Zostań SUPERBOHATERKĄ z Yasumi!

Prezent / współpraca barterowa




Ostatnio miałam możliwość przetestowania hydrożelowej maski na oczy SUPER MASK od Yasumi. Lubię tego typu produkty, dlatego ucieszyłam się kiedy ją otrzymałam. Nie wzięłam się do testów od razu. Wolałam poczekać na dzień, w którym faktycznie będzie mi potrzebna. Moja córka jest w fazie ząbkowania i od kilku tygodni noce są ciężkie zarówno dla niej, jak i dla mnie. Po jednej z nich postanowiłam wypróbować to cudo.



Zanim jednak opowiem Wam o moich spostrzeżeniach, przedstawię Wam zapewnienia od producenta:

Hydrożelowa maska na oczy przeznaczona do codziennej pielęgnacji. Jej unikalna tekstura zawierająca naturalne polimery tworzy żelową warstwę, która przylega do oczu niczym druga skóra. Kombinacja składników aktywnych pomaga zwalczyć oznaki zmęczenia, zmniejsza obrzęki po nieprzespanej nocy oraz wygładza i uelastycznia skórę. Zawarty w masce Osilift® tworzy spójny film na powierzchni skóry, a wraz z Collaxylem IS® napina ją i uelastycznia. Eyeliss® to połączenie trzech aktywnych cząsteczek. Zmniejsza obrzęki, sińce, odświeża i rozjaśnia spojrzenie. Zawarty w masce D-pantenol zmiękcza skórę, nawilża i zapobiega przeznaskórkowej utracie wody.

Sposób użycia:

Delikatnie wyciągnij maskę z saszetki. Zdejmij folię zabezpieczającą i nałóż maskę na oczy. Po 15 minutach olśnij zniewalającym spojrzeniem pełnym blasku i witalności.

Efekty / korzyści:

  1. likwidacja cieni pod oczami
  2. redukcja obrzęków
  3. likwidacja oznak zmęczenia
  4. przywrócenie świeżości spojrzeniu
  5. nawilżenie skóry
hydrożelowa maska na oczy SUPER MASK od Yasumi

Maska przyjechała do mnie błyskawicznie. Kiedy otworzyłam paczkę moim oczom ukazało się bardzo tajemnicze opakowanie, które widzicie powyżej. Anonimowa twarz kobiety w białej masce i niewielkie logo marki. Intrygujące, prawda? 

Kiedy otworzyłam to opakowanie okazało się, że w środku znajduje się krótki komiks i maska zamknięta w srebrnej saszetce.

hydrożelowa maska na oczy SUPER MASK od Yasumi

Podoba mi się takie rozwiązanie, z pewnością zachęca ono do wypróbowania tejże maski. 

Kiedy nadeszła testów z przyjemnością otworzyłam opakowanie. W środku schowana była żelowa (bardzo delikatna) maska w kolorze srebrnym. 

Zdjęcie maski zrobiłam po jej użyciu- ciężko było mi ją równo ułożyć- to chyba niewykonalne :P 

hydrożelowa maska na oczy SUPER MASK od Yasumi

Jakie są moje wrażenia po przetestowaniu? 

Jak wspomniałam na początku maskę użyłam po ciężkiej, praktycznie nieprzespanej nocy. Kiedy wstałam i spojrzałam do lustra wiedziałam, że to będzie ciężki dzień. Od razu zrobiłam sobie kawę i postanowiłam wykorzystać tą chwilę na relaks z maską w roli głównej. 

hydrożelowa maska na oczy SUPER MASK od Yasumi

Aplikacja maski jest bardzo prosta, jedyne, na co trzeba uważać to to, aby jej nie porwać wyciągając z opakowania. Miałam już podobne produkty, które zniszczyłam przy wyciąganiu, więc w tym przypadku byłam mądrzejsza o takie doświadczenie i udało mi się ją wydobyć bez uszkodzenia jej. 

Nałożyłam maskę i czekałam na efekt! No właśnie- czekałam! Ale czy go uzyskałam?

Maska z wycięciami na oczy bez żadnych problemów przyczepiła się do mojej twarzy. Pierwsze co odczułam, to przyjemny chłód na mojej twarzy. Przykleiła się na tyle fajnie, że po kilku minutach przestałam w ogóle czuć- że mam ją na sobie. Zapach jest jak dla mnie sztuczny- nie należy on do najprzyjemniejszych- niestety nie przypadł mi do gustu. 

