Katarzyna Nowakowska "Rewanż" - przedpremierowa recenzja książki

Katarzyna Nowakowska "Rewanż" - przedpremierowa recenzja książki

Pamiętacie książkę "Zagrywka" Kasi Nowakowskiej? Dziś wracam do Was z przedpremierową recenzją drugiego tomu o nazwie "Rewanż". Jak potoczyły się losy Abi i Jacoba? Czy autorka dała radę mnie zaskoczyć?


Książkę miałam okazję przeczytać już jakiś czas temu i nawet udało mi się otrzymać ten zaszczyt i napisać do niej rekomendację, którą możecie zobaczyć na okładce po wewnętrznej stronie. Nie ukrywam, że to dla mnie wspaniałe doświadczenie i ogromna radość, tym bardziej że od książek Kasi zaczęła się moja przygoda z czytaniem na nowo. Już kiedyś wspominałam, że miałam długą przerwę i zupełnie nie sięgałam po książki, a teraz robię to niemalże codziennie. Tak więc możecie się domyślić, że współpraca z autorką, to dla mnie spełnienie marzeń, duma i zaszczyt. 

Nie przyszliście tu jednak czytać o moich ochach i achach przy tym doświadczeniu, ale po to, aby poznać moją opinię na temat historii ukrytej we wnętrzu tej książki. Zanim jednak to zrobię, zostawiam Was z opisem, który pochodzi ze strony wydawnictwa:

Jacob kolejny raz złamał Abi serce, a wszystko zepsuło się w najmniej odpowiedniej chwili. Jednak wspólna przeszłość tych dwojga nie daje o sobie zapomnieć. Łączy ich zbyt wiele wspomnień. Wiąże też świat NBA, który oboje mocno kochają, ale którego też nienawidzą.

Abigail musi iść naprzód. Zraniona kobieta postanawia się odegrać.

Jacob tonie we własnych błędach i zgubnym ego, a to wszystko
ściąga go coraz bardziej w dół.

Czy pojawienie się w grze nowego mężczyzny sprawi,
że Jacob zawalczy o Abi?

A może romans, który zaczął się od oszustwa, okaże się czymś więcej?

Czy w świecie, w którym wszyscy grają nieczysto, jest szansa
na prawdziwą miłość?

To będzie naprawdę mocny rewanż.


Katarzyna Nowakowska "Rewanż" - przedpremierowa recenzja książki

Abigail postanowiła rozpocząć nowy etap w swoim życiu i zmienić w nim najwięcej, jak się da. Zmiany zaczęła od remontu swojego apartamentu, do którego wprowadza się jej brat Daniel. Kobieta urządziła wszystko tak, aby jej niepełnosprawny brat, mógł swobodnie poruszać się w nim na wózku. Abi jest szczęśliwa i czuje, że w końcu odzyskała brata i spokój. 

Wszystko się zmienia, kiedy pewnego dnia wychodzi z bratem w miasto. Wybierają się do apartamentu wschodzącej gwiazdy pop i dobrze się bawią, dopóki Abi na swojej drodze nie spotyka nikogo innego jak Jacoba Huntsmana. Unikanie go przez miesiąc pozwoliło kobiecie trochę się uspokoić, ale w tej chwili wszystko do niej wróciło i to ze zdwojoną siłą. Okazuje się, że mężczyzna jest tam umówiony na randkę, co sprawia, że ziemia pali się pod stopami Abi. Co będzie dalej? Jak zareaguje nasza bohaterka? Czy Jacob naprawdę zapomniał już o wszystkim, co ich łączyło?

Kobieta chciałaby unikać Jacoba, ale jako prezeska klubu, w którym gra mężczyzna, nie może go całkowicie unikać. Do tej pory nie pojawiała się na treningach, jednak nie może tego ciągnąć w nieskończoność. Rozważa odejście ze stanowiska, które zajmuje, ale ciągle się waha. Jej brat Daniel postanowił pogodzić się z przyjacielem, przez co Jacob bardzo często pojawia się w apartamencie Abi. Jak to wpłynie na ich relacje? Czy uczucie poszło w niepamięć? A może odżyje i między tym dwojgiem znowu pojawi się gorący i płomienny romans?


Katarzyna Nowakowska "Rewanż" - przedpremierowa recenzja książki


Autorka bardzo się postarała, aby namieszać czytelnikom w głowach. Dzieje się tutaj naprawdę dużo i pojawia się nowy bohater, który stał się oparciem w życiu naszej bohaterki - Conrad. Jest to ucieleśnienie marzeń nie jednej kobiety i gołym okiem widać, że bardzo zależy mu na Abi i chce ją pod każdym względem chronić. Tutaj przyznam się bez bicia, że wzbudził we mnie mieszane uczucia, bo znając twórczość autorki wiedziałam, że może się pojawić tutaj wielkie bum. Czy tak było? Tego Wam nie zdradzę, bo to, co wymyśliła Kasia przerosło moje oczekiwania. Poruszony tutaj został również problem uzależnień, trauma z dzieciństwa, z którą ktoś nie potrafił sobie poradzić i robił pewne rzeczy, które rzutowały na jego życie i przyszłość. 

Historia w tej książce jest bardzo przemyślana i skonstruowana tak, że wyryje dziurę w Waszych sercach, tego jestem pewna. Daje mocno do myślenia, co bardzo mnie cieszy. Czytając ją, nie potrafiłam się oderwać i mimo że chciałam jak najszybciej dowiedzieć się co dalej, to było mi przykro, że zmierza ku końcowi. A zakończenie jest... mistrzowskie! Nie ukrywam, że w pewnym momencie chciałam wsiąść w pociąg, jechać do Kasi i nakopać jej w cztery litery, ale szybko zmieniłam zdanie. Wszystko jest tak, jak być powinno i jestem pełna podziwu, jak autorka wszystko poprowadziła. Pokazała, że ma niesamowitą wyobraźnię i jak dojrzewa jako pisarka, to się po prostu czuje. 

Moje podsumowanie znacie - warto się skusić i sięgnąć po tę serię, bo jest rewelacyjna! 

A w skrócie opisałam ją tak:

Katarzyna Nowakowska "Rewanż" - przedpremierowa recenzja książki


Kasiu! Bardzo Ci gratuluję kolejnej fantastycznej serii! Mam nadzieję, że wena Cię nie opuści przez długi czas i jeszcze przez lata będę mogła cieszyć się czytając Twoje książki. Dziękuję też za zaufanie, którym mnie obdarzyłaś. To dla mnie cenne doświadczenie.

Dziękuję też Wydawnictwu Znak za egzemplarz do recenzji.

"Rewanż" Katarzyny Nowakowskiej swoją premierę ma 13.07.2022 roku.

A Wy? Czytaliście "Zagrywkę"? Czekacie na "Rewanż"? A może macie tę książkę już za sobą? Napiszcie mi o swoich wrażeniach, bo jestem niesamowicie ciekawa jak się Wam podobała?!

_________________________________________________

Dziś raz jeszcze powracam do tematu, jakim jest upadłość konsumencka. Jeszcze nie wszyscy wiedzą, że jest taka możliwość, a uważam, że temat powinien być nagłaśniany. Jest to postępowanie sądowe, które dla osób zadłużonych może przynieść wiele korzyści i skutkować "oddłużeniem", zawieszeniem postępowań egzekucyjnych i sądowych, a także zaprzestaniem naliczania odsetek. Jeśli jesteście w trudnej sytuacji materialnej, to warto przyjrzeć się dokładniej takiej tematyce. 

Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki

Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki

Seria "Skandal" była pierwszą, którą Katarzyna Nowakowska wydała pod swoim prawdziwym nazwiskiem. Wcześniej mieliśmy okazję poznać wiele jej książek wydanych pod pseudonimem K. N. Haner, które są bestsellerami. "Żądze" to ostatni tom serii i dziś chcę Wam o nim trochę opowiedzieć.


Siedem miesięcy czekania na ostatni tom to dla niektórych długi okres oczekiwania. Mnie jednak czas zleciał szybko, bo autorka wydawała w tym czasie swoje inne dzieła. Dzięki temu udało mi się przetrwać i w końcu otrzymałam zakończenie historii, która bardzo mnie wciągnęła. O czym opowiada trzeci tom serii "Skandal"?

