piątek, 28 kwietnia 2017

Maski od Maurisse


Pewien czas temu na moim facebooku pisałam Wam, że otrzymałam dwie maski od firmy Maurisse do testów. 

Marki osobiście nie znałam, trochę czytałam o niej w internecie, jednak styczności osobiście nie miałam.



Każda z nich jest podwójna. A raczej była :P Można stosować je na dwa sposoby. 

Jeżeli Twoja skóra potrzebuje delikatnego oczyszczenia, odżywienia i nawilżenia trzeba saszetkę zgiąć w pół i naciąć wzdłuż wyznaczonych linii. Wyciskać obie na raz i równomiernie nakładać na twarz, po 19 minutach zmyć. 
Jeśli natomiast potrzebujesz aktywnej, skupionej na konkretnych partiach twarzy pielęgnacji, jedną część maseczki nakłada się na policzki, szyję i pod oczy, a drugą na czoło nos i brodę. Po 20 min spłucz. 










Ja wybrałam wariant pierwszy, czyli zmieszanie dwóch na raz :) Maska którą mam na twarzy na zdjęciach poniżej to maska łagodząca z oczyszczającą- fioletowa wersja.

Wyglądało to tak:



Na instagramie ktoś zauważył, że maseczka świetnie podkreśla kolor moich oczu ;) No i faktycznie- są szare jak ona, chociaż mają też trochę zieleni w sobie, której niestety tu nie widać :P 

Po nałożeniu maseczki czułam delikatne pieczenie twarzy, jednak nie było ono uciążliwe i nie zmywałam jej wcześniej jak w instrukcji wskazane. 
Po zmyciu nie miałam śladów zaczerwienień, więc nie uczuliła mnie i nie zaszkodziła. Skóra po niej była widocznie nawilżona i gładka w dotyku. Wyrównała koloryt mojej skóry i widocznie ją odżywiła. Zapach jest dość intensywny czego nie lubię w kosmetykach ale po zmyciu jej z twarzy znika. Po jakiejś godzinie jednak czułam delikatną tłustość na mojej skórze- ten efekt mi się nie spodobał. Uważam, że dla mojej cery okazała się za "ciężka".

Wariant zielony, czyli maska nawilżająca sprawdziła się jednak o wiele lepiej. Również użyłam jej jako podwójną maskę. W przypadku tej- nie czułam żadnego pieczenia, zapach bardzo mi odpowiadał a skóra po zabiegu była w świetnym stanie. Mimo iż jest to maska nawilżająca, nie czułam przeciążenia mojej cery, tak jakby wchłonęło się w nią tyle ile potrzeba. 

Podsumowując:

Podoba mi się w tych maskach możliwość użycia ich na dwa sposoby. Specyfiku w środku jest wystarczająco dużo, dla mnie nawet trochę zostało. Wariant nawilżający to strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o moje potrzeby, ten drugi sprawdził się nieco mniej, ale wiadomo, że kosmetyk trzeba dobrać do swoich potrzeb. Na pewno sięgnę po nie niejednokrotnie. Jestem bardzo zadowolona, że mogłam się z nimi zapoznać.








18 komentarzy

  1. maseczki wydają się super - chyba skuszę się na ten wariat nawilżający

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jakoś nie mogę się przekonać do maseczek

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam maseczki :D a tych nie widziałam, ale zapowiadają się super. bede musiala ich poszukac. choc dzis byłam w rossmannie i widzialam te w płacie , które testowałam ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie po sklepach nie chodzę więc nie widzę ich nigdzie :P

      Usuń
  4. Trzeba mieć jeszcze czas na maseczki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz sie spotykam z tym, że maseczkę można użyć na 2 sposoby😊 ciekawa sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam tej firmy, ale po tak pochlebnych słowach sięgnę po nie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja często stosuję maski. Zaciekawiła mnie ta oczyszczająca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maski :) a zwłaszcza te w których wyglądam jak kosmitka, dzieci przynajmniej dadzą się chwilę zrelaksować hehe ;)
    Nie, tak serio z przyjemnością wypróbuje.
    Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama bym je chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko stosuje maseczki, ale po twojej recenzji chętnie po jedna z nich siegne .

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie jakos maswczki nie kręcą 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Dotychczas też nigdy o tych maskach nie słyszałam, ale chętnie na którąś z nich bym się skusiła. Myślę, że świetnie by się sprawdziła ta druga, zielona, ponieważ ostatnio mam strasznie przesuszoną skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie maseczki ale tych jeszcze nie miałam 😊

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam każdą komentującą osobę.
Obserwuję również większość z nich.