Po zalecanym czasie (myślę, że u mnie było to zdecydowanie więcej jak 10-15 minut) ściągnęłam ją i poszłam do lusterka zobaczyć efekty. Nie spodziewałam się cudów- bo dla mnie oczywiste jest to, że taka maska nie zlikwiduje całkowicie cieni pod oczami czy opuchnięć (nigdy nie uwierzę, że coś takiego może się stać). Co zauważyłam? W wyglądzie mojej twarzy- nic! Zupełnie nic się nie zmieniło- cienie jak były tak są, opuchnięcia może minimalnie się zredukowały. 

Zauważyłam jednak jeden plus. Skóra pod oczami i wokół nich stała się jedwabiście gładka- wręcz aksamitna w dotyku. Na tyle spodobał mi się ten efekt, że mogłabym gładzić ją w tych miejscach przez cały dzień 😊

Czy kupię tą maskę w przyszłości?

Na to pytanie ciężko mi odpowiedzieć. Cena jest dość spora- kosztuje ona około 27 zł (maska jest jednorazowa), jednak aktualnie na stronie producenta jest na nią promocja i możecie nabyć ją za 14,90 zł. 
Myślę, że w promocji mogłabym się na nią skusić, żeby kolejny raz poczuć tą gładkość skóry. Jednak czy to zrobię? W najbliższej przyszłości nie zamierzam. 

Oceniać jej nie chcę, ponieważ mam mieszane uczucia. Efekt chłodzenia jest na pewno pomocny i kojący dla oczu- więc część z Was na pewno powiedziałaby, że pomaga- i pewnie tak jest. Ja jednak nie widzę, aż tak kolosalnej różnicy żeby się nią zachwycać. 

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest wypróbowanie jej na własnej skórze i wystawienie oceny. Tak też chcę zakończyć tą recenzję.

Dziękuję marce YASUMI za zaufanie mi i wręczenie tego produktu do testów. 

Shrek'owe Paznokcie- Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

Prezent / współpraca barterowa

Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

Te z Was, które czytają mój blog- wiedzą, że uwielbiam zielony kolor w każdej postaci. Kiedy wykonałam ten manicure mój syn powiedział, że mam "Shrek'owe paznokcie"- stąd pomysł na tytuł. Stylizację tą wykonałam produktami marki NC Nails Company, a dokładniej:
  • Bazą REPAIR
  • Top Coat GLASS
  • Gelique SMARAGD NIGHT
  • AVOCADO UV&LED laquer z edycji weneckiej
  • Pyłku Chameleon no.4
  • Crystal Flakes NEON GREEN

Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

Pierwszą rzeczą jaką wykonałam to spiłowanie i zmatowienie paznokci. Moja płytka jest tłusta więc nakładam też na nią primer, aby lakiery dłużej się na niej trzymały. 
Następnie biorę się za nakładanie bazy Repair- jest o tyle fajna, że mogę sobie nią od razu przedłużyć paznokcie. W tym przypadku przedłużone mam dwa- ponieważ jeden rośnie mi pęknięty wzdłuż i jak tylko wyjdzie poza linię palca- łamie się, a drugi niestety straciłam przy zabawie z córką. Całość utwardzam pod lampą LED 30 sekund. 
Kolejny krok to nakładanie koloru- w tym przypadku Avocado i Smaragd Night- tak samo utwardzane po 30 sekund pod lampą. Powtarzam tą czynność jeszcze raz.
Nie przecieram jednak paznokci Cleanerem- na palce z odcieniem Avokado kładę delikatnie kilka płatków Crystal Flakes Neon Green, a na paznokcie pomalowane szmaragdowym odcieniem wcieram pyłek chameleon. 
Na całość kładę warstwę top coat GLASS i utwardzam 30 sekund pod lampą LED.
Na koniec przecieram paznokcie cleanerem i gotowe!

Jaki uzyskałam efekt? Same zobaczcie! Ja jestem zachwycona!

Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

Od razu zaznaczmy, że wykonuję paznokcie w domu- zupełnie amatorsko, kiedy mam chwilę spokoju- a ta chwila przeważnie jest bardzo krótka, więc pazurki robię "na szybko".