Najgorętsza i najbardziej bezwstydna powieść roku!

Wreszcie miało być jak w baśni (choć takiej tylko dla dorosłych): namiętny narzeczony, wymarzony ślub i czerpanie z życia pełnymi garściami. Ale Julia Widawska nie byłaby sobą, gdyby wszystko szło jej jak z płatka. Przygotowania do ślubu zbiegają się z wielkim zawodowym projektem o ogromnym znaczeniu, chciwy ojciec próbuje ją wykorzystać, by spłacić swoje długi, a jakby tego było mało – dawny kochanek wciąż nie daje o sobie zapomnieć.

Tyle że Julia już dobrze wie, czego chce. I nie pozwoli sobą pomiatać. Jeśli ma układać sobie życie, to tylko na własnych zasadach. A każdego, kto wejdzie jej w drogę, pośle prosto do piekła!


Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki


Przyznam szczerze, że zakończenie drugiego tomu było dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że Gaspard się oświadczy i był to dla mnie szok. Jak możecie się domyślić, w tym tomie poznamy dalszy ciąg wydarzeń, a więc przygotowania do ślubu, ślub i wspólne życie naszych bohaterów. Kiedy zaczęłam czytać "Żądze" pomyślałam, że dostanę tutaj cukierkową historię dwojga zakochanych, wymarzony ślub jak z bajki i piękne, aczkolwiek nudne życie, opływających w luksusie małżonków. Kiedy skończyłam czytać, to biłam się w głowę i śmiałam się sama z siebie. No bo jak mogłam pomyśleć, że Katarzyna Nowakowska poda mi książkę, która będzie przewidywalna i opływała lukrem. No jak? Czytałam do tej pory wszystkie książki autorki i nigdy nie miałam czegoś takiego, więc jak mogłam w ten sposób myśleć?

W tej książce dzieje się naprawdę sporo. Oczywiście, poznamy życie Julii, która przygotowuje się do ślubu z Gaspardem, a przy okazji wkłada cały swój wysiłek w hotel, którego otwarcie przecież zbliża się wielkimi krokami. Poznajemy jej życie jeszcze lepiej, a przy okazji dowiadujemy się, że nadal czuje coś do James'a, który jest wspólnikiem jej narzeczonego. Dziewczyna nadal czuje się zraniona i wykorzystana, a Pan Angol wydaje się być jeszcze większym dupkiem niż myślałam. Tutaj zdecydowanie zapunktował przyszły mąż bohaterki, który zna prawdziwe uczucia swojej wybranki, a jednak nadal chce być jej mężem i cierpliwie czekać na to, aż kobieta poczuje do niego miętę. Trochę to pokręcone, jednak wiem, że takie sytuacje zdarzają się w prawdziwym życiu. Żeby nie było nudno, autorka powplatała tutaj trochę sytuacji, które nieźle namieszały w relacji całej trójki, ale o tym Wam nie powiem, bo chciałabym, abyście sami poznali tę historię. Zdradzę Wam tyle, że nawet przestałam lubić Gasparda, wkurzył mnie tak, że do końca mu tego nie wybaczyłam. 

Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki


Po przeczytaniu serii do końca, śmiało mogę napisać, że całość to świetnie skonstruowana historia. Autorka nieźle namieszała w życiu bohaterów, ale koniec końców wszystko się wyjaśniło i wyklarowało. Może nie tak wyobrażałam sobie zakończenie, miałam w głowie trochę inny scenariusz, ale to w końcu historia Kasi Nowakowskiej, a nie moja. Po dłuższym namyśle stwierdziłam, że tak właśnie to wszystko powinno się skończyć i jestem naprawdę bardzo zadowolona, że mogłam poznać losy Julii, James'a i Gasparda. 

Seria "Skandal" pokazała, że Katarzyna Nowakowska jest świetna w tym co robi i potrafi pisać historie różnego gatunku, a mafia wcale nie musi się w nich pojawiać, aby porwać czytelnika. Kolejny raz mogę napisać "czapki z głów i wielki ukłon w stronę autorki". Dziękuję Ci Kasiu za kolejną świetną serię, a Wydawnictwu Słowne za egzemplarz do recenzji.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę serię i jak się Wam spodobała? Znacie książki Kasi Nowakowskiej?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki

 

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki

Pamiętacie książkę "Skandal", która była pierwszą powieścią, którą Katarzyna Nowakowska wydała pod swoim prawdziwym nazwiskiem? Wcześniej dała nam się poznać jako królowa dramatów K. N. Haner i nie mnie jedną urzekła swoimi książkami. Dziś przyszedł czas na recenzję drugiej części tej serii "Femme Fatale".


Pisałam Wam w recenzji "Skandalu", że ta książka, to coś zupełnie innego niż większość powieści, które wydała autorka. Dla mnie był to powiew świeżości i nowego stylu Kasi, który bardzo przypadł mi do gustu. Bohaterowie od razu dali się polubić i byłam ogromnie ciekawa co spotka ich w kolejnym tomie. Trochę czasu musiałam poczekać, bo prawie 11 miesięcy, ale już na wstępie tej recenzji chcę Wam powiedzieć, że było warto. Dlaczego?

Zanim do tego dojdę zostawiam Wam opis ze strony Wydawnictwa Burda Książki:

Katarzyna Nowakowska jako K.N. Haner podbiła serca tysięcy Polek. Później wciągnęła je w zmysłowy, fascynujący świat "Skandalu". Jej nowa powieść wbija w fotel.

Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona.

Julia chce się odciąć od skandalu, który został wywołany przez jej romans z arystokratą Jamesem, i ułożyć od nowa swoje dotychczasowe życie. Pełna obaw decyduje się przyjąć wyjątkowo atrakcyjną ofertę pracy w luksusowym paryskim hotelu. Zaczyna poznawać magię Paryża i… Francuzów, zwłaszcza jednego: Gasparda.

Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i na drodze stawia jej dawnego kochanka. Tyle że Julia nie jest już tą Julią z Nowego Jorku, Paryż ją odmienił, a James ma poważnego konkurenta.
Entliczek, pentliczek – na kogo wypadnie… Dla którego z nich okaże się femme fatale?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Nie wiem, czy pamiętacie jak zakończył się poprzedni tom? Okazało się, że James ma żonę i nie raczył poinformować o tym naszej głównej bohaterki - Julii. Kobieta jest tym faktem zdruzgotana i pękło jej serce. Skandal, który wywołał ten romans powoli cichnie, ale Julia wcale nie czuje się lepiej. 

Ojciec i siostra naszej bohaterki postanawiają wysłać ją do Paryża, w którym ma zająć się nowym zleceniem. Na miejscu okazuje się, że ma nadzorować prace nad remontem i otwarciem nowego hotelu. Julia jest w szoku, bo nigdy nie zajmowała się takimi rzeczami, ale zdaje sobie sprawę, że nie może odmówić, a gdyby słuchała tego co mówiła do niej siostra, mogłaby się lepiej do tego przygotować. Na miejscu wita ją Gaspard - przystojny i seksowny francuz, który okazuje się jej nowym szefem. Szybko znajdują ze sobą wspólny język i łączy ich nić porozumienia. Czy dziewczynie uda się zachować zdrowy rozsądek i będzie umiała skupić się na wykonaniu zlecenia przy tak gorącym pracodawcy?

Żeby tego było mało, kilka dni po jej przylocie na drodze staje jej nikt inny jak James - były szef i kochanek, z którym wdała się w romans w Nowym Jorku. Na domiar złego okazuje się, że jest przyjacielem Gasparda oraz postanowił zainwestować w hotel, przy którym pracuje nasza bohaterka. Zajmuje apartament naprzeciw tego, w którym zatrzymała się Julia.

