Himalaya Herbals Peeling do twarzy z miodli indyjskiej

Prezent / współpraca barterowa


Himalaya Herbals Peeling do twarzy z miodli indyjskiej

Ostatnio o Himalaya Herbals znowu zrobiło się głośno. Ja jestem w posiadaniu pięciu różnych kosmetyków tej marki. Piankę ostatnio Wam opisywałam --> TU, a dziś przyszła pora na peeling. 



Tradycyjnie zaczniemy od słów producenta:
Peeling z miodli indyjskiej (Purifying Neem Scrub) Himalaya Herbals ma działanie oczyszczające i złuszczające. Granulki pestek moreli delikatnie ścierają z powierzchni skóry twarzy wszelkie zanieczyszczenia, usuwając martwe komórki i zaskórniki. Miodla indyjska znana ze swoich właściwości przeciwbakteryjnych, oczyszcza zatkane pory i reguluje wydzielanie sebum, pozostawiając skórę czystą i świeżą.



Himalaya Herbals to jedna z najbardziej znanych na świecie marek kosmetyków tworzonych wyłącznie ze składników naturalnych. Staranna selekcja ziół i minerałów oraz wieloletnie badania owocują serią skutecznych preparatów pielęgnacyjnych. Produkty hair care, skin care, baby care i health care swoje działanie opierają głównie na pielęgnacyjnych i leczniczych właściwościach ziół, owoców, wyciągów roślinnych i minerałów. W procesie ich wytwarzania unika się sztucznych dodatków. Właśnie to, oraz fakt, że wszystkie składniki kosmetyków pochodzą z jednego z najczystszych ekologicznie terenów świata: Himalajów, stanowi podstawę wyjątkowości tej marki. Zioła używane do produkcji kosmetyków Himalaya Herbals uprawiane są bez użycia nawozów sztucznych i przez cały czas podlegają nadzorowi zgodnie z najwyższymi normami jakościowymi.




Peeling ten stosuję już od dwóch, a może trzech tygodni. Z racji tego, iż moja skóra potrzebowała dobrego starcia niepotrzebnych rzeczy, używałam go kilka razy w tygodniu. Co mogę o nim powiedzieć?

Mimo grubych ziarenek peeling jest bardzo delikatny, a jednocześnie bardzo skuteczny przy usuwaniu martwego naskórka. Zapach podobnie jak w piance jest bardzo przyjemny dla mojego nosa- nie drażni mnie. Czytałam jednak nie jedną opinię, że ludziom przeszkadza- ostrzegam- zapach jest bardzo charakterystyczny i bardzo wyraźny. Konsystencja jest dość gęsta jak na ten typ kosmetyku- wszystkie moje poprzednie peelingi były rzadsze, jednak nie przeszkadza to w użytkowaniu- mam wręcz wrażenie, że dzięki temu jest bardziej wydajny. 




Po zastosowaniu skóra mojej twarzy jest gładka i pozbawiona wszelkich skórek, zgrubień i niedoskonałości- idealnie przygotowuje twarz na naniesienie np. podkładu czy ulubionego kremu. Nie zauważyłam aby mnie podrażniał czy zapychał. 
Pozostawia po sobie przyjemne uczucie świeżości. 




Kosmetyk spełnia swoją funkcję i ja nie zauważyłam w nim żadnych minusów- no może jeden- dostępność- jeszcze nigdzie w moim mieście ich nie widziałam. Jak pojawi się w sklepach to na pewno będę go kupować, bo wiem, że działa. 




A Wy znacie ten peeling? Jakie macie o nim zdanie? 

Pianka do mycia twarzy z neem - Himalaya

Prezent / współpraca barterowa



Dzisiejszy post jest bardzo pachnący. Chciałabym przedstawić Wam piankę do mycia twarzy od Himalaya

Zaczniemy tradycyjnie od opisu producenta:

Łagodna pianka do mycia twarzy z neem do skóry problematycznej.
Pojemność 150 ml.
Pianka z neem firmy Himalaya w delikatny sposób rozprowadza się po skórze twarzy, odświeża ją i głęboko oczyszcza. Regularnie stosowana przywraca skórze witalność i zdrowie. Usuwa nadmiar sebum i zanieczyszczenia, nie zawiera mydła, nie powoduje przesuszenia skóry.



Neem to roślina znana z antybakteryjnych właściwości, w połączeniu z kurkumą skutecznie przeciwdziała trądzikowi i powstawaniu zaskórników. Skóra staje się gładka, odświeżona  i zdrowa.

Sposób użycia:
Delikatnie wmasować piankę w zwilżoną uprzednio skórę twarzy, dokładnie spłukać i osuszyć. Stosować dwa razy dziennie Tylko do użytku zewnętrznego. Produkt nie jest testowany na zwierzętach.

MOJA OPINIA:

Zacznę od wyglądu opakowania, które bardzo mi się podoba. Buteleczka jest w kształcie wysokiej tuby z wygodnym dozownikiem. Jest przejrzysta, dzięki czemu widzimy pozostałą ilość kosmetyku w środku opakowania. Kolor płynu- żywa zieleń- jest to mój ulubiony kolor więc bardzo cieszy moje oko.

Zapach pianki jest delikatnie ziołowy i świeży- bardzo przyjemny. Kojarzy mi się z jednym z zapachów z dzieciństwa, więc sprawia, że mogę się odprężyć. Aromat ten jest bardzo intensywny, jednak dość szybko się ulatnia więc nie powinien przeszkadzać w użytkowaniu. 

Wspomniany wyżej dozownik pompując płyn tworzy delikatną, białą piankę. Ilość kosmetyku po jednym wciśnięciu pompki spokojnie wystarczy na umycie twarzy, szyi i dekoltu. Nie zacina się, nie przecieka, jest i bardzo higienicznym rozwiązaniem.




Pianka z łatwością rozprowadza się po naszej skórze, z łatwością też się zmywa. Pozostawia po sobie delikatny- już nie tak intensywny, jak przy myciu- zapach. 
Skóra po zastosowaniu jest czysta, przyjemna w dotyku i delikatnie napięta- bardzo podoba mi się ten efekt. 

Mogę śmiało stwierdzić, że skutecznie usuwa nadmiar sebum, matowi skórę jednocześnie jej nie wysuszając- daje uczucie dokładnego oczyszczenia- uwielbiam takie działania. 

Używam jej rano i wieczorem ciesząc się rytuałem pielęgnacji na nowo. 

Kosztuje około 15 zł więc nie jest droga i myślę, że jak ją wykończę to sięgnę po nią ponownie. 

Otrzymałam ją w ramach kampanii ambasadorskiej na stronie producenta i razem z nią otrzymałam jeszcze inne kosmetyki z tej serii, o których niebawem Wam opowiem.




Instagram