×

Mój sposób na niejadka- KONKURS Z CANPOL BABIES


Jak wiecie jestem mamą. Mam syna w wieku 9 lat, oraz roczną córkę. Jeśli chodzi o apetyt młodszej - nie mam z tym problemu, jednak syn jest tak wybredny, że sobie nie wyobrażacie. 

Pomyślałam, że zapytam Was o rady - jeśli takie macie - jak Wy radzicie sobie z dziećmi, które nie mają apetytu - jak przekonujecie je do tego, aby zjadły jak należy. 

Kiedy zobaczyłam akcję blogosfera na stronie Canpol Babies, od razu pomyślałam o Was - i postanowiłam zgłosić się do organizacji konkursu - UDAŁO SIĘ! Tak więc zaczynajmy :)

Co jest do wygrania? 

2 zestawy "Krówka" który składa się z miseczki, kubeczka oraz maskotki- widocznych na zdjęciu poniżej.


Co należy zrobić, aby wygrać?

Wystarczy w komentarzu pod tym postem (NA BLOGU!) napisać swój sposób na niejadka w domu. Może to być wierszyk, może to być przepis, który zawsze się sprawdza, albo po prostu czynności związane z przekonaniem dziecka do jedzenia. Technika dowolna.
Aby dodać komentarz na blogu, należy posiadać konto google/ gmail - to wystarczy.

Miło mi będzie jeśli zostaniecie na moim blogu na dłużej- i dodacie go do obserwowanych :) Czasem organizuję tego typu konkursy :)

Czas trwania konkursu:

Konkurs zaczyna się teraz, a kończy się 31 października o godzinie 23.59. Zgłoszenia wysłane po tej godzinie, nie będą brane pod uwagę. 

Ogłoszenie wyników:

Ogłoszenie wyników nastąpi najpóźniej 3 dni po zakończeniu konkursu w tym poście na blogu, oraz na fanpage na facebooku Zuzka Pisze

Sponsorem nagród jest CANPOL BABIES. Wysyłka nagród jedynie na terenie Polski. 



Po ogłoszeniu wyników zwycięzcy są zobowiązani do wysłania swoich danych teleadresowych (imię, nazwisko, adres, telefon) na mojego maila: zuza.malinowska86@gmail.com w tytule wpisując Konkurs Canpol Babies. 

W takim razie, nie ma na co czekać- zaczynamy zabawę!!


Nagrodę w postaci zestawu KRÓWKA otrzymują:

to wiśMój sposób na niejadka to zabawa w jedzenie
kanapki przypominające zwierzęta , robiące wrażenie,
główki i brzuszki z szybki, oczka z pomidora
rączki z ogórka i już dzieci mają jedzenia amatora !
Z rzodkiewki włosy, z parówek gąsienice
i już zjadają chętnie do tej pory niejadki- moje córcie , ulubienice !
S SPOSÓB na niejadka to dla mnie "ubarwianie" jedzenia
P PIĘKNE kanapki czy dania podane w bajkowy sposób,spełniające marzenia
O ORYGINALNE zwierzęta, postacie wykonane z owoców, warzyw czy wędliny
S SPRYTNIE tylko po to, by zobaczyć zadowolone dziecięce miny
Ó ÓW niejadki od razu są ciekawe jedzenia, i chętnie wszak próbują
B BA! One wcinająz chęcią, i z apetytem nagle się nie hamują!
N NATURALNIE nie zawsze to pomaga, wtedy wchodzą "telegrzanki"
A ATRAJCYJNE kromeczki pokrojone w kosteczki z teletubisiowej bajki
N NIEZWYKŁE zabawy w "zjadliwego potwora" gdzie ja trzymam kanapkę wiecie
I INTELIGENTNIE się odwracam, a wtedy dziecko gryzie najszybciej w świecie
E EFEKT? Dzieci pojedzone, szczęśliwe i bez grymaszenia
J JEST to sposób na niejadki, który robo dobre wrażenia
A APETYT rośnie w miarę zabawy, my lubimy udawać zwierzęta i inne
D DALTEGO niejadki już jedzą, i nasze zabawy są w tym niewinne !
K KOCHAM swe dzieci więc wciąż zachęcam je do jedzenia
A ANGAŻUJĘ w przyrządzanie i uśmiecham się ładnie.
Sposób na niejadków mam sprawdzony, lecz to nie pierwszy i nie ostatni wynaleziony.
Co jakiś czas owe sposoby już "nie działają", i moje dzieci znów w niejadków się zabawiają.
I już moja w tym głowa by znów wymyśleć coś ciekawego, do jedzenia je zachęcającego!
Pozdrawiam, zatroskany Tata, Tomasz
 oraz