Czy kobiecie uda się pracować u boku byłego kochanka mimo złamanego serca? Czy James będzie próbował naprawić relacje z Julią? Jaką rolę w tym wszystkim odegra Gaspard?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Katarzyna Nowakowska zaserwowała nam tutaj dużo smaczków. Wiedziałam, że czymś nas zaskoczy, bo w końcu to jest w jej stylu. Nie spodziewałam się jednak takiego obrotu spraw i takiej akcji, którą tutaj znalazłam. Przyznam szczerze, że z każdą przeczytaną kartką moje zszokowanie rosło, a emocje sięgały zenitu. Zaskoczyło mnie zachowanie Julii, jej nagła zmiana myślenia i poglądów na pewne sprawy, jednak nie sprawiło, żebym przestała ją lubić. W końcu dostałam w książce bohaterkę, która nie użala się nad sobą i złamanym sercem, a bierze w swoje ręce życie i wydarzenia, które się w nim toczą. 

Gaspard to miliarder, który zainwestował w hotel, mimo że w ogóle się na tym nie zna. W świecie znany jest jako mężczyzna, który po rozstaniu stał się kobieciarzem widywanym co chwila z nową partnerką. Sam z resztą nie zaprzecza, że lubi otaczać się pięknymi kobietami i jak możecie się domyślić Julia jest jedną z tych, które go interesują. Czy uda mu się poderwać naszą bohaterkę? Czy James dowie się o tym, iż przyjacielowi podoba się Julia? Czy przyjaźń między mężczyznami wisi na włosku?


Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Autorka kolejny raz zaserwowała nam masę emocji w jednej książce. To, co się tutaj dzieje może Was nieźle zaskoczyć, ale i zszokować. Jak wspomniałam powyżej, takiego obrotu spraw się zupełnie nie spodziewałam. Zakończenie poprzedniego tomu było mocne i zaparło dech w piersiach, ale tutaj dosłownie wciska w fotel. Myślę, że nikt z czytających nie dał rady domyślić się tego co tutaj dostał i mam nadzieję, że na kolejny tom nie będę musiała czekać kolejne 11 miesięcy, bo nie wiem, czy sobie z tym poradzę...

Kasiu! Jesteś niesamowita! Ta seria z pewnością wyróżnia się na tle innych Twoich powieści i spodoba się nie tylko fankom erotyków i niegrzecznych chłopców. To coś, co każda kobieta lubiąca czytać powinna poznać. Bardzo Ci dziękuję za te emocje i wydarzenia, które tutaj zamieściłaś. Dziękuję również wydawnictwu Burda Książki za egzemplarz do recenzji. To niesamowite ile radości może dać taki jeden mały egzemplarz :). Dziękuję.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać już tę część z serii "Skandal"? Czy podoba Wam się taka odsłona Julii? Znacie książki Katarzyny Nowakowskiej?

Katarzyna Nowakowska "Zagrywka" - recenzja książki

 

Katarzyna Nowakowska "Zagrywka" - recenzja książki

Nie ukrywam, że Katarzyna Nowakowska, to moja ulubiona polska autorka. Od lat jestem wierna jej twórczości i w biblioteczce mam każdą jej książkę, więc kiedy pojawia się jakaś nowość, w mig znajduje się w moim domu. Dziś czas na recenzję najnowszej powieści "Zagrywka".


Dla niewtajemniczonych chcę od razu napisać, że Katarzyna Nowakowska to prawdziwe imię i nazwisko, okrzykniętej "królową dramatów" K. N. Haner. Jeśli więc znacie jej twórczość, to książki podpisane jej prawdziwym nazwiskiem również powinny znaleźć się w Waszych domach. O czym opowiada "Zagrywka"?

W męskim świecie obowiązują twarde zasady. Kobieta, która chce w nim przetrwać, albo musi się dostosować, albo stworzyć swój własny kodeks. Abigail wybrała tę drugą opcję. I to był rzut za trzy punkty.

Teraz Abi mieszka w luksusowym apartamencie na Manhattanie, wygląda jak Scarlett Johansson, ma tupet i władzę. Negocjuje milionowe transfery zawodników NBA. A to oznacza, że mężczyźni, bardzo piękni mężczyźni, jedzą jej z ręki, choć mają świadomość, że ona nie sypia z zawodnikami…

I właśnie wtedy, kiedy wydawałoby się, że nic już nie może jej złamać, pojawia się ON. Nowy zawodnik, mężczyzna z przeszłością. Kiedyś się już spotkali… Ale tym razem Abi nie da się wystawić. Tylko czy pierwszoligowy zawodnik znowu jej nie ogra?

