Zielono mi! NC NAILS COMPANY + NOWOŚĆ! CRYSTAL MIRROR
Prezent / współpraca barterowa
Z lakierami hybrydowymi polubiłam się już jakiś czas temu. Pomału uczę się malować nimi swoje paznokcie i z dnia na dzień idzie mi coraz lepiej. Wiadomo, że nie są idealne- maluję je w biegu- kiedy moja córka drzemie, albo spokojnie bawi się ze swoim bratem. W zeszłym miesiącu postawiłam na mój ulubiony kolor ZIELONY i lakiery od NC Nails Company.
Jakich lakierów użyłam tym razem?
Po odpowiednim przygotowaniu paznokci nałożyłam bazę- Repair Base. Posiada ona trwałość żelu. Jest bardzo mocna i twarda- idealna do przedłużania czy rekonstrukcji paznokci. Jest dość gęsta, co bardzo ułatwia mi pracę i myślę, że jest idealna dla początkujących na temat paznokci hybrydowych. Bardzo fajnie się rozprowadza, nie rozlewa i nie śmierdzi.
Po utwardzeniu bazy nałożyłam po dwie warstwy lakierów w odcieniach AVOKADO i AQUAMARINE, ale do nich przejdziemy za chwilę.
Na koniec oczywiście TOP COAT w moim przypadku jest to wariant GLASS. Jest dość rzadki i należy do nabłyszczaczy "miękkich"- idealnie nadaje się do wykończenia francuskiego manikiuru oraz nail art. Nadaje wysoki połysk każdemu paznokciu.
Wracając do kolorów, jakie użyłam w tej stylizacji- wybrałam kolor AVOKADO, który należy do kolekcji Weneckiej, którą bardzo lubię i już o niej pisałam. W tej serii znajdziemy kolory od najgorętszych odcieni lata, do ciemnych i nostalgicznych kolorów zimy.
Zieleń uwielbiam, otaczam się nią wszędzie gdzie się da- a AVOKADO jest kolorem, który dominuje w moim mieszkaniu- także bez zastanowienia go zamówiłam.
Na paznokciu wygląda bardzo wiosennie i świeżo, rozjaśnia mi te szare dni, jakie mamy ostatnio za oknem.
Kolejny odcień, na który się zdecydowałam to AQUAMARINE. Jest to odcień prawie miętowy- który również bardzo lubię i najczęściej stawiam na niego w odzieży. Lubię takie kolory na paznokciach, kojarzą mi się one z latem i wakacjami nad morzem.
Połączyłam je razem i uzyskałam efekt, jaki mnie w 100% zadowala.
Na koniec nałożyłam na wszystkie palce pyłek, który tworzy kryształową taflę- CRYSTAL MIRROR- jest to nowość w ofercie NC Nails Company i postanowiłam sprawdzić jak wygląda w rzeczywistości.
Pyłek zamknięty jest w małym słoiczku, który mieści w sobie 0,5 g drobno zmielonego proszku. Żałuję, że w zestawie z pyłkiem nie ma aplikatora- ponieważ ciągle zapominam, aby się w nie zaopatrzyć i nakładam go palcami :P
Niby proszku jest niewiele, jednak jego wydajność sprawia, że znika praktycznie niezauważalnie. Na zdjęciach nie udało mi się złapać efektu, jaki widać tuż po otwarciu słoiczka- brokat mieni się na każdy możliwy kolor- pięknie wygląda!
Cały zestaw prezentuje się tak:
Moje paznokcie z natury są tłuste. Nie mam już pomysłów co mogę zrobić, aby moja płytka tak szybko się nie przetłuszczała. Używam różnych primerów, pilników, a zanim zmatowię jedną rękę, druga już znowu robi się "nawilżona". Nie poddaję się i szukam dalej czegoś, co pomoże mi utrzymać na nich mat na dłużej.
Lakiery te, mimo moich problemów z płytką trzymają się na moich paznokciach całkiem dobrze, bo około 10 dni. Przez ten czas nie zauważyłam żadnego odprysku, podchodzenia powietrzem czy uszczerbienia. Dodam, że jestem mamą i zajmuję się domem. Ciągle sprzątam, piorę, zmywam- moje paznokcie narażone są na działanie wody i środków chemicznych- ponieważ nie potrafię pracować w rękawiczkach. Często też kolor mi się zaczyna po prostu nudzić, więc ściągam je i kładę nowe.
Nails Company należą do pierwszej trójki moich ulubionych lakierów hybrydowych. Próbowałam już bardzo wiele marek dostępnych na rynku i niestety wiele z nich okazało się przereklamowanym bublem. Przynajmniej w moim przypadku większość się nie sprawdza. Kiedyś pewna kosmetyczka powiedziała mi, że niestety hybryda nie jest dla mnie- moje paznokcie są za tłuste i nie ma możliwości żeby się trzymały- takie słowa usłyszałam, kiedy przyszłam zareklamować świeżo zrobione paznokcie. Jednak okazuje się, że są lakiery, które nawet na tłustej płytce dają radę- oto przykład!
Efektem chwalić się nie powinnam, ponieważ daleko mi do ideału, jednak chcę pokazać Wam jak wyglądają te lakiery na żywo, po utwardzeniu i nałożeniu pyłków.
Muszę nauczyć się jeszcze odpowiednio piłować paznokcie, pracować pędzelkiem przy skórkach i dobrze je wycinać, a efekt na pewno będzie lepszy. Jednak wszystko przede mną. Patrząc na zdjęcia paznokci, które robiłam na samym początku, a dziś- różnica jest kolosalna.
Podsumowując działanie lakierów mogę Wam je śmiało polecić, a sobie obiecać, że w przyszłości z pewnością poszerzę swoją kolekcję o kolejne odcienie :)
Używałyście lakierów tej firmy? Jakie są Wasze ulubione lakiery?
A może macie sposób na tłustą płytkę paznokcia- jeśli tak to będę wdzięczna za wpisanie go w komentarzu pod postem.







