NOWOŚĆ! Makeup Revolution, Creme Highlight and Contour Kit - zestaw do konturowania na mokro
PACZKA PR / PREZENT
Ponownie wracam do Was z nowościami marki Makeup Revolution. Tym razem są to zestawy do konturowania twarzy na mokro. Całkiem niedawno pojawiły się one w Polsce, a ja jestem szczęśliwą posiadaczką dwóch z trzech zestawów. Na rynku możecie dostać zestawy w odcieniach light, medium i dark - czyli jasny, średni i ciemny. Ja posiadam medium i dark - co bardzo mnie ucieszyło. Podejrzewam, że light byłby dla mnie za jasny i nie miałabym co z nim zrobić.
Może zacznę od tego - co to takiego w ogóle jest?
Wielofunkcyjny, wyjątkowy zestaw produktów przeznaczonych do konturowania i modelowania rysów twarzy. W zestawie znajdziemy 2 dwustronne sztyfty - 1 rozświetlający i 1 konturujący. Kremowe produkty z łatwością aplikują się na skórę, łatwo się rozblendowują i rozcierają. Dodatkowo w skład w zestawu wchodzi idealne narzędzie do konturowania, czyli miękka gąbka i syntetyczny pędzel - umieszczone na jednym trzonku. Całość spakowana w przejrzysty kartonik - idealnie nadaje się na prezent dla bliskiej nam Pani.
W tym poście znajdziecie zdjęcia jedynie jednego zestawu. Nie chciałam rozpakowywać bez potrzeby dwóch na raz. Jak możecie się domyślić wybrałam wersję MEDIUM.
Każdy z produktów wyjęłam z opakowania i zaczęłam oglądanie i testowanie.
W sztyftach znajdziemy:
- dwustronny rozświetlacz
- dwustronny sztyft do konturowania
Oczywiście dodatkowo w każdym opakowaniu znajdziemy przyrząd do konturowania - z jednej strony posiada miękki pędzel, a z drugiej gąbkę typu Beauty Blender.
Jaka jest moja opinia o tych zestawach?
Przede wszystkim Makeup Revolution jak zawsze zachwyca swoim wyglądem. Zestaw w pudełku, jak i po wydobyciu z jego wnętrza, wygląda bardzo luksusowo i elegancko. Kolor cielisty w połączeniu ze złotem przekonuje mnie do siebie i sprawia, że chce się używać tych produktów jak najczęściej. Opakowania są solidnie zrobione, sztyfty wysuwają się jak pomadki - bez żadnego problemu - nic się nie zacina - łatwo się wysuwają - nie mam zastrzeżeń. Podobnie jest w przypadku pędzla czy gąbki. Pędzle są wykonane z wysokiej jakości włosia syntetycznego - w dotyku są bajecznie miękkie - aż chce się ich dotykać. Fajnie rozciera linie namalowane tymi sztyftami, nadając piękny, naturalny efekt. Gąbeczka ma bardzo fajną fakturę - przypomina mi ulubioną gąbeczkę typu BB - również tej marki - jest mięciutka, sprężysta i mam wrażenie, że nie wchłania do środka kosmetyku, który ma rozetrzeć.
Sam sztyfty są dość zbite, jednak nie są twarde, ale również nie rozpuszczają się pod wpływem zetknięcia ze skórą - co dzieje się w przypadku niektórych np. korektorów. Ładnie się rozprowadzają po skórze nadając jej piękny, naturalny i nie przerysowany wygląd. Bardzo podoba mi się to, że są to takie "lekkie" kolory. Nie są za ciemne, pięknie wtapiają się w kolor mojej skóry. Z łatwością można je rozetrzeć, fajnie się ze sobą blendują.
Dopiero uczę się konturowania twarzy więc nie chcę pokazywać Wam tego jak wyglądam - mając je na twarzy. Zrobiłam Wam jednak swatch na którym możecie zobaczyć jak naturalne i delikatne kolory posiada zestaw MEDIUM.
1 i 2 to kolory ze sztyftu do konturowania, 3 i 4 to ten z rozświetlaczami. Zaznaczyłam je numerkami, bo tak stapiają się z odcieniem mojej skóry, że na zdjęciu ciężko je dostrzec.
Jest to moja pierwsza przygoda z konturowaniem na mokro - próbowałam robić to korektorami, o których Wam pisałam TU, jednak nie udało mi się uzyskać takiego naturalnego efektu, jaki otrzymałam stosując ten zestaw.
Podoba mi się to, że w przeciwieństwie do konturowania na mokro - nic się nie osypuje i łatwiej mi rozcierać kosmetyk tak jak chcę. Mam wrażenie, że jest to wygodniejsza opcja dla początkujących w tej dziedzinie.
Spotkaliście się już z tymi zestawami? Konturujecie na sucho czy na mokro? Jak podobają się Wam takie zestawy?