To będzie mocna zagrywka…

Katarzyna Nowakowska "Zagrywka" - recenzja książki

Abigail, to kobieta zagadka. Od samego początku można wyczuć, że ukrywa jakąś tajemnicę ze swojej przeszłości. Jest jednym z prezesów jednej z najlepszych drużyn NBA, zarabia krocie, mieszka w luksusowym apartamencie na Manhattanie i wygląda jak seksbomba. Niestety nie ma przyjaciół, jej brat przebywa w ośrodku, a kobieta nie ma nikogo z kim mogłaby szczerze porozmawiać. Ze wszystkim musi radzić sobie sama.  Co mnie w niej urzekło, jest świadoma tego, że podoba się facetom, ale nie wykorzystuje swoich atutów do niecnych celów. Zna swoją wartość, szanuje siebie jako kobietę i nie sypia z kim popadnie. Tak naprawdę nie spała z żadnym mężczyzną od ośmiu lat. Dlaczego?

Jacob to nowy zawodnik drużyny, którą ma pod sobą Abi. Dziewczyna nie jest zadowolona z jego transferu i ma nadzieję, że mężczyzna zrezygnuje z drużyny szybciej, jak się w niej znalazł. Kiedyś coś ich łączyło, ale najlepsze jest to, że mężczyzna w ogóle nie kojarzy Abigail. Fakt faktem minęło wiele lat i nasza bohaterka bardzo wydoroślała i zmieniła nazwisko. Jacob był w pewnym sensie częścią jej życia, a zniknął w momencie, w którym najbardziej go potrzebowała. Do dziś kobieta nie dowiedziała się co było tego przyczyną. Teraz mężczyzna stara się poderwać Panią Prezes i nie odpuszcza. Czy uda mu się ją złamać i zaciągnąć do łóżka? Czy w końcu skojarzy Abigail?


Katarzyna Nowakowska "Zagrywka" - recenzja książki

Tak naprawdę nie wiem co mogę Wam napisać o samej fabule, bo nie chcę za wiele Wam zdradzać. Naszych bohaterów łączy przeszłość, która jak demon ciągnie się za Abigail. Czy uczucie, które łączyło tych dwojga było tylko i wyłącznie nastoletnią miłością? Dlaczego dziewczyna zmieniła nazwisko? Jaką tajemnicę skrywa głęboko w sobie?

Powiem Wam szczerze, że bardzo podobają mi się książki pisane przez autorkę pod swoim nazwiskiem. Zdecydowanie widać w nich różnicę w stylu pisania i zmiany, jakie w niej zaszły. Śmiało mogę powiedzieć, że Kasia w tym temacie dojrzała, a historie są coraz bardziej wciągające i zaskakujące. Wydaje mi się, że "Zagrywka", to książka niesamowicie przemyślana od A do Z, bo cała opowieść łączy się w fantastyczną całość. Czytając ją, kartka po kartce poznajemy zarówno teraźniejszość jak i przeszłość naszych bohaterów, powoli zaczynamy rozumieć irytację Abigail i zniknięcie Jacoba sprzed wielu lat. Mimo że niektóre sytuacje przez długi czas pozostają tajemnicą, to historia nie robi się nudna i czyta się ją z zaciekawieniem. 

Oczywiście tę książkę przeczytałam za jednym podejściem, ale w moim przypadku to całkowicie normalne, bo Kasia potrafi zbudować niesamowity klimat i wciągnąć czytelnika do swojego świata tak, że zapomina o wszystkim dookoła. Pisząc jako Nowakowska jak i Haner nie zmieniła jednego - zakończeń, które wbijają w fotel i pozostawiają osobę czytającą w takim szoku, że momentalnie ma się ochotę na więcej. Jak skończy się historia Abigail i Jacoba? Tego nie wiem, ale jestem pewna, że nie będzie to droga usłana różami. Autorka z pewnością podłoży im jakieś kłody pod nogi, które sprawią, że wszystko będzie o wiele ciekawsze i trudniejsze do przejścia. Czy dadzą radę? Tego też nie wiem, ale chętnie się dowiem... 

