Toni&Guy Damage Repair - Szampon, odżywka i maska do włosów zniszczonych

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Toni&Guy Damage Repair - Szampon, odżywka i maska do włosów zniszczonych


Ostatnio do mojego domu zawitał zestaw do włosów zniszczonych marki Toni&Guy. Nie spotkałam się wcześniej z tą firmą, więc moja ciekawość sięgała zenitu, ale nie mogłam wziąć się za testy od razu. Nie lubię mieć pootwieranych milion opakowań, dlatego też musiałam poczekać, aż skończę poprzednie kosmetyki do włosów. Myję głowę średnio 1-2 razy w tygodniu, więc nie denkuję takich produktów za szybko. Moje włosy są zniszczone od połowy długości - bo tam były rozjaśniane, wyżej nie mam tego problemu. Kiedy przyszedł czas na rozpoczęcie tych produktów od razu do mojego nosa "uderzył" bardzo przyjemny, perfumowany zapach. Nie potrafię Wam go jednak opisać, bo nie kojarzy mi się z niczym szczególnym, jednak cieszy mój nos i lubię ten aromat.



Na początku chcę zwrócić uwagę na opakowania - mają fajną, czytelną i nie przesadzoną szatę graficzną - szampon i odżywka zamknięte są w wysokich tubach. Zamknięcie jest nietypowe - niby to klik ale inny - nie spotkałam się z takim wcześniej. Korek na górze podzielony jest na dwie części - jedną należy wcisnąć, opada ona w dół, a druga z dziurką przez którą wypływa szampon wysuwa się do góry. Rozwiązanie niby fajne, jednak dla mnie bardzo niewygodne. Sama ani razu nie dałam rady ich otworzyć - zawsze wołam męża. Nie wiem czy trafiłam jakieś trefne korki, czy po prostu te zamknięcia są tak wykonane specjalnie.



Szampon do włosów zniszczonych Toni&Guy Damage Repair pomaga usunąć z włosów wszelkie zanieczyszczenia i resztki kosmetyków do stylizacji. Skutecznie oczyszcza  a jednocześnie jest bardzo delikatny dla zniszczonych włosów. Dodatkowo ma działanie pielęgnujące- wspomaga odbudowę włosów zniszczonych i poprawia ich wygląd. Włosy po każdy myciu odzyskują witalność, zachwycają blaskiem i miękkością. 



Ma kolor jakby perłowy, pieni się średnio - jednak nie zniechęciło mnie to do jego stosowania. Nie plącze włosów podczas ich mycia, a otula je jakby delikatną warstwą, dzięki czemu włosy są śliskie i fajnie się rozczesują między palcami. Nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów po jego stosowaniu - nic nie swędzi, nie podrażnia. Włosy są puszyste i jakby lekko podniesione u nasady.  Jednak to już chyba też sprawka dwóch kolejnych kosmetyków, bo zawsze stosuję je razem.

Odżywka do włosów zniszczonych Toni&Guy Damage Repair to kosmetyk, który warto stosować po każdym myciu włosów suchych, zniszczonych i wymagających regeneracji. Odżywka intensywnie wzmacnia włosy, odżywia je po same końce.



Odżywka jest dość gęsta i kremowa - ma typową konsystencję dla takich kosmetyków. Jest dość wydajna i fajnie rozprowadza się po moich włosach. Można nakładać ją na całe włosy, nawet tuż przy skórze - ja jednak tego nie robię, bo obawiam się, że znowu pojawi się mój największy wróg - łupież. 

Odżywka przyjemnie pachnie - tak świeżo i lekko. Aromat ten kojarzy mi się z wiosną. Stosuję ją przy każdym myciu włosów.

Maska do włosów zniszczonych Toni&Guy Damage Repair dzięki zaawansowanej formule naprawczej maska intensywnie regeneruje i odżywia włosy. Poprawia wygląd zniszczonych włosów co można zauważyć już  po pierwszym użyciu kosmetyku. Dzięki masce włosy odzyskują blask, jedwabistą miękkość i gładkość oraz wyglądają na wypielęgnowane i zadbane. 



Maska to mój faworyt! Jest bardzo gęsta, ale mimo wszystko wydajna - mam wrażenie, że przyczepia się do każdego mojego włosa oddzielnie - pokrywa je przyjemną i bogatą warstwą, która pachnie obłędnie - jakbym prysnęła we włosy jakieś perfumy. Po spłukaniu od razu widoczny jest efekt. Włosy są dociążone, jednak nie wyglądają jak brudne (miałam tak w kilku przypadkach), nie puszą się (czego nienawidzę) i pięknie pachną.

Zapach tych kosmetyków utrzymuje się dobre kilka godzin po myciu, więc jestem zachwycona. 

Jeśli chodzi o regenerację włosa, to nie mam zdania - uważam, że za rzadko myję głowę, aby zobaczyć efekty odbudowy i naprawy włosa. Nie mam potrzeby jednak myć ich częściej, bo później robią się szybko suche i źle się układają. Myjąc je w taki sposób - z takim zestawem są zdyscyplinowane, błyszczą się i wyglądają świeżo i zdrowo.

Znacie ten zestaw? Spotkaliście się wcześniej z marką Toni&Guy?

Instagram