Blog Mama
Znalazłam tu świetny sposób na niejadka, otóż przyda się nam taka biała miseczka a na niej niebieska łatka. Krówka też się wydaje miła, moje dziecko do jedzenia szybko by zachęciła.krówka z dzieckiem usiadłaby razem przy stoliku by dziecko nie robiło przy jedzeniu żadnych wybryków, tylko by śmiało wszystko łyżeczką zjadało, i na podłogę by nic nie spadało. A przecież My wszystkie mamy metodę BLW świetnie znamy i dziecku na psoty przy jedzeniu pozwalamy. Dziecko zamiast jeść ładnie łyżeczką, bawi się w najlepsze ładną miseczką... więc na niebieską krówkę czekamy by pomogła nam przy jedzeniu i uspokoiła nerwy mamy. Mama z krówką dziecko zagada a synek smacznie jedzonko zajada!;-D Krówka to taki symbol maluszka, ponieważ dostarcza smaczne mleczko do dziecięcego brzuszka;) Zapraszam również do mnie na http://blogmama.pl/ 

SERDECZNIE GRATULUJĘ! PROSZĘ O PRZESŁANIE SWOICH DANYCH TELEADRESOWYCH (IMIĘ, NAZWISKO, ADRES I TELEFON)  W CIĄGU 3 DNI na adres mailowy: zuza.malinowska86@gmail.com w tytule wpisując KONKURS CANPOL ! 

65 komentarzy:

  1. Mój sposob na niejadka to kreatywna mama, która z każdego jedzenia wyczaruje coś pięknego i zachęcającego do spróbowania.
    Do zabawy i przygotowań zawsze włączam moją córkę wtedy z jeszcze większa ochotą palaszuje przygotowane przez nas dania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy konkurs i nagrody atrakcyjne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krówka przemiła <3 Życzę wszystkim powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam jeszcze dzieci, więc życzę powodzenia innym biorącym udział :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam dwa sposoby na moją córkę :) Pierwszy z nich to angażowanie Małej w przygotowywanie posiłków. I nie ważne czy szykujemy zwykły rosół, czy lepimy pierogi, Madzia zawsze mi pomaga :) Drugi sposób to nazywanie potraw, np. makaron Popey'a (czyli ze szpinakiem), albo muffinki pizza (z warzywami, szynką i serem) :D Oba te sposoby działają do dziś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ponieważ sama kiedyś byłam takim niejadkiem powiem, jak radziła sobie ze mną moja babcia... Miałam swój ulubiony talerzyk, a na jego dnie widniały cudne, dwa małe kocięta... Zawsze chciałam je zobaczyć... Sposób więc był zawsze prosty- babcia tłumaczyła, że jak zjem wszystko z talerzyka zobaczę kotki :-) I działało !

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde szkoda, że nagrody w konkursie nie przydadzą nam się :/ Życzymy Wszystkim powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam 3latkę i tez niejadek. w sumie nie wiem skąd się to wzięło. jak była młodsza jadła wszystko, a teraz to ona się żywi chyba powietrzem i energią słoneczną :( .
    miseczka bardzo fajna, ale wątpię czy u nas gadżety zachęcą młoda do jedzenia . probowalam wszystko. nawet robiłyśmy razem jedzenie, a żeby widziała co je, a potem jak się pytałam "Oliwia zjesz" to ona "niee, be!" . i taka gadka . no jak tu żyć?

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny konkurs :) Takie nagrody by mi się przydały za jakiś czas, więc spróbuję swoich sił w konkursie :P Zgłaszam się a to moja odpowiedź na pytanie konkursowe:

