×

Żel aloesowy ALOE VERA GORVITA


Pewien czas temu zaczęłam interesować się żelami aloesowymi. Kiedyś, nie mogłam stosować kosmetyków z nim w składzie - od razu puchłam więc omijałam je szerokim łukiem przez wiele lat. W pewnym momencie nieświadomie zaczęłam stosować produkty z aloesem w składzie i okazało się, że nic już się nie dzieje po kontakcie z nim. W ofercie marki Gorvita znalazłam żel aloesowy i postanowiłam zobaczyć jak będzie sprawdzał się w moim przypadku.

Zacznijmy może od tego, do czego stosuje się takie żele i jakie mają właściwości :)

Żele aloesowe są lekkie, idealnie nadają się pod makijaż i fajnie sprawdzają się przy pielęgnacji skóry trądzikowej, skłonnej do zapychania, suchej skóry głowy, suchych włosów, oraz sprawdzają się po depilacji. 
  • nawilżają, regenerują i uspokajają skórę
  • rozjaśniają blizny potrądzikowe
  • zmniejszają przebarwienia
  • łagodzą stany zapalne i przyśpieszają gojenie
  • pomagają w przypadku oparzeń słonecznych
  • niwelują podrażnienia po depilacji czy goleniu
  • pomagają zmniejszyć pieczenie i swędzenie po ukąszeniach owadów
  • nadają się do codziennej pielęgnacji skóry
  • pomagają w przypadku grzybic, przy zmianach alergicznych
  • nawilżają włosy i skórę głowy
  • pomagają na suchy łupież


Preparat opracowany na naturalnych składnikach, polecany szczególnie do codziennej pielęgnacji skóry wrażliwej ze skłonnością do alergii. Zawarty w żelu wyciąg z aloesu, stosowany od lat jako naturalny i skuteczny środek pomocy przy problemach skórnych, stymuluje regenerację tkanki skórnej podrażnionej wieloma czynnikami zewnętrznymi. Biologicznie aktywne składniki zawarte w żelu wnikają głęboko w strukturę skóry, przywracając jej jędrność i odpowiednie nawilżenie. Działanie aloesu wspomaga bogata w mikroelementy i biopierwiastki, a szczególnie jod i kwas metaborowy wykazujący działanie oczyszczające, bakteriobójcze i przeciwzapalne, lecznicza woda mineralna z uzdrowiska Rabka.

Preparat polecany szczególnie:

- po oparzeniach słonecznych i termicznych,
- po ukąszeniach owadów,
- przy opryszczce, trądziku,
- przy odleżynach, krwiakach, bliznach,
- przy zmianach alergicznych skóry,
- przy grzybicy, łuszczycy,
- do codziennej pielęgnacji skóry.

Jak sprawdził się u nas w domu?

Na początku trochę bałam się go stosować ze względu na wspomniane na wstępie uczulenie (?), które wystąpiło u mnie w przeszłości. Odważyłam się jednak go otworzyć i wypróbować. Moim oczom okazał się żel o jasnobrązowym zabarwieniu. Konsystencja trochę galaretkowata, jednak nie ciągnąca się i nie pozostawiająca po sobie śladu. Zapach przyjemny - świeży. Żel wchłania się bardzo szybko - i jak napisałam - nie zostawia żadnej tłustej, lepkiej czy innej warstwy na skórze. Błyskawicznie wsiąka wgłąb skóry nie pozostawiając po sobie żadnego śladu, prócz zapachu. 



Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że lekkie podrażnienia na mojej skórze zniknęły. Miejsca które codziennie depiluję (tak, tak używam golarki jednorazowej) nie są zaczerwienione, włoski nie wrastają, a skóra zyskała jędrność, wyrównał się koloryt i poprawiło się nawilżenie, jednak nie w jakimś dużym stopniu. Nie oszukujmy się - taki żel nie nawilży całkowicie skóry suchej - może poprawić jej kondycję, jednak efektu miękkiej i nawodnionej skóry po nim nie otrzymacie. Nie odbieram tego jednak na minus - uważam, że zbawienne właściwości aloesu pomogą nie jednej z Was.  

Wyczytałam, że można rozrabiać w nim glinkę i stosować jako maseczkę na twarz - sprawdzone i wypróbowane - polecam ten sposób. Dodatkowo stosowałam go również z kwasem hialuronowym, który dostałam na spotkaniu blogerskim i stosowałam jako krem do twarzy. Ani razu nie pojawiło się podrażnienie, pieczenie czy inne niedoskonałości.

Stosowaliśmy go również jako ukojenie po nadmiernym wystawianiu skóry na słońce - czyli oparzenie słoneczne. Świetnie schłodził skórę, nawilżył i ukoił pieczenie. Syn po powrocie z wakacji ukochał sobie ten żel i regularnie smarował nim poparzone słońcem ramiona. 

Jak widzicie żel ten ma wiele zastosowań w moim domu i cieszę się, że miałam możliwość go wypróbować. Z pewnością do niego wrócę.

A Wy stosujecie żele tego typu? W jaki sposób ich używacie?


