wtorek, 8 sierpnia 2017

Pomidor, Brokuł a może Czerwone wino? Maseczkowy raj od TONYMOLY


Od pewnego czasu jestem wielką fanką wszelkiego rodzaju maseczek do twarzy. Nie ważne czy są w płachcie, peel off czy zmywalne- wszystkie bardzo lubię :) Te, które chcę dziś Wam pokazać szczególnie zwróciły moją uwagę ze względu na ich ciekawe opakowania jak i składy. Mowa o maseczkach I'm Real TONYMOLY. 


I'm Real to seria maseczek w płachcie opartych na 100% miąższu złożonych z trzech warstw, aby zapobiec utracie ich właściwości. Specjalnie opracowana tkanina idealnie przylega do twarzy i pomaga w absorpcji składników odżywczych. 



Warianty:


  • Aloe - Nawilżenie
  • Avocado - Odżywienie
  • Broccoli - Witalność
  • Lemon - Rozjaśnienie
  • Makgeolli - Oczyszczenie
  • Pomegranate - Elastyczność
  • Rice - Czysta skóra
  • Seaweeds - Oczyszczenie
  • Tea Tree - Wygładzenie
  • Tomato - Rozświetlenie
  • Red Wine - Pore Care


Sposób użycia: Nałóż maseczkę dopasowując ją do kształtu twarzy tak, aby wszędzie przylegała równomiernie. Pozostałości esencji, które mogą znajdować się w opakowaniu wklep w szyję. Po 20-30 minutach zdejmij maskę i wklep pozostałości produktu.



Do testów wybrałam sobie trzy warianty- Pomidor, brokuł oraz czerwone wino. Nie chciałam brać ich za wiele na wszelki wypadek, gdyby się nie sprawdziły. 


Pierwsza jaką wypróbowałam była ta z czerwonym winem.




Jest to maska oczyszczająca. Ekstrakt z czerwonego wina daje efekt zmniejszenia porów i oczyszczenia na skórze. Polecana do trudnej cery. Posiada potrójną warstwę, a esencja którą jest nasączona błyskawicznie wchłania się w skórę.


Zastanawiałam się czy będzie czuć zapach wina. Powiem Wam, że czuję delikatną nutę jednak jest to prawie nie wyczuwalne. Esencji na masce jest dość sporo, nakładając niemalże spływa z twarzy. Ja rozsmarowuję ją na szyję i dekolt aby nic się nie zmarnowało :P Nałożona na buzię daje fajny odświeżający efekt, nie odkleja się i nie zsuwa. Po zalecanym czasie ściągam z twarzy i resztki które się nie wchłonęły wklepuję w twarz. Po zastosowaniu moja cera nabrała blasku, jest widocznie oczyszczona- jak po dobrym toniku. Przez cały dzień po zrobieniu maseczki twarz była fajnie zmatowiona i wyglądała promienniej.


Kolejna, to maska pomidorowa.




Maska rozświetla cerę, nawilża i zmiękcza suchą skórę dzięki naturalnym ekstraktom z pomidora. jest on bogaty w aminokwasy, które mają działanie rewitalizujące, a twarz będzie promieniowała blaskiem. 


Tą maseczkę nałożyłam, kiedy zauważyłam suche skórki na mojej twarzy. Mimo, iż używam peelingów, to czasem zdarzają się takie niedoskonałości. Ta wersja, jak i wszystkie, które tu pokazuję- również posiada dużo esencji, którą można wklepać w szyję i dekolt, aby się nie zmarnowała. Nie wywołała u mnie żadnej niechcianej reakcji alergicznej. Zapach lekko ziołowy- jednak nie wyczuwam w nim pomidorów- a szkoda. Po zastosowaniu zauważyłam fajne zmiękczenie wspomnianych skórek, które pięknie odeszły z twarzy po delikatnym masażu. Cera wygląda na zrelaksowaną i świeżą.


Ostatnia z trzech masek, które wypróbowałam, to wersja brokułowa:




Ekstrakt z brokuł chroni skórę przed nadmiernym wysuszeniem, zanieczyszczeniem i promieniowaniem UV. Maseczka posiada potrójną warstwę, a esencje którymi jest nasączona błyskawicznie wnikają wgłąb skóry. Jest to wariant rewitalizujący.


Ta maska jest idealna na upalne dni takie jakie ostatnio panowały w całej Polsce. Nawet w moich Suwałkach- na które niektórzy mówią "Polski biegun Zimna" były tak gorące, że ciężko było usiedzieć w domu. Należę do osób, które muszą chociaż na chwilę wyjść z domu, więc moja cera ciągle narażona jest na szkodliwe promieniowanie UV. 

