Suchy szampon Radical – szybkie odświeżenie włosów bez wody

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauy Pastel Blossom Autor: Jakub Lewczuk

Suchy szampon Radical – szybkie odświeżenie włosów bez wody

Jeśli zdarza Ci się walczyć z przetłuszczającymi się włosami i brakiem czasu na ich mycie – ten produkt zdecydowanie zasługuje na uwagę. Suchy szampon Radical od Farmona to szybkie i wygodne rozwiązanie, które pozwala odświeżyć fryzurę w zaledwie kilka minut.

Suchy szampon Radical – szybkie odświeżenie włosów bez wody

Suchy szampon Radical został stworzony z myślą o osobach, które potrzebują natychmiastowego efektu świeżości. Producent obiecuje aż 24 godziny odświeżenia oraz widoczne zmniejszenie wydzielania sebum już po kilku minutach od aplikacji. I trzeba przyznać – w codziennym użytkowaniu naprawdę daje radę.

Kosmetyk ma lekką, sprayową formułę, która równomiernie rozprowadza się na włosach. Już po pierwszym użyciu można zauważyć, że włosy stają się bardziej puszyste, uniesione u nasady i wizualnie czystsze. To idealne rozwiązanie na „bad hair day”, szybkie wyjście z domu czy odświeżenie fryzury w ciągu dnia.

Działanie i efekty – czy naprawdę działa?

Największą zaletą suchego szamponu Radical jest jego skuteczność w pochłanianiu nadmiaru sebum. Włosy po użyciu nie tylko wyglądają świeżo, ale również zyskują objętość. Co ważne – efekt nie jest ciężki ani oblepiający, jeśli produkt zostanie prawidłowo wyczesany.

Na plus zasługuje także:

  • szybki efekt odświeżenia (już po kilku minutach),
  • widoczne uniesienie włosów u nasady,
  • ograniczenie błyszczenia się skóry głowy,
  • wygodna forma aplikacji.

Warto jednak pamiętać, że jak każdy suchy szampon, nie zastępuje klasycznego mycia włosów – to raczej rozwiązanie „awaryjne” lub uzupełniające pielęgnację.

Skład i komfort użytkowania

Formuła została opracowana tak, aby skutecznie absorbować sebum, jednocześnie nie obciążając włosów. Spray jest lekki i łatwy w użyciu, choć przy zbyt dużej ilości może pozostawić delikatny biały osad – to jednak standard w tego typu produktach i łatwo go usunąć szczotką.

Zapach jest świeży, lekko kosmetyczny, nienachalny – nie gryzie się z perfumami, co dla wielu osób będzie dużym plusem.


Suchy szampon Radical – szybkie odświeżenie włosów bez wody

Dla kogo sprawdzi się suchy szampon Radical?

Ten produkt szczególnie dobrze sprawdzi się u osób:

  • z przetłuszczającą się skórą głowy,
  • prowadzących intensywny tryb życia,
  • potrzebujących szybkiego odświeżenia fryzury,
  • które chcą dodać włosom objętości bez stylizacji.

To także świetna opcja na podróże czy sytuacje, kiedy dostęp do wody jest ograniczony.

Podsumowanie – czy warto kupić?

Suchy szampon Radical od Farmona to dobry, budżetowy produkt, który spełnia swoje podstawowe zadanie – odświeża włosy i poprawia ich wygląd w kilka chwil. Nie zastąpi tradycyjnego mycia, ale jako szybkie wsparcie w codziennej pielęgnacji sprawdza się bardzo dobrze.

Jeśli szukasz skutecznego suchego szamponu do włosów przetłuszczających się, który nie obciąży fryzury i zapewni efekt „świeżo umytych włosów” – warto dać mu szansę.

Hairy Tale Cosmetics Flight Babassu – lekka odżywka emolientowa | Recenzja

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Pastel Blossom 

Hairy Tale Cosmetics Flight Babassu – lekka odżywka emolientowa | Recenzja

Jeśli Twoje włosy potrzebują wygładzenia, ale jednocześnie łatwo je obciążyć – lekka odżywka emolientowa Flight Babassu od Hairy Tale Cosmetics może okazać się strzałem w dziesiątkę. To produkt, który łączy w sobie delikatność działania z wyraźnym efektem wygładzenia i ochrony włosów. Sprawdziłam, jak radzi sobie w codziennej pielęgnacji i czy rzeczywiście spełnia obietnice producenta.

Skład i działanie – emolienty w lekkiej formie

Podstawą działania odżywki są emolienty, w tym olej babassu – znany ze swoich właściwości wygładzających i zabezpieczających włosy przed utratą wilgoci. W przeciwieństwie do ciężkich olejów, babassu nie obciąża pasm, dzięki czemu produkt świetnie sprawdzi się przy włosach cienkich, średnioporowatych, a także tych, które mają tendencję do przyklapu.

Formuła została zaprojektowana tak, aby domykać łuski włosa, redukować puszenie i nadawać miękkość bez efektu tłustości. To szczególnie ważne dla osób stosujących świadomą pielęgnację włosów zgodną z równowagą PEH.

Konsystencja i zapach

Odżywka ma lekką, kremową konsystencję, która bardzo dobrze rozprowadza się na włosach. Już niewielka ilość wystarcza, aby pokryć całą długość, co przekłada się na wydajność produktu.

Zapach jest delikatny, przyjemny i nienachalny – utrzymuje się subtelnie na włosach, ale nie konkuruje z perfumami czy innymi kosmetykami.

Efekty stosowania

Już po pierwszym użyciu można zauważyć poprawę kondycji włosów. Pasma stają się:

  • wyraźnie gładsze
  • miękkie w dotyku
  • łatwiejsze do rozczesania
  • mniej podatne na puszenie

Przy regularnym stosowaniu odżywka pomaga utrzymać włosy w dobrej kondycji, zabezpiecza końcówki i nadaje zdrowy wygląd bez efektu przeciążenia. Co ważne – nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów u nasady.


Hairy Tale Cosmetics Flight Babassu – lekka odżywka emolientowa | Recenzja

Hairy Tale Cosmetics Flight Babassu – lekka odżywka emolientowa | Recenzja

Dla kogo będzie najlepsza?

Hairy Tale Cosmetics Flight Babassu to świetny wybór dla:

  • włosów cienkich i delikatnych
  • włosów średnioporowatych
  • osób szukających lekkiej odżywki emolientowej na co dzień
  • fanów świadomej pielęgnacji PEH

Może być również dobrym rozwiązaniem jako „domykacz” pielęgnacji po użyciu humektantów lub protein.

Jak stosować?

Odżywkę najlepiej nakładać na umyte, wilgotne włosy, skupiając się na długości i końcówkach. Wystarczy pozostawić ją na kilka minut, aby uzyskać efekt wygładzenia. Można ją również stosować jako element bardziej rozbudowanej rutyny pielęgnacyjnej.