46 komentarzy:

  1. Miałam go i pamiętam że fajnie się spisywał:) Uczucie chłodzenia jest w jego przypadku rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się całkiem fajnie chociaż nigdy nie miałam żelu na bazie Aloesu a bardzo chciałabym wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. aloes jest świetny dla skóry, muszę w końcu jakiś kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie wiedziałam o nim wcześniej. Przydałby mi się na oparzenia słoneczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja obecnie stosuję sok z aloesu, kiedyś stosowałam żel aloesowy i działał super ale miał bardzo dużo(bo aż 98%) aloesu w składzie...

    OdpowiedzUsuń
  6. tego konkretnego żelu aloesowego nigdy nie miałam ale od lat stosuję różne aloesowe kosmetyki po depilacji, nic tak dobrze jak one nie łagodzi podrażnień

    OdpowiedzUsuń
  7. o dobry ten żel, idealny na podrażnienia

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żelu z tej firmy, ale ogólnie żel aloesowy bardzo lubię i zawsze mam w zapasie. Ja smaruję nim skórę np. po stłuczeniach albo oparzeniach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wolę żel aloesowy Holika Holika :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żele aloesowe to samo dobro, o ile produkt jest dobrej jakości to da się pokochać;>

    OdpowiedzUsuń
  11. \Nigdy nie miałam okazji stosować żelu aloesowego, ale znam działanie samego aloesu. Zaciekawił mnie fakt używania go po depilacji, byłaby to ciekawa alternatywa nawilżającego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chetnie siegnelabym po aloes w tubce, niestety mam dziwna reakcje alergiczna na takie formuly aloesu, a doniczkowy nic mi nie robi, hmm ciekawa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze aloesu w takiej formie żelu, muszę się zaopatrzyć, tym bardziej że ma wszechstronne zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham produkty na bazie aloesu, świetnie mi się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już jestem na takim etapie, że jak widzę, że jakiś kosmetyk jest do cery tłustej i trądzikowej to idę kupować w nadziei, że mi pomoże. Ale jak na razie odkładam kasę na kwas pirogronowy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja właśnie muszę kupic sobie żel aloesowy. Może sięgną po ten z Gorvita, lubię tę firmę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten żel muszę sobie zakupić, bo już mi ktoś polecał:)

    OdpowiedzUsuń
  18. o chetnie siegne po ten zel :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam aloes, więc z pewnością żel przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam podobny zel ale zupełnie innej firmy. tej nie znam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ostatnio sprawiłam sobie w końcu pierwszy żel aloesowy i postawiłam na Holika holika.
    Używamy z mężem po goleniu by ukoić skórę :) Więc coś dla każdego, również do twarzy jak wspomniałaś a także na włosy przed ich olejowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zużywam hurtowe ilości tego żelu, wspaniale się sprawdzał latem gdy puchły mi nogi

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę sięgnąć po ten żel. Przyda mi się po depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aloes w kosmetykach ma swietne dzialanie. Nie uzywalam tego Gorvita. Msm innej firmy aloesowy i zazwyczaj uzywam wtedy, kiedy pojawiaja mi sie jakies psikusy na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam żel aloesowy za jego wszechstronne zastosowanie, ale akurat z tą marką nie miałam do czynienia

    OdpowiedzUsuń
  26. Tego konkretnego produktu nie znam, ale żel aloesowy ma stałe miejsce w mojej pielęgnacji :) Jest niezastąpiony zwłaszcza w lecie, ale nie tylko. Bardzo go lubię właśnie za jego wielofunkcyjność.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajny i ciekawy produkt. Uwielbiam aloes i jego właściwości. Najlepszy jest naturalny ale często sięgam po produkty , które mają go w składzie

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam jeden kosmetyk aloesowy, który czeka w kolejce do testów ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. w taki razie nie od aloesu puchłaś :) ciekawe...
    ja mam w domu krzaczki aloesu wiec stosuje naturalny

    OdpowiedzUsuń
  30. Żelowe kremy i balsamy lubię stosować latem. Ze względu na ich lekką konsystencję

    OdpowiedzUsuń
  31. ja takie żele stosuję na wszelkie oparzenia, daja faktycznie wielką ulge

    OdpowiedzUsuń
  32. Aloes to wybawienie na wszelkie boleści skórne, ja mam z Equilibry.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przydałby mi się w domu tak żel. Fajnie bo ma bardzo dużo zastosowań. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Żel aloesowy to mój must have :) Muszę mieć go u siebie :) Zawsze się sprawdza, świetnie działa na skórę jak i na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja Mama uwielbia aloes, więc pokażę ten produkt dla niej.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja bardzo lubię aloes - zarówno ten w czystej postaci, jak i kosmetyki nim wzbogacone :D

    OdpowiedzUsuń
  37. O żelach aloesowych słyszałam i czytałam dużo dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  38. Moja skóra bardzo lubi produkty na bazie aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeszcze nie używałam żelu aloesowego, ale o tym konkretnym czytałam wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja uzywam od czasu do czasu żelu aloesowego Holika 1holika. Jest naprawde dobry dla całej rodziny

    OdpowiedzUsuń
  41. Zawiodłam się na żelu Holika i jak na razie nie stosuję takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja zazwyczaj kupuję zwykły żel w sklepach z półproduktami, mieszam go różnie, z glinkami także i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Na pierwszy rzut oka myślałam, że to krem do golenia mojego taty :P :D Ale aloes uwielbiam w każdej postaci, chętnie bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Motywuje on mnie do dalszego pisania.
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.
Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger