Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki

Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki

Seria "Skandal" była pierwszą, którą Katarzyna Nowakowska wydała pod swoim prawdziwym nazwiskiem. Wcześniej mieliśmy okazję poznać wiele jej książek wydanych pod pseudonimem K. N. Haner, które są bestsellerami. "Żądze" to ostatni tom serii i dziś chcę Wam o nim trochę opowiedzieć.


Siedem miesięcy czekania na ostatni tom to dla niektórych długi okres oczekiwania. Mnie jednak czas zleciał szybko, bo autorka wydawała w tym czasie swoje inne dzieła. Dzięki temu udało mi się przetrwać i w końcu otrzymałam zakończenie historii, która bardzo mnie wciągnęła. O czym opowiada trzeci tom serii "Skandal"?

Najgorętsza i najbardziej bezwstydna powieść roku!

Wreszcie miało być jak w baśni (choć takiej tylko dla dorosłych): namiętny narzeczony, wymarzony ślub i czerpanie z życia pełnymi garściami. Ale Julia Widawska nie byłaby sobą, gdyby wszystko szło jej jak z płatka. Przygotowania do ślubu zbiegają się z wielkim zawodowym projektem o ogromnym znaczeniu, chciwy ojciec próbuje ją wykorzystać, by spłacić swoje długi, a jakby tego było mało – dawny kochanek wciąż nie daje o sobie zapomnieć.

Tyle że Julia już dobrze wie, czego chce. I nie pozwoli sobą pomiatać. Jeśli ma układać sobie życie, to tylko na własnych zasadach. A każdego, kto wejdzie jej w drogę, pośle prosto do piekła!


Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki


Przyznam szczerze, że zakończenie drugiego tomu było dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że Gaspard się oświadczy i był to dla mnie szok. Jak możecie się domyślić, w tym tomie poznamy dalszy ciąg wydarzeń, a więc przygotowania do ślubu, ślub i wspólne życie naszych bohaterów. Kiedy zaczęłam czytać "Żądze" pomyślałam, że dostanę tutaj cukierkową historię dwojga zakochanych, wymarzony ślub jak z bajki i piękne, aczkolwiek nudne życie, opływających w luksusie małżonków. Kiedy skończyłam czytać, to biłam się w głowę i śmiałam się sama z siebie. No bo jak mogłam pomyśleć, że Katarzyna Nowakowska poda mi książkę, która będzie przewidywalna i opływała lukrem. No jak? Czytałam do tej pory wszystkie książki autorki i nigdy nie miałam czegoś takiego, więc jak mogłam w ten sposób myśleć?

W tej książce dzieje się naprawdę sporo. Oczywiście, poznamy życie Julii, która przygotowuje się do ślubu z Gaspardem, a przy okazji wkłada cały swój wysiłek w hotel, którego otwarcie przecież zbliża się wielkimi krokami. Poznajemy jej życie jeszcze lepiej, a przy okazji dowiadujemy się, że nadal czuje coś do James'a, który jest wspólnikiem jej narzeczonego. Dziewczyna nadal czuje się zraniona i wykorzystana, a Pan Angol wydaje się być jeszcze większym dupkiem niż myślałam. Tutaj zdecydowanie zapunktował przyszły mąż bohaterki, który zna prawdziwe uczucia swojej wybranki, a jednak nadal chce być jej mężem i cierpliwie czekać na to, aż kobieta poczuje do niego miętę. Trochę to pokręcone, jednak wiem, że takie sytuacje zdarzają się w prawdziwym życiu. Żeby nie było nudno, autorka powplatała tutaj trochę sytuacji, które nieźle namieszały w relacji całej trójki, ale o tym Wam nie powiem, bo chciałabym, abyście sami poznali tę historię. Zdradzę Wam tyle, że nawet przestałam lubić Gasparda, wkurzył mnie tak, że do końca mu tego nie wybaczyłam. 

Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki


Po przeczytaniu serii do końca, śmiało mogę napisać, że całość to świetnie skonstruowana historia. Autorka nieźle namieszała w życiu bohaterów, ale koniec końców wszystko się wyjaśniło i wyklarowało. Może nie tak wyobrażałam sobie zakończenie, miałam w głowie trochę inny scenariusz, ale to w końcu historia Kasi Nowakowskiej, a nie moja. Po dłuższym namyśle stwierdziłam, że tak właśnie to wszystko powinno się skończyć i jestem naprawdę bardzo zadowolona, że mogłam poznać losy Julii, James'a i Gasparda. 

Seria "Skandal" pokazała, że Katarzyna Nowakowska jest świetna w tym co robi i potrafi pisać historie różnego gatunku, a mafia wcale nie musi się w nich pojawiać, aby porwać czytelnika. Kolejny raz mogę napisać "czapki z głów i wielki ukłon w stronę autorki". Dziękuję Ci Kasiu za kolejną świetną serię, a Wydawnictwu Słowne za egzemplarz do recenzji.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę serię i jak się Wam spodobała? Znacie książki Kasi Nowakowskiej?

Lidia Szańska "Siła przetrwania" - recenzja książki

 

Lidia Szańska "Siła przetrwania" - recenzja książki

Szukając nowych książek trafiłam na tytuł "Siła Przetrwania" Lidii Szańskiej. O tej książce niejednokrotnie słyszałam (bo za pseudonimem kryje się Agnieszka Lingas-Łoniewska oraz Anna Szafrańska), ale nie było okazji, aby po nią sięgnąć. W końcu nadszedł ten dzień, a dziś wracam do Was z moją recenzją po lekturze. Jakie mam wrażenia po przeczytaniu?


Na początku każdej swojej recenzji, zamieszczam opis ze strony wydawnictwa, abyście mogli zapoznać się z fabułą historii. Tak jest też tym razem:

Daniel Rokita, zwany Diabłem, w pełni zasługuje na swój pseudonim. Tym, którzy wchodzą mu w drogę, potrafi zgotować prawdziwe piekło.

Ale bycie prawą ręką Anioła, bossa poznańskiej mafii, ma swoją cenę. Diabeł już raz ją zapłacił. A raczej zrobił to ktoś, kogo kochał.
Nigdy więcej na to nie pozwoli. Nawet jeśli oznacza to wieczną samotność.

Ewa jednak nie boi się takiego życia. Bardziej tego, że przy Danielu traci głowę. I czujność. A stąd już tylko krok do uczucia, które może zniszczyć ich oboje.

W tym świecie miłość to oznaka słabości. I tylko nielicznym udaje się dotrzeć do raju.

Brzmi zachęcająco, prawda? Mnie opis bardzo zaintrygował, dlatego postanowiłam skusić się na tę książkę i kiedy tylko do mnie przyjechała, zabrałam się za czytanie. Niestety w trakcie poznawania się z tą historią w moim życiu wydarzyło się coś, co spowodowało, że mój świat runął i do dziś nie udało mi się po tym pozbierać. Wciąż tkwię w martwym punkcie, ale bywają momenty, że nabieram trochę optymizmu i wtedy sięgam po książki. W związku z tym, przeczytanie tej pozycji zajęło mi bardzo dużo czasu i z pewnością sięgnę po nią ponownie, kiedy wszystko się uspokoi. 

Ta część jest kontynuacją książki "Siła honoru", której nie miałam okazji czytać. Nie przeszkodziło mi to jednak w tym, aby odnaleźć się w przedstawionej historii i wciągnąć się w losy bohaterów. Jak widzicie, skupiamy się na życiu Ewy i Daniela. Z tego co wyczytałam w sieci, bohaterów mogliśmy poznać w poprzednim tomie, jednak nie byli oni osobami pierwszoplanowymi. Tym razem historia zaczyna się podczas przygotowań do ślubu pary z poprzedniej części - Gabriela (Anioła) i Kaliny. Nasz Diabeł, to prawa ręka Gabriela, a Ewa jest przyjaciółką Kaliny. 