    Według mnie przede wszystkim posiłki powinny wizualnie zachęcać do ich zjedzenia - dużo kolorów i dodatków mile widziane, w końcu dzieci uwielbiają kolorowe rzeczy. Wybierając np. makaron do zupy zamiast zwykłych nitek czy muszelek warto sięgnąć po taki w kształcie zwierzaków czy literek. Pure z ziemniaków można ułożyć na talerzu w formie chmurki, a fileta z kurczaka podać w formie nuggetsów (wcale nie musi być smażony w głębokim tłuszczu). Nawet zwykłe kanapki mogą przy niewielkim nakładzie pracy wyglądać bajkowo - w internecie inspiracji jest naprawdę mnóstwo. W przypadku kanapek bardzo "plastycznym" elementem jest ser żółty - przy pomocy wykrawaczek do ciastek można z niego wyczarować "ozdoby" na kanapki - kwiatuszki, serduszka, pieski, kotki... :D Jeśli dziecko nie przepada za warzywami i owocami to można je przemycić do diety w formie smoothie czy koktajli. Te można nalać do szklanek warstwowo np. czerwony, zielony i żółty i jakoś fajnie zachęcająco ponazywać (czerwony, zielony i żółty to np. kolory przypominające sygnalizację świetlną). Według mnie kreatywność to słowo klucz, jeśli chodzi o sposoby na niejadka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako, że nie mam dzieci to nie będę brała udział ale życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na mnie działała specjalna zastawa ze zwierzakami na dnie, schowane postacie bardzo kusiły także jedzenie szybko umykało. Na moją córkę niestety wrażenia to nie zrobilo. Tu miałam nie lada kłopot, z którym długo nie mogłam sobie poradzić. Pierwszym sposobem było nagradzanie aczkolwiek na dłuższą metę było dość kosztowne, więc zaczęłyśmy przygotowywać posiłki wspólnie co zdecydowanie pomogło! Podjadanie podczas ich przygotowywania to norma, więc plusem jest, że córcia ma nawet większy apetyt 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na każdego działa co innego, jak widać :D

      Usuń
  12. Jestem mamą 3 dzieci. Najstarsza już 17-latka nie tolerowala warzyw w żadnej postaci. Na ich widok miała odruchy wymiotne więc jej nie zmuszalam,za to przemycalam tak żeby nie widziała. Miksowalam wszystko co się da i jadła. W czasie dojrzewania wszystko się zmieniło,warzywa wcina aż jej się uszy trzęsą😂. Młodsza córka(11 lat) wzięła przykład z siostry i było to samo😌w tej chwili je już większość warzyw. Moc dojrzewania jest,zmieniają się upodobania i gusta☺ Co do synusia (20 miesięcy)"gdzie jedzenie tam mój syn"- narazie nie ma problemu.Powodzenia w konkursie☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moja córka ma 15 miesięcy i zdarza jej się wymyslać już- rośnie charaterek.

      Usuń
  13. Nie mam bobaska, więc nie biorę udziału, ale konkurs bardzo fajny! ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Sposób na niejadka
    To nie byle jaka gratka
    Aby maluchowi coś przygotować
    By go stale nie pilnować
    Aby danie mu zasmakowało
    I na co dzień go zaskakiwało
    Każda mama musi się wysilać
    Nieco trochę się przymilać
    Pełno miłości okazywać
    I do ciekawych historii
    W między czasie nawiązywać
    Tak, aby jedzenie było czymś przyjemnym
    W życiu maluszka - nie obojętnym,
    Aby pociecha siłę i zdrowie miała,
    I ślicznie się przy tym zawsze uśmiechała,
    Trzeba jeszcze ładnie to udekorować
    Aby zaufanie z swoim dziecku odbudować
    I pokazać, mu że gotować dobrze potrafimy
    I sobie razem z tym wszystkim świetnie poradzimy.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nie miałam problemu z jedzeniem u syna, wszystko wcina do dziś
    powodzenia dla wszystkich w konkursie

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam takich dwóch obywateli, którzy na jedzenie sie zbytnio nie rzucają. Dziwię się, bo jak byli mało wszystko wcinali, a warzywa to byl miód malina. A teraz nieeeee.
    Zycze Życzę wszystkim osobom biorącym udział powodzenia. My mamy różne miseczki i nie zdają one egzaminu. Konkurs świetny chociaż moj Olek i Macio już za duzi iż nami jedzą normalnie z talerzy ☺👍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Kuba kiedyś jadł wszystko a teraz prawie nic.

      Usuń
  17. By Tadek niejadek
    Chciał zjeść obiadek
    Zachęcić go trzeba
    I przychylić nieba

    Nie jest to proste
    I tym bardziej łatwe
    Bo gdyby takie było
    Problemu by nie było

    Przepiękny talerzyk
    I cudny widelczyk
    Dodajdzą koloru,
    Tak dla humoru

    Bo każdy już wie,
    Najpierw oko zje,
    Do stołu podano,
    Nieocenione piękno.

