FLOSLEK #PolishBeauty - aloesowa pielęgnacja twarzy produktami ZELOVE & PEELLOVE
Kiedy zobaczyłam szatę graficzną produktów marki FLOSLEK, które widzicie na zdjęciu, musiałam się na nie skusić. Peeling do twarzy z kwasami AHA PeelLove oraz pielęgnujący żel nawilżający ŻeLove są przeze mnie użytkowane od kilku tygodni więc śmiało mogę Wam już o nich co nieco opowiedzieć.
W swoich postach dość często wspominam, że uwielbiam żelowe konsystencje kremów do twarzy. Według mnie najlepiej i najszybciej się wchłaniają i nie pozostawiają warstw na skórze, czego wręcz nie znoszę. Z tych właśnie powodów zainteresowałam się kosmetykiem, o którym chcę teraz napisać. A jest nim:
ŻELOVE Nawilżenie Aloe Water Bomb 2 in 1
Głęboko nawilżający żel do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu o świeżym zapachu zielonego ogórka. Niesamowicie delikatna konsystencja galaretki rozpływa się na skórze intensywnie ją nawilżając i pielęgnując. Aloe water bomb 2 in 1 stosowany rano i wieczorem zapewnia długotrwałe ukojenie i odżywienie naskórka. Aplikowany dodatkowo po wysiłku fizycznym i długich godzinach spędzonych w klimatyzowanych pomieszczeniach przyjemnie chłodzi cerę i przynosi natychmiastową ulgę przesuszonej i ściągniętej skórze. Grubsza warstwa żelu nałożona na oczyszczoną twarz przed snem, działa niczym kojąca maseczka. Taka eksplozja nawilżenia ułatwi nocną regenerację i przywróci równowagę skórze.
Aloe water bomb 2in1 to mix delikatności oraz witalności przygotowany specjalnie w celu zaspokojenia potrzeb najbardziej wymagającej cery. Produkt niczym najlepszy zielony koktajl nawilżający zawiera w swym składzie:
- ekstrakt z ogórka, który dzięki wysokiej zawartości wody i minerałów, łagodzi, koi, uspokaja skórę, a także, nawilża, i usuwa objawy zmęczenia.
- sok z aloesu (aloe vera juice) – wszechstronny i niezwykle skuteczny, głęboko nawilża, łagodzi, odżywia, uspokaja skórę, zapewnia jej kojącą ulgę, nadaje cerze naturalny blask i promienny wygląd.
- pantenol - błyskawicznie wchłania się w skórę, w której zmienia się w kwas pantotenowy, wiążący wodę. Wpływa na poprawę nawilżenia cery oraz stymuluje wzrost nowych komórek naskórka.
Krem ma żelową konsystencję jak sama nazwa na to wskazuje. Ma kolor delikatnie zielonkawy, jednak przejrzysty - na zdjęciu w ogóle tego koloru nie widać. Po skórze rozprowadza się szybko i przyjemnie, rozpuszcza się na niej, ale nie ścieka i wchłania się dokładnie w dość krótkim czasie. Zapach tego żelu jest doskonały w każdym calu - świeży, rześki, typowo aloesowy. Bardzo się z tym aromatem polubiłam i z pewnością uprzyjemnia on stosowanie.
Po aplikacji buzia staje się miękka i przyjemna w dotyku. Podczas aplikacji fantastycznie chłodzi skórę i sprawia, że odczuwamy natychmiastową ulgę i niesamowity relaks po ciężkim dniu. Żel najczęściej stosuję na noc nakładając grubszą warstwę. Rano wyglądam na wypoczętą, mimo że nie zawsze dobrze sypiam. Warto wspomnieć o tym, że żel nie zostawia lepkiej i nieprzyjemnej warstwy na skórze. Bardzo się z nim polubiłam i z pewnością zostanie on w mojej kosmetyczce na dłużej.
Koszt tego cuda to kwota 24,99 zł na stronie producenta, więc myślę, że warto się skusić i sprawdzić działanie na sobie.
PEELLOVE ALOE GOMMAGE peeling do twarzy z kwasami AHA
Peeling do twarzy do cery suchej i wrażliwej, a także tłustej i problematycznej. Dzięki właściwościom eksfoliującym złuszcza zrogowaciały naskórek, skutecznie odblokowuje, oczyszcza i zwęża pory, ograniczając ich widoczność. Kosmetyk korzystnie wpływa na pracę gruczołów łojowych, dzięki czemu skutecznie ogranicza nadmierne wydzielanie sebum. Wpływa to bezpośrednio na poprawę wyglądu cery, która zdecydowanie mniej się błyszczy, stając się bardziej matową na długi czas. Regularne stosowanie peelingu przywraca równowagę pomiędzy przetłuszczającymi się i przesuszonymi partiami skóry twarzy, szyi i dekoltu. Po każdorazowej aplikacji peelingu następuje zmniejszenie widoczności śladów po niedoskonałościach, dzięki czemu skóra staje się rozświetlona i odzyskuje naturalny, zdrowy koloryt.
Składniki aktywne, które podnoszą skuteczność PEELLOVE ALOE GOMMAGE peeling do twarzy z kwasami AHA FLOSLEK:
- kwas migdałowy – jeden z delikatniejszych kwasów, złuszcza skórę, nawilża, rozjaśnia i poprawia koloryt cery;
- ekstrakt z aceroli – źródło naturalnej witaminy C, wpływa pozytywie na elastyczność skóry, wykazuje właściwości rozjaśniające;
- Sok z aloesu – głęboko nawilża, łagodzi, odżywia, uspokaja skórę, zapewnia jej kojącą ulgę, nadaje cerze naturalny blask i promienny wygląd.
Peeling zamknięty w wygodnej tubie zamykanej na klik. Produkt ma żelową konsystencję i zielony kolor, którego nie da się nie zauważyć. Podczas aplikacji zaczyna się kulkować, jednak peelingi tego typu mają to do siebie i nie jest to uciążliwe. Na chwilę się tutaj zatrzymam, bo z reguły nie sięgam po peelingi gommage właśnie z powodu tego kulkowania. Na twarzy mam sporo meszku i tego typu kosmetyki zawsze przyklejały się do tych włosków i nie mogłam ich zmyć z twarzy. Musiałam je zrywać na siłę, przy okazji wyrywając meszek, przy okazji podrażniając skórę twarzy. W przypadku tego peelingu nic takiego się nie dzieje. To pierwszy produkt tego typu, który nie przykleja się i dobrze zmywa się wodą, z czego jestem bardzo zadowolona.
Po zmyciu go z twarzy skóra jest wyraźnie oczyszczona i przygotowana do dalszego etapu pielęgnacji. Zwężenie porów w moim przypadku również jest widoczne, ale od pewnego czasu stosuję też specjalne serum i nie wiem, który z tych kosmetyków miał na to wpływ, być może oba tak zadziałały. W każdym bądź razie ten peeling podbił moje serce i na nowo przekonał do peelingów gommage, których nie lubiłam i unikałam jak ognia.
Koszt tego peelingu na stronie producenta to kwota 15,49 zł więc uważam, że jest to bardzo mało. Warto się skusić.
Podsumowując moją przygodę z tym zestawem chcę powiedzieć, że kolejny raz przekonałam się, że FLOSLEK oferuje naprawdę skuteczne produkty, które przyjemnie się stosuje, a dodatkowo mają niską cenę. Ta marka już na dobre rozgościła się w mojej kosmetyczce i z pewnością nie zniknie z niej szybko. Dodatkowo do zestawu otrzymałam super opaskę welurową na głowę, którą również można sobie zamówić za 14,99 zł. Z takim zestawem mogę co wieczór robić sobie domowe SPA i cieszyć się relaksem i wolną chwilą.
Opaska na głowę chroni oraz utrzymuje włosy z dala od twarzy podczas nakładania i zmywania kosmetyków, a także w trakcie zabiegów pielęgnacyjnych wykonywanych w domowym zaciszu. Zapięcie na rzep ułatwia zakładanie i zdejmowanie oraz umożliwia regulację i idealne dopasowanie do obwodu głowy. Dodatkowo wygląda uroczo i spodoba się nie jednej z Was.
Pokazywałam Wam ją tutaj:
Jestem ciekawa czy znacie tę serię i jak się Wam podoba? Czy stosujecie kosmetyki marki FLOSLEK?