Vabun for Lady No 5
Prezent / współpraca barterowa
Pewien czas temu, pokazywałam Wam nowe perfumy, które sygnowane są nazwiskiem Małgorzaty Rozenek-Majdan, znanej powszechnie jako perfekcyjna Pani domu- Vabun for Lady No 1. Dziś chcę pokazać Wam kolejne- Vabun for Lady No 5.
Czym jest Vabun?
Linia Vabun to perfumy od Radosława Majdana. Kojarzą mi się z mężczyznami pewnymi siebie, dojrzałymi i aktywnymi fizycznie.
Vabun oznacza złotego jastrzębia. Jest to indiański odpowiednik znaku zodiaku Radosława Majdana. Radek ma słabość do kultury indiańskiej, w związku z czym zależało mu na tym, aby nazwa perfum do tego nawiązywała. Mężczyzna Vabun jest zmysłowy i intrygujący. Uwielbia żyć chwilą, nie boi się sięgać po rzeczy, których pragnie. Taka osoba zawsze wierzy w swój niezawodny instynkt.Wersja for Lady została podpisana przez żonę Radosława i są to zapachy stworzone z myślą o niej.
Paczka przyszła do mnie w błyskawicznym tempie i w takim samym- wręcz ekspresowym- zaczęłam testy nowego zapachu od Pani Małgorzaty. Perfumy przyjechały zapakowane w różowy kartonik ze złotym napisem.
W środku znalazłam flakonik w kształcie sześcianu, z takim samym napisem jak na pudełeczku. Niczym nie różnią się wyglądem od poprzedniej kompozycji zapachowej, o której Wam pisałam.
Kolor perfum jest taki sam jak ten na pudełeczku- delikatny róż, który kusi aby go powąchać.
Do jakiej kategorii zapachowej należy zaliczyć ten zapach?
Kwiatowo-drzewnej.
Nuta głowy: bergamotka, liczi.
Nuta serca: drzewo różane, róża.
Nuta bazy: kamelia, nuty drzewne.
Nuta serca: drzewo różane, róża.
Nuta bazy: kamelia, nuty drzewne.
Ta propozycja zapachowa bardzo mi się spodobała. Jest delikatniejsza od swojej poprzedniczki- chociaż też mocna- to nie tak ciężka. Myślę, że jest to idealny zapach na takie dni jak mamy teraz- ponieważ jest rześka i idealna na co dzień.
Podobnie jak No 1, chwilę po psiknięciu na ciało- zapach jest dość mocno wyczuwalny. Jednak po chwili pięknie "stapia" się z naszym ciałem i daje piękny, delikatnie słodki aromat. Mimo wszystko są bardzo eleganckie, nie pachną tanio- i nie przypominają mi żadnych perfum, które do tej pory poznałam.
Najbardziej wyczuwalny dla mnie aromat w tym przypadku to bergamotka- której zapach uwielbiam. To ona sprawia, że te perfumy pokochałam od pierwszego razu!
Atomizer ukryty pod przezroczystym plastikowym korkiem jest dobry- nie zacina się, nie przecieka- przy jednym naciśnięciu dozuje potrzebną ilość zapachu na ciało- ja zawsze psikam się tylko raz. Im mniej, tym lepszy efekt.
Jeśli chodzi o trwałość, to oceniam ją na dobrą- trzymają się około 6-8 godzin, więc moim zdaniem wystarczająco długo.
Myślę, że zapach ten przypadnie do gustu Paniom, które lubią typowo kwiatowe zapachy, nieciężkie i nieprzesadzone. Świetnie sprawdzi się w pracy albo na spacerze z rodziną.
Dostępne są w drogeriach Hebe.
Miałyście już okazję poznać się z zapachami od Pani Małgorzaty Rozenek-Majdan? Która wersja bardziej przypadła Wam do gustu?