Opakowanie i design

Produkt zamknięty jest w wygodnej tubie, która ułatwia dozowanie. Szata graficzna przyciąga wzrok – lekka, pastelowa estetyka idealnie wpisuje się w naturalny i delikatny charakter kosmetyku.

Podsumowanie

Hairy Tale Cosmetics Flight Babassu to lekka odżywka emolientowa, która doskonale sprawdza się w codziennej pielęgnacji włosów wymagających wygładzenia bez obciążenia. Łączy skuteczność działania z przyjemnością stosowania, co czyni ją bardzo uniwersalnym produktem.

Jeśli szukasz odżywki, która ujarzmi puszenie, doda miękkości i jednocześnie nie „przyklapnie” fryzury – zdecydowanie warto ją wypróbować.

Autor: Jakub Lewczuk

Hairy Tale Cosmetics- Hairmoji Fruity Cowash – delikatne mycie włosów o owocowym zapachu [RECENZJA]

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Bella Vita - barter 

Hairmoji Fruity Cowash – delikatne mycie włosów o owocowym zapachu [RECENZJA]

Pielęgnacja włosów metodą OMO oraz coraz większa świadomość składów sprawiają, że produkty typu cowash zyskują ogromną popularność. Jednym z ciekawszych kosmetyków w tej kategorii jest Hairmoji Fruity Cowash, który nie tylko przyciąga uwagę uroczym designem, ale przede wszystkim obiecuje delikatne, a jednocześnie skuteczne oczyszczanie skóry głowy i włosów. Czy rzeczywiście warto go wypróbować? Sprawdź moją szczegółową recenzję.

Czym jest cowash i dla kogo?

Cowash, czyli conditioner washing, to metoda mycia włosów odżywką zamiast tradycyjnego szamponu. Jest szczególnie polecana osobom z:

  • włosami suchymi i zniszczonymi
  • włosami kręconymi i falowanymi
  • wrażliwą skórą głowy
  • problemem puszenia się włosów

Hairmoji Fruity Cowash idealnie wpisuje się w tę filozofię – ma być łagodny, nawilżający i nieobciążający.

Pierwsze wrażenie i opakowanie

Już na pierwszy rzut oka kosmetyk wyróżnia się na tle innych. Różowe opakowanie z motywem truskawki wygląda świeżo, dziewczęco i bardzo „instagramowo”. Butelka z pompką jest wygodna w użyciu – łatwo dozować odpowiednią ilość produktu nawet pod prysznicem.


Hairmoji Fruity Cowash – delikatne mycie włosów o owocowym zapachu [RECENZJA]

Zapach – owocowa przyjemność

Jednym z największych atutów Hairmoji Fruity Cowash jest jego zapach. To słodka, owocowa kompozycja, która kojarzy się z truskawkowym deserem. Zapach utrzymuje się na włosach przez jakiś czas po myciu, ale nie jest przytłaczający.

Skład i działanie

Kluczową zaletą cowashów jest ich łagodność – zamiast silnych detergentów znajdziemy tutaj składniki myjące o delikatnym działaniu oraz substancje pielęgnujące.

Hairmoji Fruity Cowash:

  • delikatnie oczyszcza skórę głowy
  • nie narusza naturalnej bariery hydrolipidowej
  • nawilża włosy na całej długości
  • wygładza i ogranicza puszenie

Po użyciu włosy są miękkie, lekkie i przyjemne w dotyku. Co ważne – nie ma efektu przeciążenia, który często pojawia się przy odżywkach.

Efekty stosowania

Regularne stosowanie Hairmoji Fruity Cowash przynosi bardzo zauważalne efekty:

  • włosy są bardziej nawilżone
  • łatwiej się rozczesują
  • są mniej podatne na puszenie
  • wyglądają zdrowiej i bardziej naturalnie

Produkt świetnie sprawdza się jako alternatywa dla szamponu w dni, kiedy nie potrzebujemy mocnego oczyszczenia.

Dla kogo Hairmoji Fruity Cowash będzie najlepszy?

Ten kosmetyk szczególnie polecam osobom:

  • z włosami suchymi i średnioporowatymi
  • które stosują świadomą pielęgnację włosów
  • szukającym delikatnego produktu do codziennego mycia
  • które chcą ograniczyć przesuszanie skóry głowy

Przy bardzo przetłuszczającej się skórze głowy może być konieczne stosowanie go naprzemiennie z klasycznym szamponem.

Wady i zalety

Zalety:

  • delikatne oczyszczanie bez podrażnień
  • przyjemny, owocowy zapach
  • wygodne opakowanie z pompką
  • nawilżenie bez obciążenia
  • idealny do metody OMO

Wady:

  • może być za lekki przy bardzo przetłuszczających się włosach
  • nie zastąpi mocnego szamponu oczyszczającego

Podsumowanie – czy warto kupić?

Hairmoji Fruity Cowash to świetna propozycja dla osób, które chcą wprowadzić do swojej rutyny bardziej łagodne mycie włosów. Produkt łączy skuteczność z delikatnością, a przy tym oferuje przyjemne doznania zapachowe i estetyczne.

Jeśli Twoje włosy potrzebują nawilżenia, wygładzenia i odpoczynku od silnych detergentów – zdecydowanie warto dać mu szansę.

Autor: Jakub Lewczuk

Farmona HERBAL CARE suchy szampon 2 w 1 piwonia

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Bon Voyage - barter 

Farmona HERBAL CARE suchy szampon 2 w 1 piwonia

Pielęgnacja włosów to podstawa, ale zdarza mi się nie umyć moich pasm na czas. Kiedy potrzebuję błyskawicznego odświeżenia włosów, moim wybawieniem jest suchy szampon. Tym razem testowałam ten, który znalazłam w pudełku Pure Beauty Bon Voyage. Jak się sprawdził?


Z reguły nie używam suchych szamponów, więc nie mam dużego porównania jeśli chodzi o takie kosmetyki. Moje włosy praktycznie zupełnie się nie przetłuszczają, więc nie mam potrzeby kupowania takich produktów. Moja córka jednak ma bardzo delikatne włosy, które trzeba myć co drugi dzień, bo inaczej wyglądają koszmarnie, więc suchy szampon okazał się u nas wybawieniem. Oczywiście wiem, że nic nie pokona najzwyklejszego umycia głowy, jednak zdarzają się sytuacje, że namówić moją dziewięciolatkę do mycia głowy jest nie lada wyczynem i zwyczajnie zdarza mi się odpuścić. Kolejnego dnia tego żałuję i aby wyjść z domu musimy ratować się suchym szamponem.

Co mogę powiedzieć o tym konkretnym?

