem. Z ręką na sercu mogę Wam polecić ten krem, a sobie obiecuję, że to nie będzie jedyne opakowanie, które zużyję. Cena tego kremu to 49 zł w sklepie NUTRIDOME, więc nie jest to duży wydatek, co ogromnie mnie cieszy. Ostatni krem, który dawał podobne efekty kosztował 249 zł i nie mogłam sobie na niego ponownie pozwolić - w tym przypadku nie będzie to problemem. 

Mieliście okazję poznać już ten krem? Korzystacie z kosmetyków od NUTRIDOME? Jakie macie wrażenia po stosowaniu? 

5000 kroków z Rexoną

Artykuł sponsorowany / reklama 


kosmetyki REXONA


Od pewnego czasu w telewizji można zobaczyć reklamę marki REXONA w której zachęca się ludzi do wyzwania 5000 kroków dziennie. Dziś chciałabym Wam przybliżyć ten temat, bo jest on bardzo ważny.

Nie wiem czy wiecie, ale statystyki pokazują, że aż 38% Polaków nie ma żadnej aktywności ruchowej a wiadomo, że ruch to zdrowie. Od czego zacząć? Zachęcam do wypróbowania aplikacji Rexona 5000 kroków i przyłączenia się do akcji, której patronem jest nikt inny jak Robert Kubica. A to, że w ruchu człowiek wymaga wsparcia odpowiednich kosmetyków, postanowiłam przy okazji pokazać Wam zestawy, które całkiem niedawno pojawiły się w moim domu. 

Rexona Lychee Fresh to żel pod prysznic, który orzeźwia umysł i ciało dzięki świeżemu zapachowi. To propozycja dla kobiet, które szukają sposobu na przyjemne rozpoczęcie dnia. Damski żel pod prysznic Rexona Lychee Fresh jest bowiem wyjątkowym źródłem świeżości, dzięki zawartych w nim nutach tropikalnego liczi.

Rexona Stay Fresh Lychee antyperspirant w kulce pachnie tak samo świeżo i owocowo jak żel pod prysznic. Kosmetyk daje mi poczucie świeżości przez cały dzień. Dezodorant Rexona Stay Fresh Lychee to propozycja dla kobiet, które szukają sposobu na przyjemną świeżość w słodkim wydaniu. Damski antyperspirant Rexona Stay Fresh Lychee jest bowiem wyjątkowym źródłem świeżości, dzięki zawartych w nim nutach tropikalnego liczi. 

Rexona Stay Fresh Lychee

Żel jak i antyperspiratnt pachną niezwykle świeżo i pobudzają do działania. Co mnie w nich urzekło, to trwałość aromatu - czuję go na sobie praktycznie cały dzień. Antyperspirant okazał się u mnie strzałem w dziesiątkę! Dawno nie miałam tak skutecznej kulki pod pachy. Wiele godzin czuję się czysto, świeżo i pewnie, a pod moimi pachami nie pojawiają się mokre plamy. 

Rexona Men Citrus, 2w1 żel pod prysznic i szampon. Poranny zastrzyk energii na cały dzień, wspaniale orzeźwia umysł i ciało cytrusowy zapach zapewnia uczucie świeżości.  Pobudka nie zawsze bywa przyjemna... Wiele osób ma jednak jeden sprawdzony sposób, aby umilić́ sobie tę chwilę i z energią rozpocząć́ nowy dzień́. Żel pod prysznic Rexona MEN Citrus 2w1 dla mężczyzn łączy działanie żelu pod prysznic i szamponu. Jego cytrusowy zapach sprawia, że czujesz się świeżo.

Rexona Men Citrus antyperspirant w sztyfcie zapewnia ochronę przed potem i przykrym zapachem. Technologia Motionsense™ aktywowana przez ruch i wilgoć. Cytrusowy zapach zapewnia uczucie świeżości. Antyperspirant w sztyfcie dla mężczyzn łączy pełne świeżości składniki i technologię antyoksydacyjną, dzięki której gwarantuje długotrwały efekt. Formuła zapewnia skuteczną ochronę przed przykrymi zapachami, potem i dyskomfortem, a Ty możesz cieszyć się uczuciem niezwykłej świeżości nie tylko w chwili aplikacji antyperspirantu, ale przez cały dzień.

