GIORGIO ARMANI - My Way - woda perfumowana dla kobiet

 

GIORGIO ARMANI - My Way - woda perfumowana dla kobiet

Uwielbiam sprawdzać nowe zapachy, więc pewnie nie dziwi Was fakt, że co chwila pojawiają się tutaj recenzje perfum. Tym razem skusiłam się na zapach, który mocno mnie ciekawił - Armani My Way, który zamówiłam na Notino.


Z tymi perfumami po raz pierwszy spotkałam się dzięki portalowi Wizaż. Otrzymałam od nich próbkę do testów. Aromat tak mnie oczarował, że postanowiłam zamówić sobie pełnowymiarowy flakon i od tamtej pory jest ze mną nierozłączny. Perfumy te, kojarzą mi się z wiosną, beztroskim czasem na świeżym powietrzu i ... poziomkami. Przyznam szczerze, że byłam pewna, iż te owoce znajdę w nutach zapachowych, ale okazało się, że to coś zupełnie innego. 


Poza horyzont i jeszcze dalej. Wszędzie czekają na Was różnego rodzaju spotkania, a damska woda perfumowana Armani My Way zaprasza do odkrywania świata. Jeśli nie możesz oprzeć się żadnej możliwości poszerzenia swoich horyzontów, znajdziesz w niej przewodnika, którego elegancki, wyrafinowany zapach będzie Ci towarzyszył w każdym miejscu i w każdych warunkach.

GIORGIO ARMANI - My Way - woda perfumowana dla kobiet

GIORGIO ARMANI - My Way - woda perfumowana dla kobiet


Perfumy są zamknięte w przepięknym flakonie, który jest wielorazowy - można go uzupełniać. Myślę, że to fajne rozwiązanie, bo nie musimy płacić za flakon kilkukrotnie, tylko po prostu kupujemy uzupełnienie. Granatowy korek z lekkim złotym zdobieniem we wspaniały sposób prezentuje się na prostym flakonie i dopełnia całość. Same perfumy są w kolorze różowym, więc bardzo kobiece i eleganckie. 

Kategoria: kwiatowe, drzewne
Nuty głowy: kalabryjska bergamotka, kwiat afrykańskiej pomarańczy
Nuty serca: tuberoza, jaśmin indyjski
Nuty bazy: wanilia madagaskarska, białe piżmo, jałowiec wirginijski


GIORGIO ARMANI - My Way - woda perfumowana dla kobiet

GIORGIO ARMANI - My Way - woda perfumowana dla kobiet

Ta kompozycja łączy w sobie substancje z całego świata. Pierwszą, którą przyciąga uwagę, jest słodka cytrusowa bergamota z Kalabrii w towarzystwie kwiatu pomarańczy z Egiptu. Następnie Twoje zmysły przyciągnie odurzający zapach białych kwiatów, w których rozpoznasz głęboki i odurzający jaśmin i tuberozę, zebrane w Indiach. Zmysłowy finisz wody przynosi falę ciepłych akordów drzewa cedrowego, białego piżma i wanilii z Madagaskaru.

Taki opis znajdziemy na stronie sklepu. Ja się z nim kompletnie nie zgadzam. Według mnie pierwsze skrzypce gra tutaj zapach kwiatu pomarańczy połączonego z wanilią i jak wspomniałam wcześniej, to właśnie tutaj wyczuwam poziomkę. Wyczytałam w sieci, że ta niby poziomka, to aromat bergamotki i tuberozy połączonych razem. Czy to prawda, tego nie wiem, ale ja czuję w tych perfumach mega owocowy aromat. Później dopiero pojawia się słodkość wanilii i piżmo, które całość w pewien sposób otula. Zapach jest słodki, lekko pudrowy, bardzo nietypowy. Nie spotkałam się z czymś takim wcześniej i chyba dlatego tak mnie urzekł. Osobiście na co dzień sięgam po zapachy wodne, rześkie, a tutaj jest zupełne tego przeciwieństwo. Cieszę się, bo w końcu znalazłam perfumy, które mogę stosować na przemian z tym, co mam w swojej kosmetyczce i coś, co idealnie wpasuje się na wieczorne wyjście, randkę czy zimę. 

Jest to drugi zapach marki Armani, który posiadam u siebie w domu i kolejny raz jestem zadowolona ze swojego wyboru. Cieszę się, że w końcu znajduję zapachy, które mogą zostać ze mną na dłużej.

A Wy, znacie te perfumy? Macie jakieś swoje ulubione zapachy tej marki?  

Instagram