    Niedziela czy wtorek
    Sobota czy czwartek
    Okazja, nie okazja
    Ważna jest celebracja

    Czas wspólnie spędzony
    Telewizor wyłączony
    Jedzonko atrakcją
    Stanie się największą

    Czasami też wadą
    Bardziej niż zaletą
    Stają się przekąski
    W nadmiernej ilości

    Zajada więc Tadek
    Widelcem swój obiadek
    Apetyt mu dopisuje
    I dumę mamy czuje

    annakoper10@gmail.com
    Dla córki się przyda, ta krówka jest śliczna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mail potrzebny w przypadku wygranej ;) jeszcze konkurs trwa- ale dzięki ;)

      Usuń
    2. A, proszę nie zwracać na to uwagi, zazwyczaj podpisuję się mailem. :)

      Usuń
  18. Jak wiesz mam trójkę dzieci. Dwójka z nich to ciągłe głodomory, ale najstarszy to typowy niejadek. By zachęcić go do jedzenia przyrządzałam posiłki kolorowe, tworząc z nich na przykład uśmiechniętą buźkę. Robiliśmy także ośmiorniczki z parówek. Dodatkowo podawałam to na fajnym kolorowym talerzu, a kiedy syn chciał bym go pokarmiłam urządzałam z nim zabawę w "leci, samolot leci". Dzięki temu Antoś zjada posiłki bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Orzechy, jogurty, owoce kolorowe
    To są produkty bardzo zdrowe.
    Choć dzieci już coraz częściej to wiedzą
    Wcale tak chętnie tych rzeczy nie jedzą!
    "Chcę czekoladkę! Nie lubię truskawek!"
    - tak mówi mój mój mały, kochany Radek.
    Jednak by zdrowo mógł się rozwijać,
    witamin w jego diecie nie mogę omijać.
    Zrobiłam mu zatem coś bardzo pysznego,
    a przy okazji niezwykle zdrowego.
    Możecie mnie wyzwać wręcz od wariatki,
    lecz upiekłam małemu domowe płatki.
    Dwie szklanki mąki i pół kostki masła
    zagniotłam do uzyskania ładnego ciasta.
    Jogurtu wystarczy mała filiżanka,
    I nie zapomnijmy dodać bananka!
    A kiedy dodamy też tarte migdały,
    powstanie posiłek iście wspaniały!
    Z ciasta kuleczki należy uformować,
    by dzieci mogły je z mlekiem spałaszować.
    W 180 stopniach cierpliwie pieczone
    po 10 minutach są już zrobione!
    Możecie je podjadać lub schować do słoika,
    lecz uwaga - taka pychota bardzo szybko znika! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój synek też bardzo kiepsko ostatnio jje, dlatego postawiłam na kreatywność. Kanapeczki są w kształcie pandy albo samochodu, co bardzo się synkowi podoba. Do tego opowiadanie o przygodach pandy i zjedzone:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sposób mojej mamy zawsze działał. Gdy mój bratanek nie chciał jeść bardzo grzecznie prosiła go o pomoc i zdegustowanie danej potrawy, gdyż nie wiedziała jakiej przyprawy jeszcze dodać, bo czegoś jej brakuje. Zaczynało się o od łyżki na spróbowanie, a kończyło się na talerzu i dokładce :P. Mi zawsze udawało się zachęcić do jedzenia przez zabawę. Bawimy się razem, ale w międzyczasie ja coś tam podjadam I mój kompan do zabawy również. Efekt murowany :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam nadzieję, że mój syn będzie chętnie jadł posiłki. Wydaje mi się, że fajnym sposobem może być robienie kolorowych kanapek wspólnie z dzieckiem 😊

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mam jeszcze dzieci, ale wydaje mi się, że każdy sposób jest dobry. Każde dziecko jest inne i dlatego tez nie ma jednego sposobu, który sprawdzi się u każdej mamy. Jeżeli np. dziecko przejawia zdolności kreatywne (a raczej każde takie ma) to można przemycać posiłki w postaci zabawy. np. poprzez grę typu: mały masterchef, wizyta w restauracji, wspólne kucharzenie i td.
    Życzę powodzenia wszystkim mamom niejadków:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie ten problem na szczęście nie dotyczy. Moje dzieci znowu w druga stronę, czasami trzeba ograniczyć bo jedzą za 10.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój syn jest niejadkiem tzn.moze nie tyle niejadkiem co wybredny. Ja po prostu przygotowuje potrawy,ktore on lubi. Mam jednak problem ze śniadaniami do szkoły. On nie chce jeść wędliny, ani sera, ani serkow. Muszę nieźle kombinować