Suchy szampon z piwonią i diatomitem opracowaliśmy do pielęgnacji włosów bez objętości. Jego lekką formułę skomponowaliśmy z ekstraktów roślinnych pozyskiwanych ze źródeł odnawialnych. Dzięki bogactwu składników aktywnych, szampon błyskawicznie odświeża włosy i unosi je u nasady bez konieczności mycia. W opracowanie jego receptury włożyliśmy całe nasze doświadczenie, dlatego jesteśmy spokojni o efekty.

Tak opisuje go producent, a co ja mogę o nim napisać?

 
Farmona HERBAL CARE suchy szampon 2 w 1 piwonia


Opakowanie mieści w sobie 180 ml więc stosunkowo nie dużo, jednak w przypadku produktu, jakim jest suchy szampon jest to chyba całkiem przyzwoita objętość. Szata graficzna bardzo ładna i rzucająca się w oczy, przynajmniej według mnie. Sam kosmetyk ma bardzo przyjemny zapach i rozpyla biały proszek na włosach. Wystarczy je przeczesać i kolor znika, a włosy automatycznie stają się czyste i błyszczące. Uwielbiam ten efekt, bo w błyskawiczny sposób odświeżam swój look i wyglądam, jakbym dopiero co myła włosy. Szampon nie osadza się zbytnio na skórze głowy, nie obciąża jej i nie skleja włosów. Nie wiem jak byłoby w przypadku trzymania go dłużej na skórze, ale u nas nie wyrządził żadnej krzywdy. Muszę jednak zaznaczyć, że zawsze myję głowę w ten sam dzień, w którym zastosowałam ten kosmetyk, dlatego nie wypowiem się, co dzieje się ze skórą przy przetrzymaniu go dłużej niż kilka godzin na skórze głowy.

Podsumowując mogę napisać, że suchy szampon Herbal Care jest skuteczny - dobrze odświeża, pięknie pachnie i jest wydajny więc nie pozostaje mi nic więcej jak polecić go Wam moi drodzy.

FARMONA RADICAL wzmacniający szampon w kremie do wrażliwej skóry głowy i włosów wypadających

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Floral Delight - barter 

FARMONA RADICAL wzmacniający szampon w kremie do wrażliwej skóry głowy i włosów wypadających

Już czas, abym wróciła do Was z recenzją kolejnego produktu z pudełka Pure Beauty Floral Delight. Tym razem opowiem pokrótce o szamponie w kremie do wrażliwej skóry głowy i wypadających włosach z serii RADICAL marki Farmona. Jesteście ciekawi?


Serię RADICAL miałam okazję poznać już wiele lat temu, kiedy mój blog był jeszcze raczkujący. Bardzo polubiłam się z tą linią kosmetyków i bardzo często do niej wracam. Kiedy zobaczyłam, że w pudełku Pure Beauty znalazł się szampon w kremie - ucieszyłam się, bo jeszcze nie miałam możliwości go stosować. Aktualnie zmagam się z wypadaniem włosów i suchością skóry głowy, więc ten kosmetyk przyjechał do mnie w idealnym momencie. Jak pisze o nim sam producent?
Sprawdzony sposób na piękne, mocne i zdrowe włosy. Wzmacniający szampon w kremie przeciw wypadaniu włosów o potrójnej sile działania. Skutecznie wzmacnia włosy oraz delikatnie oczyszcza, łącząc w sobie skuteczne działanie szamponu i właściwości pielęgnacyjne kremu. Bogata, starannie opracowana formuła na bazie ekstraktu ze skrzypu, wzbogacona o argininę i olejek z nasion lnu zapewnia skuteczne i precyzyjne działanie. 

 

FARMONA RADICAL wzmacniający szampon w kremie do wrażliwej skóry głowy i włosów wypadających


FARMONA RADICAL wzmacniający szampon w kremie do wrażliwej skóry głowy i włosów wypadających

Szampon zamknięty jest w czerwono-zielonej tubie charakterystycznej dla marki zamykanej na klik. Wewnątrz ukryty jest szampon w kremie o dość gęstej, ale nie zbitej konsystencji. Zapach podobny jak reszta kosmetyków z tej serii - przyjemny i delikatnie ziołowy - tak jak lubię. W połączeniu z wodą dobrze rozprowadza się po skórze głowy i włosach i dobrze oczyszcza. Nie pieni się, więc jeśli lubicie taki efekt podczas mycia, to tu go nie otrzymacie. Z włosów spłukuje się dobrze i pozostawia je błyszczące i delikatnie pachnące. Po dwutygodniowym stosowaniu zauważyłam, że stan mojej skóry głowy zdecydowanie się poprawił. Nie ma już tak dużego łuszczenia, jakie miałam i dłużej pozostaje świeża. Jestem zadowolona, bo nawilżenie jest widoczne gołym okiem i daje to duże szanse na całkowite zlikwidowanie suchości, na co liczę. Póki co, jestem pod dużym wrażeniem i cieszę się, że właśnie w tym pudełku znalazłam ten szampon.

Jestem ciekawa czy już go znacie, a jeśli tak, to jak się u Was sprawdza? Dajcie znać. 

JANTAR - Odżywka - wcierka do skóry głowy i zniszczonych włosów z esencją bursztynową

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Spring Joy - współpraca barterowa 

JANTAR - Odżywka - wcierka do skóry głowy i zniszczonych włosów z esencją bursztynową

Dziś nadszedł czas na recenzję odżywki wcierki do skóry głowy marki Jantar, którą znalazłam w ostatnim pudełku od Pure Beauty. Miałam okazję poznać ją dużo wcześniej, dlatego też dziś chcę powiedzieć o niej więcej. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do dalszej części wpisu.


Zanim przejdę do swojej opinii na temat tego kosmetyku, to chcę zostawić Wam parę słow od producenta na temat samej marki jak i kosmetyku.
Dlaczego bursztyn? Bursztyn to naturalny skarb ziemi bogaty w mikro- i makroelementy oraz kwas bursztynowy. Rozpuszczony tworzy esencję bursztynową o silnych właściwościach wzmacniających i regenerujących. W efekcie chroni włosy przed uszkodzeniami, wygładza ich strukturę, zapobiega łamliwości i przywraca blask. Udoskonalone formuły Jantar to skuteczność, wysoki indeks naturalności i bogactwo składników odżywczych. Odżywka regenerujące do skóry głowy i włosów zniszczonych zawiera esencję bursztynową, argininę, biotynę, Polyplant Hair®, witaminy A, E, F i prowitaminę B5. Silnie regeneruje, odżywia i wzmacnia włosy oraz nawilża i łagodzi podrażnienia skóry głowy. Włosy stają się mocne i mniej podatne na wypadanie, pełne witalności i blasku. POTWIERDZONE REZULTATY: mocniejsze włosy, mniej podatne na wypadanie zregenerowane włosy.


