NC Nails Company - Lampa UV/LED 40 W.
WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT
Jak już wiecie, powróciłam do robienia manicure hybrydowego. Trochę czasu minęło - udało mi się wyleczyć wszystko co powodowało, że nie mogłam malować pazurków, a zanim kładę jakikolwiek lakier hybrydowy - podkładam pod spód żel, dzięki czemu unikam nawrotów alergii. Tak więc skoro maluję pazurki ponownie, musiałam zaopatrzyć się w dobry sprzęt, który ułatwi mi pracę z lakierem hybrydowym czy żelem. Skusiłam się na Lampę UV/LED 40W od Nails Company i dziś chciałabym ją Wam zaprezentować.
Taki sprzęt daje mi pewność, że wszystkie specyfiki do paznokci utwardzę bardzo szybko i solidnie. Nie raz przekonałam się o tym, że im większa moc lampy - tym lepiej. Do niedawna dysponowałam jedynie 9 W. mostkiem, który nie radził sobie z wszystkimi lakierami, a 24 W. zmarła śmiercią naturalną ;)
Lampa od Nails Company ma wbudowany sensor ruchu, bardzo dobrze widoczny wyświetlacz czasu - czas ustawić można na 30 sekund, 60 sekund i 90 sekund - tzw. tryb bezbolesny. Kiedy jednak nie ustawisz czasu naświetlania, a rękę włożysz do środka - lampa włączy się automatycznie i odliczać będzie do 99 sekund, a następnie zgaśnie. Uważam, że to doskonałe rozwiązanie dla Pań, które wykonują manicure w salonach kosmetycznych, ponieważ nie muszą co chwila wciskać przycisków. Dodatkowy plus tego rozwiązania to ekonomiczność w postaci zużycia prądu czy diod.
Lampa ma ciekawy kształt - jest to niby mostek, ale jednak taka muszelka - która nie posiada dna, dzięki czemu wygodnie będzie w niej wykonać nie tylko manicure, ale i pedicure. Brak dna równa się jeszcze z lekkością urządzenia - można bez wysiłku przenieść ją w miejsce które chcemy.
Wymiary lampy: 21,5 x 13,3 x 7,5 cm
Do lampy dołączony jest zasilacz do którego gniazdo znajduje się z boku urządzenia.
Lampa we wnętrzu ma ukrytych 21 diod o łącznym natężeniu 40w. Umieszczone są we wgłębieniach, dzięki czemu nie zaczepimy o nie paznokciami wkładając dłonie do lampy. Dlaczego o tym piszę? W mojej poprzedniej lampie diody i żarówki były wypukłe i nie raz zdarzyło mi się zaczepić paznokciem o którąś z nich, co równało się z tym, że manicure musiałam poprawiać. Marnowanie czasu i niepotrzebny stres. W przypadku lampy od Nails Company ani razu nie przytrafiła mi się taka przykra sytuacja.
O czym jeszcze warto wspomnieć? Obudowa lampy się nie nagrzewa - pracowałam z nią długi czas - praktycznie bez przerwy i nie musiałam czekać, aż ostygnie po zakończonej pracy w celu jej przeniesienia czy schowanie do pudełka. Bez problemu można od razu ją schować - bez obaw o poparzenie czy nieprzyjemne grzanie w dłonie. O tym piszę również z doświadczenia - niby LED nie powinien się grzać, ale moja stara lampa nagrzewała się do tego stopnia, że musiałam czekać zanim ją schowam.
Na dzień dzisiejszy jest to najlepsza lampa jaką posiadałam (miałam ich około 6 szt.) - wygląda nowocześnie, jest wygodna w użyciu, jest stabilna i bardzo dobrze utwardza. Manicure wykończony pod nią trzyma się bez problemu już trzeci tydzień i na razie oprócz odrostu nie widzę w nim żadnych wad. Przy pracy z nią żaden lakier nie pomarszczył się, nie popękał - wszystko jest jak należy.
Jeśli więc szukasz dobrej lampy do swojego salonu albo po prostu dla siebie do celów prywatnych jak najbardziej mogę Ci ją polecić. Z pewnością będziesz zadowolona z jej pracy.
Jakich lamp do swojego manicure używacie? Znacie markę Nails Company?