czwartek, 10 sierpnia 2017

Vabun for Lady No 5


Pewien czas temu, pokazywałam Wam nowe perfumy, które sygnowane są nazwiskiem Małgorzaty Rozenek-Majdan, znanej powszechnie jako perfekcyjna Pani domu- Vabun for Lady No 1. Dziś chcę pokazać Wam kolejne- Vabun for Lady No 5


Czym jest Vabun?


Linia Vabun to perfumy od Radosława Majdana. Kojarzą mi się z mężczyznami pewnymi siebie, dojrzałymi i aktywnymi fizycznie. 



Vabun oznacza złotego jastrzębia. Jest to indiański odpowiednik znaku zodiaku Radosława Majdana. Radek ma słabość do kultury indiańskiej, w związku z czym zależało mu na tym, aby nazwa perfum do tego nawiązywała. Mężczyzna Vabun jest zmysłowy i intrygujący. Uwielbia żyć chwilą, nie boi się sięgać po rzeczy, których pragnie. Taka osoba zawsze wierzy w swój niezawodny instynkt.
Wersja for Lady została podpisana przez żonę Radosława i są to zapachy stworzone z myślą o niej. 

Paczka przyszła do mnie w błyskawicznym tempie i w takim samym- wręcz ekspresowym- zaczęłam testy nowego zapachu od Pani Małgorzaty. Perfumy przyjechały zapakowane w różowy kartonik ze złotym napisem.




W środku znalazłam flakonik w kształcie sześcianu, z takim samym napisem jak na pudełeczku. Niczym nie różnią się wyglądem od poprzedniej kompozycji zapachowej o której Wam pisałam. 




Kolor perfum jest taki sam jak ten na pudełeczku- delikatny róż, który kusi aby go powąchać. 


Do jakiej kategorii zapachowej należy zaliczyć ten zapach?

Kwiatowo-drzewnej


Nuta głowy: bergamotka, liczi.
Nuta serca: drzewo różane, róża.
Nuta bazy: kamelia, nuty drzewne.


Ta propozycja zapachowa bardzo mi się spodobała. Jest delikatniejsza od swojej poprzedniczki- chociaż też mocna- to nie tak ciężka. Myślę, że jest to idealny zapach na takie dni jak mamy teraz- ponieważ jest rześka i idealna na co dzień. 
Podobnie jak No 1, chwilę po psiknięciu na ciało- zapach jest dość mocno wyczuwalny. Jednak po chwili pięknie "stapia" się z naszym ciałem i daje piękny, delikatnie słodki aromat. Mimo wszystko są bardzo eleganckie, nie pachną tanio- i nie przypominają mi żadnej perfumy jaką do tej pory poznałam. 
Najbardziej wyczuwalny dla mnie aromat w tym przypadku to bergamotka- której zapach uwielbiam. To ona sprawia, że te perfumy pokochałam od pierwszego razu!

Atomizer ukryty pod przezroczystym plastikowym korkiem jest dobry- nie zacina się, nie przecieka- przy jednym naciśnięciu dozuje potrzebną ilość zapachu na ciało- ja zawsze psikam się tylko raz. Im mniej- tym lepszy efekt. 


Jeśli chodzi o trwałość, to oceniam ją na dobrą- trzymają się około 6-8 godzin, więc moim zdaniem wystarczająco długo. 
Myślę, że zapach ten przypadnie do gustu Paniom, które lubią typowo kwiatowe zapachy, nie ciężkie i nie przesadzone. Świetnie sprawdzi się w pracy, albo na spacerze z rodziną. 
Dostępne są w drogeriach Hebe.

Miałyście już okazję poznać się z zapachami od Pani Małgorzaty Rozenek-Majdan? Która wersja bardziej przypadła Wam do gustu? 

47 komentarzy

  1. Przyznam Ci szczerze ze nr1 niedokonca trafił w moj gust. Natomiast no5 bardzo polubilam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No.1 jest bardzo specyficzna i typowo kobieca. Ta jest bardziej dziewczęca, że tak powiem.

      Usuń
  2. Jeśli no.5 jest delikatniejszy, to pewnie mi się bardziej spodoba. Mam no.1 i jest dość mocny. Ten jest widze bardziej kwiatowy, a ja akurat lubie takie zapachy 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już gdzieś genezę powstania nazwy tych perfum i to bardzo oryginalny pomysł! :) ciekawi mnie ten zapach od M. Rozenek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o powstaniu nazwy w poprzednim poście ;)

      Usuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tych perfumach, ale poszukam ich w sklepie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygladaja ladnie i nuty zapachowe rowniez moje :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Także ostatnio poznałam zapach No5 i jestem zachwycona ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam okazji ich wypróbować, ciekawe jak pachną.

    OdpowiedzUsuń
  8. przyznam, że jeszcze ich nie testowałam pomimo, że perfumy mam. i po Twojej recenzji, aż ciekawa jestem czy mi się spodobają czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładnie się prezentują, ciekawe czy spodobał by mi się zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię takie proste flakony. Po nutach myślę jednak że bardziej odpowiadałby mi wariant no1.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę sprawdzić, jak pachną, bo lubię kwiatowe nuty zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kobiecy i delikatny zapach czyli nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne się prezentują. Chętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten zapach i bardzo lubię, chociaż pierwszy kontakt tego nie zapowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę wypróbować koniecznie obie. Cudna buteleczka. :)

    Pozdrawiam!
    kwiatki-wariatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubie kwiatowe nuty, bądź kwiatowo-owocowe, lecz te mi nie przypadły do gustu, być może przez orientalne nuty

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię zapach bergamotki i ogólnie kompozycje kwiatowe, więc zapewne to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi też ta wersja spodobala sie bardziej od poprzedniczki

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że mam daleko do Hebe, bo chciałabym zapach sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja bardzo lubie ten zapach, pasuje do mnie idealnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Z każdym postem jestem bardziej przekonana ! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sam flakonik kusi :) Nie jest taki przesadzony jak niektóre ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Początkowo nie byłam przekonana do tych perfum, ale po Twoich poprzednich postach wybrałam się do Hebe żeby je wypróbować i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ○1 i bardzo przypadły mi do gustu xd ale z chęcią bym poznała także ○5

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam ich jeszcze, ale muszę w końcu iść do Paco ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytałam już o kilku rodzajach perfum Małgorzaty Rozenek i większość opinii jest pozytywnych. To mnie przekonuje i chyba skuszę się na któreś

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię Rozenek i bardzo ciekawią mnie te perfumy 😊

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam każdą komentującą osobę.
Obserwuję również większość z nich.