Buty LED i dwa zegarki - moje zakupy DRESSLILY

Prezent / współpraca barterowa

Dopiero znalazłam chwilę aby usiąść i coś dla Was napisać. Posty, które pisze się szybko i z łatwością to właśnie haule. Dziś będą dwa ;) Pierwszy właśnie zaczynacie czytać :) W sklepie DRESSLILY skusiłam się na buty z LEDEM, oraz dwa zegarki - jeden dla męża a drugi dla syna. Zapraszam do przeglądu!


Pierwsza rzecz, to buty LEDOWE. Mój syn od dawna mnie o nie prosił. Nosi numer 37 - a w dziecięcych największy rozmiar to 35. Z kolei męskie obuwie w Chińskich sklepach - najmniejsze mają numer 40. Długo szukałam takich, które będą dla niego odpowiednie. Znalazłam damskie, czarne z białymi wstawkami w rozmiarze 37 - nie powiedziałabym że wyglądają na typowo damskie, dlatego skusiłam się je wziąć.




Oczywiście nie muszę mówić, że teraz syn nosi je nawet po domu ;) Pogodę mamy jesienną, więc może w sumie jeszcze w nich chodzić na zewnątrz, ale żałuje - żeby nie pobrudzić :) 
Ładuje się je pod USB, oczywiście w komplecie był kabel. Każde wejście do USB ukryte jest w środku pod sznurówkami i jest gniazdkiem, jak i włącznikiem. Światełka można wyłączyć całkowicie, włączyć ulubiony kolor (do wyboru mamy zielony, czerwony, niebieski, biały, fioletowy, czerwony), białe miganie jak stroboskop, oraz przejścia w każdy kolor. Świecą długo - więc codziennie ładować ich nie będziecie.

Kolejna rzecz to zegarek, który też powędrował do syna. Chciał jakiś inny niż typowo dziecięcy. Wzięłam elektroniczny, mimo że na zwykłych też się zna. Przyjechał taki jak widzicie - wygląda jak używany - był porysowany i ma zdrapaną farbę. Działać działa, podświetla się też kolorami tęczy - złapałam jeden.

Ostatnia pozycja to zegarek dla męża. Jak wiecie kolekcjonuje zegarki, więc każdy kolejny jest dla niego mile widziany. Mówił mi, że chce aby miał dużą tarczę, bo wszystkie są tej samej wielkości. Ten wyglądał na duży - więc zamówiłam, a jak przyjechał to wystawiłam oczy ze zdziwienia, bo... jest wielki! Na mojej ręce wygląda tak:







Robicie zakupy w Dresslily? Czy coś wpadło Wam w oko?

Lusterko i lampka LED w jednym - SammyDress

Prezent / współpraca barterowa



Nie mam szczęścia do lusterek. Wiecznie je tłukę i potem muszę malować się w łazience przy szafce z lustrem. W sklepie SammyDress zobaczyłam lusterko, które widziałam u swojej znajomej na blogu i od razu wpadło mi w oko. Postanowiłam je zamówić. 

Jak widzicie na zdjęciu lusterko jest podświetlane LEDami. Można je naładować i używać bez kabla, jednak można również używać je podpięte pod komputer itp. W zestawie z lusterkiem przyjechał bowiem kabel USB. 

Lusterko jest białe, całkiem pokaźnych rozmiarów - spodziewałam się mniejszego. Jego nóżka - wyposażona jest w mini półeczkę - na kosmetyki czy inne drobiazgi. 

Na powierzchni ze zwierciadłem mamy dwa guziczki - jeden służy do uruchomienia zasilania - i podświetla nam lustro LEDem który jest pociągnięty dookoła szkła w którym się oglądamy. Po włączeniu wygląda to tak:



Drugi guzik - służy nam do włączenia lampki, w którą lusterko jest wyposażone. Zwierciadło bowiem jest na regulowanej nóżce - można je odkręcić o 180 stopni. Przekręcając o 90 - mamy piękną lampkę. 



Wciskając guzik za każdym razem - zmieniamy kolor oświetlenia. Wygląda to tak:



Bardzo mi się podoba ten efekt, z pewnością będę go używała nie tylko jako lustra i lampki nocnej - ale również jako dodatek do zdjęć. 


Przy okazji pokażę Wam dwie pozostałe rzeczy jakie zamówiłam robiąc zakupy. 

Klocki dla syna - wybaczcie, że pokazuję je w opakowaniu, jednak odkładam je na prezent świąteczny ;) 


Zamówiłam również podświetlaną figurkę flaminga. Posiadam już napis LOVE z tego typu dodatków, więc skusiłam się jeszcze na tego ptaszka. Używam do zdjęć blogowych, oraz czasami włączam go w domu, aby stworzyć romantyczny nastrój. Zasilany dwoma bateriami AA. 



Tym razem to wszystko.
Jak podobają się Wam moje zakupy? Na co szczególnie zwróciliście uwagę? 

Zakupy dla mamy i syna- Rosegal

Prezent / współpraca barterowa



Tej paczki z Rosegal najbardziej wyczekiwał mój syn Kuba. Mimo iż w środku była tylko jedna rzecz dla niego, to codziennie pytał o listonosza. Wiecie dlaczego? W środku znajdował się spinner ;) Tak, tak i nas dopadła moda na te gadżety. Na podwórku wszystkie dzieci bawią się tą zabawką, więc Kuba nie mógł być gorszy.

No to jak już o nim mowa, to może od niego zaczniemy post.
Kuba wybrał odcień czerwony z LED-ami. Wygląda fajnie :) 






Kolejna rzecz to okularki pilotki. Spodobały mi się bardzo, jednak nie pasują to kształtu mojej twarzy, pewnie zrobię z nimi konkurs ;) Bądźcie czujne ;) 




Spodenki dżinsowe. Mam same sukienki, a szorty też czasem się przydadzą. Pasują, nie cisną- jest ok.





Sukienka żółto biało czarna, bardzo spodobała się mojemu mężowi, luźna jednak materiał to lajkra- więc nie na upały.





Ostatnia pozycja to mój faworyt. Sukienka z drukowanym motywem z przodu. Bardzo mi się podoba, maskuje brzuszek ;) 





To wszystko tym razem. Zakupy uważam za udane, tym razem bez żadnej wpadki. 

Gadżet dla każdej Pani- powerbank Beeyo LUSTERKO od IziGSM



Prezent / współpraca barterowa





W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam gadżet, który powinien znaleźć się w torebce większości z Was. Mowa tu o powerbanku, który otrzymałam od IziGSM.


Telefon ma każda z nas. W dzisiejszych czasach jest on potrzebny nie tylko do wykonywania połączeń, ale również mamy w nich kalendarze, przypomnienia, aplikacje bankowe i inne potrzebne pliki. Ja na przykład używam telefonu w większości do robienia zdjęć mojej córki 😊. Używając go tak często oczywiste jest, że bateria szybko się rozładowuje. Jeśli jestem w domu, to nie problem, jednak często takie sytuacje mamy poza domem. Tracimy wtedy nie tylko aparat, ale i kontakt z najbliższymi.

W takich sytuacjach na pomoc przychodzi nam powerbank. W każdej chwili i każdym miejscu, bez użycia kontaktu możemy doładować swój telefon. Rozwiązanie idealne, prawda?

Powerbank Beeyo w kształcie lusterka jest świetnym rozwiązaniem dla Pań, które dużą wagę przykładają do swojego wyglądu. Ja nigdy nie nosiłam ze sobą lusterka- i plułam sobie w brodę, kiedy coś wpadło mi do oka- nie mogąc tego wyjąć. Przednia kamera w telefonie jest dobrym rozwiązaniem w takiej sytuacji- jednak jeśli bateria jest wyczerpana to niestety jej nie użyjemy. Firma Beeyo postanowiła połączyć ze sobą ładowarkę i lusterko 😁 genialne rozwiązanie!











Powerbank jest niewielkich rozmiarów- porównywalnych do puderniczki, w środku ma dwa lusterka z UWAGA podświetleniem LED. Tak! Kolejna zaleta tego produktu. Nawet kiedy robi się ciemno, możemy sprawdzić czy wyglądamy tak jak chcemy 😊
Wystarczy dłuższą chwilę przytrzymać guzik widoczny na zdjęciu powyżej i cieszyć się podświetleniem lusterka.











Specyfikacja:


Bateria: Li-Ion
Czas ładowania: do 5 h
Marka: Beeyo
Napięcie wejściowe: 5 V DC
Napięcie wyjściowe: 5 V DC
Pojemność: 3000 mAh
Port wejściowy: micro USB
Port wyjściowy: 1xUSB


Cena: 79,49 zł


Obok guzika włączającego lusterko mamy 4 niebieskie diody, które pokazują nam stan naładowania powerbanku. Dzięki temu rozwiązaniu nie przeoczymy niedoładowania go i nie rozczarujemy się słabą baterią. Uważam, że jest to duży plus. Kiedyś miałam powerbank, który niestety często okazywał się rozładowany- więc leżał w torebce nieprzydatny. Tu nie będę miała tego problemu.







W zestawie z powerbankiem był oczywiście kabel USB, potrzebny do naładowania telefonu. Obsługi, chyba nie muszę wyjaśniać 😉
Ładuje dość szybko, baterię w moim telefonie naładował do 100%
więc jak najbardziej jestem zadowolona.









Wpis powstał w ramach współpracy ze sklepem


Instagram