Na koniec chcę wspomnieć o myśli, która zrodziła się we mnie podczas czytania "Zagrywki". Od pewnego czasu modne stały się książki z wątkiem mafijnym. Sama jestem ich fanką i utonęłam w tej tematyce na dobre. Było mi bardzo ciężko sięgać po książki obyczajowe, bo wszystkie wydawały mi się takie same i nudne. Brakowało mi w nich akcji, emocji, polotu. Kasia "Zagrywką" udowodniła, że wcale tak być nie musi. Dzięki niej zrozumiałam, że mafia zrobiła się trochę oklepana i fajnie jest sięgnąć po coś świeżego i bardziej realnego. Za to Kochana chciałabym Ci bardzo podziękować. 

"Zagrywka" swoją premierę miała 27 stycznia i została wydana z nakładu Wydawnictwa Znak. Przy okazji chciałabym serdecznie podziękować im za egzemplarz do recenzji oraz zaufanie, jakim mnie obdarzono.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę historię? Macie w swojej biblioteczce książki Kasi Nowakowskiej?

Katarzyna Nowakowska "Skandal" - przedpremierowa recenzja

Współpraca barterowa / prezent


Katarzyna Nowakowska "Skandal" - przedpremierowa recenzja

Jako K. N. Haner rozpaliła wyobraźnię tysiącom czytelniczek. Teraz napisała pierwszą powieść pod swoim prawdziwym nazwiskiem! Katarzyna Nowakowska, królowa dramatów tym razem wydaje swoją książkę "Skandal". Dziś jest czas na jej przedpremierową recenzję.

Jeśli zaglądacie na mojego bloga, to pewnie wiecie, że Kasia jest moją ulubioną polską autorką. Od dłuższego czasu, niezmiennie sięgam po każdą jej nową książkę. Teraz również nie mogło być inaczej i "Skandal" znalazł się w mojej biblioteczce. Byłam ogromnie ciekawa czy oprócz prawdziwego nazwiska na okładce, w książce znajdę też coś innego?


ONA przyzwyczaiła się do spełniania oczekiwań innych. ON zawsze dostaje, to czego chce.

ONA jest żywiołową, lubianą przez wszystkich córeczką tatusia milionera, która – gdy światła gasną – zamienia się w prawdziwą femme fatale.

ON jest wycofanym, gburowatym i nudnym angielskim arystokratą.

Na pierwszy rzut oka różni ich wszystko. Łączy? Niewytłumaczalne napięcie i… tajemnice. Ale czy wypada, żeby Julia uwiodła najważniejszego klienta swojego ojca?

Skandal wisi w powietrzu…


Nasza główna bohaterka ma na imię Julia. Mieszka w Warszawie na Wilanowie, razem ze swoim ojcem i starszą siostrą Igą. Pracuje w dużej firmie swojego ojca i stara się dumnie ją reprezentować. Nie do końca jednak ta rola jej odpowiada, bo od zawsze chciała być aktorką jak jej zmarła sprzed laty matka. Mimo wszystko stara się nie zawieźć ojca i skupia się na swojej pracy. W jej życiu tak naprawdę nie ma nikogo - z ostatnim partnerem rozeszła się półtora roku temu, a cały wolny czas zajmuje jej praca. Tylko tam ma koleżankę, która pracuje dla jej rodziny - Monikę - to z nią lubi spędzać czas i rozmawiać o wszystkim i o niczym. 

Już na samym początku książki, dziewczyna musi spotkać się z ważnym klientem ojca - Panem Windstorem w zastępstwie za swoją siostrę, która na co dzień zajmuje się spotkaniami biznesowymi. Z ogromnego stresu, już na samym początku popełnia ogromną gafę, a klient sprawia wrażenie niezadowolonego i nieprzyjemnego. Kobieta jest pewna, że po tym spotkaniu ojciec straci ważny kontrakt i będzie mocno rozczarowany. Wszystko toczy się jednak zupełnie inaczej...