    OdpowiedzUsuń
  26. Tym razem życze wszystkim powodzenia, a ten kubeczek mamy i bardzo go polecam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój sposób na mojego niejadka jest prosty gdy nie chce jeść to mówię że jej tato zje za nią to mała żeby nie zjadł jej to szybko wcina. Ogólnie bardzo lubi rywalizację więc robimy zawody kto pierwszy zje a później dostaje małe nagrody.

    OdpowiedzUsuń
  28. o tak tu ważna jest kreatywność, świetny sposób to pyszne, kolorowe dania i piękne dziecięce akcesoria :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  30. Tosia jadła wszystko z zapałem
    I żadna nowość nie była niewypałem
    Problem przy mięsku się pojawiły
    I nas bardzo zdziwiły
    Babcia papkę jej dawała
    A ona pluła i jeść przestawała
    Próbowała Tosię zainteresować
    Uśmiechała się, wszystko, żeby zaczęła pałaszować
    Śpiewała piosenki i pajacowała
    A Tosi wcale to nie interesowało
    Ręce załamywała
    I mocno główkowała
    Zupę z kalafiorem ugotowała
    I na obiad testowała
    O dziwo córa zjadła z apetytem
    Cały talerz wymiotła zatem
    Zupka córci posmakowała
    Więcją często będzie gotowała
    Tosia zupy je z apetytem
    A czasem wręcz z zachwytem
    Jedynie towarzystwo mieć musi
    Inaczej pluje i udaje, że się dusi
    Nasz sposób to obiady wspólnie jedzone
    I to wcale nie jest przesadzone
    Tosia je tyle ile potrzebuje
    I już więcej nie pajacuje
    Gdy już nie chce jeść to jej nie daje
    Zgłodnieje to wtedy coś szybko dostaje
    Najlepiej, gdy wszyscy to samo jemy
    Wtedy z uśmiechem razem pałaszujemy;)
    Przykład z góry jej dajemy
    I zdrowe nawyki w niej siejemy
    Razem zdrowo się odżywiamy
    I problem niejadka na bok odstawiamy;)

    OdpowiedzUsuń
  31. By dziecko zjadło obiadek cały
    I miało siły na resztę dnia,
    Problem się rodzi wtedy niemały,
    Gdy obiad z dzieckiem za nic współgra.
    Biorę widelec,albo łyżeczkę,
    Robię samolot i z papryki słońce.
    Zakładam nawet na głowę miseczkę,
    Lub brudzę twarz w pszennej mące.
    Wygłupiam się śmiało, świetnie mi idzie
    Udaję małpkę albo i słonia!
    Maluch zerka,jak ziemniaki gryzę,
    Zaraz papuguje i robi to co ja!
    Grunt się nie poddać,
    Pozytywnie się nastawić.
    Obiadowym rytuałom wesoło się oddać,
    A będziecie z malcem się dobrze bawić.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mój sposób działający w 100 % to wyluzowanie się w tym temacie i zrezygnowanie ze słodkości. Badania potwierdzają, że apetyt u dzieci bez cukru jest zawsze w normie!
    Jeśli jednak chcesz czasem dać coś słodkiego to dużo daje schludne i czyste miejsce jedzenia, jakieś drobne dekoracje talerza do zjedzenia, no i przyzwyczajenie swoje robi. Czyli nie ugina się po pierwszych niepowodzeniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat moja córka nie wie co to słodycze- a syn pierwszy kawałek czekolady zjadł w wieku 4 lat!