JANTAR - Odżywka - wcierka do skóry głowy i zniszczonych włosów z esencją bursztynową

JANTAR - Odżywka - wcierka do skóry głowy i zniszczonych włosów z esencją bursztynową

Wcierka umieszczona jest w butelce o pojemności 100 ml. Zapach bardzo delikatny i przyjemny. Opakowanie posiada wygodny atomizer, który pryska odpowiednią ilość płynu na skórę głowy. Moim  zdaniem jest bardzo wygodny w użytkowaniu i nigdy mi się nie zaciął, ani nie przeciekał. 


JANTAR - Odżywka - wcierka do skóry głowy i zniszczonych włosów z esencją bursztynową


Niewielka ilość kosmetyku wystarczy, aby rozprowadzić go po skórę głowy i delikatnie wetrzeć. Stosowałam wcierkę zarówno na suche jak i mokre włosy i za każdym razem uzyskałam ten sam efekt. A co ważne, płyn nie skleja włosów i nie obciąża ich co dla mnie ma ogromne znaczenie. Podczas stosowania widzę dużą różnicę w kondycji skóry głowy - nie jest tak sucha i nie swędzi. Po dłuższym czasie zdecydowanie widać więcej "baby hair" niż zwykle, więc wierzę, że to dzięki tej odżywce.

Podsumowując. Moim zdaniem jest to jedna z lepszych odżywek-wcierek dostępnych na rynku. Sprawdza się doskonale, jest wydajna i nie skleja włosów. Jeśli szukacie niedrogiego i skutecznego kosmetyku, to weźcie ją pod uwagę przy kolejnych zakupach.

A może już ją znacie? Jak się Wam sprawdza?

Na czym polega mycie włosów metodą OMO?

  Post sponsorowany 

Mycie włosów metodą OMO - na czym polega?

Często wspominam, że od pewnego czasu myję swoje włosy metodą OMO. Kilka osób pod moimi postami, w których o tym wspominałam, pytało mnie, co to znaczy? Dziś postanowiłam, że stworzę wpis, w którym wszystko Wam wyjaśnię.


Metoda OMO, czyli odżywka + mycie + odżywka

Od pewnego czasu bardzo popularna metoda OMO, która łączy w sobie mycie odżywką oraz mycie szamponem i odżywką. OMO polega na tym, że przed myciem nakładasz na zwilżone włosy odżywkę, którą spłukujesz. Staraj się nakładać odżywkę od połowy długości do końcówek, tak, aby nie obciążyć skóry głowy. Następny krok to mycie włosów szamponem, po czym nakłada się kolejną odżywkę lub maskę o silniejszym działaniu. 

Dzięki takiej pielęgnacji, włosy będą zabezpieczone odżywką przed działaniem szamponu. Należy pamiętać, że myjąc swoje włosy skupiamy się na skórze głowy, nie nakładamy piany z szamponu na końce i nie pocieramy tej części włosów. Podczas mycia skóry głowy, odpowiednia ilość szamponu i tak spłynie na resztę włosów i oczyści je na tyle, ile jest to wymagane. 

Teraz czas na odżywianie. Tutaj możemy zdecydować się na mocniejszą odżywkę niż ta, którą zastosowaliśmy przed samym myciem. To właśnie ona sprawi, że nasze włosy będą dobrze nawilżone i obciążone. Osobiście preferuję nakładanie odżywki od połowy długości do końcówek. Staram się nie nakładać jej na skórę głowy, aby jej nie obciążać. Odżywkę należy potrzymać przez kilka minut, a następnie spłukać - najlepiej chłodną wodą, która dodatkowo pomoże lepiej domknąć łuski włosów, przez co będą bardziej wygładzone. 

Pielęgnacja włosów metodą OMO jest świetną opcją dla posiadaczek włosów suchych i zniszczonych, więc świetnie sprawdzi się przy włosach rozjaśnianych, farbowanych czy po zabiegach fryzjerskich takich jak trwała ondulacja.

Od razu zaznaczę, że kosmetyki do pielęgnacji włosów metodą OMO powinny być pozbawione SLS, SLES, czy innych środków, które na dalszą metę niszczą nasze włosy, zamiast im pomagać. Tutak warto zwrócić uwagę na kosmetyki ajurwedyjskie, które znajdziecie między innymi w sklepie DEVA Harmony.

Mycie włosów metodą OMO - na czym polega?

Metoda OMO – jakie odżywki wybrać?

Mycie włosów metodą OMO opiera się przede wszystkim na odpowiednim doborze odżywek do włosów, które zastosowane w dobrej kolejności, spełnią swoją rolę i przywrócą włosom blask i witalność. W świadomej pielęgnacji włosów nie powinno zabraknąć trzech grup substancji. Są to: proteiny, emolienty i humektanty. Korzystanie z produktów, które gwarantują pełną równowagę PEH (proteiny – emolienty – humektanty), zapewnia skuteczną odnowę włosów.
  1. O - humekanty lub proteiny w zależności od potrzeb Twoich włosów.
  2. M - mycie odpowiednim szamponem
  3. O - odżywki emolientowe - właściwie dociążą Twoje włosy, ograniczając puszenie. Włosy zostaną otulone warstwą ochronną, która pomoże domknąć łuski. 
Aby odpowiednio dobrać kosmetyki do swoich włosów, warto zrobić test na ich porowatość. Wyróżnia się trzy stopnie - niskoporowate, średnioporowate i wysokoporowate włosy i właśnie do nich wart dopasować stosowane kosmetyki. Myślę, że za jakiś czas stworzę osobny wpis o porowatości, bo to dość ważny, ale i zagmatwany według mnie temat.

Jestem ciekawa ile z Was stosuje w swojej pielęgnacji metodę OMO? Jak się u Was sprawdza? 

BIOELIXIRE serum silikonowe ARGAN - Filtr UV

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Sunny Time - barter 

BIOELIXIRE serum silikonowe ARGAN - Filtr UV

Markę Bioelixire znam już od wielu lat i z przyjemnością sięgam po ich kosmetyki do włosów. Kiedy zobaczyłam serum z olejkiem arganowym w pudełku Pure Beauty, bardzo się ucieszyłam, bo wiedziałam, że czekają mnie niesamowite testy. Dziś mogę co nieco napisać Wam o tym serum, więc jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do lektury!


Moja przygoda z produktami tej marki zaczęła się dawno temu za sprawą jedwabiu do włosów, który używam po dziś dzień. Nie dość, że jest tani, pięknie pachnie, to efekty, które po sobie pozostawia są warte więcej niż tysiąc słów. W związku z tym, z ogromną przyjemnością stosuję też inne produkty marki takie jak szampony czy odżywki do włosów i jeszcze nigdy się na nich nie zawiodłam. Serum, o którym dziś chcę napisać, stosowałam po raz pierwszy, więc czas na to, abym napisała tu kilka słów.