Rexona Men Citrus

Wersja dla mężczyzn, również jest bardzo energetyzująca. Zapach jest bardzo świeży i wręcz napędza do działania. Mój mąż, podobnie jak ja (z wersją damską) bardzo się polubił z tymi kosmetykami i używa ich na co dzień. Również zauważył, że produkty te mają wyjątkową trwałość, co jeszcze bardziej zachęca go do ich stosowania.

Wracając do akcji 5000 kroków REXONA, chciałabym zauważyć, że warto przyłączyć się do takiej zabawy. Tak naprawdę 5 tysięcy kroków to nie jest tak dużo, a nasze zdrowie z pewnością zyska na takim ruchu. Osobiście od kilku miesięcy jestem na diecie i wprowadziłam więcej aktywności fizycznej do mojego rozkładu dnia, tak więc to wyzwanie jest dla mnie błahostką. Za jakiś czas pochwalę się swoimi osiągnięciami na moim Instagramie, a może i w osobnym wpisie na blogu. 

Słyszeliście już o tej akcji REXONA? Macie już ściągniętą aplikację?

NOWOŚCI BOURJOIS - Brow Fiber Oh Oui, 4 in 1 Eye Palettes oraz tusz do rzęs Always Big Lashes Oh Oui!

PACZKA PR / PREZENT 

NOWOŚCI BOURJOIS - Brow Fiber Oh Oui, 4 in 1 Eye Palettes oraz tusz do rzęs Always Big Lashes Oh Oui!


Kolejny raz wracam do Was z nowościami kosmetycznymi marki Bourjois. Tym razem w moim domu zagościły nowe palety cieni, tusz do rzęs Always Big Lashes Oh Oui oraz maskara do brwi Brow Fiber Oh Oui!

Produkty te przyjechały do mnie w zeszłym tygodniu i tak na prawdę nie zaczęłam ich jeszcze stosować. Postanowiłam jednak pokazać Wam jak wyglądają i powiedzieć o moich pierwszych wrażeniach na ich temat. Całkiem niedawno pokazywałam Wam wpis, w którym mogliście zobaczyć nowe podkłady i korektory Always Fabulous. We wpis weszliście ponad 20 000 razy w ciągu trzech dni, co mnie ogromnie zaskoczyło. W związku z tym, postanowiłam tworzyć dla Was tego typu posty, w których będziecie mogli zobaczyć nowości różnych marek. 

Jako pierwszy, chcę pokazać Wam tusz do rzęs

Bourjois Always Big Lashes Oh, Oui!

tusz do rzęs Bourjois Always Big Lashes Oh, Oui!

Powiedz bonjour długim, intensywnie podkreślonym rzęsom! Bourjois Big Lashes Oh Oui to maskara nadająca rzęsom ekstremalną objętość, którą możesz pogłębiać, nakładając kilka warstw, nie obciążając ich przy tym. Spektakularnie wydłuża i pogrubia, nadając wyrazisty kolor. Nowa szczoteczka, której włókna ułożone są w zygzakowaty kształt, pokrywa rzęsy maksymalną ilością intensywnie czarnych pigmentów, jednocześnie dokładnie je rozdzielając i nadając im perfekcyjny wygląd. Mikro przestrzenie między włóknami szczoteczki maksymalnie wypełniają się intensywnie czarną formułą wzbogaconą kolagenem, dzięki czemu każde pociągnięcie szczoteczką powoduje stopniowe zwiększenie objętości rzęs. 

tusz do rzęs Bourjois Always Big Lashes Oh, Oui!


Często wspominam, że bardzo lubię tego typu szczoteczki. Włosie zawsze lepiej się u mnie sprawdza niż silikon. Wydaje mi się, że lepiej rozczesują rzęsy i dokładniej pokrywają je tuszem. Jaki okaże się ten model? O tym opowiem Wam za jakiś czas. Na razie muszę skończyć maskary, które aktualnie używam.

Maskara do brwi Brow Fiber Oh Oui!

Maskara do brwi Brow Fiber Oh Oui!

Niepełnym brwiom mówimy au revoir! Bourjois Brow Fiber Oh Oui to pierwsza na rynku wielofunkcyjna maskara do brwi z włókienkami, która nadaje efekt intensywnie podkreślonych, a zarazem naturalnie wyglądających brwi. Dzięki mini szczoteczce o stożkowym kształcie żelowa formuła maskary umożliwia bezbłędną, wyjątkowo precyzyjną aplikację – już za jednym pociągnięciem nadaje brwiom kształt, wypełnienie i kolor. Jest tak prosta w użyciu, że można by ją aplikować z zamkniętymi oczami! Doskonale rozprowadzająca się formuła utrzymuje się przez całą dobę i jest łatwa w demakijażu. 

Maskara do brwi Brow Fiber Oh Oui!

Maskara do brwi Brow Fiber Oh Oui!

Ostatnio bardzo często sięgam po przeróżne kosmetyki do uzupełniania brwi. Moje z natury są rzadkie i dość jasne, więc z zasady muszę je podkreślać, aby nie znikały na mojej twarzy. Ogólnie nie przepadam za tuszami do brwi, bo te szczoteczki wydają mi się niezbyt wygodne w użytkowaniu, jednak nie skreślam ich z góry i z pewnością wrócę do Was z moją opinią, kiedy je przetestuję. Jak widzicie, tusz do brwi Bourjois Brow Fiber Oh Oui dostępny jest w trzech odcieniach: 01 Blond, 02 Chatain, 03 Brun. Na zdjęciu są cztery, bo dopiero podczas pisania wpisu zauważyłam, że dwa są takie same ;) 

Ostatnie dwa produkty, to palety cieni. Przedstawię je Wam osobno.

palety cieni Bourjois

Paleta cieni Bourjois 4 w 1 Place de l'Opera Rose Nude 

Paleta do oczu 4 w 1 zawiera bazę, 6 uwodzicielskich cieni, rozświetlacz i eyeliner. Wszystko to zamknięte w stylowym opakowaniu z lusterkiem i dwustronnym aplikatorem: z jednej strony pędzelek do nakładania cieni, z drugiej skośny pędzelek do wykonywania kresek. 

Jak sama nazwa mówi, w palecie znajdziemy odcienie idealne do dziennego makijażu w delikatnych, pastelowo-nudziakowych odcieniach, oraz dwa połyskujące - brokatowe. 

Paleta cieni Bourjois 4 w 1 Place de l'Opera Rose Nude

Paleta cieni Bourjois 4 w 1 Place de l'Opera Rose Nude


Paleta cieni BOURJOIS, Rue Du Cafe Chocolat Nude

Bez względu na to, czy nastrój zaprowadzi Cię na Place de l’Opera, do stolika nastrojowej kawiarenki czy nad brzeg Sekwany, w Bourjois znajdziesz paletę na każdą paryską okazję. Paleta do oczu 4 w 1 zawiera bazę, 6 uwodzicielskich cieni, rozświetlacz i eyeliner. Wszystko to zamknięte w stylowym opakowaniu z lusterkiem i dwustronnym aplikatorem: z jednej strony pędzelek do nakładania cieni, z drugiej skośny pędzelek do wykonywania kresek. Dodaj sobie trochę Je ne sais quoi. Trzy różne palety stwarzają niemal nieskończone możliwości stylizacji: odcienie nude i subtelne kolory w matowej i perłowej odsłonie, ciepłe, mieniące się złotem odcienie nude oraz odważne ciemne kolory o matowym wykończeniu.

Paleta cieni BOURJOIS, Rue Du Cafe Chocolat Nude

Paleta cieni BOURJOIS, Rue Du Cafe Chocolat Nude

Obie palety zrobiły na mnie dobre pierwsze wrażenie. Kolory idealnie do siebie pasują. Można nimi stworzyć przepiękne makijaże, zarówno na dzień jak i na wieczorne wyjście czy randkę. Pigmentacja jest dobra jednak nie doskonała - piszę to jednak jedynie po "pomacaniu" palet palcami. Malować się nimi jeszcze nie miałam okazji, ale z pewnością zrobię to wkrótce. 

Jak widzicie nowości wyglądają zachęcająco, a czy okażą się dobre to wyjdzie "w praniu". Jestem pozytywnie nastawiona na testy i muszę przyznać, że marka jakiś czas temu postawiła sobie u mnie poprzeczkę wysoko, więc tym bardziej ciekawi mnie czy i tym razem zda egzamin. 

O nowej kolekcji Bourjois Always Fabulous poczytacie tutaj.

Jestem ciekawa, które z nowości zaciekawiły Was najbardziej i dlaczego? A może macie w swojej kosmetyczce już któryś z tych produktów?

Kilka chwytów marketingowych, które pozwolą zapaść w pamięć potencjalnego klienta

Artykuł sponsorowany / reklama 


Kilka chwytów marketingowych, które pozwolą zapaść w pamięć potencjalnego klienta

Od pewnego czasu noszę się z myślą aby założyć swoją działalność gospodarczą. Zaczynam już co nieco planować i wydaje mi się, że w 2020 roku w końcu zdecyduję się na ten krok. W tym wpisie chcę porozmawiać z Wami o chwytach marketingowych jakie stosują różne firmy, aby przyciągnąć uwagę potencjalnych klientów.

Wydaje mi się, że bez względu na to, czym zajmuje się działalność, każdy właściciel chce, aby mieć jak najwięcej klientów. Od wielu lat obserwuję różne firmy i przyglądam się temu w jaki sposób chcą przyciągnąć do siebie klientów. Nie będę omawiać ich na konkretnym przykładzie, bo wydaje mi się to bez sensu. Każdy ma inne strategie marketingowe i otrzymuje z tego większy lub mniejszy zysk. Jako początkująca osoba w tym temacie stwierdziłam, że postawię na kilka ważnych moim zdaniem szczegółów, które w jakiś sposób pomogą mi zapaść w pamięć potencjalnych klientów.

  • Gadżety reklamowe z logo marki
To bardzo fajny dodatek do zamówienia klienta. Może to być notesik, długopis czy nawet kubek. Takich produktów na rynku jest masa i przeglądając różne oferty wydaje mi się, że wychodzi to dość opłacalne. 

Bardzo podoba mi się fakt, kiedy moje zamówienie przyjeżdża do mnie estetycznie zapakowane. Nie cierpię owiniętych w folię książek czy kosmetyków. Bardziej podoba mi się rozwiązanie, jakim są torby papierowe. Nie dość, że wygląda to schludniej, to jest korzystniejsze dla naszego środowiska, a moim zdaniem to bardzo ważny aspekt. Dodatkowy nadruk na torbie sprawia, że firma, która zdecydowała się na taki chwyt - zapada mi w pamięć.

  • Darmowa wysyłka
Jeśli prowadzi się sprzedaż wysyłkową, to z pewnością fajnym rozwiązaniem będzie darmowa wysyłka przy zakupie na jakąś określoną kwotę. Od lat robię zakupy przez internet i najczęściej decyduję się na większe zakupy w danym sklepie, jeśli oferuje on taką wysyłkę.

  • Wizytówki
Kiedyś wydawało mi się, że wizytówki powinni nosić tylko panowie, którzy prowadzą swój biznes typu: stolarz, szklarz, artysta, adwokat itp. Dziś moje myślenie w tym temacie bardzo się zmieniło. Podoba mi się fakt, kiedy drogeria, sklep internetowy czy nawet bloger do paczki wrzuci swoją wizytówkę. Moim zdaniem to bardzo profesjonalne rozwiązanie, a wizytówka z pewnością przyda się w życiu.

  • Newsletter
Lubię otrzymywać newslettery z aktualnymi promocjami czy innymi informacjami. Denerwują mnie jednak sklepy, które wysyłają to nagminnie. Mail z aktualnymi promocjami, kodami rabatowymi to super niespodzianka dla klientów, o ile nie jest wysyłane zbyt często. Myślę, że 2 na miesiąc powinny wystarczyć.

Myślę, że takich sposobów z pewnością jest o wiele więcej, jednak te, o których wspomniałam najbardziej zapadają mi w pamięć i sprawiają, że pamiętam o danej firmie i kiedy czegoś potrzebuję w danej dziedzinie - sięgnę po ich usługi prędzej, niż do nieznanej mi wcześniej firmy.

Woda toaletowa dla mężczyzn MEXX ICE TOUCH Man

Współpraca barterowa / prezent

We wpisie pojawia się link sponsorowany 



Wyjątkowy zapach dla mężczyzn Mexx Ice Touch Man jest jak przyjemny, chłodzący dotyk pośrodku zabieganego dnia. Zatrzymaj czas i delektuj się chwilą bez pośpiechu. Oczyść swoje zmysły i zaczerpnij nowej energii na nadchodzące przeżycia.






Ten opis sprawia, że od razu mam ochotę poznać zapach, który charakteryzuje. Zapach miałam okazję poznać już kilka lat temu, podczas zakupów w jednej z miejscowych drogerii. Jak wiecie, jestem fanką zapachów świeżych i rześkich i tak się składa, że mój mąż ma bardzo podobny gust. Tak więc, przy okazji zakupów w Notino.pl postanowiłam zamówić mu tę wodę toaletową. 

Zapachu pewnie nie muszę Wam przedstawiać, wiem, że woda ta jest dość popularna ze względu na swoją cenę, dostępność jak i aromat. Jeśli znajdą się osoby, które nie znają nut zapachowych, to poniżej, specjalnie dla nich je wstawiam.


Woda toaletowa dla mężczyzn MEXX ICE TOUCH Man

Woda toaletowa dla mężczyzn MEXX ICE TOUCH Man


Kategoria: drzewne, wodne
Nuty głowy: mandarynka, zielone jabłko
Nuty serca: cedr, jaśmin, nuty wodne
Nuty bazy: bursztyn, drzewo sandałowe, fasola tonka, paczuli.

Perfumy męskie Mexx Ice Touch Man 2014 skrywają w sobie czar przygody i radosnych przeżyć, które przychodzą, kiedy przestajemy wszystko planować i zapominamy się. Z tym zapachem zaczniesz cieszyć się każdym dniem!

Woda toaletowa dla mężczyzn MEXX ICE TOUCH Man

Według producenta, woda ta swoim zapachem przypomina kostki lodu, które powoli rozpuszczają się pod wpływem ciepła skóry. Powiem Wam szczerze, że nigdy w ten sposób nie opisałabym zapachu, jednak coś w tym jest. Na samym początku aromat jest bardzo świeży i rześki, zimny wręcz, a po kilku minutach ociepla się i staje się intensywniejszy. Z pewnością na początku wyczuwalne są owoce cytrusowe - mandarynka i grejpfrut połączony z aromatycznym i soczystym jabłkiem. Po pewnym czasie na wierzch wychodzi przepiękny i ciepły zapach jaśminu, który w fantastyczny sposób łączy się z cedrem i drzewem sandałowym. 

Ten zapach od MEXX z pewnością idealnie pasować będzie dla mężczyzn aktywnych, pełnych życia i pozytywnej energii. Świeżość tego aromatu podkreśli urok każdego mężczyzny i doda mu seksapilu, który przyciągnie nie jedną kobietę. Jeśli miałabym dodać go do którejś z pór roku, to z pewnością kojarzy mi się on z latem, ponieważ wtedy każdy z nas jest najbardziej aktywny.

Mieliście okazję poznać ten zapach? Jakich perfum używają Wasi partnerzy?

 

Instagram