Na koniec chcę jeszcze napisać kilka rzeczy o samych lakierach. Już nie raz na blogu wspominałam, że hybrydowe lakiery od NC Nails Company należą do mojej ulubionej trójki lakierowej. 
Są dość gęste, więc dzięki temu- łatwiej było mi nauczyć się manewrować pędzelkiem i dochodzić do skórek (jeszcze nie jest to perfekcyjne). Trzeba jednak uważać, aby nie nałożyć go za dużo, bo na paznokciu zrobi się gruba warstwa, która źle wygląda i jest niepraktyczna. 

Wydajność lakierów mogę ocenić na bardzo dobrą- manicure hybrydowy wykonuję średnio 3 razy w miesiącu (szybko się nudzę) i jestem jeszcze w trakcie pierwszej butelki topu i bazy.

Trwałość.
Kilka razy zdarzyło mi się paznokci nie ściągać i nosić je albo do dużego odrostu- albo do "odpadnięcia". Średnio utrzymują się na moich dłoniach 14 dni- więc myślę, że efekt bardzo dobry na tłustej płytce. 

Podsumowując. Jestem zauroczona lakierami tej marki, jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam. Efekt holo, szronu czy crystal flakes są o wiele lepsze niż bardziej znanych i "przereklamowanych" firm. Śmiało polecam- początkującym, jak i profesjonalistom.

Chameleon Effect + Crystal Flakes NEON GREEN od NC NAILS COMPANY

TIME REVEAL ŻEL OCZYSZCZAJĄCO-TONIZUJĄCY- JAFRA

Prezent / współpraca barterowa

TIME REVEAL ŻEL OCZYSZCZAJĄCO-TONIZUJĄCY- JAFRA

Od pewnego czasu jestem w posiadaniu żelu oczyszczająco-tonizującego TIME REVEAL od JAFRA. Z marką tą znam się od kilku miesięcy i jeszcze ani razu mnie nie zawiodła. Pokazywałam Wam już kosmetyki do makijażu- m.in. mój HIT- podkład Royal Jelly (TU). Dziś jednak post o wspomnianym już żelu oczyszczającym do twarzy. Zapraszam!

Co zapewnia nam producent?

Delikatny, pieniący żel czyszczący, który skutecznie usuwa makijaż, zanieczyszczenia i martwe komórki. Wspomaga proces odnowy komórkowej i przygotowuje skórę do następnego etapu pielęgnacji. Wyrównuje pH skóry, wygładza i równomiernie tonizuje nadając jej promienny wygląd.

TIME REVEAL ŻEL OCZYSZCZAJĄCO-TONIZUJĄCY- JAFRA

STOSOWANIE

Stosować codziennie rano i wieczorem. Niewielką ilość nałożyć na wilgotną skórę twarzy i szyi, masować kulistymi ruchami. Dokładnie spłukać letnią wodą.

DZIAŁANIE

  • Delikatnie ale skutecznie  usuwa zanieczyszczenia i makijaż.
  • Ma przyjemną konsystencję - delikatna pianka dokładnie oczyszcza skórę.
  • Alfa i beta hydroksykwasy usuwają nagromadzone martwe komórki skóry  i zwiększają skuteczność następnych produktów.
  • Przywraca odpowiednie pH skóry.
  • Uelastycznia skórę i przygotowuje ją do następnego etapu pielęgnacji.
  • Nadaje skórze promienny wygląd i jednolity koloryt.
  • Pozostawia skórę miękką, delikatną i gładką.
  • Ma działanie kojące.
  • Klinicznie i dermatologicznie przetestowany.

KLUCZOWE SKŁADNIKI:

Kwas Alfa-hydroksylowy

 Zapewnia łagodne złuszczanie i zwiększa skuteczność środka czyszczącego.

Kwas Beta-hydroksylowy
Poprawia odnowę komórek poprzez łagodne działanie złuszczające. Odblokowuje zatkane mieszki włosowe przyczyniając się tym samym do wyrównania kolorytu skóry.

Octyl Palmitate

Naturalny środek zmiękczający skórę wytwarzany z oleju palmowego ma

właściwości kondycjonujące. Odbudowuje barierę lipidową.
Sok z liści Aloesu (Aloe Barbadensis)

Głęboko penetruje, zapewniając utrzymanie prawidłowego nawilżenia skóry, dodatkowo regeneruje od wewnątrz uszkodzone komórki. Ma właściwości przeciwpodrażnieniowe   i przeciwzapalne.Wzmacnia mechanizmy obronne skóry, wspomaga ochronę przeciwsłoneczną i działa antyoksydacyjnie.

Witamina E
Wychwytuje wolne rodniki, wygładza i odżywia skórę, pobudza proces regeneracji komórek, zmniejsza jej wrażliwość na promieniowanie UV.
Panthenol (Pro vitamina B5)
Ma silne działanie przeciwzmarszczkowe, pielęgnuje i poprawia nawilżenie.

TIME REVEAL ŻEL OCZYSZCZAJĄCO-TONIZUJĄCY- JAFRA

Żel zamknięty jest w srebrnej tubie zamykanej na klik. Na opakowaniu znajdziemy srebrno-granatowe logo marki oraz nazwę kosmetyku utrzymane w czytelnej czcionce. Przykuwa uwagę stojąc na łazienkowej półce. Klik jest mocny- nie ma możliwości aby otworzył się nam np. w podróży- co dla mnie jest bardzo ważne- nie lubię przykrych niespodzianek. 
W środku znajdziemy żel w kolorze perłowym- mieni się pięknym srebrem. Zapach jest przyjemny, jednak nie potrafię przybliżyć go do czegoś konkretnego. Konsystencja typowo żelowa- nie za gęsta i nie wodnista- taka w sam raz.

Myję nim twarz od ponad miesiąca. Od razu mogę zaznaczyć, że jest bardzo wydajny- jego niewielka ilość w połączeniu z wodą świetnie się pieni i starcza na dokładne oczyszczenie twarzy i szyi. 

Jakie mam wrażenia po miesięcznym stosowaniu?

Bardzo dobre! Żel świetnie poradził sobie z usunięciem pozostałości po makijażu, nadmiaru sebum i innych zanieczyszczeń. Buzia po umyciu jest dokładnie oczyszczona, miękka i przyjemna w dotyku. Zauważyłam również poprawę kolorytu skóry co równa się z jej promiennością. Ukoił również niewielkie podrażnienia jakie posiadałam. Zapach unosi się na skórze jeszcze kilkanaście minut- później znika- albo ja się do niego przyzwyczajam. 
Zauważyłam również, że nie szczypie w oczy- raz niestety tak się stało, że się tam dostał. Nie podrażnia, nie uczula- przynajmniej mnie.

Podsumowując śmiało mogę stwierdzić, że żel jest skuteczny i wart uwagi. Na stronie producenta kosztuje 80 zł- za 125 ml. Po miesiącu stosowania w tubce zostało około 1/3 opakowania- więc wydajność ma bardzo dobrą. Wydaje mi się, że opłaca się zainwestować taką gotówkę w jego skuteczność.

TIME REVEAL ŻEL OCZYSZCZAJĄCO-TONIZUJĄCY- JAFRA


A Wy znacie kosmetyki od JAFRA? Jakie macie o nich zdanie?


Czego Pragną Kobiety BOX by drogerium

Prezent / współpraca barterowa

Czego Pragną Kobiety BOX by drogerium


Boxy kosmetyczne co chwila pojawiają się na blogach. Ja jednak nigdy nie zdecydowałam się na zakup. Nie wiem czy było to spowodowane brakiem gotówki, niechęcią do kupowania kota w worku czy czymś innym. Czego Pragną Kobiety BOX jest efektem współpracy zespołu redakcyjnego Czego Pragną Kobiety, oraz drogerii internetowej drogerium.pl



Czego Pragną Kobiety BOX to:

  • Dobrze znane i cenione przez Polki produkty renomowanych marek o łącznej wartości 120 zł za jedyne 59,99 zł! 
  • Dbałość o najdrobniejszy detal- od starannie wyselekcjonowanych produktów po atrakcyjne wizualnie pudełko
  • Limitowany nakład- podaruj wyjątkowy i niepowtarzalny prezent
  • Wysyłka w ciągu 48 godzin.
Co znajduje się w pudełku? To właśnie pokażę Wam w tym poście :) Jeśli jesteście ciekawe, to zastańcie i czytajcie dalej. Zapraszam!