BIOELIXIRE serum silikonowe ARGAN - Filtr UV

Wyjątkowy kosmetyk łączący moc naturalnych olejków i silikonów, które skutecznie zabezpieczają włosy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Formuła została opracowana z myślą o pielęgnacji matowych, szorstkich, zniszczonych, osłabionych pasm niezależnie od stopnia porowatości. Ma intensywne działanie kondycjonujące i odżywiające, nadaje włosom efektowny połysk, niesamowitą gładkość i zdrowy, piękny wygląd.


BIOELIXIRE serum silikonowe ARGAN - Filtr UV

BIOELIXIRE serum silikonowe ARGAN - Filtr UV


Moje włosy z natury są grube i gęste i w sumie nie mam z nimi większych problemów, jednak latem nieco się przesuszają i tracą swój blask. Myślę, że farbowanie również nie pomaga, chociaż nie robię tego często, bo jakieś 3-4 razy w roku. Jak wspomniałam, latem widzę, że robię błąd nie stosując dla włosów ochrony przeciwsłonecznej, a kapelusze czy czapki, to moja największa zmora. Dlatego też ucieszyła mnie obecność tego serum w pudełku Pure Beauty. 

Serum pachnie bardzo przyjemnie i ma konsystencję typową dla takiego produktu - jest to mieszanka olejków, więc jest delikatnie tłusta i troszkę lejąca. Niewielka ilość wydobyta z wnętrza butelki za pomocą pompki wystarczy, aby założyć kosmetyk na pasma włosów i końcówki. Musicie jednak pamiętać, że nie można nałożyć tego zbyt dużo, bo obciąży i przetłuści Wasze pasma. Z odpowiednią ilością tego kosmetyku tego problemu mieć nie będziecie, a włosy z pewnością się Wam odwdzięczą. Odkąd sięgam po to serum, moje włosy w końcu ponownie zaczęły się błyszczeć i robią się coraz gładsze - nie są już suche i matowe, więc osobiście jestem bardzo zadowolona.


BIOELIXIRE serum silikonowe ARGAN - Filtr UV


To serum zdecydowanie podbiło moje serce i z pewnością zagości w moim domu na dużo dłużej, podobnie jak jedwab, o którym wspomniałam na wstępie.

Znacie już to serum? Lubicie kosmetyki do włosów marki Bioelixire?

REGENERUM Trychologiczny peeling enzymatyczny DO SKÓRY GŁOWY

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Glamour Heaven - barter 

REGENERUM Trychologiczny peeling enzymatyczny DO SKÓRY GŁOWY

Swędząca skóra głowy i łupież, to mój odwieczny problem. Radzę sobie z tym różnie, raz lepiej, raz gorzej. Szukam produktów, które pomogą mi utrzymać równowagę na skórze głowy i mimo że znalazłam idealny szampon, tak peelingu nie mogłam trafić. W pudełku Pure Beauty Glamour Heaven znalazłam ten od REGENERUM, o którym chcę dziś napisać.


Peelingi, które stosowałam do tej pory były fajne, ale tylko te z drobinkami. Niestety, mam strasznie gęste włosy i ciężko mi później je dokładnie wypłukać, w efekcie czego często drobinki zostawały mi na skórze głowy. Jaki był tego efekt? Swędzenie, łuszczenie się i zabawa od początku. Irytujące prawda? Dałam sobie więc spokój na peelingi do skóry głowy, dopóki nie znalazłam tego gagatka w pudełku od Pure Beauty. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym od razu nie zabrała się do testów i dziś wiem, że zostanie on ze mną na dłużej. Dlaczego? O tym za chwilę.

REGENERUM Trychologiczny peeling enzymatyczny DO SKÓRY GŁOWY

Trychologiczny peeling enzymatyczny do skóry głowy – usuwa zrogowaciały naskórek i wszelkie zanieczyszczenia, niwelując oznaki łupieżu, wypadanie włosów i odblokowując ujścia mieszków włosowych.
  • Intensywnie oczyszcza skórę głowy.
  • Usuwa z powierzchni skóry zrogowaciały naskórek i wszelkie zanieczyszczenia.
  • Niweluje oznaki łupieżu i wypadanie włosów.
  • Nie zawiera drobinek.
  • Odblokowuje ujścia mieszków włosowych.
  • Włosy przestają nadmiernie wypadać, są uniesione od nasady i lśniące.
  • Reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając przetłuszczanie skóry głowy.
Składniki aktywne:
  • Enzym bromelaina – rozpuszcza połączenia między martwymi komórkami naskórka, pozbawiając skórę wszelkich zanieczyszczeń.
  • Kwas salicylowy – złuszcza warstwę rogową naskórka i przeciwdziała powstawaniu łupieżu.
  • Kwas mlekowy – potęguje działanie oczyszczające oraz skutecznie nawilża skórę głowy.
  • Mocznik 35% – usuwa martwy naskórek i odblokowuje mieszki włosowe, zwiększając absorpcję kosmetyków pielęgnacyjnych oraz pobudzając wzrost włosów.
  • Kompleks octów owocowych – reguluje pracę gruczołów łojowych i przywraca równowagę pH skóry głowy. Wzmacnia cebulki oraz wygładza włosy na całej długości.
  • Ekstrakt z palmy sabałowej – hamuje wypadanie włosów i chroni skórę przed podrażnieniami.

REGENERUM Trychologiczny peeling enzymatyczny DO SKÓRY GŁOWY


Przede wszystkim bardzo podoba mi się opakowanie. Jest wygodniejsze niż tuby, w których najczęściej spotykałam peeling. Tutaj umieszczony jest w butelce, którą mogę postawić pod prysznicem. Nakrętka jest też aplikatorem, dzięki któremu z łatwością nałożę produkt bezpośrednio na skórę głowy. Sam peeling jest bezbarwny i ma konsystencję żelową - przypomina mi szampon do włosów. 


REGENERUM Trychologiczny peeling enzymatyczny DO SKÓRY GŁOWY


Jak go używać? Należy delikatnie wmasować wszystko, co nałożyliśmy aplikatorem i zostawić na około 10 min i gotowe. Teraz wystarczy spłukać głowę i umyć szamponem. Pamiętajcie, że tylko dokładnie oczyszczona jest gwarantem zmniejszenia się wypadania włosów, wzmocnienia ich i odświeżenia. W moim przypadku ten peeling sprawdza się idealnie, a do tego pachnie przyjemnie, a aromat ten utrzymuje się na głowie przez jakiś czas. 

Z całego serduszka chcę podziękować ekipie Pure Beauty, że umieścili ten peeling w swoim pudełku. Cieszę się ogromnie, bo dzięki Wam znalazłam produkt, po który sięgam z przyjemnością i widzę efekty, a wiąże się to z tym, że będę kupować go regularnie.

A Wy, znacie już ten peeling od REGENERUM? Jak się u Was sprawdza?