Daniela nazywają "Diabeł" nie bez powodu. Nie jednej osobie potrafi zgotować piekło, wywołuje strach i szacunek. Sam również w swoim życiu w piekle był i odbija się to na jego obecnym życiu. 
Ewa z kolei chciałaby zapomnieć o przeszłości, nie wracać do tego co było, jednak nie potrafi przestać myśleć o mężczyźnie, który wywołuje w niej uczucia, których nie chce. Duet tworzy mieszankę wybuchową - on wie, że uczucia w jego świecie to okazywanie słabości, która może być wykorzystana, a ona? Broni się przed uczuciem, które pojawiło się w jej głowie. Czy takie połączenie jest w ogóle realne? Czy kobieta z przeszłością i mężczyzna po przejściach są w stanie połączyć się w jedność?


Lidia Szańska "Siła przetrwania" - recenzja książki

Mimo że było to moje pierwsze spotkanie z bohaterami, udało mi się wczuć w ich życie na tyle, że dałam radę przebrnąć przez książkę i czuć się przy niej dość dobrze. Początkowo było mi trudno, bo od samego początku dzieje się dużo i trochę myliły mi się osoby, ale po kilkunastu stronach problem zniknął. Lidia Szańska, to połączenie dwóch talentów pisarek, o których niejednokrotne słyszałam, ale nie miałam okazji poznać ich twórczości. Dziś wiem, że muszę to zmienić, bo tekst czytało mi się bardzo dobrze, a dialogi kilkukrotnie mnie rozbawiły do łez, więc zabawa była przednia. Oprócz śmiechu było też sporo strachu i współczucia, ponieważ autorki mocno skupiły się na przedstawieniu traumatycznych przeżyć głównych bohaterów i rozwijającej się relacji między nimi. 

"Siła przetrwania" to książka, dzięki której mogłam przenieść się do Poznania i poznać tamtejsze ulice. Razem z bohaterami mogłam przeżywać ich emocje, które były tak realistycznie opisane, że czułam je całą sobą. Cała historia była nieco pogmatwana, ale również wciągająca. Z każdą kartką chciało się chłonąć wszystko za jednym zamachem, ale wszystko było dawkowane z odpowiednią siłą i odpowiednim czasem. Zakończenie tej pokręconej, momentami trudnej i emocjonującej opowieści wbiło mnie w fotel. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i wszystko wskazuje na to, że ukaże się kolejny tom. Co jeszcze wymyślą autorki? Jestem bardzo ciekawa i z przyjemnością zamówię sobie poprzedni tom i będę wyczekiwać kolejnego.

Książkę "Siła Przetrwania" Lidii Szańskiej możecie zamówić w dziale z książkami obyczajowymi w księgarni Tania Książka

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę książkę? Jak podobała Wam się historia Ewy i Daniela?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki

 

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki

Pamiętacie książkę "Skandal", która była pierwszą powieścią, którą Katarzyna Nowakowska wydała pod swoim prawdziwym nazwiskiem? Wcześniej dała nam się poznać jako królowa dramatów K. N. Haner i nie mnie jedną urzekła swoimi książkami. Dziś przyszedł czas na recenzję drugiej części tej serii "Femme Fatale".


Pisałam Wam w recenzji "Skandalu", że ta książka, to coś zupełnie innego niż większość powieści, które wydała autorka. Dla mnie był to powiew świeżości i nowego stylu Kasi, który bardzo przypadł mi do gustu. Bohaterowie od razu dali się polubić i byłam ogromnie ciekawa co spotka ich w kolejnym tomie. Trochę czasu musiałam poczekać, bo prawie 11 miesięcy, ale już na wstępie tej recenzji chcę Wam powiedzieć, że było warto. Dlaczego?

Zanim do tego dojdę zostawiam Wam opis ze strony Wydawnictwa Burda Książki:

Katarzyna Nowakowska jako K.N. Haner podbiła serca tysięcy Polek. Później wciągnęła je w zmysłowy, fascynujący świat "Skandalu". Jej nowa powieść wbija w fotel.

Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona.

Julia chce się odciąć od skandalu, który został wywołany przez jej romans z arystokratą Jamesem, i ułożyć od nowa swoje dotychczasowe życie. Pełna obaw decyduje się przyjąć wyjątkowo atrakcyjną ofertę pracy w luksusowym paryskim hotelu. Zaczyna poznawać magię Paryża i… Francuzów, zwłaszcza jednego: Gasparda.

Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i na drodze stawia jej dawnego kochanka. Tyle że Julia nie jest już tą Julią z Nowego Jorku, Paryż ją odmienił, a James ma poważnego konkurenta.
Entliczek, pentliczek – na kogo wypadnie… Dla którego z nich okaże się femme fatale?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Nie wiem, czy pamiętacie jak zakończył się poprzedni tom? Okazało się, że James ma żonę i nie raczył poinformować o tym naszej głównej bohaterki - Julii. Kobieta jest tym faktem zdruzgotana i pękło jej serce. Skandal, który wywołał ten romans powoli cichnie, ale Julia wcale nie czuje się lepiej. 

Ojciec i siostra naszej bohaterki postanawiają wysłać ją do Paryża, w którym ma zająć się nowym zleceniem. Na miejscu okazuje się, że ma nadzorować prace nad remontem i otwarciem nowego hotelu. Julia jest w szoku, bo nigdy nie zajmowała się takimi rzeczami, ale zdaje sobie sprawę, że nie może odmówić, a gdyby słuchała tego co mówiła do niej siostra, mogłaby się lepiej do tego przygotować. Na miejscu wita ją Gaspard - przystojny i seksowny francuz, który okazuje się jej nowym szefem. Szybko znajdują ze sobą wspólny język i łączy ich nić porozumienia. Czy dziewczynie uda się zachować zdrowy rozsądek i będzie umiała skupić się na wykonaniu zlecenia przy tak gorącym pracodawcy?

Żeby tego było mało, kilka dni po jej przylocie na drodze staje jej nikt inny jak James - były szef i kochanek, z którym wdała się w romans w Nowym Jorku. Na domiar złego okazuje się, że jest przyjacielem Gasparda oraz postanowił zainwestować w hotel, przy którym pracuje nasza bohaterka. Zajmuje apartament naprzeciw tego, w którym zatrzymała się Julia.

Czy kobiecie uda się pracować u boku byłego kochanka mimo złamanego serca? Czy James będzie próbował naprawić relacje z Julią? Jaką rolę w tym wszystkim odegra Gaspard?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Katarzyna Nowakowska zaserwowała nam tutaj dużo smaczków. Wiedziałam, że czymś nas zaskoczy, bo w końcu to jest w jej stylu. Nie spodziewałam się jednak takiego obrotu spraw i takiej akcji, którą tutaj znalazłam. Przyznam szczerze, że z każdą przeczytaną kartką moje zszokowanie rosło, a emocje sięgały zenitu. Zaskoczyło mnie zachowanie Julii, jej nagła zmiana myślenia i poglądów na pewne sprawy, jednak nie sprawiło, żebym przestała ją lubić. W końcu dostałam w książce bohaterkę, która nie użala się nad sobą i złamanym sercem, a bierze w swoje ręce życie i wydarzenia, które się w nim toczą. 

