Delikatny, naturalny makijaż z PIERRE RENE

PACZKA PR / PREZENT

Delikatny, naturalny makijaż z PIERRE RENE


Z marką Pierre Rene znam się stosunkowo od niedawna, pisałam Wam już o pomadkach, które podbiły moje serce. Dziś chciałabym pokazać Wam niewielki zestaw, który jest idealny do naturalnego, delikatnego codziennego makijażu. 



W zestawie znajdują się zaledwie cztery produkty, a są nimi: tusz do rzęs, zestaw do brwi, róż do policzków i fluid. W tym poście podzielę się z Wami moją opinią na ich temat. Czy jestem zadowolona z ich stosowania? Jakie zauważyłam w nich plusy, a jakie minusy? O tym dowiecie się czytając do końca dzisiejszy wpis.

Zacznę więc od fluidu matującego Matte Active




Profesjonalny podkład matujący przeznaczony do cery tłustej, mieszanej oraz skłonnej do podrażnień. Innowacyjna formuła Active zapewnia trwały efekt zmatowionej cery, kontrolę niechcianego połysku oraz odpowiednie nawilżenie skóry.
Idealnie balansuje pomiędzy zmatowieniem przetłuszczonych części twarzy a nawilżeniem obszarów suchych i normalnych. Starannie dobrane sferyczne pigmenty odbijają światło nadając skórze naturalny i jedwabisty wygląd oraz korygują niedoskonałości i drobne zmarszczki.
Doskonały dla osób prowadzących aktywny styl życia: wodoodporny, długotrwały, nie wymaga poprawek, gwarantuje naturalny i świeży efekt.

Odcień, który posiadam to numer 02 Porcelain - jest to ciepły odcień, z lekko żółtawą barwą. Na początku obawiałam się, że nie będzie on dobrze wyglądał na mojej skórze, jednak już przy sprawdzaniu koloru na żywo - okazał się strzałem w 10! Zobaczcie sami jak ładnie wtapia się w moją skórę. 


Jak wiecie mam cerę mieszaną, więc fluid jest przeznaczony właśnie do niej. Zauważyłam fajne matowienie strefy T, a miejsca suche - nie zostały przesuszone mocniej - nawet mam wrażenie jakbym miała na twarzy krem nawilżający, a nie fluid. Jego krycie jest średnie, ale mi to w ogóle nie przeszkadza - a nawet cieszy - nie mam efektu maski, którego nie cierpię, a kolory twarzy jest wyrównany. Kosztuje 24,99 zł na stronie producenta - więc jest tani. Jest dość gęsty więc trzeba się napracować, żeby rozprowadzić go równomiernie na twarzy. Pachnie kremem NIVEA, dosłownie - i skradł przez to moje serce. 
Jak mamy fluid, to fajnie jest podkreślić delikatnie policzki. Dlatego też kolejnym produktem będzie róż do policzków

Delikatny, naturalny makijaż z PIERRE RENE

Róż, który posiadam ma numer 07 i nazwę RUSTY CHICK
Róż na policzki w kamieniu nadający skórze delikatny połysk i świeży wygląd. Zawiera pigmenty rozpraszające światło optycznie redukujące zmarszczki. Barwi skórę lekką mgiełką, znakomicie nadaje się do subtelnego cieniowania policzków, jak 
i modelowania kształtu twarzy. Można go również stosować jako cień do powiek. Zawiera filtr przeciwsłoneczny. Hipoalergiczny.
Na stronie producenta kosztuje 19,88 zł.


Róż ma bardzo fajny odcień, ma w sobie malutkie mieniące się drobinki, które pięknie odbijają światło na kościach policzkowych. Z łatwością się aplikuje, nie  osypuje się, jest trwały. Dodatkowy atut to świetna pigmentacja - kolor po przeniesieniu na twarz jest niemalże identyczny jak w opakowaniu. Ogromny plus to jego hipoalergiczność - nie wywołał u mnie żadnych podrażnień, a ostatnio moja skóra lubi robić mi takie "niespodzianki".


Kolejny produkt, to tak zwany stylizator do brwi. Od dłuższego czasu zaznaczam swoje brwi przeróżnymi kosmetykami od kredek po specjalne tusze. Kiedyś tego nie robiłam, jednak od kiedy wróciłam do naturalnego koloru moich włosów - brwi znikają gdzieś w twarzy i bez podkreślenia czuję się naga. 

Delikatny, naturalny makijaż z PIERRE RENE

Profesjonalna paleta do makijażu brwi gwarantująca trwały, utrzymujący się przez cały dzień efekt, bez konieczności dokonywania poprawek. Wyjątkowy zestaw dla kobiet o delikatnej, jak i wyrazistej urodzie. Opakowanie zawiera trzy pudrowe cienie w kolorach oraz wosk do nabłyszczania i stylizacji włosków. Dwustronny aplikator dostosowany do profesjonalnego użycia palety kosmetycznej.

Sposób aplikacji:
Krok 1 - Nałóż kremowy wosk do brwi używając pędzelka dla uzyskania perfekcyjnego kształtu brwi, utrzymującego się przez cały dzień. 
Krok 2 - Nałóż puder do brwi (wybierz kolor najbardziej odpowiedni do Twojego naturalnego koloru włosów) używając aplikatora lub pędzelka.
Krok 3 - Dla zapewnienia idealnego wizerunku użyj rozjaśniającego cienia zaraz po łukiem brwiowym.


W zestawie znajdują się cienie oraz wosk, który ułatwi nam ułożenie niesfornych włosków na twarzy. W zestawie znajduje się mały i precyzyjny pędzelek, który ułatwi nam aplikację tego produktu bezpośrednio na brwi. Maluje się nim łatwo i przyjemnie, a efekt, jaki uzyskuję jest naturalny i nieprzerysowany - czego bardzo nie lubię.

Na koniec podkreślam moje rzęsy Intensywnie pogrubiającym tuszem do rzęs - Perfomance Mascara. Jak już widzieliście, moje rzęsy są długie - jednak nie mają objętości. Szukam tuszu, który sprawi, że chociaż trochę pogrubię moje rzęsy i poczuję się mega kobieco. 



Innowacyjny tusz do rzęs zapewniający objętość i mocne podkreślenie rzęs piękną czernią. Kremowa i delikatna tekstura sprawia, że jest komfortowy i łatwy w użyciu, a specjalna szczoteczka gwarantuje perfekcyjną aplikację tuszu od nasady, aż po same końce. Formuła bazująca na naturalnych woskach i witaminach dodatkowo odżywia i wzmacnia rzęsy. Nadaje spojrzeniu zmysłowy i uwodzicielski wyraz. 
Efekt spektakularnej objętości w odcieniu intensywnej, głębokiej czerni.
Tuszów jestem zawsze najbardziej ciekawa - uwielbiam testować ten rodzaj kosmetyków. Wspominałam nie raz, że nie przepadam za silikonowymi szczoteczkami - więc kiedy zobaczyłam, że ten takiej nie ma - ucieszyłam się. 



Szczoteczka nabiera moim zdaniem trochę za dużo tuszu - zanim przystępuję do malowania rzęs - ocieram ją o buteleczkę, zdejmując nadmiar kosmetyku. 
Tusz nie rozdziela moich rzęs tak jakbym chciała - więc nie podbił mojego serca na tyle, żebym kupiła go ponownie, ale efekt, jaki daje - jest przeze mnie akceptowalny. Rzęsy są dobrze pokryte od nasady aż po same końce, kolor ma bardzo wyraźny, a całość wygląda bardzo naturalnie. Pogrubienie jest - ale nie takie jak się spodziewałam. Z pewnością spodoba się on fankom delikatnych makijaży - efektu sztucznych rzęs nim nie uzyskamy. 

Podsumowując cały zestaw, chciałabym pokazać Wam jaki efekt uzyskałam stosując te cztery kosmetyki. Naturalny, codzienny look. 



Jestem bardzo zadowolona i z pewnością skuszę się na inne produkty tej marki. 
Może jakieś możecie mi polecić? Znacie markę Pierre Rene? 

Vipera Stencil Kit- Smoky eyebrow

Prezent / współpraca barterowa




Któregoś razu na Facebooku zauważyłam nabór do testów Zestawu do stylizacji brwi od Vipery. Moje brwi są jasne z natury i muszę je malować, bo przy stosowaniu henny pojawiały mi się zaczerwienienia i opuchnięcia wokół oczu przez kilka dni. 



Traf chciał, że udało mi się i wybrano mnie do testów. Wybrałam sobie odcień i czekałam na przesyłkę. Paczuszka dotarła do mnie tuż po weekendzie majowym. 




Co mówi o niej producent? 


Vipera Smoky Eyebrow to niezbędny komplet do kreowania doskonałych brwi. Zestaw do Stylizacji Brwi Vipera Smoky  Eyebrow został stworzony z myślą o kobietach, które chcą mieć zadbane, w dopasowanej kolorystyce, odpowiednio nasycone i naturalnie wykreowane brwi. Seria Smoky Eyebrow Vipera dostępna jest w 9 odcieniach.

W skład zestawu Vipera Smoky Eyebrow wchodzi:

- szablon do brwi wykonany z giętkiego plastiku do wielokrotnego użytku - 6 sztuk
- aplikator
- cień do brwi
- instrukcja na kartoniku

Ja wybrałam odcień Vipera Smoky Eyebrow Zestaw do Stylizacji Brwi 03 pottery.




Moja opinia:

Jeszcze zanim zestaw trafił do moich rąk byłam bardzo ciekawa szablonów dołączonych do cienia. Jak wspomniałam w zestawie jest ich aż sześć. Każdy ma inny kształt i grubość. Poniżej przedstawiam Wam zdjęcie każdego z osobna. Ich nazwy to: Jennifer, Kim, Madonna, Kristen, Emma i Kate


Jak zauważyłyście (nie da się ukryć) ja wybrałam szablon o nazwie Jennifer. Jest on bardzo zbliżony do moich naturalnych brwi, dość szeroki i nie za mocno łukowaty.  Postanowiłam od razu wziąć się za testowanie. Pierwsze podejście było od razu po otwarciu paczki, z samego rana, bez makijażu. Oto efekt.


Po lewej widzicie jedną brew pomalowaną zestawem, a drugą bez niczego. Po prawej obie już pomalowane. Zdjęcia są słabszej jakości, ponieważ robiłam je telefonem i do tego przednią kamerą. 
Efekt cudowny! Bardzo mi się podoba. 

Może wspomnę o samej aplikacji. Obawiałam się, że ciężko mi będzie jedną ręką trzymać sam szablon, a drugą malować. Jednak okazało się, że szablon- choć dość sztywny, nie przesuwa się i ładnie poddaje przy nacisku, więc dokładnie trzyma się skóry. Samo malowanie idzie sprawnie i szybko. 

Cień jest twardy, jednak ładnie nabiera się na dołączony do zestawu aplikator. Pięknie nakłada się na same brwi i ku mojemu zdziwieniu- długo się trzyma. Przechodziłam z nim cały dzień (i to już nie raz) i trzymał się pięknie, nie rozmazał i nie stracił swojego koloru. 

Używam go do każdego makijażu i jestem bardzo zadowolona. Jest go dużo, więc na pewno posłuży mi dłuższy okres. Jak go wykończę, na pewno kupię sobie kolejny. Używałam już wiele kredek, cieni i innych specyfików do malowania brwi, jednak żaden nie spodobał mi się tak jak ten od Vipery. 

Poniżej pokażę Wam jeszcze trzy zdjęcia, jak się prezentuje przy makijażu. Pierwsze zdjęcie przed użyciem, drugie z jedną pomalowaną brwią, a ostanie, kiedy już są pomalowanie oba łuki brwiowe. Jestem zadowolona i moim zdaniem wygląda super.

Przed:

 


Jedna brew:


Obie pomalowane:


Jak podoba Wam się efekt? Znacie ten produkt? Czekam na Wasze opinie. Z chęcią poznam też Wasze sposoby na idealne brwi.

Instagram