Maskę z brokuła użyłam właśnie w jeden z tych upalnych dni- z samego rana, zaraz po oczyszczaniu twarzy. Zapach również lekko ziołowy, kolor biały- tak samo jak reszta. 
Po zastosowaniu moja skóra była jakby bardziej napięta i nawilżona. Mimo długiego spaceru w pełnym słońcu, nie zrobiła się zaczerwieniona, co jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem jak i plusem. Działanie tej maski najbardziej przypadło mi do gustu.



Wszystkie trzy bardzo mi się spodobały i jestem pewna, że wrócę do nich jeszcze nie raz. Na pewno wypróbuję inne warianty i opowiem o nich dla Was w przyszłości. Wszystkie te maseczki dostępne są w największej Polskiej Drogerii Internetowej SuperKoszyk.pl 





A na sam koniec chciałabym, abyście przeczytały artykuł (na portalu Idealna na którym jestem ambasadorką) o najczęściej popełnianych błędach przy używaniu maseczek w płachcie. KLIK


52 komentarze

  1. maskę brokuł chętnie bym wypróbowała ! ps. Kocham Suwałki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! A do Suwałk zapraszam! :)

      Usuń
    2. Ja również czuję się zaciekawiona brokułem. BTW bardzo oryginalny składnik jak na maseczkę do twarzy :]

      Usuń
  2. O kurcze! Ale super! Pierwszy raz widzę takie opcje :) Chyba wzięłabym pomidorka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam w szoku kiedy je zobaczyłam pierwszy raz. Polecam wypróbować- warto!

      Usuń
  3. bardzo ciekawe warianty :D myslalam,ze beda pachniec brokułem czy pomidorem haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również tak myślałam- żałuję, że tak nie jest.

      Usuń
  4. Ooooooo przytuliła bym wszystkie, ale najbardziej tę winną ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale mega te maseczki! :D Nigdy takich nie widziałam. Jako wielka fanka pomidorów, skusiłabym się na nią. Muszę przyznać, że chyba nie chciałabym, by pachniała pomidorami, więc to akurat mi pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam zapach świezych pomidorów. Sadzę na balkonie koktajlowe więc mam na co dzień takie aromaty ;)

      Usuń
  6. Ja bym chciała na bogato- z winem :D Aktualnie potrzebuję czegoś mocno oczyszczającego, a tylko tak moge teraz przyjąć alko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he :) W takim razie wypróbuj- na pewno procenty nie pójdą w krew ;)

      Usuń
  7. Również lubię maseczki w płachcie. Ta brokułowa szczególnie mnie zainteresowała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne rozwiązanie- takie maseczki. Polecam jak najbardziej!

      Usuń
  8. Kupiłam cały zestaw, też będę testować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta maseczka z wina mnie zaciekawiła. Ogólnie z wina zawsze inaczej korzystam a tu proszę coś nowego

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale efekt na twarzy genialnie wygląda 😍 ja sie troszkę miseczek boję. Zazwyczaj mialam po nich czerwoną twarz 😐

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś musiało uczulić- jednak nie każda musi taki efekt wywoływać- może warto spróbować czegoś nowego?

      Usuń
  11. Całkowita nowośc dla mnie. Zazwyczaj maseczki sa z owocami. Muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zaskoczona- dlatego postanowiłam je wypróbować! :D

      Usuń
  12. oj nie znałam wcześniej tych produktów, zaintrygowałaś mnie strasznie zwłaszcza ten pomidor.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym pomidorka. Autor nieźle zaszalał z inwencją twórczą :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z pewnością z chęcią bym wypróbowała wino..

    OdpowiedzUsuń
  15. Z chęcią przetestuje je na sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne, sama bym chętnie wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  17. Smakowita i bardzo ciekawa opcja. Brokułowa by mi przypasowała, z tego co piszesz fajnie działa na skórę wrażliwą na słońce. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wypróbowałabym wszystkie, noo oprócz czerwonego wina, bo go nie cierpię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam maski w płachcie, to mój zdecydowany faworyt ze wszystkich masek:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham pomidory i myślę, że właśnie ta wersja jest dla mnie :D Ja polecam bardzo maski w płachcie od Dr. Jart+!

    OdpowiedzUsuń
  21. znakomite ! Nie znam ale kupię bo zachęcają do kupna heheh

    OdpowiedzUsuń
  22. Powiem tak:) Do tej maseczki z winem dodać lampkę wina i nie tylko skóra będzie błyszczeć, lecz oczka również, hehe
    w sumie, to namówiłaś mnie oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha :D Ja tak lubię się relaskować :D

      Usuń
  23. Pierwszy raz o nich słyszymy! Opakowania mają super! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Super maseczki nawet o nich nie słyszałam musze je szybko wypróbować.

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam każdą komentującą osobę.
Obserwuję również większość z nich.