ANWEN Aware Scalp Care - serum przeciwstarzeniowe do skóry głowy z peptydem miedziowym

 Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty by Hushaaabye #6 - barter 

ANWEN Aware Scalp Care - serum przeciwstarzeniowe do skóry głowy z peptydem miedziowym

Dziś wracam do Was z kosmetykiem, który mocno mnie intrygował. Chodzi o serum przeciwstarzeniowe do skóry głowy z peptydem miedziowym marki Anwen. Znalazłam je w pudełku Pure Beauty by Hushaaabye #6. Co mogę o nim napisać?


Zanim przejdę do swojej opinii na temat tego serum, to naświetlę Wam jak wygląda moja skóra głowy. Od małego dziecka mam bardzo grube i gęste włosy i moją zmorą jest mycie głowy. Nie macie pojęcia jak ciężko dojść mi do samej skóry, aby dobrze ją oczyścić. Kupiłam sobie nawet specjalne sylikonowe "drapaki" do mycia głowy, które miały mi ułatwić moją pielęgnację, jednak nie do końca tak jest. Najlepszym rozwiązaniem byłoby chyba ścięcie włosów na krótko, ale moja okrągła buzia będzie wyglądać wtedy jak księżyc w pełni, więc muszę sobie jakoś radzić. Nie używam wcierek, nie mam problemów z włosami, ale moja skóra głowy lubi sobie pomarudzić. Po farbowaniu zawsze pojawia mi się łupież i uporczywe swędzenie, a dojść od samej skóry jest ciężko, więc męczę się tak od lat. W związku z tym, moje włosy zaczęły wypadać. Nie żebym narzekała, bo chciałabym, aby było ich mniej, jednak staje się to uciążliwe w codziennym funkcjonowaniu. Być może moim problemem jest łupież, przez który włosy się osłabiają i wypadają, ale mój wiek również może mieć na to wpływ. W końcu niebawem skończę 38 lat, więc nie jestem już pierwszej młodości.

Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, że na rynku pojawiło się serum przeciwstarzeniowe do skóry głowy i kiedy zobaczyłam je w pudełku, od razu zaczęłam szukać o nim więcej informacji. Oto co znalazłam:

ANWEN Aware Scalp Care - serum przeciwstarzeniowe do skóry głowy z peptydem miedziowym

Skóra głowy starzeje się dyskretnie, chociaż nie obserwujemy zmarszczek to podlega nieuchronnym procesom starzenia podobnie jak skóra twarzy i całego ciała. Niekorzystne zmiany strukturalne i biochemiczne zachodzące w starzejącym się skalpie wpływają negatywnie na mieszki włosowe, co w konsekwencji powoduje nie tylko siwienie włosów, ale także przerzedzenie wynikające z nadmiernego wypadania, spowolnienia wzrostu i zmniejszenia grubości włosa. Nasze serum zawiera składniki aktywne działające wielokierunkowo, które zarówno opóźniają oznaki procesu starzenia się skóry głowy oraz spowalniają siwienie włosów, ale też dbają o mikrobiom i działają nawilżająco. Tripeptyd miedzi stymuluje naprawę i przebudowę skóry, działa przeciwstarzeniowo oraz ujędrnia skórę. Pomaga także powiększyć mieszki włosowe, przez co stymuluje ich wzrost. Biologicznie aktywne fermenty ekstraktów roślinnych pobudzają naturalną produkcję kolagenu w skórze, równocześnie wspierając równowagę mikrobiomu. Niskocząsteczkowy kwas hialuronowy intensywnie nawilża, zwiększa elastyczność skóry i opóźnia procesy starzenia. Dodatek roślinnego kolagenu dzięki doskonałej aktywności antyoksydacyjnej poprawia kondycję skóry i ujędrnia. Organiczna esencja ze skórek mandarynek, wytwarzana w zrównoważonym procesie zgodnym z zasadą upcyclingu, zwiększa ilość melaniny w mieszkach włosowych, istotnej w procesie siwienia włosów.


ANWEN Aware Scalp Care - serum przeciwstarzeniowe do skóry głowy z peptydem miedziowym

Jak używać ANWEN Aware Scalp Care?

Po każdym myciu nałóż niewielką ilość serum (1-2 pompki) na skórę głowy, a następnie wmasuj. Wysusz włosy jak zwykle. Delikatne sklejanie włosów u nasady jest normalne i zniknie po rozczesaniu. Serum może być stosowane również jako nocna kuracja. Wieczorem, nałóż niewielką ilość serum na skórę głowy, następnie wmasuj. Rano umyj włosy i stylizuj jak zwykle.

Przyznam szczerze, że na moją głowę muszę używać około 4 pompek, a nie 2 jak pisze producent. Nie jest to jednak problem, bo w butelce mieści się aż 100 ml produktu i myślę, że wystarczy mi to na jakieś pół roku stosowania. 


ANWEN Aware Scalp Care - serum przeciwstarzeniowe do skóry głowy z peptydem miedziowym

ANWEN Aware Scalp Care - serum przeciwstarzeniowe do skóry głowy z peptydem miedziowym

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, konsystencja tego serum jest jakby lekko żelowa. Produkt nie klei się, dobrze rozprowadza się po skórze i jest bardzo wydajny. Mam wrażenie, że koi podrażnienia, które posiadam przez wspomniany łupież, ale też nawilża skórę głowy i po wysuszeniu włosów nie widzę na przedziałku suchości, co było widoczne zanim zaczęłam stosować serum. Kosmetyk nie posiada zapachu, więc osoby o wrażliwych nosach będą się z tego powodu cieszyć. Nie zauważyłam sklejania się włosów jak wspomniał producent, wszystko jest tak, jak powinno. 

Odkąd serum jest w moim domu nie pamiętam, aby skóra mnie swędziała. Wygląda na lepiej nawilżoną, z czego ogromnie się cieszę, bo może w końcu znalazłam sposób na mój odwieczny problem. Cieszę się, że to serum znalazło się w pudełku, które skomponowała Justyna i dziękuję za możliwość testowania.

Jestem ciekawa czy słyszeliście już o tym serum i może ktoś z Was je stosuje? Co zauważyliście na swojej skórze głowy?

Hair In Balance By ONLYBIO Płukanka octowa nadająca blask i domykająca łuskę włosa

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty With Love 

Hair In Balance By ONLYBIO Płukanka octowa nadająca blask i domykająca łuskę włosa

Jestem ogromną fanką kosmetyków do włosów marki OnlyBio. Dlatego też zawsze cieszy mnie ich obecność w pudełkach Pure Beauty. Tym razem znalazłam w środku płukankę octową, która była dla mnie całkowitą nowością. Jak się u mnie sprawdziła?


