WS Academy- Paczula Wonna- Eliksir i Esencja do włosów
Prezent / współpraca barterowa
Czy poznajecie tych Panów ze zdjęcia? Tak! To Andrzej Wierzbicki i Tomasz Schmidt- możecie ich kojarzyć z programu telewizyjnego "Ostre cięcie". Kiedy dowiedziałam się, że Panowie mają swoją serię kosmetyków do włosów- postanowiłam je wypróbować. Mam grube i gęste włosy, jednak końcówki są zniszczone- nawet jak je przytnę, to i tak ich kondycja nie jest najlepsza.
Testuję zestaw z paczuli wonnej- Esencję odżywczo-regenerującą oraz Eliksir- czyli szampon do włosów, które w składzie posiadają papaję, mango, marakuję i keratynę. Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdziły się u mnie to kosmetyki, zapraszam do dalszej lektury.
Na samym początku, jak to mam w zwyczaju, pokażę Wam co o produktach pisze sam producent:
Paczula Wonna- Eliksir- Szampon do włosów- odżywczo-regenerujący.
Profesjonalny szampon do włosów z ekstraktem egzotycznych owoców oczyszcza włosy oraz skórę głowy, pozostawiając je nawilżone. Bogata ilość ekstraktów działa wieloaspektowo. Znaczna ilość cukrów oraz witamin, które są zawarte z wyciągu z papai, pomagają nawilżyć oraz odświeżyć włosy. Ekstrakty z mango i marakui mają właściwości zmiękczające, dogłębnie odżywiają oraz regenerują włosy. Dodatkowo prowitamina B5 ma za zadanie długotrwale nawilżyć, poprawić stan uszkodzonych włosów, nadać im wyjątkową gładkość oraz blask.
Sam wygląd opakowania może wprowadzić w błąd. Dla mnie kosmetyki z męskim wizerunkiem, kojarzą się z zastosowaniem tylko dla Panów. Tu tak nie jest. Kobiety spokojnie mogą je stosować. Szampon zamknięty jest w ciemnej buteleczce zamykanej na klik. Konsystencja typowa dla szamponu- nie za rzadka nie za gęsta, kolor przejrzysty, a zapach przypominający męskie perfumy.
Kosmetyk bardzo dobrze się pieni, jednak na moje włosy potrzebowałam sporo szamponu. Spłukuje się bez problemów. Pozostawia po sobie delikatny zapach. Stosowałam go za każdym razem z odżywką, więc o efektach przeczytacie trochę niżej.
Paczula Wonna- Esencja- odżywka do włosów.
Odżywka do włosów z ekstraktem z owoców. Składniki pielęgnujące zapobiega puszeniu się włosów i działa antystatycznie, zapobiegając ich elektryzowaniu. Formuła odżywki nie obciąża włosów. W wyciąg z papai, pomaga nawilżyć włosy oraz je odświeżyć. Ekstrakty z mango i marakui ma właściwości zmiękczające, je odżywiają oraz regenerują. Dodatkowo prowitamina B5 ma za zadanie nawilżyć, poprawić stan uszkodzonych włosów, nadać im gładkość oraz blask.
Odżywka zamknięta jest w ciemnym słoiczku. Mieści w sobie 250 gramów kosmetyku. Zapach identyczny jak w przypadku szamponu do włosów. Konsystencja kremowa jednak dość rzadka, kolor biały.
Po spłukaniu i wysuszeniu włosów efekt widoczny od razu!
Włosy są błyszczące, gładkie w dotyku- a co za tym idzie sypkie. Są wyraźnie nawilżone i wyglądają zdrowiej. Włosy są jakby trochę napuszone- jednak absolutnie mi to nie przeszkadza. Myślę, że to jest efekt tego, że odżywka nie obciąża włosów.
Jestem w połowie zużycia tych kosmetyków i myślę, że z chęcią jeszcze do nich powrócę- m.in. ze względu na efekt lekkości moich włosów. Kiedy ma się ich na głowie tyle, co ja- docenia się takie rezultaty.
Znacie tę serię kosmetyków? Jakie macie o niej zdanie?