Czego Pragną Kobiety BOX by drogerium

Jak widzicie pudełko utrzymane jest w kolorze klasycznej czerni, z białymi napisami- jest to bardzo intrygujące i nowoczesne. Pod wieczkiem ukazała się śliczna turkusowa wstążeczka, która nadała atrakcyjności i podkręciła tylko zainteresowanie zawartością.

Czego Pragną Kobiety BOX by drogerium

Kiedy rozwiązałam ta kokardkę, musiałam poradzić sobie jeszcze z naklejką z logo marki i odsłonięciem papieru. Oczywiście pierwsza rzecz która ukazała się moim oczom to ulotka opisująca zawartość pudełka. Bez zastanowienia odłożyłam ją na bok, aby móc przyjrzeć się bliżej produktom ukrytym w pudełku.

Czego Pragną Kobiety BOX by drogerium

Pierwsze dwa produkty, to dwa koktaile proteinowe SIMPLIC.

Simplic to sycący posiłek w formie koktajlu proteinowego, pozwalający na redukcję wagi ciała bez wyrzeczeń. Suplement diety właściwości odchudzające i hamujące apetyt zawdzięcza opuncji figowej. Ponadto wyciąg z figi indyjskiej reguluje poziom glukozy we krwi oraz wspomaga metabolizm tłuszczów. Sycąca przekąska Simplic bogata jest w błonnik oraz kwas foliowy, kwas pantotenowy, niacynę i witaminę B6 redukujące m.in. uczucia zmęczenia i znużenia. Dostępne smaki: ciasteczko, waniliowo-śmietankowy, truskawkowy. Mi trafił się waniliowo- śmietankowy oraz ciasteczkowy.

Cena za szt. ok 12 zł 

Czego Pragną Kobiety BOX by drogerium

Czego Pragną Kobiety BOX by drogerium

Pod koktajlami znalazłam cztery pełnowartościowe kosmetyki. Cóż takiego?



Pierwszy kosmetyk, który wzięłam do ręki to Regeneracyjne serum do twarzy REGENERUM


Zawarte w Regenerum regeneracyjne serum do twarzy peptydy matrykinowe wnikają do głębokich warstw skóry, dzięki czemu pobudzają i przyśpieszają odnowę komórek co owocuje znacznie szybszą ich regeneracją. Drugim, kluczowym składnikiem kosmetyku jest ekstrakt z nasion soi, mający na celu dogłębne nawilżenie i odżywienie skóry. Serum stymuluje produkcję włókien kolagenowych oraz optycznie poprawia wygląd twarzy – wygładza skórę, redukuje widoczność zmarszczek oraz porów, ujednolica koloryt, a także zmniejsza oznaki zmęczenia.
Cena ok. 22,50 zł 


Za szybko tu na recenzję tego serum, jednak opowiem Wam o moich spostrzeżeniach. 
Opakowanie bardzo mi się podoba- jednak kosmetyki REGENERUM mają to do siebie, że ich opakowania zachęcają mnie do zakupu. Są proste, jasne i przejrzyste. Nie lubię przesadzonych pudełek, napisów i zbędnych obrazków. 
Serum zamknięte jest w tubce typowej dla kremów, jednak zakończone jest pompką, która dozuje potrzebną ilość kosmetyku na dłoń, Uważam, że to rozwiązanie jest bardzo praktyczne i higieniczne. Wielki plus za to. 
Konsystencja jest gęsta, jednak nie na tyle, żeby mieć problem z rozprowadzeniem kosmetyku po twarzy. Szybko się wchłania i przyjemnie pachnie. Co najważniejsze- nie zostawia tłustego filmu na skórze.



Drugi kosmetyk, który znajduje się w pudełku, to Regeneracyjne serum do paznokci REGENERUM.
Dzięki wysokiej zawartości składników aktywnych, takich jak: witamina A i E, olej cytrynowy, olej z orzechów makadamia, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek winogron, Regenerum regeneracyjne serum do paznokci to serum zapewniające kompleksową pielęgnację paznokci oraz otaczających ich naskórków. Efektem stosowania kosmetyku jest m.in. wzmocnienie i zwiększenie elastyczności oraz zmniejszenie przebarwień płytki paznokci.
Cena około 29,50 zł 


Serum zamknięte jest w niewielkiej 5 mililitrowej tubce. Szata graficzna identyczna jak w większości produktów tej marki- bardzo delikatna i prosta- nie przesadzona. Odkręcając tubkę ukazuje nam się malutki pędzelek, który ułatwi nam nałożenie serum na płytke paznokcia. 