Dla przypomnienia napiszę, że jestem posiadaczką bardzo grubych i gęstych włosów, z którymi nie mam szczególnych problemów. Po farbowaniu są trochę przesuszone i tracą swój blask, jednak zawsze dość szybko udaje mi się je zregenerować na tyle, żebym była zadowolona. Płukanki octowej do tej pory nie miałam okazji stosować, ale niejednokrotnie się zastanawiałam nad takim rozwiązaniem, więc ucieszyłam się z jej obecności w boxie. Zanim przejdę do swojej opinii, zostawię Wam trochę informacji na jej temat.

Hair In Balance By ONLYBIO Płukanka octowa nadająca blask i domykająca łuskę włosa

Płukanka octowa z linii Hair in Balance to rozwiązanie dla szorstkich i matowych włosów. Dzięki niej osiągniesz efekt idealnej gładkości i blasku. Zawarte w formule octy owocowe pomogą zamknąć we włosie nawilżenie, domykając jego łuskę, zmiękczając go i wygładzając. Formuła ogranicza puszenie i elektryzowanie się włosów. Aloes chroni włosy przed utratą wilgoci. Nawilżone pasma są bardziej elastyczne, mniej podatne na łamliwość i rozdwajanie się końcówek.


Hair In Balance By ONLYBIO Płukanka octowa nadająca blask i domykająca łuskę włosa


Jak widzicie na zdjęciu, płukanka jest sporej wielkości. Jej pojemność to 300 ml więc jest jej sporo. Konsystencja wodnista, jak to płukanki octowe, a kolor jasnoróżowy. Pachnie bardzo egzotycznie, więc stosowanie jej jest przyjemne i relaksujące. Jak stosować tę płukankę? Umyte i odżywione odżywką mokre włosy polej płukanką. Wgnieć formułę w pasma. Po 10 sekundach spłucz całość ciepłą wodą. Stosuj produkt co 3-4 mycia. Dostosuj ilość używanego produktu do długości i gęstości włosów. 


Hair In Balance By ONLYBIO Płukanka octowa nadająca blask i domykająca łuskę włosa


Jakie efekty uzyskałam stosując tę płukankę? Z pewnością mogę stwierdzić, że włosy są wygładzone i nie elektryzują się. Moja czupryna lubi żyć swoim życiem, przez co często noszę związane w kucyk włosy. Po zastosowaniu płukanki są prostsze, bo każde pasmo jest wygładzone jak po zastosowaniu prostownicy na szybko. Blask również jest zauważalny, a miękkość zdecydowanie się poprawiła. Włosy są jak po wyjściu od fryzjera, więc jestem z niej bardzo zadowolona, bo nie przepadam za takimi wizytami, a teraz efekt mogę zafundować sobie w domowym zaciszu. Nie zauważyłam żadnych negatywów, więc mogę ją tylko polecić.

Jestem ciekawa czy znacie już ten kosmetyk? Jak się u Was sprawdza?

Moje ulubione produkty do pielęgnacji włosów marki GARNIER

 

Moje ulubione produkty do pielęgnacji włosów marki GARNIER

Marka Garnier od lat pojawia się w mojej codziennej pielęgnacji. Niejednokrotnie widzieliście u mnie na blogu recenzje kosmetyków tej marki, ale dziś chcę pokazać Wam swoich ulubieńców, którzy zawsze są obecni w mojej kosmetyczce. 


Jestem posiadaczką bardzo grubych i gęstych włosów. Odkąd pamiętam, fryzjerki mówiły mi, żeby umawiając się do nich przez telefon wspominać, że dzwoni "Zuzia z grubymi włosami", żeby wiedziały, że będę zajmować im tyle czasu jak dwie lub trzy klientki. Mycie włosów zawsze było moim koszmarem, bo dostać się do skóry głowy jest bardzo trudno, a żeby wypłukać szampony czy odżywki muszę wisieć nad wanną dobre kilka minut. Mimo że nie mam jakichś szczególnych problemów z włosami, to są one dość wybredne. Większość naturalnych szamponów sprawia, że są one skrzeczące, plączą się i nie wyglądają dobrze. Testowałam naprawdę dużo kosmetyków do włosów i dziś wiem, że te od marki Garnier sprawdzają się u mnie najlepiej. 

A więc moimi ulubionymi produktami do pielęgnacji włosów są:

GARNIER Fructis Goodbye Damage Szampon Odbudowujący

Wegański szampon do codziennej pielęgnacji włosów Fructis Goodbye Damage to ratunek dla zniszczonych i bardzo zniszczonych włosów. Odbudowująca formuła szamponu łączy ekstrakt z olejku amli oraz płynną keratynę roślinną, które odbudowują powierzchnię włosów oraz uzupełniają ubytki spowodowane ich stylizacją. Goodbye Damage działa regenerująco i odżywia włosy na całej ich długości.

GARNIER Fructis Goodbye Damage Szampon Odbudowujący


Ten szampon, to złoto! Uwielbiam kiedy szampon do włosów jest wydajny, ładnie pachnie i dobrze się pieni. Ten konkretny ma wszystkie te właściwości, za co go uwielbiam. Przede wszystkim ma świetną konsystencję, nie przelewa się przez palce, ani nie jest zbyt gęsty. Jego zapach kojarzy mi się z gorącym latem i radością, więc cieszę się, że dość długo utrzymuje się na włosach. Pieni się dobrze, dzięki czemu jest wydajny i jego niewielka ilość wystarcza, aby umyć moją bujną czuprynę. Spłukuje się bez problemu, włosy są wygładzone i nawilżone, co wyraźnie czuć już na mokrych pasmach.


GARNIER FRUCTIS Goodbye Damage Keratin 10-in-1 Leave-In krem bez spłukiwania

Krem bez spłukiwania 10w1 do włosów bardzo zniszczonych Goodbye Damage od Garnier Fructis to sposób na szybką i skuteczną regenerację uszkodzonych kosmyków. Dzięki innowacyjnemu połączeniu dobroczynnych właściwości maski i lekkości odżywki uzyskujemy produkt idealny do codziennego stosowania. Żelowo-kremowa formuła działa na włosy już od momentu nałożenia. Bogaty skład kosmetyku sprawia, że drogocenne substancje wnikają w strukturę włosa, regenerując go i dogłębnie nawilżając.


GARNIER FRUCTIS Goodbye Damage Keratin 10-in-1 Leave-In krem bez spłukiwania


Krem ten można zostawić na włosach bez spłukiwania, ale też nie będzie problemem jeśli to zrobimy. W moim przypadku dzieje się różnie. Zależy do od tego, jaki efekt chcę uzyskać. Jeśli wolę mieć uniesione włosy u nasady, to spłukuję go, a jeśli bardziej wygładzone, to zostawiam. Podobnie jak szampon, ten kosmetyk pachnie przepięknie i sprawia, że moje samopoczucie od razu się poprawia. Ładnie nawilża, widocznie odżywia włosy i sprawia, że są lśniące, wygładzone i prezentują się fenomenalnie. Produkt jest bardzo wydajny, więc taka butelka starcza mi na długi czas.


GARNIER FRUCTIS Banana Hair Food maska do włosów

Banana Hair Food od Garnier Fructis to kosmetyk przeznaczony dla bardzo suchych, wymagających odżywienia i specjalnej pielęgnacji, szorstkich i pozbawionych blasku. Produkt jest rekomendowany dla osób poddających się częstym zabiegom fryzjerskim. Jego kremowa formuła, wzbogacona substancjami odżywczymi i ekstraktem z banana, ma dobroczynny wpływ na włosy, sprawiając, że stają się bardziej miękkie, błyszczące i łatwe w rozczesywaniu.


GARNIER FRUCTIS Banana Hair Food maska do włosów

GARNIER FRUCTIS Banana Hair Food maska do włosów


Maska do włosów BANANA Hair Food to moja ulubiona maska z tej serii. Pachnie tak apetycznie, że mam ochotę ją zjeść, ale z wiadomych przyczyn tego nie robię 😊. Ten słoiczek mieści w sobie aż 400 ml, więc starcza na długi czas. Konsystencja przypomina mi budyń bananowy, z łatwością nakłada się ją na włosy i nic z nich nie ścieka. Moje włosy spijają ją z powierzchni niczym wyśmienity deser i odwdzięczają mi się wyglądem. Włosy po wysuszeniu są błyszczące, tworzy się na nich tafla, którą uwielbiam. Pasma są widocznie nawilżone, sypkie i pachnące, co napawa mnie dumą i sprawia, że chcę chodzić w rozpuszczonych włosach (a to u mnie rzadkość). 

Stosując te kosmetyki moje włosy zawsze prezentują się doskonale. Nie potrzebuję do nich żadnych dodatków, bo ten zestaw genialnie się na nich sprawdza. Uszkodzenia znikają, włosy są wzmocnione i odżywione na całej długości, a ja mogę cieszyć się swoją bujną fryzurą i w końcu być dumną posiadaczką tak gęstej czupryny. A wierzcie mi, że przez długi czas było to moje przekleństwo. 

Jestem ciekawa czy znacie te produkty i czy u Was też tak fajnie się sprawdzają? Sięgacie po kosmetyki do włosów Garnier?

#garnier #skincare #haircare • pielęgnacja włosów • włosy • szampon do włosów

STARS FROM THE STARS Cosmic Yummy Jelly - Galaretka do laminacji włosów

 Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty / współpraca barterowa 

STARS FROM THE STARS Galaretka do laminacji włosów

W ostatnim pudełku Pure Beauty Birthday znalazłam wiele ciekawych kosmetyków, które powoli wprowadzam do swojej pielęgnacji. Jednym z tych, które wypróbowałam od razu jest galaretka do laminacji włosów marki Stars From The Stars. Dziś chcę napisać o niej więcej, bo wiem, że nie tylko ja byłam jej ogromnie ciekawa. 


Do tej pory nie miałam okazji stosować kosmetyków do laminacji włosów, ale byłam ich bardzo ciekawa. Nie wiedziałam, po który sięgnąć i odwlekałam decyzję o testach. Kiedy w pudełku Birthday znalazłam galaretkę do laminacji marki Stars From The Stars bardzo się ucieszyłam i wiedziałam, że testy zacznę niezwłocznie. jestem posiadaczką bardzo grubych i gęstych włosów, które mają tendencję do skrętu. Czasami cieszę się z tego powodu, ale bywa też tak, że jest to moją zmorą. Muszę mieć naprawdę ochotę na to, aby moje włosy żyły swoim życiem i kręciły się tak jak chcą. Od pewnego czasu jednak wolę, kiedy są gładkie i proste, a nie znoszę używać prostownicy, bo zwyczajnie szkoda mi na to czasu. Czytając opinie o kosmetykach do laminacji wiedziałam, że moje włosy mogą się wygładzić i nie będę potrzebować wiele czasu przed lustrem, aby wyglądały dobrze, więc wzięłam się za testowanie. 


STARS FROM THE STARS Cosmic Yummy Jelly - Galaretka do laminacji włosów 

Zapewni kosmiczny i natychmiastowy efekt WOW - Twoje włosy, bez względu na swoją porowatość, będą gładkie, lśniące i sypkie! Wegańska formuła galaretki nada włosom nieziemski blask wygładzonej tafli. Dzięki połączeniu mocy gumy agar i protein ryżu włosy będą naturalnie piękne i łatwe w stylizacji.


STARS FROM THE STARS Cosmic Yummy Jelly - Galaretka do laminacji włosów

STARS FROM THE STARS Cosmic Yummy Jelly - Galaretka do laminacji włosów


Galaretka do laminacji włosów Stars From The Stars zamknięta jest w słoiczku o pojemności 200 ml. Szata graficzna typowa dla marki, kosmiczna i rzucająca się w oczy. Podobają mi się te opakowania, bo widzę je z daleka, kiedy wchodzę do drogerii. Po odkręceniu słoiczka wyczuwa się piękny, słodki zapach, który swoją drogą długo utrzymuje się na włosach. Kosmetyk ma różowy kolor i konsystencję budyniu zrobionego na wodzie, który się trzęsie jak galaretka. Aplikacja nie jest trudna, galaretkę z łatwością nakłada się na włosy i tak samo spłukuje.


STARS FROM THE STARS Cosmic Yummy Jelly - Galaretka do laminacji włosów


Wystarczy nałożyć odpowiednią ilość na pasma włosów i zostawić na 10-15 minut, po czym spłukać i cieszyć się efektem. Galaretka wnika we włosy i pozostawia na nich delikatną warstwę, która sprawia, że pasma robią się wygładzone i miękkie. 

Po wysuszeniu włosy wyglądają jak po wizycie u fryzjera. Serio! Dawno nie miałam tak ładnie wyglądających pasm, które są proste i przyjemne w dotyku. Galaretka nie obciąża włosów, nadaje im połysk i niesamowitą miękkość. Nie potrzebuję prostownicy, aby ukryć ich naturalny skręt - po zastosowaniu tego kosmetyku po prostu się nie pojawia, za co bardzo go polubiłam. 

Jeśli chodzi o wydajność, to mam mieszane uczucia. Jak wspomniałam na wstępie mam bardzo grube i gęste włosy i muszę jej trochę zużyć aby odpowiednio pokryć moje pasma. Myślę, że te 200 ml wystarczy mi na 4-5 użyć, ale i tak jestem z tego zadowolona, bo kosmetyk nie należy do drogich, a efekt, jaki daje jest niesamowity. Z pewnością będę kupowała tę galaretkę i polecam ją osobom, które lubią efekt tafli na swoich włosach.

A Wy, znacie już ten produkt? Kupujecie kosmetyki marki Stars From The Stars?

Instagram