      Usuń
  33. Moja córeczka Alicja to wielki niejadek,
    wielki to wyczyn z mojej strony by wcisnąć jej obiadek!
    Choć dopiero 5 miesięcy ma,
    przy jedzeniu nieźle w kość mamie da!
    Jednak ja mam swoje sposoby by ją ze spokojem nakarmić,
    i z córeczką przy tym radośnie zabawić :)
    Robię słodkie minki,łaskoczę i śpiewam,
    jak trzeba to i po kuchni z łyżeczką biegam.
    Odwracam jej uwagę od jedzenia,
    choć czasem nie uniknę marudzenia.
    Wówczas karmić ją przestaję i czekam,
    aż sama zacznie się domagać jedzenia.
    Ciężko jest czasem,no ale cóż poradzić,
    taki urok córeczki,jej uśmiech potrafi wszystko wynagrodzić!
    Trzeba pamiętać,że nie można na siłę karmić niejadka,
    nie chce,uśmiechnij się i zabaw gagatka =D

    OdpowiedzUsuń
  34. By moja córeczka codziennie zajadala
    Kreatywność z mojej strony musi płynąć nie mała.
    Na początek obiadek musi być kolorowy, ładnie ułożony na talerzu, z warzyw złożony i bardzo zdrowy.
    Kolejny krok do sukcesu
    To przygotowanie miejsca do jedzenia- by maluch mógł zajadać bez stresu.
    Miseczka, łyżeczka i folia wokół krzesełka
    By z rozrzucania i brudzenia była radość wielka.
    I teraz główny klucz do sukcesu- to taniec i śpiewanie, które przypada w udziale mamie. I tak rozśpiewane że smakiem zajadamy, trochę się budzimy, trochę jedzenia czasem porozrzucamy.
    Historyjki i bajki wymyślamy
    A na koniec w nagrodę za super zjedzony obiadek- ulubione kakao wypijamy i biszkopty zajadamy. Taki oto sposób na naszego niejadka mamy.
    Ewelina P.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mój sposób na niejadka to zabawa w jedzenie
    kanapki przypominające zwierzęta , robiące wrażenie,
    główki i brzuszki z szybki, oczka z pomidora
    rączki z ogórka i już dzieci mają jedzenia amatora !
    Z rzodkiewki włosy, z parówek gąsienice
    i już zjadają chętnie do tej pory niejadki- moje córcie , ulubienice !

    S SPOSÓB na niejadka to dla mnie "ubarwianie" jedzenia
    P PIĘKNE kanapki czy dania podane w bajkowy sposób,spełniające marzenia
    O ORYGINALNE zwierzęta, postacie wykonane z owoców, warzyw czy wędliny
    S SPRYTNIE tylko po to, by zobaczyć zadowolone dziecięce miny
    Ó ÓW niejadki od razu są ciekawe jedzenia, i chętnie wszak próbują
    B BA! One wcinająz chęcią, i z apetytem nagle się nie hamują!

    N NATURALNIE nie zawsze to pomaga, wtedy wchodzą "telegrzanki"
    A ATRAJCYJNE kromeczki pokrojone w kosteczki z teletubisiowej bajki

    N NIEZWYKŁE zabawy w "zjadliwego potwora" gdzie ja trzymam kanapkę wiecie
    I INTELIGENTNIE się odwracam, a wtedy dziecko gryzie najszybciej w świecie
    E EFEKT? Dzieci pojedzone, szczęśliwe i bez grymaszenia
    J JEST to sposób na niejadki, który robo dobre wrażenia
    A APETYT rośnie w miarę zabawy, my lubimy udawać zwierzęta i inne
    D DALTEGO niejadki już jedzą, i nasze zabawy są w tym niewinne !
    K KOCHAM swe dzieci więc wciąż zachęcam je do jedzenia
    A ANGAŻUJĘ w przyrządzanie i uśmiecham się ładnie.