Bardzo podoba mi się to rozwiązanie, nie przepadam za odżywkami w lakierach. To serum łatwo można zaaplikować, jednak trochę czasu należy odczekać, aby dokładnie wchłonęło się w płytkę paznokcia. Używam za krótko, aby powiedzieć Wam o jego działaniu- jednak z pewnością wrócę do Was z jego recenzją. Jak wiecie moje paznokcie często mają na sobie lakier hybrydowy- więc możecie domyślić się, że nie są w najlepszej kondycji. 
Jedyne co mogę Wam powiedzieć, to fakt, iż poszukałam w internecie opinii użytkowniczek tego serum i większość jest pozytywna. Panie chwalą je i twierdzą, że pięknie przywraca paznokciom odpowiednią kondycję. 


Następny kosmetyk z pudełka to Bioliq intensywne serum rewitalizujące.
Oparte o bogaty w proteiny, lipidy, witaminy oraz minerały ekstrakt z kawioru sprawia, że serum skutecznie wspomaga odbudowę oraz regenerację skóry twarzy. Kolejnym ze składników wyróżniającym kosmetyk spośród podobnych preparatów jest wyciąg z tarczycy bajkalskiej zapobiegający procesom starzenia oraz nadający Bioliq pro intensywne serum rewitalizujące właściwości ujędrniające i uelastyczniające cerę. Kosmetyk doskonale niweluje przebarwienia pigmentacyjne.
Cena około 29,50 zł 


Z tym kosmetykiem miałam już do czynienia w zeszłym roku. Niestety byłam rozczarowana tym serum. Dlaczego? Możecie poczytać TU. Recenzja nie jest zbyt treściwa, jednak była to jedna z pierwszych na moim blogu. Jeśli nie chce Ci się czytać, to powiem pokrótce co zauważyłam.
Z pewnością wygląd opakowania przyciąga oko. Szklana, piaskowana buteleczka wygląda bardzo ładnie zarówno w kosmetyczce jak i półce łazienkowej. Pipeta, która jest również zakrętką butelki na pewno jest świetną pomocą przy nabieraniu kosmetyku- bardzo higieniczne. 
Nie podoba mi się jednak to, że po nałożeniu go na twarz- skóra lepi się przez pewien czas- nie że cały czas, jednak kilka minut na pewno. Ręce po wklepaniu tego serum są tak klejące, że koniecznie trzeba je porządnie umyć. 
Efekt ujędrnienia jednak jest natychmiastowy. Po aplikacji czuję jak skóra się ściąga- i efekt ten utrzymuje się przez dobre kilka godzin. Można używać go jako baze pod makijaż. Ja jednak stosowałam je tylko na noc.


Ostatni kosmetyk z BOXA to Redblocker płyn micelarny.
Płyn micelarny Redblocker skierowany jest do kobiet o delikatnej cerze podatnej na zaczerwienienia i podrażnienia. Wyciąg z kasztanowca ma kluczowe znaczenie we wspomaganiu krążenia w naczyniach krwionośnych co przekłada się na zmniejszenie tzw. pajączków oraz zaczerwień. Naturalny Czynnik Nawilżający (NMF) zatrzymuje wodę w naskórku, dzięki czemu skóra po oczyszczeniu płynem micelarnym jest nawilżona i ukojona. Redblocker nie pozostawia lepkiej warstwy filmu na twarzy.
Cena około 22 zł 


Cóż mogę o nim powiedzieć?
Opakowanie podobnie jak w przypadku poprzednich kosmetyków bardzo mi się podoba. Przejrzysta butelka jest atutem, ponieważ mogę kontrolować ilość kosmetyku. 
Używam go codziennie od kilku dni(!) i mogę powiedzieć o nim kilka słów. Ani razu nie wywołał u mnie podrażnień czy reakcji alergicznych. Nie czułam pieczenia, nawet kiedy produkt dostał się do oczu. Z demakijażem radzi sobie świetnie, nie wiem jak w przypadku wodoodpornych kosmetyków- ponieważ takich nie używam. 
Na mojej twarzy pojawiają się często suche, czerwone plamki, które pieką, a później się łuszczą. Stosowałam go również na te zmiany skórne i podoba mi się efekt ukojenia, który odczułam w trakcie jego aplikacji. 
W tej chwili nie mogę powiedzieć o jego działaniu na pękające naczynka- tzw. pajączki, ponieważ to za szybko na takie działania. Mam jedno miejsce na twarzy z takim problemem i jeśli zauważę różnicę- z pewnością wrócę do Was z recenzją tego płynu.


Podsumowując pudełko, chciałabym zaznaczyć, że jeśli kupowalibyśmy te wszystkie produkty oddzielnie wydalibyśmy około 127,50 zł. Kupując taki zestaw w TYM BOXIE płacimy jedynie 59,90 zł. Uważam, że cena jest rewelacyjna. Oszczędzamy 50% wartości. Osoby, które lubią promocje powinny tym się zainteresować.
Kosmetyki są świetnie skomponowane- marki znane i lubiane przez nie jedną kobietę. Mimo, iż nie przepadam za serum od Bioliq to jestem zadowolona, że znalazło się w tym boxie- ponieważ w komplecie z serum od Regenerum- nie przeszkadza mi aż tak jego lepkość jak poprzednio- używam go jako bazę. Serum do paznokci dopiero zaczęłam używać, ponieważ chcę dać odpocząć paznokciom od hybryd i mam nadzieję, że zauważę tak znaczną poprawę o jakich mówią internautki. Płyn micelarny spisuje się świetnie- aktualnie jest na równi z moim ulubieńcem więc ma spore szanse na zostanie w moim domu na dłużej.
Zakup takiego boxa to świetne rozwiązanie na przetestowanie produktów. Nie każdy lubi wydawać krocie na kosmetyki. Wiadomo, że nie u każdego poszczególne się sprawdzają, więc lepiej zobaczyć na samej sobie. Jeśli nie sprawdzi się- nie szkoda aż tak- wydanej gotówki, bo jak wspomniałam w boxie wychodzi dużo taniej.
Jeśli powstanie trzecia edycja BOXA- Czego Pragną Kobiety, z pewnością skuszę się na zakup. 

Czego Pragną Kobiety BOX by drogerium
A jak Wam podoba się zawartość tego pudełka? Znacie te produkty? Co o nich myślicie? Czekam na wasze opinie. 

Retro LUXE metallic Lip Kit- Makeup Revolution

Prezent / współpraca barterowa

Retro LUXE metallic Lip Kit- Makeup Revolution


Już od kilku miesięcy testuję różne kosmetyki marki Makeup Revolution. Bardzo się z nimi polubiłam. Dziś chciałabym przedstawić Wam trzy zestawy metalicznych pomadek z konturówką Retro Luxe Matallic Lip Kit. Czy zestawy te należą do moich ulubieńców? Przekonajcie się same czytając recenzję.



Może zacznę od tego, co o zestawach pisze sam producent:


RETRO LUXE - METALLIC LIP KIT - Lip Pencil & Liquid Lipstick marki MAKEUP REVOLUTION. Zestaw do makijażu ust. W jego skład wchodzi konturówka oraz pomadka w płynie. Oba produkty zostały idealnie dobrane kolorystycznie, co pozwala uzyskać spektakularny rezultat. Kredka umożliwi precyzyjne obrysowanie konturu, natomiast pomadka pokryje wargi trwałą, kryjącą oraz intensywnie napigmentowaną formułą. Kosmetyki posiadają oryginalne, metaliczne wykończenie. Produkt dostępny w trzech wariantach kolorystycznych. 
  • Zestaw do makijażu ust.
  • Zawiera konturówkę oraz płynną pomadkę.
  • Oba produkty zostały dobrane kolorystycznie.
  • Długotrwała formuła utrzymuje się na wargach przez cały dzień.
  • Zestaw dostępny jest w trzech odcieniach
Retro LUXE metallic Lip Kit- Makeup Revolution

Retro LUXE metallic Lip Kit- Makeup Revolution

Retro LUXE metallic Lip Kit- Makeup Revolution

Zacznijmy więc od opakowań. Pomadka z konturówką zostały schowane w pudełeczkach w odcieniu rose gold, które błyszczą z daleka- dzięki czemu bardzo rzucają się w oczy. Na opakowaniu znajdziemy logo firmy, nazwę produktu oraz grafikę ust- która również przykuwa naszą uwagę. Świetne rozwiązanie- ponieważ z daleka wiadomo, że produkt jest przeznaczony do ust. Każde wargi są w odcieniu jaki znajduje się w środku pudełeczka.

