czwartek, 2 marca 2017

Nowości zakupowe- Luty 2017


Ostatnio nie mam w planach żadnych zakupów kosmetycznych, moje półki uginają się pod kosmetykami, więc najpierw trzeba zużyć to co jest, a potem kupować kolejne. Jednak trafiłam na promocje i ciężko było przejść obojętnie 😉


W drogerii Hebe nie jestem zbyt częstym gościem, nie ze względu na moje zamiłowanie do innych sklepów, a lokalizację sklepu. W moim mieście Hebe mieści się w Galerii Handlowej za którą nie przepadam. Ogólnie nie lubię dużych sklepów :P Jest ona również dość daleko od miejsca mojego zamieszkania i nie często jestem w okolicy. Jak jestem- zawsze zajdę 😉

W taki właśnie sposób w zeszłym tygodniu trafiłam na fajne promocje w tej właśnie drogerii.

Jestem wielką fanką maski KALLOS KERATIN, którą używam bez przerwy od dłuższego czasu. Postanowiłam jednak wypróbować też inne maski z tej firmy. 

Na pierwszy ogień poszła maska KALLOS BANANA
jest to Bananowa maska z zawartością aktywnych składników - A, B1, B2, B3, B5, B6, C, witamina E, olej z oliwek i ekstrakt banana - błyskawicznie nawilża, odmładza i pobudza włosy. Tworzy specjalną warstwę ochronną na włosach, dzięki czemu są bardziej odporne na szkodliwe działanie gorącego powietrza oraz inne czynniki atmosferyczne. Rozjaśnia, nadaje gładkość i miękkość suchym, słabym, matowym włosom. 
Pachnie niesamowicie, co również skłoniło mnie do zakupu.




Drugą, którą wybrałam jest KALLOS OMEGA
Kallos maska regeneracyjna Omega z kwasami tłuszczowymi Omega-6 dla suchych, zniszczonych włosów bez połysku. Kwasy tłuszczowe omega-6 są istotne dla zdrowia ludzkiego, ale organizm sam nie potrafi ich wytwarzać. Skóra może absorbować, a następnie użyć kwasów tłuszczowych omega-6, dlatego są stosowane zewnętrznie na skórę. Pomagają stworzyć i wzmocnić barierę ochronną skóry głowy. 
Maska Kallos Omega zapobiega rogowaceniu oraz chroni skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Optymalizuje aktywność fizjologiczną skóry owłosionej.


Pachnie dość przyjemnie, zdecydowałam się na nią ze względu na jej działanie, no i promocję. Za jedną sztukę płaciłam 8,99 zł (cena 1 sztuki przy zakupie 2 sztuk). Bez promocji również drogie nie są, a starczają na bardzo długo :)



Kolejnym zakupem, którego dokonałam jest maskara Maybelline Rocket Volum’ Express. Nie używałam go wcześniej, kupiłam w promocji za 15,99 zł. Jak się sprawuje, napiszę po pewnym czasie używania, na razie nie mam zdania. 


Oprócz tuszu na zdjęciu widzicie Eyeliner pen ESSENCE, który należy do moich ulubionych mazaków do kresek. Dzięki niemu nauczyłam się malować równe i piękne kreski na oku. O nim również planuję napisać oddzielny post. Kosztuje on 10,99 zł i jest bardzo wydajny.  

Więcej nic nie kupowałam, bo znowu zawaliłabym sobie łazienkę, a nie na tym rzecz polega.



Znacie moje nowości? 

31 komentarzy

  1. Ile takie maski kosztują. Jestem ich bardzo ciekawa. Strasznie mam suche włosy które się elektryzują i nic na nie nie dziala. Szczotkę nawet myje co drugi dzień bo myślałam że to przez nią. Szampon zmieniłam i nic. Próbowałam odżywkę to tylko dwa dni i później to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je tylko w HEBE i teraz jest promocja jak kupujesz dwie to za sztukę płacisz 8,99- bez promocji 12 zł bez grosza.

      Usuń
  2. Kallosy miałam prawie wszystkie :) Te również u mnie gościły, a aktualnie testuję multivitaminę :) I jeśli dobrze pamiętam tusz też miałam. Ogólnie w drogerii, do której chodzą te odżywki i szampony zazwyczaj kosztują 9 zł, a na promocji kupiłam je za 7 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieście widziałam Kallosy tylko w Hebe, ale poszukiwania trwają nadal :D

      Usuń
  3. ja mialam z kallos, ale czekoladowy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kalloski, bananowy pięknie pachnie, ubolewam tylko nad tym,że zapach nie utrzymuje się na włoskach zbyt długo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że czułam go około 4 godzin na sobie, więc i tak źle nie jest.

      Usuń
  5. Ja teraz używam Kallosa Blueberry, ale potem mam chęć na bananową, mam nadzieję, że znajdę w małej pojemności, bo dopiero jestem w połowie litrowego Blueberry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Hebe są małe też :)

      Usuń
  6. maski kallos są świetne, moje włosy bardzo je lubią

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo :) Już od jakiegoś czasu planujemy zakup tych masek z Kallos, ale dalej nie wiemy którą :/ Jest dużo wybór. Super nowości! Buziaki kochana ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Kallosy to już klasyk :) Stosuję zamiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne są te maski:) warto kupić aby wypróbować:) można też z kimś się podzielić:) bo jest ich dość sporo:-P

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie Kallosy się nie sprawdzają. Miałam też ten tusz w wersji wodoodpornej. Gorszej maskary nigdy nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie zauważyłam, że do najlepszych nie należy ta maskara :/

      Usuń
  11. Uwielbiam maskę bananowa!;) W jakim programie obrabiasz zdjęcia?;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kallos jest świetny! Mimo posiadania maski, chcę właśnie kupić sobie jeszcze te dwie,które masz Ty,żeby ewentualnie stosować je zamiennie. Mam nadzieję,że promocja w hebe jeszcze trwa! 😍
    Ściskam, www.dystyngowanapanna.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Maski też są na mojej liście 😉

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam maskę Kallosa tylko proteinową i też bardzo dobrze mi się spisuje :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Maski Kallos - uwielbiam. Znam również tusz, który swego czasu używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam tą promocje na Kallos ale uznałam, że nie będę wiozła maski do domu z Białegostoku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak już byłaś obładowana :D

      Usuń
  17. Miałam tą maskę bananową i jak dla mnie to trochę za duża pojemność :) długo się zużywa i potem włosy się przyzwyczajają niestety

    OdpowiedzUsuń
  18. och, wyobraź sobie, że ja wczoraj chciałam pójść do Hebe, przyjechałam do galerii, w której się mieści i na parkingu nie było ANI JEDNEGO wolnego miejsca, więc się poddałam :p
    może jutro mi się uda :D maski z Kallosa ogólnie używałam tylko tej zielonej z keratyną i u mnie "robiła robotę" :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ile ja dobrego słyszałam o tych maskach! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dwa pierwsze przedstawione produkty prezentują się ciekawie, z chęcią rozejrzę się za nimi w drogerii. :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Magia słowa

    OdpowiedzUsuń
  21. Za produktami essence nie przepadam, owszem są tanie ale też słabej jakości. Kupiłam kilka kosmetyków z tej firmy w Biedronce, nie jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam każdą komentującą osobę.
Obserwuję również większość z nich.