Gaspard to miliarder, który zainwestował w hotel, mimo że w ogóle się na tym nie zna. W świecie znany jest jako mężczyzna, który po rozstaniu stał się kobieciarzem widywanym co chwila z nową partnerką. Sam z resztą nie zaprzecza, że lubi otaczać się pięknymi kobietami i jak możecie się domyślić Julia jest jedną z tych, które go interesują. Czy uda mu się poderwać naszą bohaterkę? Czy James dowie się o tym, iż przyjacielowi podoba się Julia? Czy przyjaźń między mężczyznami wisi na włosku?


Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Autorka kolejny raz zaserwowała nam masę emocji w jednej książce. To, co się tutaj dzieje może Was nieźle zaskoczyć, ale i zszokować. Jak wspomniałam powyżej, takiego obrotu spraw się zupełnie nie spodziewałam. Zakończenie poprzedniego tomu było mocne i zaparło dech w piersiach, ale tutaj dosłownie wciska w fotel. Myślę, że nikt z czytających nie dał rady domyślić się tego co tutaj dostał i mam nadzieję, że na kolejny tom nie będę musiała czekać kolejne 11 miesięcy, bo nie wiem, czy sobie z tym poradzę...

Kasiu! Jesteś niesamowita! Ta seria z pewnością wyróżnia się na tle innych Twoich powieści i spodoba się nie tylko fankom erotyków i niegrzecznych chłopców. To coś, co każda kobieta lubiąca czytać powinna poznać. Bardzo Ci dziękuję za te emocje i wydarzenia, które tutaj zamieściłaś. Dziękuję również wydawnictwu Burda Książki za egzemplarz do recenzji. To niesamowite ile radości może dać taki jeden mały egzemplarz :). Dziękuję.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać już tę część z serii "Skandal"? Czy podoba Wam się taka odsłona Julii? Znacie książki Katarzyny Nowakowskiej?

Aniela Wilk "Ryzykant" - recenzja książki

Aniela Wilk "Ryzykant" - recenzja książki

Już jakiś czas minął od mojej recenzji książki "Figurantka" autorstwa Anieli Wilk. Książka bardzo mi się podobała i musiałam poznać kontynuację wydarzeń w niej zawartych. Dziś przyszedł czas na moją opinię o kolejnej części p.t. "Ryzykant".


Naszą główną bohaterką poprzedniej części była Alice. Kobieta była świeżo po pogrzebie męża, który zginął tragicznie.  Alice nie przeżywała zbyt mocno tego odejścia, bo uczucie, które kiedyś łączyło ją z mężem już dawno się wypaliło, a rozwód czekał na rozprawę. Po jego odejściu, w jej życiu zaczynają dziać się rzeczy, których nikt nie mógł się spodziewać i czuje się mocno zagrożona. Pojawia się także Bruce, agent FBI, który prowadzi śledztwo w sprawie brudnych interesów jej małżonka. Staje się jej aniołem stróżem i chcąc nie chcąc, między bohaterami rodzi się uczucie. Książka skończyła się w momencie, kiedy nic nie jest oczywiste i wszystko się może zdarzyć. Co znajdziemy w tym tomie?

Cała Ameryka opleciona siecią spisków. Aniela Wilk powraca z drugim tomem porywającej, sensacyjno-erotycznej Figurantki. Bruce był agentem FBI. Przeszedł i widział naprawdę wiele. Ale dopiero pościg za tym konkretnym kartelem sprawił, że jego życie wywróciło się do góry nogami. Już samo spotkanie z Alice zmieniło wszystko. Wyszczekana pozorantka miała być tylko przynętą na złoczyńców, a okazała się ich prawdziwym celem. Dziewczyna sprawiła, że w żyłach Bruce’a nieraz gotowała się krew… I to nie tylko ze złości. Potem okazało się, że w tej sprawie nic nie jest takie, jakie się wydaje. Myślał, że wie, co to znaczy liczyć tylko na siebie. A przecież nie zdawał sobie wtedy sprawy, że cały układ jest przeciwko niemu. I chociaż problemów nie ubywa, po dramatycznych wydarzeniach z rodzinnego domu Bruce’a liczy się tylko jedno pytanie. Gdzie jest Alice? Szalony, wolny duch zapadł się pod ziemię. Nie z własnej woli. Były agent musi ją odnaleźć. Tropy prowadzą do szalonego świata, w którym nie ma granic między prawem i bezprawiem. W kolumbijskiej selwie nie liczą się nawet najbrutalniejsze znane im zasady.