Retro LUXE metallic Lip Kit- Makeup Revolution

Kiedy otworzymy opakowania, naszym oczom ukażą się pomadki w płynie oraz konturówki. Szminki wyglądają bardzo elegancko za sprawą przejrzystych buteleczek ze złotymi zakrętkami. Nie mają zbędnych grafik- znajdziemy na nich jedynie nazwę marki i odcień kosmetyku. 

Retro LUXE metallic Lip Kit- Makeup Revolution

Konturówki z kolei są utrzymane w czerni- ich odcień zdradza jedynie końcówka w danym kolorze. 

Zestaw składa się z trzech odcieni, więc zaprezentuję Wam każdy po kolei- bo może któraś z Was znajdzie coś dla siebie.

  • We Rule- to odcień delikatnie miedziany- wpadający lekko w róż. Jest to mój faworyt spośród całej trójki. 


Razem z konturówką tworzy duet idealny. Konturówka idealnie zlewa się kolorem z pomadką, więc nie otrzymamy karykaturalnego wyglądu ust. Pomadka ma lekko kremową konsystencję, dzięki czemu nie spływa z ust. Jedno pociągnięcie wystarczy, aby pięknie pokryć wargi. Nie przebija, nie podkreśla skórek. Nie klei się jak w przypadku typowych błyszczków do ust, ale i nie jest matowy. Pozostawia delikatnie mokrą warstwę i piękny blask. 


  • Worth It jest to głęboki fiolet z delikatną nutą wiśni- dość ciemny- niestety nie pasuje do mojej karnacji.


Przyznam, że kolor bardzo przypadł mi do gustu- jednak nie wyglądam w nim najkorzystniej. Myślę, że pięknie będzie wyglądał na ustach u brunetek. 
Podobnie jak w przypadku poprzednika, konturówka ma identyczny kolor- więc po podkreśleniu konturu ust i pomalowaniu pomadką- usta wyglądają na pełniejsze i są pełne blasku- dzięki metalicznemu odcieniu. 


  • Sovereign jest odcieniem chłodnego złota. 


Mimo, że złoto bardzo lubię- nie odważyłabym się nosić takiego odcienia na co dzień. Jest bardzo charakterystyczny i mocno połyskujący. 


Ma najsłabsze krycie ze wszystkich trzech odcieni. Jak widzicie na zdjęciu powyżej- naturalny kolor moich ust przebija się spod pomadki. 

Każdy z tych trzech kolorów jest inny i bardzo mocno metaliczny. Uważam, iż nie są to pomadki na co dzień- jednak na jakąś większą imprezę lub do makijażu artystycznego jak najbardziej się nadają. 

Ich trwałość, jak na ten rodzaj pomadek jest dobra. Pierwszy kolor- który najbardziej mi się podoba- na ustach trzymał się dość długo- w sumie to do pierwszego posiłku od pomalowania (ok. 3-4 godzin). Wydajność jest dobra- jak już wspomniałam- jedno pociągnięcie wystarcza na ładne pokrycie ust kolorem (no, może poza ostatnim odcieniem). 


Retro LUXE metallic Lip Kit- Makeup Revolution

Taki zestaw z pewnością będzie doskonałym prezentem dla odważnych Pań, oraz tych, które lubią błyszczeć 😊😊😊.

Cena takiego kompletu- pomadka + konturówka to około 30 zł. 




Na koniec chcę pokazać Wam jeszcze swatche tych trzech kolorów- ponieważ każda z nas ma inny odcień ust i kolor inaczej wygląda na ustach, a inaczej na czystej skórze. 



Jak podobają się Wam te kolory? Odważyłybyście się na taką pomadkę? Który kolor spodobał się Wam najbardziej? 

Instagram