Nie chcę zdradzać Wam fabuły książki, bo nie w tym rzecz. Najlepiej będzie jeśli każdy z Was sięgnie po nią osobiście i sam wyrobi sobie o niej zdanie. Mogę Wam tylko naświetlić bohaterów i napisać o swoich odczuciach.

Julia sprawia wrażenie dziewczyny nieco zagubionej, udającej kogoś kim nie jest - bo tak naprawdę robi to, co chce jej ojciec. W duszy gra jej zupełnie inna melodia. W środku jest bardzo odważną kobietą, która potrafi postawić na swoim. Z wyglądu jest kobietą niewysoką, o długich ciemnych włosach, sporych piersiach i okrągłych biodrach. Jest zupełnym przeciwieństwem swojej siostry Igi. Iga jest szczupłą, przepiękną blondynką, ubraną w najlepsze ciuchy i godnie prezentuje firmę ojca. Ma jednak trudny charakter, jest wyniosła, nie interesują jej spotkania z ludźmi w swoim wieku, a Julia po cichu nazywa ją Królową Lodu. Ojciec tych kobiet jest mocno zaabsorbowany sprawami swojej firmy. Do domu wraca praktycznie tylko na noc, a z samego rana znika. Z Julią kontaktuje się telefonicznie - co strasznie mnie denerwowało od samego początku. Taka rodzina to moim zdaniem koszmar i współczułam Julce takiego życia. Mimo, że miała wymarzoną pracę, piękny dom i masę pieniędzy, to nie była szczęśliwa i nie miała wsparcia w swoich bliskich.

Pan Windstor, to angielski biznesmen. Postanowił zainwestować w jeden z projektów i firmę ojca Julii i ma bardzo duże wymagania. Sprawia wrażenie wyniosłego, zadufanego w sobie bogacza. Jest małomówny, nigdy się nie uśmiecha i ciągle wydaje polecenia. Czy taki mężczyzna może zaimponować komuś takiemu jak Julia? Czy między nimi może zaiskrzyć?

Kasia Nowakowska w tej książce pokazała swoją zupełnie nową odsłonę. Przede wszystkim zaskoczył mnie fakt, że główna bohaterka powieści to Polka. We wszystkich jej dotychczasowych książkach akcja działa się gdzieś daleko od naszego kraju. A tu proszę, takie zaskoczenie. Historia napisana jest w ciekawy sposób, ukazuje życie dziewczyny z dobrego domu, która wydaje się mieć wszystko, a tak naprawdę nie ma nic. Jej relacje z Panem Windstorem są bardzo nietypowe. Dopiero praktycznie pod koniec książki zaczynają mówić sobie po imieniu i to po nagłej decyzji kobiety. Powieść zaczęła wciągać mnie w momencie, kiedy Julia otrzymała zlecenie, aby spotkać się z klientem i od tamtej pory - przepadłam! Opowieść bardzo ciekawie się toczyła, nie było to nic gwałtownego - tak jak w prawdziwym życiu, wszystko wymagało czasu. Akcja nabrała tempa i nie chciała zwolnić, a książka zakończyła się w momencie, kiedy zrobiło się bardzo ciekawie. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo znając pióro K. N. Haner ta historia będzie miała jeszcze nie jeden zwrot akcji. 

Książka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Znajdziecie tu nieprzemyślane i spontaniczne decyzje, trochę dobrego humoru, przemyślenia samotnej kobiety, przyjaźń, miłość i dobry seks. Sceny erotyczne nie są jakoś strasznie wyuzdane, tym razem wszystko opisane jest z delikatnym smaczkiem. To coś zupełnie innego jak poprzednie książki tej autorki. Podoba mi się jej takie wydanie i mam nadzieję, że takich historii napisze nam jeszcze więcej.

Pamiętajcie, że "Skandal" swoją oficjalną premierę ma 15 kwietnia, więc jeśli jeszcze nie zamówiliście swojego egzemplarza, to warto to zrobić. Wydawnictwu Burda dziękuję za egzemplarz recenzencki.

Jestem ciekawa ilu moich czytelników należy do fanów K. N. Haner czyli Katarzyny Nowakowskiej? Lubicie jej książki? Która jest Waszą ulubioną?

Instagram