Aniela Wilk "Ryzykant" - recenzja książki

Okazuje się, że podczas napadu na dom Bruce'a, Alice zostaje porwana. Mężczyzna nie wie co się stało i czy kobieta jeszcze żyje. Za główny cel obrał sobie odnalezienie jej. Problem w tym, że jego były partner Axel wydał na niego wyrok i Bruce jest jednym z najbardziej poszukiwanych osób w kraju. Na listach gończych widnieje jako morderca. Możecie więc domyślić się, że jest spalony i ciężko jest mu poruszać się i zdobywać nowe informacje. Pomoże mu Robert - były żołnierz i dobry znajomy naszego bohatera. Od razu mówię, że nie jest do końca normalny i nigdy nie wiadomo, czego się można po nim spodziewać.

Historia od samego początku mocno wciąga. Znajdziecie tu niesamowicie dużo zagadek, które będziecie chcieli rozwiązać razem z bohaterami. Co stało się z Alice? Kto stoi za jej zaginięciem? Czy uda się ją uratować?

O losach kobiety dowiemy się dopiero po przeczytaniu 100 stron książki, ale zapewniam Was, że zanim do tego dojdzie nie będziecie się nudzić. Zobaczycie do czego zdolny jest Bruce, żeby odnaleźć kobietę, którą pokochał. Alice spotkało coś przerażającego, a kiedy wydaje się, że wszystko się jakoś ułoży w jej życiu pojawi się kolejny problem. W książce napięcie ciągle narasta. Czytając ją, odczuwałam razem z bohaterką strach i przerażenie z realnymi ciarkami na plecach. Wszystko toczy się w przyzwoitym tempie, pozwalając czytelnikowi odnaleźć się w całej historii. Pojawiają się też nowi bohaterowie, którzy wzbogacą powieść o nowe doznania.


Aniela Wilk "Ryzykant" - recenzja książki

Dlaczego Alice została porwana? Co ukrył w skrytce jej były mąż? Czy kobiecie uda się dotrzeć do miejsca ukrycia tej tajemniczej kryjówki? Jak zmieni się jej życie?

Nie chcę Wam opowiadać fabuły, bo to nie była by recenzja. Myślę, że bardzo spodoba się fanom sensacji i wątków miłosnych. Te drugie, zostają tutaj przemycone w bardzo delikatny sposób. Nie są nachalne i przerysowane, książka nie jest przesiąknięta erotyką. Bardzo podoba mi się sposób w jaki autorka wykreowała bohaterów - żaden z nich nie jest chodzącym ideałem, każdy z nich ma jakieś wady. Wydają się normalni, dzięki czemu cała historia staje się niesamowicie realna i świetnie się ją czyta. 

Jakie będą dalsze losy bohaterów? Sama chciałabym wiedzieć. Kolejne zakończenie jest dla mnie zaskakujące i sprawiło, że chciałabym natychmiast dowiedzieć się co będzie dalej. Niestety, na to trzeba będzie poczekać. 

Bardzo dziękuję autorce jak i Wydawnictwu Burda Książki za zaufanie i możliwość otrzymania egzemplarza do recenzji. Nie wspomnę już o masie emocji, które mi towarzyszyły podczas lektury. 

Jestem ciekawa czy ktoś z Was miał okazję poznać losy bohaterów? Czy znacie twórczość Anieli Wilk? Po jakie książki najchętniej sięgacie?
_______________________________________________

Pamiętacie, jak ostatnio wspominałam Wam o wystawie mojego taty? Oprócz obrazów, pojawiły się tam dioramy w których umieszczone były różne czołgi i pojazdy wojskowe. Otrzymałam kilka pytań, dotyczących tego w jaki sposób zostały one obudowane. Tak więc postanowiłam Wam o tym wspomnieć przy okazji wpisu. Te obudowy to gabloty muzealne, możecie je sobie zamówić między innymi tutaj: https://www.expozycja.info.pl/. Jest to strona wiodącego na polskim rynku producenta systemów wystawienniczych, bazujących na lekkich konstrukcjach z lekkich  ram aluminiowych. Znajdziecie tam gabloty stojące jak i wiszące, postumenty ekspozycyjne oraz wiele innych przydatnych akcesoriów.

Katarzyna Nowakowska "Skandal" - przedpremierowa recenzja

Współpraca barterowa / prezent


Katarzyna Nowakowska "Skandal" - przedpremierowa recenzja

Jako K. N. Haner rozpaliła wyobraźnię tysiącom czytelniczek. Teraz napisała pierwszą powieść pod swoim prawdziwym nazwiskiem! Katarzyna Nowakowska, królowa dramatów tym razem wydaje swoją książkę "Skandal". Dziś jest czas na jej przedpremierową recenzję.

Jeśli zaglądacie na mojego bloga, to pewnie wiecie, że Kasia jest moją ulubioną polską autorką. Od dłuższego czasu, niezmiennie sięgam po każdą jej nową książkę. Teraz również nie mogło być inaczej i "Skandal" znalazł się w mojej biblioteczce. Byłam ogromnie ciekawa czy oprócz prawdziwego nazwiska na okładce, w książce znajdę też coś innego?


ONA przyzwyczaiła się do spełniania oczekiwań innych. ON zawsze dostaje, to czego chce.

ONA jest żywiołową, lubianą przez wszystkich córeczką tatusia milionera, która – gdy światła gasną – zamienia się w prawdziwą femme fatale.

ON jest wycofanym, gburowatym i nudnym angielskim arystokratą.

Na pierwszy rzut oka różni ich wszystko. Łączy? Niewytłumaczalne napięcie i… tajemnice. Ale czy wypada, żeby Julia uwiodła najważniejszego klienta swojego ojca?

Skandal wisi w powietrzu…


Nasza główna bohaterka ma na imię Julia. Mieszka w Warszawie na Wilanowie, razem ze swoim ojcem i starszą siostrą Igą. Pracuje w dużej firmie swojego ojca i stara się dumnie ją reprezentować. Nie do końca jednak ta rola jej odpowiada, bo od zawsze chciała być aktorką jak jej zmarła sprzed laty matka. Mimo wszystko stara się nie zawieźć ojca i skupia się na swojej pracy. W jej życiu tak naprawdę nie ma nikogo - z ostatnim partnerem rozeszła się półtora roku temu, a cały wolny czas zajmuje jej praca. Tylko tam ma koleżankę, która pracuje dla jej rodziny - Monikę - to z nią lubi spędzać czas i rozmawiać o wszystkim i o niczym. 

Już na samym początku książki, dziewczyna musi spotkać się z ważnym klientem ojca - Panem Windstorem w zastępstwie za swoją siostrę, która na co dzień zajmuje się spotkaniami biznesowymi. Z ogromnego stresu, już na samym początku popełnia ogromną gafę, a klient sprawia wrażenie niezadowolonego i nieprzyjemnego. Kobieta jest pewna, że po tym spotkaniu ojciec straci ważny kontrakt i będzie mocno rozczarowany. Wszystko toczy się jednak zupełnie inaczej...



Nie chcę zdradzać Wam fabuły książki, bo nie w tym rzecz. Najlepiej będzie jeśli każdy z Was sięgnie po nią osobiście i sam wyrobi sobie o niej zdanie. Mogę Wam tylko naświetlić bohaterów i napisać o swoich odczuciach.

Julia sprawia wrażenie dziewczyny nieco zagubionej, udającej kogoś kim nie jest - bo tak naprawdę robi to, co chce jej ojciec. W duszy gra jej zupełnie inna melodia. W środku jest bardzo odważną kobietą, która potrafi postawić na swoim. Z wyglądu jest kobietą niewysoką, o długich ciemnych włosach, sporych piersiach i okrągłych biodrach. Jest zupełnym przeciwieństwem swojej siostry Igi. Iga jest szczupłą, przepiękną blondynką, ubraną w najlepsze ciuchy i godnie prezentuje firmę ojca. Ma jednak trudny charakter, jest wyniosła, nie interesują jej spotkania z ludźmi w swoim wieku, a Julia po cichu nazywa ją Królową Lodu. Ojciec tych kobiet jest mocno zaabsorbowany sprawami swojej firmy. Do domu wraca praktycznie tylko na noc, a z samego rana znika. Z Julią kontaktuje się telefonicznie - co strasznie mnie denerwowało od samego początku. Taka rodzina to moim zdaniem koszmar i współczułam Julce takiego życia. Mimo, że miała wymarzoną pracę, piękny dom i masę pieniędzy, to nie była szczęśliwa i nie miała wsparcia w swoich bliskich.

Pan Windstor, to angielski biznesmen. Postanowił zainwestować w jeden z projektów i firmę ojca Julii i ma bardzo duże wymagania. Sprawia wrażenie wyniosłego, zadufanego w sobie bogacza. Jest małomówny, nigdy się nie uśmiecha i ciągle wydaje polecenia. Czy taki mężczyzna może zaimponować komuś takiemu jak Julia? Czy między nimi może zaiskrzyć?

Kasia Nowakowska w tej książce pokazała swoją zupełnie nową odsłonę. Przede wszystkim zaskoczył mnie fakt, że główna bohaterka powieści to Polka. We wszystkich jej dotychczasowych książkach akcja działa się gdzieś daleko od naszego kraju. A tu proszę, takie zaskoczenie. Historia napisana jest w ciekawy sposób, ukazuje życie dziewczyny z dobrego domu, która wydaje się mieć wszystko, a tak naprawdę nie ma nic. Jej relacje z Panem Windstorem są bardzo nietypowe. Dopiero praktycznie pod koniec książki zaczynają mówić sobie po imieniu i to po nagłej decyzji kobiety. Powieść zaczęła wciągać mnie w momencie, kiedy Julia otrzymała zlecenie, aby spotkać się z klientem i od tamtej pory - przepadłam! Opowieść bardzo ciekawie się toczyła, nie było to nic gwałtownego - tak jak w prawdziwym życiu, wszystko wymagało czasu. Akcja nabrała tempa i nie chciała zwolnić, a książka zakończyła się w momencie, kiedy zrobiło się bardzo ciekawie. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo znając pióro K. N. Haner ta historia będzie miała jeszcze nie jeden zwrot akcji. 

Książka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Znajdziecie tu nieprzemyślane i spontaniczne decyzje, trochę dobrego humoru, przemyślenia samotnej kobiety, przyjaźń, miłość i dobry seks. Sceny erotyczne nie są jakoś strasznie wyuzdane, tym razem wszystko opisane jest z delikatnym smaczkiem. To coś zupełnie innego jak poprzednie książki tej autorki. Podoba mi się jej takie wydanie i mam nadzieję, że takich historii napisze nam jeszcze więcej.

Pamiętajcie, że "Skandal" swoją oficjalną premierę ma 15 kwietnia, więc jeśli jeszcze nie zamówiliście swojego egzemplarza, to warto to zrobić. Wydawnictwu Burda dziękuję za egzemplarz recenzencki.

Jestem ciekawa ilu moich czytelników należy do fanów K. N. Haner czyli Katarzyny Nowakowskiej? Lubicie jej książki? Która jest Waszą ulubioną?

Instagram