    Sposób na niejadków mam sprawdzony, lecz to nie pierwszy i nie ostatni wynaleziony.
    Co jakiś czas owe sposoby już "nie działają", i moje dzieci znów w niejadków się zabawiają.
    I już moja w tym głowa by znów wymyśleć coś ciekawego, do jedzenia je zachęcającego!
    Pozdrawiam, zatroskany Tata, Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  36. Mój niejadek to wyzwanie,
    A więc trudne mam zadanie,
    By nakłonić go do zjedzenia,
    Nie obejdzie się bez marudzenia.
    Mama swój pomysł jednak posiada,
    I wiele starań do tego dokłada,
    Aby maluszek zjadał smakołyki,
    Opróżniały się w mig jego talerzyki.
    Mój sposób na niejadka jest dość ciekawy,
    Nie obejdzie się przy posiłku bez zabawy,
    Bo gdy maluch niechętnie patrzy na posiłek,
    Do akcji wkracza mama i jej wielki wysiłek.
    Talerz wciąż pełny, więc czas na jedzenie,
    Na bok odchodzi niejadka już marudzenie,
    Na łyżeczce pyszna zupka, ach leci do buzi,
    Uwaga tylko, niech się nikt nie pobrudzi.
    Maluch wciąż patrzy więc kierunku zmiana,
    Teraz mama będzie łyżeczką dokarmiana,
    I już mam łyżeczkę do buzi swej włożyć,
    Kiedy maluszek postanawia starań dołożyć.
    I tak się kończy historia mamy i niejadka,
    Muszę przyznać, że wyszła mi z tego zagadka,
    Bo jak to się dzieje, że gdy zjeść chce mama,
    Mając pełną łyżeczkę zupki zostaje z nią sama.
    Zamiast zupki w buzi ląduje pusta łyżeczka,
    Bo taka zabawa przy obiedzie cieszy syneczka,
    Aby zachęcić mojego niejadka do zjedzenia,
    Trzeba poświęcić chwilę do krótkiego zabawienia.
    A już po chwili mama na łyżeczkę smakołyk nakłada,
    I już jest blisko, już łyżeczkę do swej buzi wkłada,
    Kiedy okazuje się, że łyżeczka pusta została,
    Bo mama niejadka zabawą do zjedzenia przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  37. Znalazłam tu świetny sposób na niejadka, otóż przyda się nam taka biała miseczka a na niej niebieska łatka. Krówka też się wydaje miła, moje dziecko do jedzenia szybko by zachęciła.krówka z dzieckiem usiadłaby razem przy stoliku by dziecko nie robiło przy jedzeniu żadnych wybryków, tylko by śmiało wszystko łyżeczką zjadało, i na podłogę by nic nie spadało. A przecież My wszystkie mamy metodę BLW świetnie znamy i dziecku na psoty przy jedzeniu pozwalamy. Dziecko zamiast jeść ładnie łyżeczką, bawi się w najlepsze ładną miseczką... więc na niebieską krówkę czekamy by pomogła nam przy jedzeniu i uspokoiła nerwy mamy. Mama z krówką dziecko zagada a synek smacznie jedzonko zajada!;-D Krówka to taki symbol maluszka, ponieważ dostarcza smaczne mleczko do dziecięcego brzuszka;) Zapraszam również do mnie na http://blogmama.pl/

    OdpowiedzUsuń
  38. W naszym domu był duży dębowy stół przy którym zasiadała cała rodzina i zajadała wspólnie posiłek Bardzo miło wspominam te czasy ponieważ właśnie przy tym stole opowiadaliśmy o naszych radościach i troskach Rodzice mieli czas tylko dla nas Bardzo chciałabym w swoim domu również wprowadzić ten zwyczaj Myślę , że mi się to udaje :) Wspólne posiłki to również sposób na pokazanie dziecku jak zachowujemy się przy stole Dziecko czerpie wzorce z dorosłych wiele rzeczy naśladuje, więc jeśli damy dobry przykład to łatwiej będzie osiągnąć cel Wspólne przygotowywanie posiłków daje dużo radości dzieciom i nie tylko My z naszym maluszkiem dużo rozmawiamy Nazywamy warzywa, opowiadamy ciekawe historie , żeby go zachęcić do poznawania nowych smaków Ostatnio był u babci i z jej ekologicznego ogródka zbierał cudowną marchewkę Dzięki takiej lekcji posiłek jest dużo smaczniejszy Ważna jest też cierpliwość i kreatywność mamy Kiedy mój maluszek dostał na obiad brokuła nie był tym zachwycony Postanowiłam go przygotować w innej postaci z innymi warzywami i o dziwo brokuł został zjedzony :) Dzieci też jedzą oczami sposób podania dania ma ogromne znaczenie Na talerzu powinno być zdrowo i kolorowo to zachęci maluszka do jedzenia Nie ukrywam, że taka piękna krówka bardzo uprzyjemni nam posiłek więc chętnie o nią gramy i kciuki trzymamy :)


    OdpowiedzUsuń
  39. Serdecznie gratuluję zwyciężczyniom ☺

    OdpowiedzUsuń
  40. OOOO SUPER ! WYGRALIŚMY JUUPI;-) JUŻ CIĘ KOCHAM Zuzanno!;-;D
    Zapraszam na mój blog http://blogmama.pl/

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam każdą komentującą osobę.
Obserwuję również większość z nich.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger